Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Szymonidius

    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      218


  2. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 900


  3. fanatyk

    fanatyk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      1 669


  4. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      5 540


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.12.2009 uwzględniając wszystkie działy

  1. Podczas zeszłotygodniowego wyjazdu do Livigno miałem okazję pojeździć na kilku całkiem fajnych nartach: Atomic Blaceye Ti, Atomic Metron B5i, Rossignol R9S Ti Oversize, Duel 4 WIN SL, Duel XL, Kneissl RED STAR, Blizzard GSR MAGNESIUM IQ. Moje wrażenia przedstawiam poniżej. Atomic Blackeye Ti - ta narta zaskoczyła mnie, bo po opisie z WorldSkiTest spodziewałem się od nniej więcej. Bez wyraźnych wad, ale też niczym specjalnie mnie nie zachwyca. Przyzwyczajony do SL11 i raczej krótkich skrętów miałem z nią mały problem. Z drugiej strony to przecież inna narta i do nieco innej jazdy. Co udało mi się zapamiętać na plus to dobre trzymanie krawędzi i stabilne zachowanie w dłuższym skręcie. Jako jedyna para raczej nie dla mnie. Dodatkowo jeździłem na niej pierwszego dnia tylko po przygotowanych trasach i jak to bywa przy pierwszych zjazdach w sezonie nie wszystko jeszcze wychodzi jakby się chciało, szkoda, że nie było już czasu pojeździć na niej pod koniec wyjazdu w mokrym miękkim śniegu, albo poza trasami. Dam jej jeszcze jedną szansę i zabiorę na kolejny wyjazd. Atomic Metron B5i - Według mnie numer jeden w tym zestawieniu. Mały promień 11m (dł. 162 cm) i duża powierzchnia (131 / 76 / 115) sprawiają, że dla mnie jest najbardziej uniwersalną. Zarówno na wyratrakowanej trasie jak i w gorszym terenie sprawdziła się znakomicie. Spróbowałem nią jazdy w małych tyczkach i poradziła sobie całkiem dobrze. Bardzo łatwo wchodzi w skręt. Przy większych prędkościach trochę mniej stabilna od Blackeye, ale może przy większej długości było by trochę lepiej. Ja miałem 162 cm, a przy moich 184 cm wzrostu może lepsza by była 172 cm. Dla siebie poszukam raczej tej dłuższej. Parę razy wyjechałem nią poza trasę i było równie dobrze o ile nie lepiej. W zeszłym roku jeździłem na starszym modelem B5i po mokrym wiosennym śniegu i już wtedy przekonałem się do niej. Tegoroczne jazdy utwierdziły mnie, że to jest to, czego szukam. Rossignol Radical R9S TI Oversize – typowa slalomka, ale... jak przesiadłem się na nią z mojego starego Atomica SL11 to wydawała mi się dużo przyjemniejsza i łatwiejsza. Już nawet myślałem o zmianie Atomica właśnie na nią. Teraz jednak chyba wybrałbym Metrona B5i, (model 07/08 118-67-107 nowsze modele są trochę szersze) Duel 4 WIN SL - narta komórkowa, raczej dla zawodników, Dla mnie tylko na godzinę góra dwie, a nie cały dzień jazdy, świetna w szybkim krótkim skręcie na twardym śniegu. Tu trzeba naprawdę się starać cały czas na pełnych obrotach. Najbardziej podobna do mojej starej SL11 tylko chyba bardziej dynamiczna. Wydaje mi się że jestem za lekki i za słaby fizycznie dla tej narty. Duel XL - drugi obok Metrona mój faworyt. Bardzo uniwersalna, świetna do jazdy po świeżym śniegu i nie do końca wyratrakowanych trasach, z uwagi na długość, którą ja miałem 176 cm pojechałem sobie w niej giganta na zawodach. Trasa była dosyć nierówna i bardziej przypominała slalom, dlatego wydaje mi się, że to był dobry wybór. Szersza od Blackeye, ale wydawała mi się równie stabilna w szybkich długich skrętach. Bezkonkurencyjna poza trasą. Co prawda nie jeździłem w głębokim puchu, ale po nieubitym śniegu. Szkoda, że dosyć droga. Kneissll RED STAR - Przyjemna narta, ale jechałem nią tylko jeden zjazd na koniec dnia po przesiadce z Duela, Sl4 i było to jakby ściągnąć buta narciarskiego i założyć zwykłego po całym dniu jazdy. Jeden zjazd na koniec