Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Jan Kowal

    Jan Kowal

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      397


  2. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 906


  3. ROSSIGNOL

    ROSSIGNOL

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 396


  4. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 592


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2011 w Odpowiedzi

  1. Czarny Groń, inwestycje i zieloni ciekawy artykuł http://andrychow.tv/2011/03/chcialbym-jechac-na-narty-houston-mamy-problem/ Dobrze powiedziane
    2 punkty
  2. Dzisiaj byłem z kolegą w Jańskich Lazniach. Karnet na cały dzień 450 koron + 100 kaucji. Niestety nie przyjmowali kart kredytowych. Musiałem wybrać w bankomacie, choć i to było niepotrzebne, bo obok jest smenarna (kantor) i za 50 można było dostać 245 koron. Pogoda - początkowo lekko zachmurzone niebo, a później - ok 12 śnieg i mgła (ale niewielka), temperatura 0. Jako, że byłem 1 raz to na początku musiałem spróbować każdej trasy. Prawie na wszystkich warunki ciężkie - śnieg mokry ciężki i sporo muld. Napisałem prawie, bo na końcu spróbowałem tę czarną "pod kabiną" i to był dobry strzał. Mniej więcej do 3/4 długości trasy(licząc od góry) stok gładki i twardy (tak jak lubię) - tak było do 12, bo później tylko w połowie ta trasa była gładka i twarda. Cennik "dodatków" : piwo 45 (na górze - Pilsner Urquel), hot dog 40 koron, karkówka z grilla na boczku + ziemniaki z kapusta kiszona i herbatą z cytryną 205.
    2 punkty
  3. ……………...
    2 punkty
  4. Myślę, ze taki schemat jest pewnym uogólnieniem i trudno w nim zawrzeć wszystkie zmienne, może mieć charakter co najwyżej luźny i każdy powinien jeszcze nanieść na niego swoje oczekiwania i możliwości. Weźmy narty allmountain, już w samej definicji mamy problem bo producenci wrzucają tam deski o szerokościach o 72-85mm pod butem a i czasem szersze, ale mniejsza o to. Moim zdaniem można je dobierać w zakresie -10- +10 do wzrostu co nie znaczy, ze na -15 się nie pojedzie dobrze. I teraz tak: odejmujemy więcej gdy: jazda jest wyłącznie lub w wielkiej przewadze po trasach, mamy więcej wzrostu i jest od czego odjąć (więcej odejmuje ktoś o wzroście 190 niż 170cm), mniej odejmują osoby cięzsze i słabiej jeżdżące, dodajemy gdy więcej jest jazdy pozatrasowej + poziom zaawansowania+ ciężar + własne oczekiwania (wzrost stabilności, większe szybkości). To model, niemniej osobie o wzroscie powiedzmy 185 cm ciężko będzie kupić taką nartę powyżej wzrostu i wtedy musi się pogodzić z krótszą lub skierować się w kierunku nieco szerszych free-rajdówek. Osoba niższa i lżejsza kupując zaś taką nartę w długosci +10 cm otrzyma już produkt troche o charakterze narty free. Kolega jeździł na moich nartach, miał długośc +5 cm i dawał radę. Przykład: -10 cm - wysoki, niespecjalnie ciezki, głównie trasa +10 - niski, cięźki, dobrze i szybko jeżdżący, duźo poza trasą. Mój dobór - 182cm/85kg - narty 175 cm, mają służyć do jazdy na trasach w gorszych warunkach i do krótkich wycieczek pozatrasowych, przywyciągowych w sprzyjających ku temu warunkach. Czasem trochę żałuję, ze nie wziąłem 181 cm czyli maksymalnej długości ale na trasy są chyba optymalne jak dla mnie.
