Narty - skionline.pl
Jump to content

Kilka dni w Budapeszcie

marboru

868 views

Kilka dni w Budapeszcie

Dzień pierwszy :) 

Mieliśmy jechać do Innsbrucka i na lodowce... Mieliśmy. Niekorzystna pogoda w prognozach spowodowała, że otwarcie sezonu narciarskiego przełożyliśmy i wylądowaliśmy na kilka dni w Budapeszcie.

Droga?

Szybko przez Polskę, o dziwo... Słowacja się dłużyła.

Dawno nas, nawet przejazdem nie było u naszych sąsiadów i coś co nas zaskoczyło? Jednocześnie na plus i na minus: puste przestrzenie, przyroda, nieliczne zabudowania, sporo górek - nawet tych małych, to na plus. Na minus kompletnie wyludnione wioski, opuszczone domostwa, zero ludzi na ulicach...koszmarnie depresyjne miejsce ta prowincjonalna Słowacja.

Po drodze, coś co przykuło moją uwagę? Gondola i kilka krzesełek, po wjechaniu na fajną przełęcz :) Kto zgadnie jaki ośrodek narciarski po drodze mijałem?

Przekraczając granicę z Węgrami - totalna odmiana! "Cóż za ciepły kraj" - ilekroć tu trafiam, to właśnie zdanie rodzi się w moim mózgu. Kolorowo, na ulicach dzieci, ludzie. Pootwierane knajpki, rwetes, samochody, słoneczko... Pięknie!

W dobrych nastrojach docieramy do hotelu :)

DSC01192.thumb.JPG.ac7cf72dad6813b50b0eef2083793ac6.JPG

Mieszkamy praktycznie w samym centrum stolicy Węgrów :) 

Szybkie zameldowanie i idziemy na spacer - nie bylibyśmy sobą gdybyśmy mieli leżeć na łóżkach i udawać zmęczonych :D 

Kierujemy się na Stare Miasto - pokonujemy mały park, kilkadziesiąt schodów w górę i jesteśmy!

DSC01196.thumb.JPG.17e1aabe0522c243820cd77a4e2a0814.JPG

Dumnie powiewa nam tutejsza flaga...

DSC01198.thumb.JPG.589cff1457f8a6b4ba4daa4ec99f8a43.JPG

Kolejne, po Pradze klimatyczne miejsce.

Jesień, to dobra pora na Budapeszt - ma on wówczas niesamowity klimat. W sumie, to klimat ma cały czas :D

DSC01205.thumb.JPG.7af1871730d3e2848e1c8b7bf579611d.JPG

Mieliśmy znaleźć knajpkę polecaną przez @Bumer i coś zjeść...oczywiście ją znaleźliśmy - na powyższym zdjęciu, po lewej stronie - ale jak się rozpędziliśmy, to nim w sumie skosztowaliśmy tutejszych przysmaków oblecieliśmy całą okolicę!

DSC01207.JPG

Charakterystyczny pomnik - z tego co pamiętam, to Pomnik Niepodległości:

DSC01208.thumb.JPG.f68e2c7693e1431dee6e9f8cc25500a3.JPG

Z bliska wygląda częściowo, tak:

DSC01215.thumb.JPG.4cb7637d1c3cf2ade39c06c349f15b42.JPG

Na przeciwko Buda Tower:

DSC01213.thumb.JPG.920cb6070383c81f2053d331dc3cd43a.JPG

Idziemy dalej...

DSC01217.thumb.JPG.54818315a8cde7e9112d2ff0382a903b.JPG

Klimatyczne uliczki...

DSC01221.thumb.JPG.970f6473b9e0c72462699121b5c09452.JPG

Jakieś takie... hmmm?

Literackie?

DSC01222.thumb.JPG.bc3f298653f97e6f6c1417f45635b9ea.JPG

Po chwili jesteśmy przy Kościele Świętego Macieja:

DSC01226.thumb.JPG.1c5ade0c1767aaaacd4a90e8db767ca7.JPG

Przepiękny!

DSC01231.thumb.JPG.cfc7f7cb79342a7ad67e6037faa09782.JPG

Na okolicznych kamieniczkach, takie oto ozdoby:

DSC01232.thumb.JPG.0e4c90b728026ec172d1b33a615e462f.JPG

Dach?

Cudny!

DSC01234.thumb.JPG.86f7940c4f155ff9ac02cc2d33cc4d1b.JPG

Ktoś zgadnie, co to za "Jegomość" na koniu?

DSC01235.thumb.JPG.cec9d0b2ea1ffa2fb3322a3cffa8848b.JPG

Inna perspektywa:

DSC01244.thumb.JPG.635f93ec1bdf83067f28799a17bcc47d.JPG

I jeszcze kolejne ujęcie w świetle zachodzącego słońca:

DSC01249.thumb.JPG.6a374898c45051838f4abeedaeaa9bed.JPG

Trzy wieże...

DSC01250.thumb.JPG.00f5e318bb09de48871f6f904e9219e4.JPG

No i niesamowita panorama Budapesztu z Dunajem :)

DSC01256.JPG

Parlament z bliska:

DSC01257.thumb.JPG.8697a3143532112d574fbce9e6dc83e6.JPG

Księżyc już na niebie....

DSC01260.thumb.JPG.a4b67a5e90fdce53b0cefa4085e0fa69.JPG

Paula zakochała się w poniższym miejscu....

DSC01264.thumb.JPG.a0caba8ab4e4b982176c08857d361170.JPG

Spotkaliśmy także rycerza ;) 

DSC01265.thumb.JPG.7418adb6d3d3d4678f302883633c8873.JPG

Kompletnie zapomnieliśmy o jedzeniu...

...chodź jeśli chodzi o mnie, to już piwo za mną chodziło :D 

DSC01267.thumb.JPG.66b5fff38bdb5e23d83b076ccb4d46c5.JPG

Zrobiło się ciemno.

DSC01277.thumb.JPG.eaa5b6796b29dafa8bdfb15c5f31b910.JPG

Ruszyliśmy w stronę Muzeum Narodowego.