męczącego dnia nie pozwala mi cos więcej o niej powiedzieć. Chętnie bym jeszcze na niej pojeździł. Blizzard GSR MAGNESIUM IQ - Bardzo lekka i zwinna narta. Dawno nie jeździłem na narcie o promieniu powyżej 17m i muszę przyznać, że byłem mile zaskoczony jej zachowaniem. Szybko wchodzi w skręt i sunie jak po szynach. Dużo bardziej stabilniejsza i szybsza od, Blackeye który ma podobny promień. W sam raz do amatorskiego giganta i szybszej całodziennej jazdy. Chyba sobie ją zostawię, jako drugą parę. Podsumowując z opisanych nart wybrałbym Metrona B5i, osobiście wolę jazdę krótkimi skrętami od szybkich długich łuków i nie koniecznie po przygotowanych trasach. Do B5i jako drugą parę wybieram Blizzard GSR. Gdybym miał się zdecydować tylko na jedną parę to może byłby to Duel XL. P.S. Podziękowania za nartki dla Marcina i Darka.
    11 punktów
  2. Dzisiaj o 12:15 trening DH facetów - wyniki live: http://live.fisski.com/live790.htm A zaraz startuje trening DH kobiet - wyniki live: http://live.fisski.com/live5542.htm Plan transmisji na Eurosporcie: Piątek 10:50 -12:00 DH comb W 16:30 – 17:00 SL comb W 17:00 – 17:30 SG M Sobota 11:30 – 12:15 DH W 12:15 – 13:30 DH M Niedziela 9:45 – 10:35 GS M 1-run 10:35 – 12:00 SG W 12:45 – 13:45 GS M 2-run
    5 punktów
  3. W ubiegłym tygodniu miałem okazję ponartować w Livigno. Był to mój pierwszy wyjazd do Włoch na narty, więc nie będę go porównywał do innych ośrodków narciarskich w tym kraju. Na pewno nie jest to jakiś wielki kurort, ale na tydzień jazdy wystarczy całkowicie. Oczywiście, jeśli ktoś lubi jeździć codziennie inną trasą, to może być zawiedzony. Ja jednak mimo, że objechałem chyba wszystkie, to nie czuję się znudzony i chętnie bym tam jeszcze pojeździł. Przeważają trasy czerwone, potem niebieskie i najmniej jest oczywiście czarnych. Samo Livigno położone jest pomiędzy dwoma terenami narciarskimi. Mottolino i Carosello. Nie ma między nimi bezpośredniego połączenia, ale można przejechać w ciągu 15 min skibusem bez większego kłopotu. W ciągu dnia skibusy są raczej puste, gorzej jest natomiast z powrotem, gdy wszyscy zaczynają wracać, zdarza się, że są pełne i w ogóle nie zatrzymują się na pośrednich przystankach. Jeżdżą za to bardzo często i nie trzeba długo czekać na kolejny. W środku wiszą mapy z trasami i tablice LCD z nazwą kolejnego przystanku, więc nie można się zgubić. W okresie free ski w samym Livigno możemy poczuć się jak na Krupówkach, wszędzie słychać język polski i mnóstwo Polaków. Dla jednych będzie to zaleta, a dla innych wręcz przeciwnie. Miejscami daje się jeszcze słyszeć język naszych południowych sąsiadów. Dodatkową atrakcją tej miejscowości są sklepy Duty Free. Oczywiście tłoczą się w nich Polacy pakujący do koszyków butelki Finlandii, czy Ballantine’sa (JW 8eur, Metaxa 6,7eur). Sam osobiście nie wypuszczałem się do sklepów, bo nie było na to czasu. Może z wyjątkiem ostatniego dnia. Z uwagi na to, że nasz wyjazd był kursem na instruktora, cały dzień był zagospodarowany. Na stoku 8:30 i jazda do zmroku z małą przerwą. Po nartach zajęcia z teorii i człowiek padał do wyra zmęczony. Na co dzień staram się dbać, o jako taką formę, ćwiczę w domu, każdego tygodnia od 12 lat chodzę grać na salę w siatkówkę i w "nogę", a jednak to chyba za mało, albo to już wiek robi swoje. Po powrocie czułem wszystkie mięśnie, jak przy grypie, ale przynajmniej wiem, że wykorzystałem te 6 dni maksymalnie. Wyjeździłem się do bólu, w przenośni i dosłownie. Nogi, a dokładnie golenie mam tak zdarte, jak nigdy dotąd. Wyjeżdżając z Livigno pierwszy raz nie miałem ochoty już więcej jeździć (wstydzę się tego teraz;)). Jednak po trzech dniach od powrotu już myślę o weekendzie na nartach. Nie wiem tylko, czy moje nogi się zagoją. Ogólnie cały wyjazd bardzo udany. Pogoda dopisała, no i co najważniejsze egzamin zdany:). Jedynym minusem tego wyjazdu była podróż