Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      2 900


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. Slash0r

    Slash0r

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      968


  4. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 592


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.03.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. No i oczywiście Kasia Karasińska: Ciekawostką był dla mnie serwis nart Stoeckla: Tak się w Czechach garażuje auta: Dorwałam małą kryształową kulę którą Czesi zdobyli 14.03.2010 r. w Ga-Pa w zawodach drużynowych: Moje trofeum z zawodów - koszulka startowa Manueli Moelgg z autografem: Było super i jeśli ktoś chce pojechać na zawody pucharu świata i zrobić sobie fotki z zawodniczkami to polecam Spindleruv Mlyn. Także impreza poza zawodami była udana, muzykę taką trochę biesiadną grali na żywo, ludzie fajnie się bawili. Nawet Elvis przybył na te zawody (mam Jego fotkę) Generalnie nie nudziłam się i cały dzień coś się działo:) I to wszystko za friko bo wejściówki na puchar świata były bezpłatne (w Kitz nawet stanie wzdłuż trasy było płatne).
    8 punktów
  2. Rohace - bajka!(cz.1) Zanim przejdę do meritum,chcę przede wszystkim serdecznie podziękować kolegom,którzy mnie tam zabrali; Aklim,Nurek1974:WIELKIE DZIĘKI!!! Dziękuję,że mnie przekonaliście do zmiany planów,dziękuję,że mnie zabraliście,dziękuję za miłe towarzystwo,dziękuję,że pokazaliście mi tak fajne miejsce! No to do rzeczy!Umówiliśmy się pod Tesco w Żywcu i tuż spotykamy się ok. 7.30.Czuć lekki mrozik,więc nastroje dopisują!Pogoda też się zapowiada dobrze!Po drodze mijamy zjazd Pilsko a dalej... zalodzona droga!Jakby w Korbielowie chcieli dać do zrozumienia:"Chcecie na Słowację?To macie!" Kto by się przejął... Po stronie słowackiej spore zachmurzenie,szczyty za mgłą,jest lekka obawa.Po drodze oglądamy jeszcze inne stoki,które niestety już spłynęły. Dojeżdżamy na miejsce,jedziemy przez las,jest mroczno,ale kiedy wjeżdżamy na spory i bezpłatny parking,tooo... sami zobaczcie: Widoki są cudowne,pogoda również!Szybko się uwijamy i kupujemy karnety całodniowe za 18 ojro.Warto tu nadmienić,że kaucja wynosi 3 ojor,czyli ok.12zł,a nie 25zł jak w GAT... Ale co tu porównywać.Na orczyk i do krzesła.Już u samego dołu trasa fajnie wygląda: Pierwsze miłe zaskoczenie to bramki do wyciągu.Nawet nie zbliżyłem ręki do czytnika,a ta już mnie wpuszcza - można zapomnieć,że istnieją! Czteroosobowe krzesło przeciętne,do tego nie ma tej taśmy i potrafi walnąć po girach!Jego tempo też nie zachwyca,wszystko jednak rekompensują widoki,kiedy tylko opuścimy las... Można się poczuć niemal jak w Alpach czy na Kasprowym - cudownie!Humory dopisują,nie da się ukryć: Przy okazji zauważamy,że orczyk obok jedzie szybciej od kanapy!Ale co się dziwić,to wypinany orczyk... Dojeżdżamy do samej góry,dalej już tylko na turach,było nie mało wiela chętnych! Patrząc z góry jeździmy głównie na trasie po prawej,bo na głównej odbywają się jakieś zawody i trasa jest nieco ograniczona.Czasem też warto obejrzeć się za siebie: A tak wygląda trasa: Można zasuwać i to ostro.Są też w sumie chyba 3 hopki,może to na cześć Adasia?Traska robi się stroma,tutaj można powalczyć: Tak się złożyło,że dziś na stoku rozłożył się Rossignol i można było testować narty za darmo!Aklim skorzystał i zapewne zda relację. Jeszcze nie wspomniałem o warunkach narciarskich,a to na tym się powinienem skupić... Na początku oczywiście dość równo,ale jak dla mnie daleko do ideału.Może jest to wina sztucznego śniegu?Bardzo szybko też pojawia się sporo lodu,jednak bez tragedii,trzeba się przyzwyczaić.Ludzi umiarkowanie,kolejek do krzesła nie ma,ale już do orczyka na górze jest,niezbyt wielka,może na 5 minut stania by było,później już pusto.Za to spory tłok przy knajpie: Ale może to bardziej o te testy chodziło?