DSC01278.thumb.JPG.758564f00fc0ed848ca7a14fcfb244c7.JPG

Fontanna z bliska:

DSC01284.thumb.JPG.3c9d4e62154d269ed864d1d82c6ea2a9.JPG

Ostatnia "brama" na dziedziniec:

DSC01288.thumb.JPG.581418867bb041193d2eedfc1986639d.JPG

Lew z bliska:

DSC01290.thumb.JPG.b1d67d396537dc2e0d6db32df3114ad8.JPG

I jest majestatyczny gmach:

DSC01291.thumb.JPG.9345cb5df87a882fe21fdc2cff6d5a78.JPG

Nocą wszystko wygląda wspaniale!

Zachwycamy się i nawet "Mały Głodek" do nas "nie puka" :D 

DSC01293.thumb.JPG.13e3fcebec079fbf354c9f7b8d40f303.JPG

Z murów podziwiamy panoramę miasta nocą.

DSC01313.thumb.JPG.bbc510dc6e55775b68514f879de5c9c0.JPG

Statki z bliska:

DSC01318.thumb.JPG.e77d815957258996fe499e85faaa222e.JPG

Jest ciepło, siadamy sobie na murku i coraz bardziej jesteśmy zauroczeni.

DSC01320.thumb.JPG.8e1d7992b4bd82f89c0e481e3483c622.JPG

I jeszcze raz most wraz z pływadłami:

DSC01324.thumb.JPG.3bc4c330f46b4f381a81f2597b809cd1.JPG

Spadamy!

Zmęczenie nas dopada.

Rezygnujemy z knajpki poleconej przez Andrzeja i jemy węgierską zupę gulaszową popijając piwkiem w wagonie restauracyjnym przy naszym Hotelu...w którym poprawiamy kolejnym, małym.

Po wielu godzinach podróży i prawie 9 kilometrowym spacerze czas na odpoczynek.

Jutro kolejny dzień z Budapesztem.

CDN



23 Comments


Recommended Comments

Donovaly.

Mamy tak skrajnie różne odczucia co do Węgier i Słowacji, że aż niemożliwe.

Pozdrowienia

Edited by Mitek
  • Like 1

Share this comment


Link to comment
7 godzin temu, Mitek napisał:

Donovaly.

Mamy tak skrajnie różne odczucia co do Węgier i Słowacji, że aż niemożliwe.

Zgadza się. To Donovaly 👍

Mitku, Słowacja, powtórzę. Przyrodniczo niesamowicie, pusto, dziko, pięknie... 

Na prowincji świetne asfalty, zero aut, górki, dołki... Wyśmienite miejsce dla tych, którzy szukają odosobnienia, ciszy i spokoju. Dla kolarzy bomba! 

Ale te opuszczone wioski bez ludzi, place zabaw bez dzieci, ulice bez pieszych, bez aut...całe miejscowości bez "Potrawin", czyli zwykłego chociażby sklepu, te okna powybijane, bądź zabite dyktą, ogłoszenia na zrujnowanych plotach "na sprzedaż"... To wygląda jak społecznie wymarły kraj. Te domy i miejscowości jak opuszczone ruiny. 

To jakieś depresyjne. 

5 godzin temu, Sariensis napisał:

Na waszym miejscu pojechałbym dalej w kierunku Sibiu i siedmiogrodu ;) .

Przyjdzie i na to kiedyś czas 🙂👍

Edited by marboru
  • Like 1

Share this comment


Link to comment

Cześć

Właśnie przeczytałem Twój komentarz Rybelkowi - ten dotyczący Węgier - i padło zdanie: K... to gdzie On był???

Ja mam takie same odczucia. Jako, że ostatnią rzeczą jakiej szukam gdziekolwiek są ludzie i (ogólnie rzecz biorąc) cywilizacja to obraz Słowacji bardzo mi odpowiada. 

Natomiast co do Węgier to jest to kraj (w naszym odczuciu oczywiście) to... kukurydza, słoneczniki, słoneczniki, kukurydza i nic więcej. Drogi lokalne tragiczne, wsie błotniste i wymarłe. Samochodów zero. Ludzie niemili aż do przesady. Muszę wyjść...

Pozdrowienia

Share this comment


Link to comment
2 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Właśnie przeczytałem Twój komentarz Rybelkowi - ten dotyczący Węgier - i padło zdanie: K... to gdzie On był???

Ja mam takie same odczucia. Jako, że ostatnią rzeczą jakiej szukam gdziekolwiek są ludzie i (ogólnie rzecz biorąc) cywilizacja to obraz Słowacji bardzo mi odpowiada. 

Natomiast co do Węgier to jest to kraj (w naszym odczuciu oczywiście) to... kukurydza, słoneczniki, słoneczniki, kukurydza i nic więcej. Drogi lokalne tragiczne, wsie błotniste i wymarłe. Samochodów zero. Ludzie niemili aż do przesady. Muszę wyjść...

Piszę o tym bo wydaje się zabawne jak różne można mieć odczucia, niby z tych samych miejsc.

Pozdrowienia

 

Share this comment


Link to comment

Węgierskie kolory - dzień drugi.

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy na słodko. Chyba dawno nie jedliśmy śniadania na słodko? Były naleśniczki, a w zasadzie małe placuszki z konfiturami a potem bułeczki, ananas i kawa.

Za oknem błękitne niebo i słońce niczym w pełni lata.

Dzisiaj plan był ambitny i mieliśmy zamiar zwiedzić połowę Budapesztu...połowę, może za dużo powiedziane ;) Zrobiliśmy na pieszo grubo ponad 25 kilometrów i odhaczyliśmy z naszej listy bardzo wiele zaplanowanych miejsc.

Rozpoczęliśmy od niezwykłego wodospadu...

Cóż za kolory!?

Jesień jest niesamowita :) 

DSC01327.thumb.JPG.6bdc6e572979263b4e3ac959bd7c25f7.JPG

Krótki spacer przy ruchliwej ulicy i powoli się wspinamy na wzgórze Gellerta.

Po drodze odwiedziny w wykutym w skale Kościele - w zasadzie weszła tylko Paula, bo jak to na porządnego Borutę przystało - trzymam się z daleka od święconej wody ;) 

DSC01332.thumb.JPG.aa05f45e1fc2a588fb63c2a886ae0c3b.JPG

Trochę kluczenia po alejkach parkowych i jesteśmy na samej górze.

Węgierska statuła wolności ;) 

DSC01336.thumb.JPG.f18919f15c30e947d46acc6c4d330cb0.JPG

No i ten widok...