    2 punkty
  5. chyba zapomnieliśmy o tym , o czym miał być ten wątek:) no i właśnie wracając do meritum , to wydaje mi się ( to tylko moje spostrzeżenie , być może błędne:rolleyes: ) ,że to popularne/rekreacyjne narciarstwo jest "trochę" inne w Ameryce Płn niż w Europie .Znajomy opowiadał mi ,że jak tam się wchodzi do jakiegoś sklepu ze sprzętem narciarskim żeby kupić nartę długą i szeroką ( AM , FR itp ) to żaden problem , ale jak szukamy np SL to już wybór dużo skromniejszy.I właśnie te różnice mają oczywiste przełożenie na dobór nart na jakich jeździmy . Generalnie w Europie jeździ się na nartach węższych i krótszych niż w AP ale oczywiście bez przesady . Patologie można zauważyć prawie zawsze tam , gdzie nasi rodacy szusują . Np jak widzę na alpejskiej łące delikwenta bez kijków albo faceta na przykrótkich lub damskich:eek: nartach , to mogę w ciemno zakładać się o każde pieniądze ,że to mój rodak:)
    2 punkty
  6. 2 punkty
  7. ……………….
    2 punkty
  8. Wydaje mi się, że jest tu pewna sprzeczność w dyskusji. Przecież nie ma tu krytyki i potępiania w czambuł doboru narty za krótkiej ( boco to znaczy? brak tu jasnej granicy) czy nawet za długiej, jest kwestia świadomości takiego wyboru i bardzo błędnych pojęć i opinii, które wrosły gdzieś i stały się czymś na kształt mądrości ludowej. Zgadzam się z Mitkiem, że chodzi tu głownie o tzw świadomość wyboru, dobry narciarz wybiera co mu pasuje bo potrafi to ocenić i ma sprecyzowane oczekiwania wobec nart (długość, rodzaj,sztywność,przeznaczenie), słabszy tego nie ma i niewłaściwy dobór długości nart jak i ich rodzaju utrudni mu rozwój i znacznie go spowolni. I to jest jakiś tam wniosek jak dla mnie. U nas często stawia się ludzi, którzy zrobili tylko nieco więcej niż pierwszy krok na krótkie narty SC wmawiając im, ze to świetny wybór i najlepsze dla nich narty. Napiszę czarno na białym, to nie są złe narty - tylko w zbyt wielu przypadkach źle dobrane. Dodam tylko, że osobiście nie jeżdżę na nartach dłuższych niż mój wzrost i nie idzie mi w tej dyskusji o samą kwestię długości nart oderwaną od innych danych, bo to by było za duże uproszczenie
    2 punkty
  9. kibice SPORT MAŁYSZ 60 000 ludzi kibicow wytrzymało w śniegu i zimnie przez 6 godzin i kulturalnie kibicowało. a w innym miejscu 60 kibicow nie wytrzymało trudów 90 minut.i zrobiło awantur niszczac stadion....a ich ulubiency jeszcze 0-2. MAMY w POLSCE kibicow i inych kibicow. JA gratuluje ADAMOWI skromności oraz decyzji ze zakonczył karire będac na szczycie ..ADAM jestes wielki ...DRUGI po JANIE PAWLE a ON tez był narciarzem
    1 punkt
  10. Johnny z BB do Żywca masz rzut beretem , a potem to już będzie "kupą mości panowie":) a na Rohaczach jutro będzie pięknie:p
    1 punkt
  11. Maciek, zabieraj się z chłopakami. My jesteśmy 50/50 a nie chcemy psuć zabawy w Rohaczach
    1 punkt
  12. Chodzi o to, że ta kanapa zlikwiduje ten wąski przesmyk na górze przy wysiadce z orczyka będzie można jeździć pod wyjeżdżającymi
    1 punkt
  13. Dojedź do Żywca to cię zwiniemy jak chcesz będziemy tam w okolicach 7:30 jakby co to PW
    1 punkt
  14. Jedyne co mi się udało to zrobić fotki z jazdy co przedstawiam poniżej. Wiem, że jednak nic nie zastąpi filmu... Pozdrawiam http://zapodaj.net/71a4ee944e9e.jpg.html Nie zastąpi , ale zdjęcia zrobione fachowo. Jest byk . Skret prawy poprawny, w prawym noga prawa wysunieta zgodnie z anatomią. Skret lewy - lewa noga wysunieta , biodro cofnięte W obu skretach pozycja stała wysoka, ogólne wrazenie sztywnosci. Rzuca sie w oczy sztywnosc kolana zewnętrznego. Ugnij kolano (tułów pójdzie na ugiętym kolanem). Jazda bedzie inna. Odpowiadam tylko magnusowi .