    7 punktów
  3. Rohace - bajka!(cz.2) Teraz będzie trochę widoków i takich tam... Ale najpierw wspomnę o parze słowackich emerytów,z którymi jechałem krzesłem.Otóż gość zaczął mnie wypytywać jak mi się tu podoba itp.Mówił tak płynnie po polsku,że na początku wziąłem go za Polaka!Dopiero później się zorientowałem,że to Słowacy.Oczywiście chwaliłem,bo podobało mi się baaaaardzo!Trochę pogadaliśmy,a najfajniejsze było jego stwierdzenie:"40 lat trzeba było czekać,żeby wreszcie można było swobodnie się poruszać po okolicy". Przy krześle jest czarna traska,która nie była ratrakowana,była zamuldzona i zalodzona,Aklim się tam zapuścił: Niestety najlepsza fotka wyszła nieostra. To zdjęcie najlepiej oddaje klimat stacji: Na środku widać taki szeroki żleb,tam zjeżdżali narciarze turowi: Słabo ich tam widać,może jeszcze popracuję nad zdjęciem. My też zrobiliśmy sobie sesję: Teraz jeszcze widoczki: Od razu pomyślałem o Marboru,który był w Beskidach - gdybym znał to miejsce,z pewnością bym go namawiał,żeby tam właśnie pojechał!
    3 punkty
  4. Nio to w końcu znalazłam chwilkę na napisanie relacji z zawodów w Spindlerowym Młynie Nie będę zachwalać zakwaterowania jak w przypadku Katschbergu bo w Spindlerowym było fatalnie. Hotel niby 3 gwiazdkowy ale po spacerze po miasteczku stwierdzam, że Czesi mają inny standard. Wszystkie hotele 3 gwiazdkowe wygladały tak jak nasz - buda z dykty. Ale ciepła woda była, łóżko było więc nie narzekam:rolleyes: Ale spodziewałam się czegoś innego. Samo miasteczko jest bardzo przytulne i klimatyczne. Jeśli ktoś liczy na fajne pamiątki z napisem "Spindleruv Mlyn" to niech lepiej weźmie kawałek drewna i sam sobie coś wystruga. Albo idzie do spożywczego i kupi piwo, czekoladę stydencką i Lentilky albo nalewkę Zawody były zorganizowane super. Mam porównanie do imprezy w Kitzbuehel i stwierdzam że tu mi się bardziej podobało. Przede wszystkim był mniejszy tłum ludzi, no ale Kitz to gigantyczna impreza. Poza tym w Spindlerowym był bezpośredni kontakt z zawodniczkami. Bez żadnego kłopotu i problemu zdobyłam autografy i fotki ze wszystkimi zawodniczkami z którymi chciałam je mieć. Wystarczyło je tylko rozpoznać i zagadac do nich, a jak były obładowane swoim sprzętem to wystarczyło im potrzymać narty żeby mogły złożyć autograf na koszulce (na mojej są podpisy zawodniczek ze Spindlerowego i zawodników z Kitz z zeszłego roku - na samym środku na czerwono Aksel Lund Svindal a obok Niego na niebiesko Didier Cuche) Na samym dole koszulki jest Kasia Karasińska. Zawodniczki też chyba czuły się tam na luzie bo chodziły bez obstawy (nie to co w Kitzbuehel). W galerii zamieściłam zdjęcia z zawodów oraz zdjęcia z zawodniczkami http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5419&catid=member&imageuser=6525 A poniżej na zachętę kilka fotek: Pączuś: Kaśka: Tina: Maryśka: Lindsey-Panda, która miała śliwkę pod okiem po zderzeniu z tyczką podczas treningu do slalomu: A tu filmik z treningu: vtAuNpBR_vs
    3 punkty
  5. Byliśmy we trzech, dwóch kumpli z turami, ja ze zwykłymi nartami (tzw półcarwingi ale za to długie - 184cm, i z butami w plecaku wiec podejście dawało w d.... Z tego co pamiętam to nad ranem dno doliny było bardzo twarde i chłopaki też narty nieśli przytroczone do plecaka bo tak było szybciej niż na turach, narty przypięli dopiero w samej górnej części doliny ale tylko na chwile bo jak się dojdzie do żlebu ( w zasadzie to chyba trudno tu o żlebie mówić bo to raczej taka duża ścianowa formacja wklęsła niż prawdziwy wielki żleb) to zaczyna robić się bardzo