Chyba każdy, kto odwiedza to miasto - wspina się do cytadeli, by poobserwować z każdej strony Dunaj i otaczającą go aglomerację.

DSC01344.thumb.JPG.c930704533cf89ec711beaf31cd05fe6.JPG

Szkoda, że nie wzięliśmy kajaka z domu, bo można by było się pościgać na rzece ;) 

DSC01358.thumb.JPG.c3459cc4528c2579943f7e1eedf719eb.JPG

Schodzimy szybko, przechodzimy przez most i zwiedzamy okoliczne uliczki.

DSC01380.thumb.JPG.df3c4c032d731f174b0ca38e8917b8c8.JPG

Zaułki przykuwają uwagę...

DSC01381.thumb.JPG.07ae650a12361ec630ea1d14e7a5adc3.JPG

Wizyta na targowisku.

Nie ma jak zimny napój i jasne winogrona.

DSC01386.thumb.JPG.67606aa5ac964e4dc42fb1b8886402ad.JPG

Kamieniczki powalają swoją urodą.

DSC01388.thumb.JPG.57757a44899e5df955b85c140bf236db.JPG

Zbliżenie:

DSC01389.thumb.JPG.65f5146bbb6e2a3eea3bfa93462bdf56.JPG

Fotka przy moście, z tramwajem w tle i niedawno odwiedzonym wzgórzem.

DSC01402.thumb.JPG.bc35d497a4c66d55948b1a0d326bf990.JPG

Podążamy do osławionego pubu. Kluczymy, kluczymy aż wreszcie pomaga nam nawigacja gogle :) 

DSC01405.thumb.JPG.0b537ab05328a769416a2bb3cb56535a.JPG

Specyficzne miejsce :) Bardzo się nam podoba.

DSC01407.thumb.JPG.bcc3affccb0ea1af8076613544ad8780.JPG

Paula i marboru?

DSC01417.thumb.JPG.6606a20047d70dc3d496dcec1496744e.JPG

Wizyta w toalecie...

DSC01418.JPG

Po szybkim piwku opuszczamy to miejsce.

DSC01420.thumb.JPG.dc6cfa5ab58be5d3c05681db9d6b1338.JPG

Zwiedzamy dzielnicę żydowską.

DSC01421.thumb.JPG.2d478c2edb81afece594e62189789336.JPG

I tutejszą synagogę.

DSC01426.thumb.JPG.c4d46c8a2374627a8ec7d4ce082bacdd.JPG

Później pyszny lunch, kolejne piwko i mogę się zbliżyć do Bazyliki św. Stefana :D 

DSC01428.thumb.JPG.ad4466c3889b3e5ab003536b2773214c.JPG

Z przodu wygląda tak:

DSC01438.thumb.JPG.7de456174929389293c085b337ecc31c.JPG

I w środku:

DSC01441.thumb.JPG.b5d89d8e1a2ba3535a890315d2f43b2a.JPG

Ołtarz:

DSC01443.thumb.JPG.50ccdab2f5cc3f8fcf0b0e58a45fbf35.JPG

I siedzący św. Mateusz na Stefanie ;) 

DSC01448.thumb.JPG.16da999f40345f0b703c09a8c64577cf.JPG

Robimy krótką podróż metrem...

DSC01451.thumb.JPG.bb3b81c05e5b53eb5a05c60d701eda8c.JPG

Gdzieś po drodze wysiadamy przy Muzeum Terroru...

DSC01453.thumb.JPG.a2c5f8fd3e8e876e4aa3051dd28b7e8a.JPG

Podążamy na Plac Bohaterów.

DSC01456.thumb.JPG.5345b9c67cd67c4e7ed8472dc77356ad.JPG

Z Pomnika Tysiąclecia podoba nam się kilka postaci... 

DSC01459.thumb.JPG.1388654af6937144ad39b31d68adaa00.JPG

:) 

DSC01460.thumb.JPG.19c968e4177af1b2bb256ddab15e7d09.JPG

Rydwan rządzi!

DSC01461.thumb.JPG.23c5742a7b8d1c941f4213b46f52bf44.JPG

Pijemy pyszną kawkę z widokiem na Zamek Vajdahunyad.

DSC01463.thumb.JPG.6ca4fbfa1b1a5fcfae78c26f12681690.JPG

Tam po kwadransie podążamy :) 

DSC01467.thumb.JPG.a488346c850cf8b92b931202e12f076a.JPG

Ludzi jest masa i nie dziwota. Jest tutaj pięknie!

DSC01478.thumb.JPG.dfd91f8a5cbe50ca84630d96fbf1dbab.JPG

Podziwiamy budowle, rzeźbienia...

DSC01481.thumb.JPG.3f7fc3f979d7cffdc5218d20b1b7835d.JPG

Tego Jegomościa znam dobrze - kiedyś, będąc pierwszy raz w Budapeszcie z wycieczką szkolną, przysiadłem przy nim i niemal nie zasnąłem ;) Takkk na wycieczkach szkolnych prawie się nie spało.

DSC01482.thumb.JPG.143054b8f483be7a74975a52bb6e81d5.JPG

Bluszcze...

DSC01484.thumb.JPG.47b0bb7d7b7ae2af314dba7d9d5573ea.JPG

Robiąca niesamowite wrażenie brama wraz z olbrzymią kratą:

DSC01489.thumb.JPG.f46888335b2c5dc2748cd66500e6e162.JPG

Wracając w stronę hotelu natrafiamy na polski akcent - Instytut polski.

DSC01490.thumb.JPG.fb015f6536344c6e225b411ded921cf7.JPG

Jeszcze spojrzenie na Dunaj z mostu...

DSC01492.thumb.JPG.93de6ad815a50cb955a9bf8739cadfad.JPG

Na kolejkę ala Gubałówka ;) 

DSC01495.thumb.JPG.5378fcb991b02b68cfde53059b7b3d94.JPG

Kolacja i do pokoju :) 

To był dobry dzień w niesamowitych miejscach.

Zmęczeni, ale szczęśliwi!

Jutro kolejna odsłona Budapesztu - plan już mamy :) 

CDN

Edited by marboru
  • Like 7
  • Thanks 2

Share this comment


Link to comment

Radzę w drodze powrotnej zaglądnąć w Erdohat,północno-wschodni róg Węgier,nie odwiedzany przez turystów-cygańskie wioski,Cisa z promami,pusto,ale inny klimat niż opustoszałej Słowacji...