    1 punkt
  15. Tak trochę was uspokoję w przyszłym sezonie kanapa rusza tak na 99% a jak dobrze pójdzie to nie jedna :eek:
    1 punkt
  16. Jak nie będzie ciapało żabami to czemu nie
    1 punkt
  17. Widzę Rossi, że w Zieleńcu też zima umyka. Ile mają jeszcze śniegu? Dziękasek za relację!
    1 punkt
  18. 26 marca 2011 Zieleniec -------------
    1 punkt
  19. Witam, niestety filmu nie udało mi się nakręcić. Pojeździłem trochę z instruktorem, zaczołem używać kijków i już ich nie odłożę - mieliście rację! Ich użycie pozwala na rytmiczną jazdę, poprawia to sylwetkę itd. Jedyne co mi się udało to zrobić fotki z jazdy co przedstawiam poniżej. Wiem, że jednak nic nie zastąpi filmu... Pozdrawiam http://zapodaj.net/71a4ee944e9e.jpg.html
    1 punkt
  20. Zachęcony gorącą dyskusją kolegów na temat freerajdu i offpiste zakupilem własnie narty Movement Yaka 180 cm model 2009/10 i na stare lata zaczynam moją przygodę pozatrasą. Może jeszcze uda się gdzieś wyskoczyć w ty roku:) Pozdr Wojtek
    1 punkt
  21. Cześć Nie ma i nie było najmniejszej sprawy. Wymian poglądów może być ostra byle zachowac szacunek wzajemny. Pozdro Cześć No właśnie o coś takiego mi chodzi. Wybór ze wszelką świadomością za i przeciw a nie na zasadzie bo wszyscy tak mają albo bo się "lepiej manewruje". Co do filmu to wklej go albo nazwij plik dokładnie bo nie wiem o ktory chodzi. Tam są różne narty, jedne mają nawet 155 cm. POzdro serdeczne Cześć Nie chodzi o poziom techniczny tego co zmienił ba=narty ale o poziom techniczny i bezpieczeństwo calości w dluższym przedziel czasowym. To będzie pewnie dluższy proces edukacyjny. Dobór długości nart to tylko jego element ale jest jeszcze wiele innych wazniejszych. Dbałość o technike i taktyke jazdy, znajomość dekalogu i zasad bezpieczeństwa, etykieta narciarska - to te podstawowe z ktorymi w naszym narciarskim świecie jest po prostu tragicznie. Spotkajmy się na jakimś stoku a pokaże na czym problem polega. Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  22. Dla wszystkich Słuchaczy Trójki... ...powstał Teledysk do słynnej Ballady Artura Andrusa: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Narciarskie Zwierzenia Redaktora "Śpiewaka" znajdziecie w wątku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=132598#post132598
    1 punkt
  23. Rekord już jest. Wracając do tematu... Popraw mnie jeśli się mylę Mitku, ale na Twoim (chyba) kanale You Tube na jednym z filmików jedziesz na nartach krótkich... a, jako, że nie jesteś na stoku dopiero 3 sezon wiem, a nawet jestem pewny, że wybór był świadomy albo ostatecznie przymusowy. Właśnie o to chodzi i tu się z Tobą zgodzę. IMHO... jeśli doświadczony narciarz, nawet jeśli nie widać u niego doskonałości w technice, świadomie wybiera długość nart wiedząc co czyni nie ma w tym nic złego. Oczywiście skrajności (narciarz 188cm/98kg - narta 150cm) nie wchodzą w grę... choć i tu można coś racjonalnego znaleźć. Tak z czystej ciekawości jaką długość miałeś na tym filmiku? 0:30 dość dobrze pokazuje długość do wzrostu. Myślę, że chyba się zorientujesz, o który "MOV" chodzi.
