Raceman czyzbyś znał kogoś kto na ''brzytewkach'' zrobił sobie kuku na Wielkiej Raczy?:D
Ja tam nikogo do takiego a nie innego ostrzenia przekonywać nie zaierzam.
Zwłaszcza,że nie wszyscy z krawędzi korzystają.Sadząc po ilości jedynek w profilach:D:D:D korzystanie z nich to melodia przyszłości:p
Ale może masz racje,że w serwisach przygotowuja narty na jakiś standardowy ,powiedzmy średnio amatorski poziom.I jeżeli powiesz tylko dzieńdobry i dowidzenia to takie nartry otrzymasz.Ale jeżeli mówisz co cie dokładnie interesuje to powinieneś to otrzymać.Owszem ktoś może sie zapytać czy jesteś tego pewien,czy wiesz z czym sie to wiąże , może Ci zaproponować troche mniej radykalne ostrzenie. W pewnym sensie ten człowiek posrednio odpowiada za ''performance'' swojego klienta.Nie mówie tu o odpowiedzialności karnej( chociaż ciekawe czy można by jako jedną z przyczyn wypadku podac złe przygotowanie nart), tylko o zwykłym ludzkim odruchu.
Nie każdy moze sobie pozwolic na ręczne prztgotowanie nart i zdanie sie na serwis pozostaje jedynym rozwiązaniem.I niestety tak jak wszedzie pracuja tam rózni ludzie...