  • Like 1

Share this comment


Link to comment

Tajemnice Budapesztu? Dzień trzeci :) 

Ufff dzisiaj, to już trochę dostaliśmy w kość pod koniec dnia.

Trzy dni u Węgrów i 60 kilometrów w nogach 😮 

Dzisiaj miało być trochę inaczej, bardziej tajemniczo - jak wyszło? Oceńcie.

Rozpoczęliśmy dzień od Zamku w Ogrodzie...

Piękna jesień, zero ludzi i klimatycznie :) To lubimy!

DSC01502.thumb.JPG.21e8c8b3265ab6e4a98873155dfbc041.JPG

Pierwsza tajemnica... Czy to Kopernik na poniższym zdjęciu? ;) 

Ktoś wie, co to za postać?

DSC01506.thumb.JPG.064bac1e759a0095ade948cc476231b3.JPG

Władca wieży - to druga tajemnica :D Ktoś rozpoznaje?

DSC01510.thumb.JPG.a499e32dfd6621d8bc371f9e79580819.JPG

Dunaj, Dunaj...a na Dunaju łódka ze znanej reklamy wody mineralnej, perłowej...

Trzecia tajemnica - gdzie się podziała Monika B?

DSC01512.thumb.JPG.96627e822fbef7f8e0476cdd6802a28c.JPG

Idziemy zwiedzać Parlament :) 

DSC01526.thumb.JPG.aceaee81f65d54f1a8fc05e43c6e3b4a.JPG

Towarzystwo zaklęte w kamień...

...co uczynili, że ktoś ich tak pokarał? ;) 

DSC01529.thumb.JPG.208153049d9167a51932cddba83745b7.JPG

Pięknie!

DSC01537.thumb.JPG.9ff5504e2cb9a871f53e3193addf9799.JPG

Za mundurem Panny sznurem...

Czy to węgierskie przysłowie?

DSC01546.thumb.JPG.0bc356bd08f6a2996a199ff83545ae32.JPG

Nie było obaw - czuwałem obok w koszulce morooo :D 

DSC01561.thumb.JPG.58ebd9348f9fc1150a57f3937ed7b3d5.JPG

Wchodzimy do środka.

DSC01564.thumb.JPG.f74b088355610bf515e18d4c67c086a5.JPG

Podobno na zdobienia i inne inności budowniczy Gamachu węgierskiego Parlamentu zużyli 40 kilogramów złota 😮 

DSC01566.thumb.JPG.4320a459572694505e444058d0073410.JPG

Złoto widziałem, tylko w jednym miejscu :) 

Czy ktoś wie, który z Królów zakładał poniższą koronę a miał wiele wspólnego z Polską?

DSC01569.thumb.JPG.122cdcb29bd9779851958b5af43fe1b7.JPG

U obraduje Izba Wyższa Węgrów.

Widzi ktoś godło Polski? Przypatrzcie się.

DSC01572.thumb.JPG.4536c5b7575e061427a3454164e5c0a3.JPG

Kolejna tajemnica, to tajemnicze buty na brzegu Dunaju.

Symbol.

Zadaję dużo pytań dzisiaj - wiecie, co te buty upamiętniają?

DSC01580.thumb.JPG.a6e215d6db3b1165300ebf382e226c46.JPG

Konni zawsze byli dla mnie wdzięcznym tematem fotografii...

DSC01582.thumb.JPG.caa5343345d4b2909732f8debbeee9d1.JPG

Ulice Budapesztu:

DSC01585.thumb.JPG.1d19e195a68274191b443fb338b0386c.JPG

Że też tego pomnika nikt nie rozebrał? 😮 

W Polsce już dawno y go nie było.

DSC01588.thumb.JPG.815f0a7b5915f13a0fe20b8b6de68962.JPG

Moja osobista Syrenka wesoło podskakuje :D 

Czy koś wie, jak ma na imię? ;) 

DSC01595.thumb.JPG.a49f4b3b5e1edadb38c9c230b2f05a71.JPG

Istnieje pewien pomnik w Rzeszowie... kojarzy się z jednym...

Drugi podobny spotkałem na wyspie św. Małgorzaty.

Z czym się Wam kojarzy?

DSC01600.thumb.JPG.b1ca43f0e8c6ed0230f59107ebebe1df.JPG

Ogród japoński...

Strasznie podoba mi się poniższe zdjęcie.

DSC01609.thumb.JPG.70c5f99985385404417acf57e79663c6.JPG

We wodzie ryby i żółwie...

DSC01613.thumb.JPG.043c10cf1f3e35c9899d5278cc9cac59.JPG

Umordowani kończymy trzeci już dzień w Budapeszcie.

Legenda...

DSC01623.thumb.JPG.04201822192a7afb3ae336f38873f38d.JPG

Jutro będzie luz i mało chodzenia - trzeba odpocząć :)

Pozdrawiamy serdecznie!

marboru i Paula

  • Like 3
  • Thanks 2

Share this comment


Link to comment
Godzinę temu, marboru napisał:

Kolejna tajemnica, to tajemnicze buty na brzegu Dunaju.

Symbol.

Zadaję dużo pytań dzisiaj - wiecie, co te buty upamiętniają?

DSC01580.thumb.JPG.a6e215d6db3b1165300ebf382e226c46.JPG

[...]

Że też tego pomnika nikt nie rozebrał? 😮 

W Polsce już dawno y go nie było.

DSC01588.thumb.JPG.815f0a7b5915f13a0fe20b8b6de68962.JPG

 

Mariusz - buty nad brzegiem Dunaju to pomnik ofiar Holokaustu, które zostały rozstrzelane, a ich ciała wpadły do rzeki.:(.

Obeliski podobne jak ten z drugiego zdjęcia, z czasów ... hmmm Układu Warszawskiego, bardzo często można spotkać również w miasteczkach byłego NRD. Co więcej - tamtejsza lewica wciąż składa pod nimi kwiaty w ważniejsze rocznice 🤔.