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. Cześć Dyskusja jest dość określona i jeżeli nie chcesz w niej brać udziału to po prostu nie bierz, chyba że chodzi o rekord. Pozdro
    1 punkt
  26. Cześć Dokładnie o to chodzi, DOKŁADNIE - chodzi o post 86 Mihumora. Juice pisał w poście o wirtuozie nart 210 ale to nie ma znaczenia 210 też może byc i na 210 tez da sie pojechać ciętym. Ostatnio przed zawodami SF ustawiliśmy gigant i Szymek (Equipe) przyjechał na jekichś freeridówkach praktycznie nietaliowanych i nie przszkodziło mu to w poprawnym przejechaniu giganta bo mechanika poprawnego skretu na 210 nie rózni sie niczym od mechaniki poprawnego skretu na freeridówce czy slalomce. Wymaga tylko niewielkiej adapatcji techniki, wprowadzenia elementu slizgowego w śladzie lub jego eliminacji. Mam wrażenie - obym się mylił - że niektórzy koledzy patrzą na narty przez pryzmat ideału jakim jest dla nich skret cięty. Jeżęli tak jest to zweryfikujcie ten pogląd bo skret ciety wymwyslono jeszcze pewnie przed urodzniem większości z Was i jego mechanika zawsze była taka sama. Teraz dzieki nartom taliowanym stał się dostępny praktycznie dla wszystkich ale nic nie mówi o technice jaka dysponuje narciarz a skarcanie promienia aby ślad ciety osiągnąc jest oszukiwaniem samego siebie bo techniczna, bezpieczna i świadoma jazda na nartach nie polega na wycinaniu dwóch kresek za wszelką cenę. Oczywiśćie można tak do tego podchodzić ale trzeba sobie zdawac sprawę, że wtedy zachowujemy sie jakbysmy jeździli slalom tylko na płaskim albo gigant co drugą bramkę. Ta wizja została przejeta przez osoby słabiej jeżdżące czy poczatkujące sie skret cięty stał się celem samym w sobie a sam w sobie jest niczym. Pozdro
    1 punkt
  27. Cześć Rozumiem, że jeździsz tak: Gratuluję. A np. to: To przeszłość? Pozdro Cześć Co to znaczy pojechal co mógł?? Mógłbys to skomentować. Moim zdaniem, pojechal co chciał a tu masz pojechal co mógł: Pozdrawiam Cześć A tu jeszcze film dotyczący doboru nart. Zwróćcie uwage na narty prowadzącego i porównajcie z tym czego uczy co i jak pokazuje w perspektywie postów o konieczności doboru nart do szybkości, stoku sniegu i nie wiem czego jeszcze i to nie jest Polak czy Rusek ( przepraszam wszystkich Rosjan) Pozdro
    1 punkt
  28. Znalezione na Bloogu Artura Andrusa... ZWIERZENIA POCZĄTKUJĄCEGO NARCIARZA Dzieciństwo miałem beztroskie. I nudne. Do najodważniejszych na podwórku nie należałem. Kiedy moi koledzy strzelali z procy, skakali z drzewa albo pływali w niedozwolonych miejscach, ja byłem ministrantem. Było to najbardziej ekstremalne przeżycie, na jakie było mnie wtedy stać. Nigdy nie należałem do żadnej subkultury. Ale już należę. W ramach nadrabiania zaległości z dzieciństwa, postanowiłem rzucić się w nurt szaleństwa. Białego. Od niedawna jestem narciarzem. Kolega prawnik (a zimą również instruktor) twierdzi, że biorąc pod uwagę moje umiejętności i styl jazdy, nazywając siebie „narciarzem”, narażam się na proces cywilny o naruszenie dobrego imienia przedstawicieli tej dyscypliny sportu. To on zaproponował mi pracę na kursach dla dzieci. Chciał mnie wypuszczać przed grupą i mówić swoim podopiecznym: „Jak nie będziecie grzeczne, to będziecie jeździć jak ten pan”. No rzeczywiście, jeśli styl zjazdu porównywać do kobiecej urody, to nie jestem ci ja Claudią Schiffer stoku narciarskiego. Chyba lepiej wychodzi mi pisanie wierszy. Pierwsze kroki w butach narciarskich stawiałem pod okiem majora Krzysztofa P. – byłego komandosa. Z tego co wiem, jego odejście ze służby nie było efektem mojego szkolenia narciarskiego, ale na pewno jego służba miała wpływ na skuteczność procesu nauczania. Wiedziałem, że nigdzie się nie schowam, że nie ucieknę. Próbowałem nawet nawiązać kontakt z oddziałem mafii włoskiej w rejonie Madonna di Campiglio, ale odmówili mi ochrony. Major Krzysztof P. był tak zadowolony z moich postępów w nauce, że