Michał!!!! !!!!!Po jakiego chu..grzyba poszedleś na nartach grać w squasha?Rozumiem, lansik,bajery,fischery,ale wszystko musi miec swoje granice:D:D:D
A tak poważnie to chyba optymistyczne jest to,że nie puchnie.Niestety nie jestem lekarzem,ale wszelkie kontuzje stawów(kolanowych,skokowych) w moim przypadku łączyly się z opuchlizną.Chociaż przy naderwaniu więzadła pobocznego nie byla to duza opuchlizna.Może jakiś przyczep dwojeczki poszedł?Mam nadzieje,że to nic poważnego,bo skoro oficjalnie jeszcze nie zakończyles sezonu to przecież wszelkie osiągnięcia z niego stracą ważność
Trzymaj się!!!!