Świetna relacja i fantastyczny wyjazd. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

Edited by tanova
  • Like 4

Share this comment


Link to comment

Snując się po Budapeszcie - dzień czwarty

W dniu dzisiejszym mamy luz... Widzieliśmy już wszystko, co zaplanowaliśmy :) 

Myśleliśmy, by pójść na termy, ale jakoś ochoty nie było na moczenie się w wodzie...planowaliśmy Labirynt tutaj polecany nam - popatrzyliśmy na zdjęcia w necie i stwierdziliśmy, że nie. Opanowało nas lenistwo.

Wyszliśmy dzisiaj na miasto po prostu zrobić sobie rajd po knajpach i planowaliśmy jedynie wypoczynek na ławce z książką w ręku. Ostatnia, dziesiąta część Wojen Wikingów została w całości przeczytana przeze mnie na Węgrzech.

Generalnie wyszedł nam fajny dzień pełen luzu i dobrych dań.

Na pieszo w sumie i tak zrobiliśmy ponad 13 kilometrów... Paula stwierdziła, że ona by umarła jakby każdy nasz dzień miał być taki leniwy 😮 Ona potrzebuje planu, celu, ruchu 😮 WOW!

Chyba się starzeję?

Pierwsza z restauracji, którą odwiedziliśmy... było pyszne, madziarskie Gnoczi.

DSC01625.thumb.JPG.d9e3252bcdd91bca34301069acc87b78.JPG

Później postanowiliśmy jeszcze raz za dnia zwiedzić Stare Miasto.

Zaczęliśmy od murów i oręża...

DSC01627.thumb.JPG.87266806cd4038ce9b05e8414906fdc4.JPG

Były różnego rodzaju działa - mi się spodobały najbardziej moździerze :) 

DSC01628.thumb.JPG.f73f720bf48b58fa5fe9c6772a23ff27.JPG

Piękne muzeum ukryte gdzieś w bramie...

DSC01630.thumb.JPG.75f12cb93cc2ec6ba707cb24f11a7615.JPG

Kawka z widokiem na św. Mateusza :) Wyborna!

I tutaj byłoby wszystko ok gdyby nie zwyczaj, że w kawiarniach pali się tu papierosy. Zamiast do kawy zjeść ciastko uciekliśmy szybko z kawiarni - nie lubimy smrodu papierosowego. Ruscy turyści, którzy nas obsiedli dookoła jak jeden mąż wszyscy wyjęli fajki i zaczęli na nas dymić.

O nie, nie - dziękujemy za takie towarzystwo.

DSC01632.thumb.JPG.956688d6e46f3f38126a2b73c32197a6.JPG

Natomiast konnych? Lubię!

DSC01633.thumb.JPG.5bccf33e2afa7560e4c713553bee4727.JPG

Kolejna warta polecenia miejscówka - piwko, pycha!

DSC01634.thumb.JPG.c52fb4ede698f4dd8ee979a6de455d93.JPG

Alternatywy 4 i Anioł? ;) 

DSC01635.thumb.JPG.f5c1367ee97c2618c9846026d0ac2b3c.JPG

Przespacerowaliśmy trochę tą część starego wzgórza...

DSC01637.thumb.JPG.5352921374bcf16a399a73ea0256db0b.JPG

...i stwierdziliśmy, że wieczorem gdy wszystko jest podświetlone - znacznie jest tu ładniej.

Kolejna atrakcja Budapesztu:

DSC01644.thumb.JPG.b9c3a41265c62ea9223f99fd5829ae04.JPG

Nie jechaliśmy!

My jednak wolimy wyciągi narciarskie niż takie...

Kolejne piwko i pizza Diavola we włoskiej restauracji w pobliżu Bazyliki św. Stefana - po drugiej stronie!

Pyszne i piwko, i pizza. Jedna na pół dla nas była w sam raz.

Potem było czytanie w pobliżu wczoraj odwiedzonej fontanny :)

DSC01645.JPG

Gdy się książka skończyła przeszliśmy na stronę Buda.

DSC01646.thumb.JPG.ca2d58a68cb37cc85e7ce49838fd4261.JPG

Jak widać ruch na Dunaju duży. Statki niemieckie...aż z Bawarii 😮

Ale nie tylko - imponujący hotel na wodzie na zdjęciu poniżej:

DSC01649.thumb.JPG.f3ca0637c6bc9c5d6aeea9413564283f.JPG

I znowu znaleźliśmy się na Starym Mieście.

DSC01650.thumb.JPG.91cfe0a9f9069fe32ad785862191cb47.JPG

Żygacze? 

DSC01651.thumb.JPG.da925fa641803b1fb7b11f13bcb4600e.JPG

Obiad zjedliśmy w knajpie polecanej przez @Bumer.

Wieprzowina ze świnek pędzonych jedynie na żołędziach - rewelacja!

Cena dania niestety też nie mała - warto było jednak spróbować. Dzięki Andrzej!

DSC01652.thumb.JPG.1747c7fdd52b699209fc2dfce309bb6f.JPG

Powoli kończymy naszą przygodę ze stolicą Węgier.

Dzisiaj jeszcze wieczorem romantyczna kolacja we dwoje i wyrywamy się z cywilizacji - wracamy do domu.

Oczywiście po drodze planujemy jeszcze jakieś zwiedzanie - ale o tym napiszę już z domu.

IMG_7457.thumb.JPG.ea0c09f34580874f8ff6d844dff10795.JPG

Pozdrawiam serdecznie!

marboru

IMG_7450.thumb.JPG.ad5aeee4690fa5ec6f09ca4e9921cb11.JPG

Ale mina :D:D:D 

Edited by marboru
  • Like 8

Share this comment


Link to comment

Cześć

He he no mina rzeczywiście groźna - jak nie Ty.

A rzygacz inaczej nazywa się gargulec - strasznie się to słowo Rybelkowi podoba w związku z tym ja często jestem gargulcem.

Jak nie lubię miast i cywilizacji to w Twojej wersji są one wyjątkowo strawne.

Ile Ty Mariuszu robisz zdjęć na takim wyjeździe jak na przykład ten budapesztański?

Pozdrowienia

 

  • Like 1

Share this comment


Link to comment

Gdzieś na granicy węgiersko-słowackiej

My już w Polsce :) Wczoraj, dzisiaj podróż po Polsce więc nie było czasu dokończyć relacji z wyjazdu na Węgry. Najwyższa pora dokończyć to, co się zaczęło. 