na koniec turnusu, w nagrodę, podarował mi koszulkę z napisem „Fundacja Byłych Żołnierzy Jednostek Specjalnych „GROM”. Mam ją do dziś i zakładam zawsze, kiedy chcę wejść do jakiejś szczególnie obleganej dyskoteki. Działa. Nigdy żaden z bramkarzy nie odważył się zagrodzić mi drogi. Wszyscy się nabierają. A gdyby tylko uważniej przyjrzeli się mojej muskulaturze wylewającej się spod t-shirta, domyśliliby się, że w jednostkach specjalnych mogłem służyć co najwyżej w pionie kwatermistrzowskim, w sekcji rozdzielania wysokokalorycznych porcji żywnościowych. Ale wracajmy do narciarstwa. Od kilku sezonów uprawiam tę dyscyplinę sportu dla satysfakcji. Ale nie swojej, tylko tych, którzy zjeżdżają razem ze mną. Jakżeż wzrasta poczucie wartości u każdego, kto widzi mnie na stoku. A nie widzieć mnie nie można. Kupiłem sobie najjaskrawszy kombinezon świata. To ze strachu przed zagubieniem. W przypadku wypadku, pies tropiący nie musi nawet opuszczać swojej budy. Z odległości kilkunastu kilometrów może łapą wskazać czerwony punkcik przebijający się przez białe pokrycie. To będę ja przysypany lawiną. Nie mam tego jak sprawdzić, ale podejrzewam, że teraz z kosmosu widać gołym okiem dwa punkty: Wielki Mur Chiński i mój kombinezon na stoku narciarskim. Mur jest dłuższy, ale ja jestem wyraźniejszy. Własnej satysfakcji szukam w poświęconej narciarstwu pracy naukowo – literackiej. Zbieram materiały do „Słownika narciarstwa potocznego” (to jest wymyślony przeze mnie styl jazdy – ja się potaczam z góry na dół). Oto kilka przykładowych haseł: * Orczyk Jędrzej (1859- 1935) – bogaty góral z Białki Tatrzańskiej, uważany za ojca wyciągów narciarskich. 17 stycznia 1906 w Zakopanem, podczas wesela jednego z synów Curusia, Orczykowi skradziono nowe sanie Forda. Następnego ranka, Jędrzej wpadł najpierw na pieniek do rąbania drewna, a potem na pomysł. Założył narty i podróż powrotną do domu odbył jadąc za koniem. Obraz górala – narciarza, wyciąganego pod górę na linie (a tak naprawdę były to lejce), został utrwalony na malowidle wykonanym na szkle przez córkę Orczyka – Jagnę. Dzieło, przypadkowo odnalezione w roku 1937 przez grupę archeologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego na ścianie po słowackiej stronie domu Jadwigi Orczykówny, zainspirowało grupę inżynierów z Politechniki Lwowskiej do zaprojektowania pierwszego wyciągu narciarskiego, nazwanego na cześć odkrywcy Orczykowym. * Skipas – podłużny, wykonany ze skóry przyrząd do dyscyplinowania nieposłusznych narciarzy. * „Wyciąg krzesełkowy” – maść stosowana w przypadkach stłuczeń i opuchnięć kończyn. Wyrabiana przez górali z Poronina poprzez rozpuszczenie niewielkiego krzesła z drewna sosnowego w spirytusie i serwatce. „Wyciąg krzesełkowy forte” zawiera dodatkowo odrobinę wysuszonej burej kociej sierści, zrzuconej na trawę w czasie pełni, w marcu, za stodołą. I jeszcze może przykład twórczości literackiej: „Śniegu. Biały śniegu. Leżysz sobie z brzegu, Leżysz sobie z boku, Leżysz ty na stoku Słońce w tobie lśni. Śniegu nasz. A chłopaki na ratraki! A dziewczęta tak się śmieją, Tak radośnie, bo im płatki Śniegu wpadły do pałatki. Oj, ty śniegu, ty figlarzu…” Wspominałem już, że lepiej mi idzie pisanie wierszy niż jazda na nartach. To teraz proszę sobie wyobrazić, jak ja jeżdżę. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- :)
    1 punkt
  29. I mogliby poszerzyć tą niebieską trasę,żeby Ondraszka nie przypominała... :eek: Mógłby też wybudować drugą część krzesła do samej góry i ceny dostosować os oferowanej jakości... Druga trasa by się przydała,bo na tej jednej można się zanudzić.Naśnieżanie mają dobre,widać jak się trzymają w odwilży. Na czarnej i czerwonej mają je ok,tylko chyba zbyt mało korzystają,kiedy aura daje możliwość.Powinni przede wszystkim pomyśleć o uatrakcyjnieniu trasy niebieskiej(jest wąska). Pełna zgoda! Tutaj też pełna zgoda - wszystko trza od nowa budować!