stromo i już na turach nie da się podchodzić. Mieliśmy ze sobą raki i czekany ale nie używaliśmy, tylko kijki teleskopowe się przydawały, podejście jest bardzo strome ale dużo ludzi tam chodzi i środkiem zbocza-żlebu są wydeptane stopnie, po których się wygodnie wchodziło. Wszystko było dobrze przymarznięte ale tak jak pisałem słońce mocno operuje i stok szybko puszcza więc rano są optymalne warunki bo już nie ma lodu a jeszcze jest dobry, nie cięźki śnieg, za to jak się wjeżdża w cień w dolinie to totalna szklanka - ale tam to już płasko jest. Zjazd robi wrażenie, to jest naprawdę bardzo strome ale za to bardzo dużo jest miejsca, wielka przestrzeń i dużo powietrza:D. Bardzo fajny zjazd ale chyba tylko rano warunki są intymne bo jak widziałeś - popularny jest. Zawsze jak jeżdżę w Spalonej Dolinie (potoczna nazwa Rohacze jest błędna bo te górki mieszcza sie sporo wyżej w dolinie głównej) to ludzie tam do góry walą
    2 punkty
  6. GP Malezji 201108.04.2011 - 10.04.2011 Nazwa toru: Sepang International Circuit, Kuala Lumpur Długość toru: 5,543 km Liczba okrążeń: 56 Rekord toru: 1.34,223 (Juan Pablo Montoya, Williams, 2004) Foty z zeszłego roku: czwartek, piątek, sobota, niedziela.Trening P1 - Piątek 08.04.2011Trening P2 - Piątek 08.04.2011Trening P3 - Sobota 09.04.2011Kwalifikacje QUAL - Sobota 09.04.2011Wyścig RACE - Niedziela 10.04.2011Po ładnym występie Pietrowa oczekujemy powtórki:)
    2 punkty
  7. Słuchajcie temat fajnie się rozrasta dyskusja nabrała rumieńców, tylko jest jedno ale. Większość z nas ma świadomość tego co dla siebie wybrała bo jest albo dobrym, bardzo dobrym lub doskonałym narciarzem. Problem tkwi w dewiacjach u tych, którzy zaczynają, początkujących lub naprawdę średnich narciarzy. Tu wychodzą kwiatki. Bo jeśli początkujący kupuje na fali euforii slalomkę np. o wiele, wiele za krótką to na stoku choćby niebieskim co chwila leży, ciągle mu dechy spod tyłka wyjeżdżają i myszkują jak porąbane. Jeśli jeszcze do tego ma inklinacje do jazdy na "goryla" to powstaje problem niekontrolowanego pocisku o dużej sile rażenia. Jeśli zwiększy porządnie długość i wejdzie w GSa albo nawet w "porządnego" crossa to myszkowanie ustąpi, wyjazdy z pod tyłka też ustąpią, ale powstaje problem pocisku niekontrolowanego... lecącego w jednym kierunku o koszmarnie wielkiej sile uderzeniowej. I właśnie... tu warto tłumaczyć, że narta dla początkującego/średnio-zaawansowanego narciarza ułatwi naukę i doskonalenie techniki. Jeśli w tym przypadku nie otrzemy się o skrajność graniczącą z patologią -30cm albo +30cm to już połowa sukcesu. Takie mam wrażenie... może mylne.
    2 punkty
  8. Dzisiaj byłem z kolegą w Jańskich Lazniach. Karnet na cały dzień 450 koron + 100 kaucji. Niestety nie przyjmowali kart kredytowych. Musiałem wybrać w bankomacie, choć i to było niepotrzebne, bo obok jest smenarna (kantor) i za 50 można było dostać 245 koron. Pogoda - początkowo lekko zachmurzone niebo, a później - ok 12 śnieg i mgła (ale niewielka), temperatura 0. Jako, że byłem 1 raz to na początku musiałem spróbować każdej trasy. Prawie na wszystkich warunki ciężkie - śnieg mokry ciężki i sporo muld. Napisałem prawie, bo na końcu spróbowałem tę czarną "pod kabiną" i to był dobry strzał. Mniej więcej do 3/4 długości trasy(licząc od góry) stok gładki i twardy (tak jak lubię) - tak było do 12, bo później tylko w połowie ta trasa była gładka i twarda. Cennik "dodatków" : piwo 45 (na górze - Pilsner Urquel), hot dog 40 koron, karkówka z grilla na boczku + ziemniaki z kapusta kiszona i herbatą z cytryną 205.