autokarem. Skusiłem się na to pierwszy raz i prawdopodobnie ostatni. Ja też lubię się integrować w podróży, ale jest chyba jakiś umiar. Śpiewy, krzyki i spacerowanie między siedzeniami z trunkami przez całą drogę (tj.15 godzin) potrafią wkurzyć każdego. I tu mała nauczka i przestroga: nie zajmować nigdy miejsca w pobliżu toalety. Do Livigno na pewno jeszcze wrócę i też na free ski, ale tylko własnym samochodem:). Przy okazji tego wyjazdu miałem okazję pojeździć na kilku fajnych deskach: moje wrażenia tutaj http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=9855. Fotki z wyjazdu są tutaj http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?c=22&userid=7743, lub tutaj http://picasaweb.google.pl/Szymonidius/Livigno2009#w większej ilości. Wkrótce będzie jeszcze filmik.
    4 punkty
  4. Ale nie przełoży przez kolano dlatego też,że miłość ojcowska silniejsza jest od strachu. Nawet od wojownika Kung-Fu . ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' A co do filmiku z Nasfeld-(u) . Stwierdzam,że JC ,czy admin, czy ja Go tam jeszcze nazwać to sumienia to On nie ma . Toż to jakby spragnionemu wędrowcowi na pustyni puścić taką reklamę z zimną oszronioną coca-colą. A ten wędrowiec do najbliższej oazy ma jakieś 650 km.
    3 punkty
  5. W dniu dzisiejszym został otwarty kolejny odcinek dwujezdniowej drogi klasy "S" pomiędzy Grójcem, a Białobrzegami. Tym samym mamy drogę po dwa pasy ruchu w każdą stronę od Warszawy do Radomia. Skróci to w sposób zasadniczy przejazd ze Stolycy w Beskidy np. do Wierchomli, Krynicy, Szczawnicy, Piwnicznej itp. Obecnie 100 km odcinek będzie można pokonać w około godzinę, a przed przebudową trwało to prawie dwie. Kiedyś było tak: A teraz tak:
    2 punkty
  6. Pracica Naprawdę nie ma co najeżdżać na inwestora, bo o drugim takim to można sobie pomarzyć. Popatrzcie na Szczyrk i Korbielów - DNO DNO I JESZCZE RAZ DNOOOO pod względem infrastruktury. Nic się nie zmienia od 25 lat... A tutaj jeszcze 3 lata temu były stare orczyki jak świat, węższe trasy, a karnety były kasowane przez obsługę wyciągu. Ludzie, kto nie zna tego rejonu od kilkunastu lat, to niech nie mówi, że inwestor jest kijowy. A dlaczego nie ogłasza się? Bo może nie wie czy się wyrobią, a poza tym Ci frajerzy od Lasów Państwowych wolą chronić kilka zwierzątek w lesie i blokować budowę krzesełka do parkingu niż pomóc rejonowi się rozwijać i prężnie działać. Dlaczego w innych krajach można a u nas zawsze coś blokują? Bo w Polsce bardzo często się nie myśli. Dodam jeszcze tylko, że wierzę w to, że uda się uruchomić krzesło w tym sezonie, może nawet w tym roku.
    2 punkty
  7. Słowacja kontratakuje - co nowego tej zimy! To, co zdarzyło się w ubiegłym sezonie na słowackich stokach, można nazwać małą katastrofą - wprowadzenie euro z jednoczesnym osłabieniem złotówki spowodowało, że stoki świeciły pustkami, a turystów było najmniej od 2004 roku. W tym roku to się już nie powtórzy. Nowe wyciągi, niższe ceny, wyższa jakość - Słowacy przechodzą do narciarskiego kontrataku! Ciąg dalszy---->http://narty.onet.pl/5956,1589694,artykuly.html
    2 punkty
  8. Witam, W sobotę 09 stycznia 2010r. licencjonowane szkoły narciarskie SITN-PZN organizują akcję bezpłatnej nauki jazdy na nartach. Na apel SITN w tej sprawie odpowiedziało już większość szkół zapewniając wystawienie kilkuosobowych zespołów instruktorów do bezpłatnych szkoleń. Do zobaczenia na stoku.
    1 punkt
  9. udanego kupowania i pamiętaj spokojnie i powoli powodzenia!
    1 punkt
  10. Ja wazę 110 a XWawe mam z flex 100 i są dobre przymierzałem 110 i czułem dyskomfort
    1 punkt
  11. pamiętaj tez ze butów kupić w 1 dzień się nie da bo trzeba mierzyc i mierzyć i mierzyć- no chyba ze jesteś pewien ze to ten:)
    1 punkt