    1 punkt
  30. Czy ten wątek nie zrobił się trochę "wypaczony" ? Co ma udowodnić ? 1. Że narciarze źle dobierają długość ? Rzecz oczywista. Było, jest i będzie. A może dopuścić myśl, że również mogą dobrać nartę za długą ? Czy też należy założyć, że nie ma nart za długich ? Jest tylko psychiczny opór przed tym co "doskonałe" ? 2. Że narta krótka jest be Bzdura. Trzeba mieć świadomość "co chce się jeździć i na jakim sprzęcie i co się umie". Oczywistym jest, że dobór narty krótkiej jako tej jedynej "uniwersalnej" nie jest do "końca" prawidłowy, ale też nie należy tego negować na 100 % jeżeli ktoś ma takie preferencje. JK - nie dojrzał na zdjęciach nart dłuższych od wzrostu ? Czego to dowodzi ? Niczego. Mitek jest "wirtuozem" 210 cm - szacunek i "zazdrość". Nie sądzę abym kiedykolwiek spróbował takich nart, bo to nie ma sensu. Obecnie takie narty to jest DH, a tego nie zrobię, nie umiem i nie zamierzam. A używanie ich w innym celu to przerost formy nad treścią. I z całym szacunkiem dla umiejętności, doświadczenia i fachowości (których być może nigdy nie dostąpię) to zapraszam aby przejechać na nich to co ja zrobię na rx fire 160; to płacz nad dawno rozlanym mlekiem. Bo długość i rodzaj narty ma "kolosalne" znaczenie "jak i co się przejedzie". I nie ma i nie będzie takiego asa, że na każdej narcie wywinie tak samo wszystko co się da. Coś się skończyło - coś się zaczęło. Ot dawny kierowca Stara jeździł bez wspomagania, obecny je ma- słaby technik - w dużym uproszczeniu. Doświadczony i świadomy narciarz nie wydłuża narty. On wybiera to co chce i to co mu odpowiada. I jeżeli woli kręcić 2 - 3h dziennie na krótkiej to co z tego ? Kto powiedział, że trzeba - lepiej być uniwersalnym od wirtuozem wąskiej specjalizacji ? Bo taka nasza filozofia - dobra dla nas. Ktoś może mieć inną. Dlaczego dla zdecydowanej większości zasadny jest dobór narty do umiejetności + wzrostu, a nie do umiejętności + wagi ? Dużo powyżej jest "uproszczeń i uogólnień". Ale jest to celowe. Bo co poniektórzy zaczęli wygłaszać opinie w tonie "prawd absolutnych" jak Archanioły narciarstwa zjazdowego. Dla przykładu. Narty SL były na początku wieku dopuszczalne były dla panów w długości 155 czy tez 160 i faceci ponad 180 i więcej ochoczo na nich jeździli. A ja mam 173 i wole sl-kę 165. I co - jestem mądrzejszy / Nie - tak wolę. To nie są wybory dla wszystkich. To nie są wybory złe / dobre zawsze i wszędzie. I nie ma znaczenia, że to był APS. Dla podsumowanie wole narty dłuższe. Dla radości z jazdy i zadowolenia - nie wyobrażam sobie bez pokręcenia na krótkich. Narta za krótka - żadnej prawdy absolutnej - zależy. Narta długa zawsze lepsza - pitu, pitu. Pozdrawiam Was Narciarze Uniwersalni. Narciarz Młody i Wąski.