    2 punkty
  9. Myślę, ze teraz też byś dał radę bo tam miejsca na zaplanowanie zjazdu jest aż za dużo. Ważna jest pogoda i czas, optymalny kwiecień i słoneczny dzień, start z parkingu ok. 6 rano, wtedy na 8-9 jest się na górze, akurat słońce lekko "ociepla" zbocze, tak, że warunki robią się mniej twarde i można jechać. Za to na dnie doliny na prawie płaskim jest niezły lód. Tylko na tych Rosołach co masz to by chyba było bardzo trudno. Jak tak jeździliśmy to najfajniejsze było, że na 10 tą byliśmy już z powrotem na kwaterze w Zubercu i można było jeszcze z rodziną wypad spacerowy w góry zaliczyć. W tej okolicy jest zresztą sporo fajnych miejsc do tego typu zjazdów a takie warunki wiosenne są bardzo dobre na pierwsze próby, śnieg jest nietrudny i jednorodny więc łatwiej się oswoić.
    1 punkt
  10. dzięki Johnny za towarzystwo , było bardzo fajnie:) to był naprawdę super dzień na nartach
    1 punkt
  11. JN - bardzo lubię to miejsce, bardzo fajne na wiosenną jazdę. Do góry niekoniecznie tylko na turach, ja kiedyś wytaskałem swoje narty i buty na tą górkę co ją w tle widać na twojej 4 focie od góry - zwie się toto Salatyn, tą północną ścianka jest bardzo fajny zjazd, stromo jak cholera ale za to szeroko, pamiętam, że zjazd zakładalismy w tzw Święto Pracy i dało się dojechać z góry do miejsca niewiele powyżej górnej stacji krzesła. Niemniej wtedy to była bardzo snieżna zima, nie to co teraz. Ale w kwietniu można tam super pojeździć pozatrasowo każdego roku. Często bywałem na Wielkanoc - w swięta na stoku straszny tłum niestety.
    1 punkt
  12. Mosorny Groń 27 marca Dzis na Mosornym cudnie, oczywiscie pusto.. jak zawsze:) kiedy tam jestem:) jazda od rana na karnecie calodziennym za 55 zł. Rano twardo ale im wiecej słoneczko operowało tym gorzej... Tak sobie dzis pomysłałam czy to ostatni dzień ? na nartach ? echhh cos tak czuję niestety. Relacja rzecz jasna będzie jutro bo mi sił dzis brakuje;) Śniegu tam jeszcze troszku jest, ale coraz go niestety mniej okolo 12 wygladał jak bita smietana rozsmarowana na biszkopcie:) ale ta bita smietana taka cukrowata była dzis...
    1 punkt
  13. nowa osada śniegu jeszcze dużo i można fajnie pojeździć, co prawda po południu było już rozjechane ale i tak można było fajnie się pobawić a do tego jeszcze super pogoda była mi udało się zajechać dopiero na 12 ale od rana to pewnie jest jazda jeszcze lepsza , minerałów brak
    1 punkt
  14. Wedle życzeń. Zdjęcia co prawda ze znakiem wodnym, bo z suttona, jednak na pewno to są najlepsze foty.
    1 punkt
  15. ……………...
    1 punkt
  16. Cześć Czyli model narciarstwa fastfoodowego. Zdecydowane Moje Nie Janku. Jesteśmy od tego zeby edukować a nie od tego żeby mówić: "jak wam się nie chce to bardzo dobrze". Ja wolę powiedzieć: "Niech Wam się zachce, nie wiecie co tracicie". Co do doboru nart to narta za krótka jest elementem szkolenia dla początkująch i na tym koniec. Po osiągnięciu pewnego poziomu na narcie z krótkiej po progrsja jest po prostu niemożliwa albo bardzo utrudniona. Pozdro
    1 punkt
  17. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
    1 punkt
  18. Znakomite!! Ale w Szczyrbskim Plesie jeszcze lepiej, a po nartach proponuje odnowione termy w Vrbovie ok. 16km od Tatrzanskiej Łomnicy z jedną z najlepszych wód siarkowych w Europie!!
    1 punkt
  19. ………………..