We wtorek zaraz po śniadaniu wyruszamy w stronę granicy węgiersko-słowackiej.

Celem jest malownicze miasteczko z pięknym zamkiem i monumentalną Bazyliką.

Parkujemy auto po stronie słowackiej, bo stąd widok jest oszałamiający 😮 

DSC01660.thumb.JPG.e1d3a69b7abb57737e976bb8803b5ab9.JPG

Krótki spacer po moście...

DSC01661.thumb.JPG.5398dee62496f4f30b701ddfe6e200c3.JPG

...i powiem Wam szczerze, że jestem oczarowany pięknem rzeki Dunaj. Okolicami, wzgórzami... Pytanie tyko, czy naszej małej łódeczki nie "rozjechałby" taki oto hotel kolos z masą pokojów i basenem na górnym pokładzie?

Generalnie na Dunaju ruch dużych, bądź bardzo dużych jednostek jest spory. To nie tylko statki pasażerskie, wiele tutaj barek towarowych wszelakich. Kajakarzy tego dnia jednak również widzieliśmy.

DSC01667.thumb.JPG.b408a956b8b4ae4b3073b3c5f2d828ce.JPG

Schodzimy z mostu i kierujemy się w stronę zabytkowych budowli.

Po drodze mijamy mały kanał rzeki, w którym ukryty jest malutki porcik i hotel.

DSC01675.thumb.JPG.7146c0af9932fc47d4336315658b0691.JPG

Paula strasznie się ucieszyła, że na powrocie zafundowałem jej kolejne zwiedzanie :) 

W sumie przez cały nasz pobyt zrobiliśmy na nogach ponad 90 kilometrów. To chyba dobry wynik pięciodniowej wyprawy?

DSC01679.thumb.JPG.2f841d0863009013c694e43299236aea.JPG

Taka oto "Pani" po drodze :) 

DSC01681.thumb.JPG.2dfdef921dc8965cb05200cab495f906.JPG

Zbliżamy się.

Skarpa i Zamek robią niesamowite wrażenie!

DSC01683.thumb.JPG.14a925577036032fa67acc86cbffc026.JPG

By się do niego dostać musimy wejść trochę w miasteczko.

Tutaj spotykamy drugą "Panią":

DSC01685.thumb.JPG.3382c473bf368bd81972dd241fcd45fb.JPG

Od tego zwiedzania, to się trochę człowiek zmęczył ;) 

DSC01687.thumb.JPG.28f77c892da40cd86a83e00478d30619.JPG

Rycerz robi wrażenie 😮 

DSC01690.thumb.JPG.0f5f27b1ce7e7b0dc7f09f4106635c79.JPG

Gdzieś wśród murów zamkowych...

Dzwony!

DSC01693.thumb.JPG.d03ec4f44674481af6da5b8cbb07ad62.JPG

Kierujemy się w stronę potężnej Archikatedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wojciecha.

Budowla ma ponad tysiącletnią historię i jest ściśle związana z historią Węgier.

DSC01695.thumb.JPG.00aa2c4ee1c0feafa55ac9581189b9cb.JPG

Wejście, zwiedzanie wnętrza jest darmowe - wchodzimy.

DSC01698.thumb.JPG.f624ce8a2839ebed6891a436328e69e3.JPG

Tutaj znajduje się największy na Świecie obraz ołtarzowy wykonany z jednego kawałka płótna.

Jest wielki - zdjęcie nie oddaje wielkości tego miejsca. Wszystko jest w skali Makro.

DSC01700.thumb.JPG.d85a919fea23b68b3c248e3e3e15318b.JPG

Organy również robią wrażenie. 

Dzieło Ludwiga Moosera z Salzburga - zabrzmiały pierwszy raz w 1856 roku w obecności Ferenca Liszta, który na tą okazję skomponował Mszę Ostrzyhomską.

DSC01701.thumb.JPG.7ab491be4c3ade207a7604077f8ff287.JPG

Sufity:

DSC01702.thumb.JPG.4aaaa0a36e94960f4dbf6454b836ce26.JPG

Kopuła gigant od środka wygląda tak:

DSC01704.thumb.JPG.db9ce7cfd13dce6006fdf112886f5d33.JPG

Idziemy dalej.

DSC01705.thumb.JPG.54e0866cf09c7b1cd1aa43ac570a98bb.JPG

Z dziedzińca zamkowego powyższa kopuła wygląda tak:

DSC01707.thumb.JPG.89a18076f35435b24307cd4b54570df8.JPG

Makieta całego wzgórza:

DSC01709.thumb.JPG.f43aa2944f8e150a5118b982356f1a6f.JPG

I widok z murów obronnych:

DSC01715.thumb.JPG.94dc4c118822439927fbd1d2d6820534.JPG

Front jest niestety w remoncie i nie jest całkiem odsłoniony :( 

DSC01722.thumb.JPG.58370fc18e0331d5003387d81fa5249e.JPG

Z drugiej strony górki - widok na Dunaj wygląda tak:

DSC01720.thumb.JPG.94752c76f9f28a7230bd848f8bd5d31b.JPG

Znajduje się tutaj charakterystyczna rzeźba:

DSC01717.thumb.JPG.6fb2793caf050af825c0f9f4990f5554.JPG

Obeszliśmy cały kompleks budynków a potem zeszliśmy na dół w poszukiwaniu knajpki i jedzenia.

DSC01725.thumb.JPG.9a8b67c9cfcd5564f4eeefcda3117d32.JPG

Ratusz z dwiema fontannami po boku bardzo nam się spodobał :) 

DSC01730.thumb.JPG.1785896adb179499e859f931b0bfdcfc.JPG

I ponieważ wszystkie tutejsze knajpki jedzenie podają nie wcześniej niż o 12, to wróciliśmy pod mury Bazyliki.

DSC01736.thumb.JPG.1ff139524e2687bfb5b3c3bda31e30a4.JPG

Zjedliśmy ostatni raz zupę gulaszową, wypiliśmy kawkę...

...wydaliśmy kasę co do jednego forinta i w spokoju udaliśmy się w drogę powrotną.

DSC01738.thumb.JPG.6673936cb0cb0b5361cf2b781e3f5696.JPG

@Mitek zadał pytanie: ile robię zdjęć w tracie takiego wyjazdu.