  12. Nie twierdzę, że 110 będzie dla Ciebie za twarda, jeśli są ok to możesz brać, piszę tylko na co masz zwrócić uwagę. Im but twardszy tym bardziej dokładnie trzeba go dopasować. Moim zdaniem twarda 110ka może być trudna do jazdy całodniowej ale wcale nie musi, dużo zalezy od samego modelu jak i od użytkownika, za wiele zmiennych żeby jakiś pewnik napisać
    1 punkt
  13. Marecki233 -Teraz nabyłem Salomony Impacty 90ki, ważę podobnie, czas spędzam też podobnie. Te 90 tki są naprawdę twarde, porównywalne spokojnie do 100-110 innych marek jakie przymierzałem. Salomona mierzyłem 100 tegorocznego i mi nie pasował a 110 ki nawet nie próbowałem. Te 90-tki jeżdżone były w zeszłym tygodniu 6 calutkich dni i jestem z nich bardzo zadowolony, trudno mi powiedzieć jak te 110ki i jak będą męczące przy jeździe dla Ciebie, bo to zależy od wielu czynników, również od człowiek. Jedno pytanie - potrzebne Ci aż tak twarde buty? Musisz zmierzyć, postać w nich, zobaczyć czy Cię nie masakrują i podjąc decyzję. Ja polecam postanie na podwórku bo np moja noga bardzo źle znosi próby w domu, czy sklepie, za gorąco i szybko sie stopa męczy. Na stoku było tak naprawdę dużo lepiej niż przy probach w czasie kupna.
    1 punkt
  14. Moja żona i córka bardzo chwalą sobie buty Dalbello. Miały różne buty, Nordica, Rossignol i dopiero w Dalbello jest im wygodnie.
    1 punkt
  15. jak bezwględnie chcesz mocnego trzymania takiego bezkompromisowego i w forumowej skali masz minimmum 7 to wydaje mi się że będzie ok:) także wg mnie śmiało:) tylko to nie będzie super komfortowo cały dzien:)
    1 punkt
  16. my juz tu gawarit o łancuszkach http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=87296#post87296 http://www.skionline.pl/sprzet/?co=newsy&id_txt=1895 tu u Nas tez o tym pisze sie -artykuł na naszej stronie prod."pewag"
    1 punkt
  17. Rozmawiałem dzisiaj z Grzegorzem z Carving Sport, który będzie prowadził szkolenie z jazdy na tyczkach. Ze względu na warunki szkolenie zostaje przeniesione na pierwsza sobotę stycznia 2.01.2010.
    1 punkt
  18. postawa ten problem krzesłka niwelujemy poprzez 5 figur 1. mówimy dziecku ze dajemy na rączki klej kropelka i kleimy nim KOLANKA 2. prosimy aby klaskało w dlonie z przodu 3. dziecko pdczas jazdy robi młynek rączkami z przody tułowia MŁYNEk tj to samo jakby sędzia w koszykówce pozkaywal bład kroków -RYSUNEK na PZKOSZ. 4.dajemy dziecku do rączki kolko lub obrecz aby kierowalo autem 5 dziecko trzyma raczki na kasku pozycja na MISIA USZATKA sa to sprawdzone metody - od kliku zim na stokach SZCCZYRKu i góry ZAR zdjecia na www.andrzejski.pl
    1 punkt
  19. Wczoraj wyjechałem z Wiednia w kierunku na Mikulov nowiuteńką autostradą. Pokonanie tego wkurzającego wyjazdowego odcinka pełnego świateł zajęło mi około 10 minut:D. Wyszło trochę przypadkowo bo Austryjacy mają kompletnie pomieszane oznakowania teraz na tym wyjeździe. Jadąc od południa znaki na Brno kierują po staremu a tu nagle na samym zjeździe na Brno i Pragę odsłania się nowy znak Brno prosto - czyli Brno jest do zjazdu ale i prosto też jest. Chyba ten znak miał być zasłonięty ale sie odsłonił i nas całkiem zmylił. Lecimy więc prosto a dalej wszystkie znaki na Brno pokreślone znaczy jeszcze nie gotowe to niby, mijamy węzeł tej nowej autostrady bokiem i lecimy równolegle z nią starą dwópasmówką. Znaki na Brno dalej pokreślone ale jak już tracimy nadzieję jest znak odsłonięty. Na pierwszym wyjeździe z tej nowej autostrady jak zaczyna się ona rozjeżdżać z dwupasmówką skrecającą tu na wschód jest możliwośc wjazdu i dalej leci się bez problemu cały pierwszy jej odcinek - tak około 20 km. Droga miodzio, nówka nieśmigana, fajne ma osłony od hałasu, takich bajeranckich jeszcze nie widziałem. Na mój gust oszczędza się teraz 20-30 minut jazdy:) Drugi odcinek też już prawie gotowy bo jedzie sie po nim dość spory kawałek ale po jednym pasie - wygląda na prawie gotowy.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...