    1 punkt
  20. Fogler: Prezydent powinien objąć patronat nad rozwojem infrastruktury narciarskiej w Tatrach - Tatrzański Park Narodowy przeszkadza w rozwoju Tatr. Ale mamy pewne pomysły, ograniczające wpływy TPN. Na przykład jest przygotowana nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, że nie będzie można rozszerzać granic parków narodowych bez zgody lokalnych samorządów - mówi w rozmowie z Newsweekiem Marta Fogler, prezes Towarzystwa Przyjaciół Narciarstwa i Przyrody. Newsweek.pl: Czy wasze towarzystwo ma coś wspólnego z sobotnią imprezą pożegnalną Adama Małysza? Marta Fogler: To była nasza inicjatywa. Chcieliśmy przy okazji zaprosić prezydenta Bronisława Komorowskiego i wykorzystać to wydarzenie do wielkiej dyskusji o przyszłości narciarstwa w Zakopanem i na całym Podhalu. Jednak w pewnym momencie w organizację imprezy włączył się Red Bull, przez co nie tylko udział prezydenta stanął pod znakiem zapytania, ale i cała impreza. Bo wybuchł spór między Red Bullem a zakopiańskim Centralnym Ośrodkiem Sportu, który dysponuje Dużą Krokwią. Newsweek.pl: O co właściwie chodziło w tym sporze? Marta Fogler: Chodziło o tryb dystrybucji biletów, co robił Red Bull. A także różnicę między ich ceną, a opłatą za wynajęcie skoczni. W końcu obie strony doszły do porozumienia, ale moim zdaniem jednym z ubocznych efektów kłótni było radykalne skrócenie wizyty prezydenta. Teraz ma być tylko przez trzy godziny, na imprezie pożegnalnej Małysza. Bo będzie to impreza czysto komercyjna. Newsweek.pl: Rozumiem, że początkowo chcieliście, by impreza stała się okazją do nakłonienia Komorowskiego, by zainteresował się problemami infrastruktury narciarskiej w Zakopanem? Marta Fogler: Zaprosiliśmy prezydenta jako Towarzystwo Przyjaciół Narciarstwa i Przyrody. Wspólnie ze starostą, burmistrzem, PKL-em i całym środowiskiem zakopiańskim. Przy okazji pożegnania Małysza chcieliśmy powiedzieć prezydentowi, co stopuje rozwój tego regionu. Przecież coraz mniej ludzi tu przyjeżdża, na Kasprowym nic się nie dzieje, jest ciągły konflikt z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.. Newsweek.pl: Co zatrzymuje ten rozwój? Marta Fogler: Przede wszystkim brak prawodawstwa. Nie ma prawa górskiego, nie ma prawa szlaku. TPN zachowuje się tak, jakby był właścicielem całego Zakopanego. Newsweek.pl: Trzeba ograniczyć wpływy TPN? Marta Fogler: Jak najbardziej. TPN przeszkadza w rozwoju Tatr. A można przecież doprowadzić na przykład do stanu prawnego z 1953 roku. Na Kasprowym były wtedy dwie trasy FIS, infrastruktura narciarska się rozwijała. Potem pojawiło się prawo, które bardzo wzmocniło TPN. Newsweek.pl: Rozumiem, że chcecie namówić prezydenta do poparcia ustaw ograniczających wpływy TPN? Marta Fogler: Tak, choćby do poparcia prawa, które umożliwi sztuczne naśnieżanie stoków w wyższych Tatrach tzw. śniegiem ekologicznym. Przecież to nie będzie to szkodzić przyrodzie, a wręcz jej sprzyjać, bo wszystko zostanie przykryte przez śnieg. Bo nie jest prawdą, że to narciarze najbardziej niszczą tatrzańską przyrodę. Przecież narciarze jeżdżą po poduszce ze śniegu, a nie po roślinności. Bardziej szkodliwi są turyści, poruszający się latem po tatrzańskich szlakach. Zresztą są już pewne pomysły, ograniczające wpływy TPN. Na przykład jest przygotowana nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, że nie będzie można rozszerzać granic parków narodowych bez zgody lokalnych samorządów. Ale środowiska obrońców przyrody już chcą tę poprawkę osłabić i wpisać, że przy poszerzaniu parku wymagana będzie jedynie opinia samorządu. Newsweek.pl: Będziecie chcieli przekonać prezydenta, by to wszystko poparł? Marta Fogler: Tak. Może nie teraz, kiedy będzie huczna zabawa. Ale będziemy chcieli, by prezydent się z nami spotkał i objął patronat nad odbudową infrastruktury narciarskiej w regionie podhalańskim. Rozmawiał Piotr Śmiłowicz Źródło: Newsweek.pl