Kiedyś, kiedyś robiłem zdjęć wiele - teraz staram się robić ich mało ale przemyślanych. Tego dnia zrobiłem ich 48 :) Najlepsze moim zdaniem macie w niniejszej relacji.

Żegna nas piękna jesień i czarujący Dunaj.

DSC01755.thumb.JPG.dfa6f0b3bf3ab4d9252e40d7cb4c1a3b.JPG

Wsiadamy do auta i kierujemy się w stronę Polski.

Relacja się jednak nie kończy ;) 

CDN

Edited by marboru
  • Like 5
  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment

Narciarska końcówka podróży...

Donovaly...na początku niniejszego wpisu napisałem zagadkę, którą odgadł @Mitek. W związku z tym poczułem się w obowiązku zrobić kilka zdjęć na powrocie temu ośrodkowi :) 

DSC01758.thumb.JPG.db7b94e6e14f6643378c602e5bfb3ed0.JPG

Z tego co policzyłem - 12 orczyków, 1 krzesło 4 + krzesło-gondola.

Ośrodek na mapce wygląda dość ciekawie.

DSC01760.thumb.JPG.c9995d0495d126f48655b51efc6b3b90.JPG

Kurcze...w barwach jesieni wygląda pięknie...ale pewnie jeszcze piękniej gdy biało.

DSC01761.thumb.JPG.9ad7041b92b364ee52a83c75aef2d926.JPG

Dość oryginalny stojak na rowery, narty :)

DSC01762.thumb.JPG.7543d9a0535c076d485c623e7951d543.JPG

Warunki narciarskie ;):D 

DSC01763.thumb.JPG.eeb9ab1a7f0cc63c00b7b4f0049ff7e5.JPG

Piękna trasa... Oj pojechało by się moimi czerwonymi strzałami :) 

DSC01765.thumb.JPG.91bc0ddbc67ee008c9357e683a73d8f9.JPG

Parkingi są darmowe (tabliczki).

DSC01766.thumb.JPG.49f67b83a25ecc3c1d40344c93d61ba7.JPG

Druga strona ośrodka (fotka pod słońce niezbyt dobrej jakości).

DSC01768.thumb.JPG.d4b14e89422d9bf1e0990a759eeca230.JPG

I coś, co szczególnie nas ubawiło :D:D:D 

DSC01769.thumb.JPG.516846bb37aaf0cb0d1da5097a8f81c0.JPG

I to jest koniec naszej podróży i relacji :) 

Pozdrawiamy

marboru i Paula

  • Like 7

Share this comment


Link to comment
21 godzin temu, marboru napisał:

[...]

...i powiem Wam szczerze, że jestem oczarowany pięknem rzeki Dunaj. Okolicami, wzgórzami... Pytanie tyko, czy naszej małej łódeczki nie "rozjechałby" taki oto hotel kolos z masą pokojów i basenem na górnym pokładzie?

Generalnie na Dunaju ruch dużych, bądź bardzo dużych jednostek jest spory. To nie tylko statki pasażerskie, wiele tutaj barek towarowych wszelakich. Kajakarzy tego dnia jednak również widzieliśmy.

Rok temu zrobiliśmy rowerem austriacki odcinek trasy naddunajskiej (dokładniej mówiąc - z Pasawy do Wiednia). Bardzo malowniczy szlak, jest się blisko rzeki, która co trochę zmienia charakter i otoczenie. Chodzi mi po głowie zaliczenie pozostałych odcinków, a może i kiedyś tak długo- długodystansowo, choć im bliżej Morza Czarnego tym ponoć infrastruktura gorsza.

Na taką włóczęgę od źródła do ujścia to by chyba trzeba było cały urlop poświęcić. A może na emeryturze?

DSC01667.thumb.JPG.b408a956b8b4ae4b3073b3c5f2d828ce.JPG

Taka oto "Pani" po drodze :) 

DSC01681.thumb.JPG.2dfdef921dc8965cb05200cab495f906.JPG

Ta pierwsza pani to Sissi - poznaję, a le ta z drugieto Twojego zdjęcia to kto?

[...]

Tutaj spotykamy drugą "Panią":

DSC01685.thumb.JPG.3382c473bf368bd81972dd241fcd45fb.JPG

[...]

Front jest niestety w remoncie i nie jest całkiem odsłoniony :( 

DSC01722.thumb.JPG.58370fc18e0331d5003387d81fa5249e.JPG

Bazylika bardzo przypomina mi z bryły Katedrę Berlińską, tyle że jest mniej zdobna.

Kilka słonecznych dni wykorzystanych na maksa! Dzięki za relację, fajnie się czytało i oglądało. W Budapeszcie byłam trzy razy, w Ostrzyhomiu jeszcze nie. Kolejne miejsce "must go" :)

  • Like 1

Share this comment


Link to comment

Przypomina mi się jak to kiedyś  bywałem w Budapeszcie. Dla mnie to fascynujące miasto. Byłem tam wielokrotnie i znam go o wiele lepiej niż Warszawę. Pierwszy raz byłem w Budapeszcie w 1976 lub 1977 roku, ostatnio w 2016. Byłem chyba we wszystkich większych miastach. W małych  także bywałem. Żałuje tylko że nie udało mi się odwiedzić, mimo  szczerych chęci i wielu postanowień,  miejscowości Kutas. Byłem niedaleko, w Sekkutas, no ale z pewnością tam zajadę. Piszecie tu o swoich odczuciach odnośnie Węgier i Budapesztu. Prawdę powiedziawszy Budapeszt to inna bajka, niesamowicie różni się od prowincji. Nawet od większych miast, takich jak Debreczyn, Segedyn, Pecz, Miszkolc, Gyor czy Szombathely. Nie tylko miasta różnią się, ale i regiony. Północny wschód jest górzysty, północny zachód pagórkowaty i równinny. Cały środek równinny, a na południu, koło Peczu górki podobne jak na Podkarpaciu. Jak dla mnie całe Węgry są fajne, bo po prostu lubię tam bywać, lubię ludzi i tak jakoś dobrze się tam czuję. Jakbym odwiedzał rodzinę.