    1 punkt
  31. 5 dowcipasków na weekend Synek do tatusia : - słyszałem że Twój tata był debilem.... - ... no chyba TWÓJ !!!!! -puk.puk! -kto tam? -azaliż mogę wejść hrabino? -wejdź Janie, a zaliż... turniej rycerski.. już maja ku sobie ruszyć, zabrzmiały fanfary, kopie w dole, konie grzebia kopytem, gdy nagle jeden z rycerzy przykłada do ust rękawicę i woła ku drugiemu: - Ty chuuujuuu! na co drugi unosi przyłbicę i mówi: - Przebóg! rozpoznał mnie..... Zszedł Chrystus na ziemie, zobaczyc jak ludzie iżyja i trafił na dwóch kolesiów palących trawkę.. - co wy robicie? - zapytał - jointa smażymy.. - to grzech zapewne.. -ale co ty, stary, machnij sobie, poczujesz sie bosko... Chrystus dał się skusić, machnął.. po chwili popatrzył na kolesiów i pomyślał błogo: jakie fajne chłopaki, powiem im kim jestem! - Chłopaki - mówi- bo ja to jestem Jezus Chrystus.. - I o to stary chodzi, nie mówiłem, że towar zajebisty! Zestresowany biznesmen postanowił odreagować. nabył drogą kupna u dilera trawkę i zamknął się w łazience przed rodziną i tam zapalił. machnął raz. a tu ciemno widno! nieźle.. więc jeszcze raz, i znowu: ciemno - widno..ale fajnie, pomyślał i machnął jeszcze raz i znowu ciemno- widno.. wtem do łazienki raptownie zaczęła dobijać się żona: -Stefan, co ty tam robisz?! - jak to co? golę się.. - jak golę? trzy dni??
    1 punkt
  32. komentarze sportowe znalezione w sieci "Uwaga proszę państwa! Leeeeeeeeci Ahonen i jeeeeest! Przewrócił się! Brawo! Brawo Jane! Gratulacje!" Autor: Włodzimierz Szaranowicz "Żeby Adam na dole miał dobre wiatry!" Autor: Włodzimierz Szaranowicz "We Włoszech jest więcej skoczni niż skoczków. Nawet przedskoczka trzeba było sprowadzać ze Słowenii." Autor: Krzysztof Miklas "Mihajlovic nie wejdzie już chyba na boisko, to wielka strata dla drużyny Jugosławii, dotychczas jedna bramka w turnieju co prawda samobójcza, ale to było przypadkiem." Autor: Jacek Banasikowski "A Karolak ma na imię Piotr, za co przepraszamy." Autor: Krzysztof Hołyński "Bracia bliźniacy Frank i Ronald de Boerowie, z których większość gra w Barcelonie." Autor: Dariusz Szpakowski "Nikt na świecie nie będzie przecież pracował za trzy tysiące złotych." Autor: Włodzimierz Szaranowicz "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie." Autor: Wojciech Mickunas "Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry." Autor: Andrzej Szeląg "Widać wielkie ożywienie w kroku Lewandowskiego" Autor: Bohdan Tomaszewski "Polak zakończył rwanie, podobnie jak ci z państwa, którzy oglądali nasze poprzednie wejście." Autor: Artur Szulc "Siedzi koło mnie już od czterech lat trener Leszka Blanika." Autor: Ireneusz Nawara "Jak państwo widzicie, nic nie widać w tej mgle" Autor: Edward Durda "Podziwiam jego skromne warunki fizyczne" Autor: Dariusz Szpakowski "Mówię Samprasowi, żeby mocniej liftował piłkę. Ale on mnie nie słucha. Ale jak ma mnie słuchać, skoro mnie nie słyszy." Autor: Adam Choynowski "Ten rok był pełen wyrzeczeń dla Renaty Mauer& W kwietniu wyszła za mąż." Autor: Janusz Uznański "Gol jest wtedy, kiedy piłka całym swoim obwodem przekroczy odległość równą obwodowi piłki." Autor: Andrzej Zydorowicz "Włodek Smolarek krąży jak elektron koło jądra Zbyszka Bońka." Autor: Dariusz Szpakowski "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej." Autor: Bohdan Tomaszewski "Strzelił z półobrotu niczym kowboj na prerii." Autor: Andrzej Zydorowicz "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi." Autor: Jerzy Kulej "Jeszcze trzy ruchy i Włoszka będzie szczęśliwa." Autor: Artur Szulc "Popatrzył Majewskiemu głęboko w oczy, czy nie ma tam wstrząśnienia mózgu." Autor: Dariusz Szpakowski "Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu" Autor: Dariusz Szpakowski "Oto Dennis Rodman, od którego odeszła biała żona." Autor: Włodzimierz Szaranowicz "Grecy przy