Narty - skionline.pl
Jump to content
Sariensis

Everst sezonowo zakorkowany

Recommended Posts

W dniu 30.05.2019 o 19:14, Spiochu napisał:

Dysproporcje mogą być drastycznie duże i w niczym to nie przeszkadza. Tylko droga musi być na miarę możliwości słabszego a nie lepszego.

Jeśli będziesz robił umiarkowanie trudną drogę, w razie niepogody czy innego problemu,  poradzisz sobie sam, a obecność bardziej doświadczonego partnera tylko pomoże. Co innego gdy porywasz się na coś, o kilka stopni trudniejszego, tylko dlatego, że jesteś pod opieką.

Trudno się z taką oceną nie zgodzić. W wyprawach komercyjnych chyba jest podobnie, a w każdym bądź razie, powinno być. Z tym, że nie ma kolegi który oceni stopień trudności, od tego jest właśnie "firma komercyjna". Oceni czy w ogóle można "turystę" zakwalifikować, potem ocenia jego wydolność, i przygotowuje do tego najważniejszego. A w trakcie akcji monitoruje postępy i w razie wystąpienia zagrożeń, mówi schodź.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, jacekma napisał:

Czy chodzi o wysokość, czy może o coś zupełnie innego? Gdzie według Ciebie leży granica pomiędzy pasją a obsesją?

Po powrocie ze swoich wypraw niejednokrotnie jestem pytany, jaka będzie następna góra. W trakcie planowania staram się wybrać cel, który jest pod jakimś względem bardziej wymagający od poprzedniego. To mnie mobilizuje i motywuje do działania. Gdzieś jednak musi być granica, moja przygoda z górami dokądś przecież musi prowadzić. Podczas wyprawy na Manaslu spotkałem wielu himalaistów, dla których to była kolejna góra powyżej magicznej granicy ośmiu tysięcy metrów. Ktoś po wejściu na szczyt od razu planował wiosenną wyprawę na Makalu, ktoś inny zamierzał zaraz po wejściu polecieć helikopterem z bazy prosto w kierunku Dhaulagiri, jeszcze ktoś inny zarzekał się, że to ostatnia góra, a kiedy podawał mi dłoń, zauważyłem, że palce miał krótsze o połowę. W każdym z nich było coś, co budziło we mnie niepokój, byli jakby opętani obsesją gór wysokich, bez autorefleksji. Dlatego właśnie „8 solo”. To dla mnie subtelna granica między pasją a obsesją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Ziemowit
      Film znalazłem dziś i nie jest to nic nowego, ale wydaje się dość ciekawy dla miłośnika gór jak i być może narciarza. Opowiada o tym, że na obszarze dzisiejszej Polski 250 milionów lat temu istniały góry co najmniej tak wysokie jak Himalaje. Przez całe te miliony lat z powodów ruchów tektonicznych płyt kontynentalnych jak i procesów erozyjnych zniknęły, ale nie całkowicie bo ich liczne struktury geologiczne - relikt minionych czasów - pozostał pod ziemią co badają dziś chętnie naukowcy.
       
       
       
    • By Gerald
      Czy ktoś miał doświadczenie z małymi, podręcznymi butlami z tlenem? Chodzi mi o sens zabierania ich na wysokości powyżej 3500-4000 m, ale nie więcej niż 5000-5500 mnpm. Sam najwyżej byłem na wysokości 4008 m.n.p.m., i powiedzmy poza lekkim dyskomfortem, pt kręcenie się w głowie czasami, nie działo się nic złego. Jeździłem też na nartach na wysokości 3500-4000 i wiem że po nagłym wyjechaniu kolejką tak wysoko, zawsze bolała mnie lekko głowa.  W tym roku zamierzam spróbować podejść na skiturach do wysokości 5000 mnpm (pod Elbrusem, ale nie na szczyt), stąd zastanawiam się czy taka butla nie byłaby lekką pomocą. Ma ktoś jakieś doświadczenia?
      Nie robię reklamy, ale chodzi mi np. o takie coś:
      https://centrumelektroniki.pl/Tlen_inhalacyjny_w_puszce_99_O2_14L,p187473.html?gclid=EAIaIQobChMItO6-tqaE3wIV0sqyCh1zaAWrEAkYCSABEgI3EPD_BwE
       
       

    • By MarioJ
      Tradycyjnie mamy temat z Bargielem w sezonie letnim 
      Andrzej Bargiel ogłosił dziś nową wyprawę: wejście i zjazd z K2.
      Ma być to pierwszy pełny zjazd ze szczytu do bazy.
      Bargiel zabiera 6 par nart, i główne narty do zjazdu to ma być 90mm pod butem.
       
      "To będzie zdecydowanie najpoważniejsza wyprawa 29-letniego skialpinisty. K2 ma 8611 metrów wysokości i jest jednym z najniebezpieczniejszych i najtrudniejszych ośmiotysięczników.
      Dodatkowym elementem, który sprawi, że w tym sezonie pod K2 będzie szczególnie ciekawie jest fakt, że Andrzej nie będzie jedynym skialpinistą, który podejmuje się tego niezwykle trudnego wyzwania.
      W tym roku z K2 będzie próbował zjechać na nartach Davo Karničar. To niezwykle doświadczony 54-letni słoweński skialpinista, który ma na swoim koncie trudne techniczne zjazdy we wszystkich górach świata. Zjechał także z dwóch ośmiotysięczników: Mount Everestu (pierwszy zjazd bez odpinania nart) i Annapurny. Jest też pierwszym człowiekiem, który ma na koncie zjazd na nartach ze wszystkich szczytów Korony Ziemi."
       
      Info tekstowo-graficzne:
      http://wspinanie.pl/2017/06/andrzej-bargiel-k2-ski-challenge/
      Wywiad video :
      https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29277/andrzej-bargiel-zjazd-na-nartach-z-k2-to-bardzo-trudne-wyzwanie-ale-da-sie-to-zr
      Zapis konferencji prasowej
      http://wspinanie.pl/film/k2-ski-challenge-konferencja-prasowa-andrzej-bargiel/
       
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...