Poleciłem Wam Baltazara bo i mnie go kiedyś polecono. Szału nie ma, wykwintnych wnętrz także, no  ale menu mnie niesamowicie pasowało. Po wielu pobytach na Węgrzech doskonale znam ich potrawy, nawet odróżniam bogracz z okolic Nigeryhaza czy Debreczyna od tego  z okolic Baja, Seged czy też okolic Pecz albo Zalakaros. Nie wnętrza, marka i nazwa robi smak. Kiedyś gościłem  w Hiltonie w Budapeszcie. Widok z pokoju miałem wspaniały, wprost na Dunaj i Parlament. Cóż z tego skoro jedzenie tam było co najwyżej średnie. Lubię spróbować smaku "z budy", z przydrożnego zajazdu, tam gdzie  stołują się miejscowi. Baltazar ma wyszukane tradycyjne  węgierskie smaki, ma też wina!!!  Każdemu polecam, mimo, że tanio tam nie jest, no ale to Starówka, centrum turystyczne. 

Znaczna część Węgier to pola uprawne. Pszenica i kukurydza, słoneczniki i kukurydza, także winorośl, ale to raczej na górkach. Lasów mało, tylko na północy, Matra i  Góry Bukowe. Praktycznie całe Węgry leżą na termalnych wodach, a w  Heviz to nawet sama ta woda wypływa spod ziemi do jeziorka. To też osobny temat, termy węgierskie. W samym Budapeszcie jest ich kilka, warto je zaliczyć, z całą pewnością  chyba najstarsze w Hotelu Gellert.   

Nie będę  się rozpisywał, bo to moje wspomnienia sentymentalne i obarczone brakiem obiektywizmu z uwagi na moje uczucia do tego kraju.

Co sie zaś tyczy Słowacji to chyba jechałeś  od Chyżnego, przez Rużomberok, Bańską Bystrzycę i Żar nad Hornem do przejścia na Dunaju w Sturovo.  Ta część Słowacji, od Zaru do Sturova to jakaś taka przasna, zaniedbana. W ogóle Słowacja to dziwny kraj, niby bogatszy od nas, a tego nie widać. Region Bratysławy charakteryzuje się dochodem na głowę około dwukrotnie wyższym niż Warszawa. Średnie płace Słowaków są wyższe niż u nas, a jakos tam biednie to wygląda. Na Węgrzech też prowincja nie wyglada bogato, powiedziałbym że biednie. 

Przedstawiony przez ciebie ośrodek narciarski Donovaly doskonale znam. Do 1997 roku, znaczy się do czasu uruchomienia kolei gondolowej na Jaworzynę w  Donovaly bywałem corocznie. Miałem tam znajomego, którego nota bene poznałem przez przypadek jeżdżąc na nartach, u którego wynajmowałem cały dom, tzw chatę. Super warunki a i cena wówczas mi w zupełności pasowała. Donovaly to oblegany przez narciarzy ośrodek, szczególnie Węgrów. Mają blisko, górki łagodne, trasy łatwe. Co prawda jest tam i jedna trasa czarna, a i czerwona niczego sobie. Poza szczytem sezonu warto tam wpaść. Ostatnio jeżdziłem tam chyba w 2012, mimo wszystko do Chopoka nie umywa się.

Fajnie tak oglądać fotki i wracać wspomnieniami do miejsc w których kiedyś się było i miło spędzało czas. A może tak wybrać się kiedyś na Wyspę Małgorzaty podczas gdy odbywa się festiwal muzyczny?  Chyba jeszcze są one organizowane? Zawsze, co roku była jakaś gwiazda, nieraz wiele.    

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment
1 godzinę temu, Bumer napisał:

Co się zaś tyczy Słowacji to chyba jechałeś  od Chyżnego, przez Rużomberok, Bańską Bystrzycę i Żar nad Hornem do przejścia na Dunaju w Sturovo.  Ta część Słowacji, od Zaru do Sturova to jakaś taka przaśna, zaniedbana. W ogóle Słowacja to dziwny kraj, niby bogatszy od nas, a tego nie widać. Region Bratysławy charakteryzuje się dochodem na głowę około dwukrotnie wyższym niż Warszawa. Średnie płace Słowaków są wyższe niż u nas, a jakoś tam biednie to wygląda. Na Węgrzech też prowincja nie wygląda bogato, powiedziałbym że biednie.  

Dokładnie Andrzej tak jechałem.

Za Bańską to już pustki i wymarłe wioski...ale za to dobry asfalt i pięknie pofałdowany widokowo teren.

Na kolarski wypad w ciszę i spokój jak znalazł! Ale wyprawa w tamte rejony może też być depresyjna...brak ludzi, te opuszczone domostwa i zero dzieci, ludzi w ogóle może naprawdę przytłaczać.

Węgry to co innego - byłem tam trzy, krótkie razy i za każdym razem mi się podobało. I Ludzie i prowincja, miasta. Przyroda. Podobnie jak Ty czuję się tak jakoś jak w domu :) 

Dziękuję jeszcze raz za wskazówki przed wyjazdem :) 

Pozdrawiam serdecznie!

Share this comment


Link to comment

Nie pamiętam dokładnie gdzie to było, ale na polach po byłych słowackich PGR-ach, pomiedzy Żarem a Sturovem, w ogromnej hali (stodole, baraku), czy jakimś składzie, urządzono.... Sex farm! Ogromny napis na dachu tej ogromnej budy, zlokalizowanej jakieś 200-300m od drogi, zachęcał klientów do ulżenia sobie. Dookoła pustki a w polu ogromny hangar Sex farmy. Ciekawe  skąd tam klientela była? Może z Węgier, może z huty, a może z elektrowni jądrowej?

  • Haha 1

Share this comment


Link to comment

Dzięki za odmienienie mojego "obrazu" Budapesztu.

Moje wspomnienia z tego miasta pochodzą z przed 40tu lat (z górką).

Góra Gellerta super, architektura starych uliczek budy ciekawa, ale wspomnienie przytłacza jedno wrażenie - szaro i ponuro.

We wspomnieniach, wszystkie budynki miały jeden - ciemno szary kolor.

Twoje zdjęcia pokazały mi dobitnie (to o czym już słyszałem), jak wiele tam się zmieniło od czasów głębokiej komuny.

Dzięki!

Na wieczorny spacer po Budapeszcie będę się musiał wybrać!

  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment
W dniu 21.10.2019 o 12:57, Bumer napisał:

ulżenia sobie

tylko nie pisz że nie skorzystałeś bo i tak nie uwierzę 

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...