piłce, a konkretnie Warzycha." Autor: Dariusz Szpakowski "Ciekawe co w Montpellier, bo zdaje się, że tam dzisiaj jakieś zamachy bombowe zapowiadali. Tak się składa, że gdy odbywają się Mistrzostwa świata, to zawsze temu towarzysza jakieś dodatkowe atrakcje." Autor: Włodzimierz Szaranowicz "... i tak jak wszyscy komentatorzy, przepraszam za wszystkie błędy, jakie popełniłem, ale taka jest piłka." Autor: Jan Tomaszewski "Nóż na gardle wiązał nam wtedy nogi." Autor: Piotr Reiss "Z oczu patrzy mu taka lekka nieprzytomność." Autor: Jacek Kostrzewa "Jedyną bramkę meczu strzelił przecudnej urody Radosław Biliński." Autor: Maciej Henszel "Brazylia, nocując w tym hotelu, wygrała z Marokiem 3:0." Autor: Bożydar Iwanow "Była to najsłabsza pierwsza połowa w tym meczu." Autor: Dariusz Szpakowski "Sędzia Aranda z Hiszpani, a na liniach - jego krajanie, choć pan Arango Cardona jest Kolumbijczykiem." Autor: Dariusz Szpakowski "Mam tu na stanowisku kłopoty z głośnością własnego głosu" Autor: Bożydar Iwanow "Ma złamaną kość ogonową, a tego nie da się włożyć w gips, więc nie będzie mógł wsiąść na siodełko." Autor: Andrzej Grupa "Po upadku tej siatkarki została na parkiecie wilgotna plama." Autor: Krzysztof Ratajczyk __________________
    1 punkt
  33. Moim zdaniem to powinien na tą okoliczność przypłynąć również np. okręt ORP Kontradmirał Xawery Czernicki, tylko nie wiem czy była by na to zgoda dunajskich flisaków:D.
    1 punkt
  34. Grivun spróbuj chodzić z rękami , które są nieruchome -prawda ,że trudne;) a ty właśnie tak jeździsz , czyli nie ułatwiasz sobie życia na nartach:) ja to może maniak jestem na tym punkcie:D , ale większość pisze o kolanach , biodrach ,itd , a jakoś nikt nie docenia pracy rąk , które w dużej mierze odpowiadają za balans ciała
    1 punkt
  35. Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję. - Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie w obieraczkę ziemniaków, zwierza się żonie. - Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta. Po kilku dniach facet wraca do domu blady: - To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to. - Włożyłeś go w obieraczkę ziemniaków? I co? - Zwolnili mnie z pracy. - A co z obieraczką? - Ją też zwolnili.
    1 punkt
  36. Dzisiaj , korzystając z wyjatkowo snieżnej jak na tegoroczną zimę pogody:) wybrałem się do ośrodka Czarny Groń ( Pracica) żeby pokosztować trochę jazdy pozatrasowej . Pojeździłem sobie tu i tam , zaliczyłem kilka gleb , ale w swieżym śniegu to sama przyjemność, i nasunęło mi się kilka spostrzeżeń. W Polsce większość ośrodków to w zasadzie jedna trasa (czasem z kilkoma wariantami zjazdu ) i jazda cały dzień po niej staje się po jakimś czasie nudna. Fajną więc alternatywą jest własnie jazda off piste .Niestety jak na razie gestorzy ośrodków w Polsce praktycznie w ogóle nie dostrzegają , że jest grupa narciarzy ( OK snowbordzistów też ) , którzy szukają właśnie takich miejsc. Wystarczy czasem tylko oznakować taką trasę , trochę ją poprawić np wyciąć kilka drzew i krzaków ( żeby tylko ekozje....y sie o tym nie dowiedziały:cool: ) i już jest zabawa.Nakłady finansowe praktycznie znikome. Właśnie na Pracicy można by wytyczyć kilka bardzo fajnych tego typu tras , trzeba by było tylko trochę krzaków wykarczować no i parę ( ale naprawdę niedużo) drzew usunąć . Jazda poza trasą daje wiele satysfakcji , praktycznie każdy zjazd jest inny i nawet w takim małym ośrodku jak Czarny Groń można jeździć cały dzień i nie zaznać nudy . Marzy mi się taka sytuacja jak w USA i Kanadzie ( chociaż znam ją tylko z lektury niestety:rolleyes:) że w każdym ośrodku znaczny % tras jest nieratrakowanych , a lasy w odpowiedni sposób się przerzedza ,żeby można było bezpiecznie śmigać między drzewami.Oby u nas taki tend też zawitał .
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...