    1 punkt
  21. Narciarskie wypadki: cuda się zdarzają Przeżyć upadek ze szczytu lodowca, skoczyć na nartach ponad 100 metrów w dół z alpejskiego szczytu, a może wyjść cało z bliskiego spotkania z lawiną - oto kilka narciarskich i snowboardowych wypadków, które wbrew logice, a czasami prawom fizyki, skończyły się dla ich bohaterów ''happy endem''. Stefan Ager -ten przypadek na jednym z wątków przedstawił już Darek Lewandowski. Skialpinistyczna wycieczka na szczyt jednego z lodowców w Stubaiu prawie zakończyła się tragicznie dla Stefana Agera. Po odpoczynku na górze Austriak zapiął narty i przypadkiem ześlizgnął się ze zbocza. Ześlizg przerodził się w kilkudziesięciometrowy upadek, który został uwieczniony przez kamerę umieszczoną na kasku narciarza. Ager miał jednak niesamowite szczęście i całe zdarzenie okupił jedynie potłuczeniami. Freeride na Chopoku [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=OzCQLcZ8eGc&feature=player_embedded[/YOUTUBE] Marzec 2010 roku: freeride'owe zawody snowboardowe w słowackim ośrodku Jasna. Część kwalifikacyjna przeszła do historii za sprawą wyczynu ukraińskiego snowboardzisty, który po udanym przejeździe popełnił błąd, który mógł go kosztować nawet życie. Na szczęście znowu skończyło się głównie na strachu. Początek ''dreszczowca'' od 3:51. Lawina na Alasce Filmik pod linkiem: http://vimeo.com/6581009 Kolejny amator mocnych pozatrasowych wrażeń znalazł je na Alasce. Podczas freeride'owej wyprawy padł ofiarą lawiny. Zaraz po jej zejściu jego towarzysze rozpoczęli gorączkowe poszukiwania. Kiedy ofiarę śniegu udało się namierzyć, w ruch poszły łopaty. Po niespełna pięciu minutach mężczyzna został odkopany. Nastolatek pod tonami śniegu [YOUTUBE] [/YOUTUBE] W 2008 roku ofiarą lawiny padł z kolei Randall Stacy. 16-letni wówczas snowboardzista szusował w towarzystwie swojego trenera Iana Kirka i ratownika górskiego Alexa Hunta w Cerro Catedral w Argentynie, kiedy został zasypany przez zwały śniegu. Nastolatek został uratowany dzięki odpowiedniemu przygotowaniu. Zarówno on jak i jego towarzysze byli wyposażeni w czujniki i sondy lawinowe oraz w łopaty. Dzięki temu po ośmiu minutach Stacy'ego udało się namierzyć i odkopać. Fred Syversen: przypadkowy rekordzista...niesamowity filmik. [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=tkZ7Tyf7_YM&feature=player_embedded[/YOUTUBE] Norweski narciarz zapisał się w historii freeride'u za sprawą swojego wyczynu z 2007 roku. Podczas kręcenia w Alpach narciarskiego filmu ''Nuit de La Glisse'' Syversen przez pomyłkę nie pojechał zaplanowaną wcześniej trasą. Jadący z prędkością 80 km/h narciarz skoczył - a raczej spadł - z wysokości 107 metrów. Zanim do tego doszło zdążył jeszcze odbić w lewo. Ten manewr prawdopodobnie uratował mu życie, bo Syversen zamiast na skały spadł w gruby śnieg. - W powietrzu starałem się zachować pozycję tak długo, jak mogłem. Na szczęście udało mi się wylądować w pozycji poziomej. W plecaku, w pobliżu dolnej części pleców miałem metalową butelkę. Dlatego tuż przed lądowaniem przechyliłem się lekko na bok co prawdopodobnie uratowało mój kręgosłup przed złamaniem - tak Norweg opisywał swój wypadek. Wypadek, który przypadkiem okazał się nowym rekordem w narciarskim skoku z góry. Fred Syversen kontra lawina [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Syversen poza przypadkowym rekordem ma na koncie także bliskie spotkanie z lawiną. W 2007 roku został ''zdmuchnięty z powierzchni'' podczas szusowania poza trasami w Stryn. Już wtedy fortuna mu sprzyjała - sam wygrzebał się spod śniegu. W przeciwnym razie nie miałby szans na przeżycie, bo - jak widać na filmie - jego koledzy poszukiwali go w zupełnie innym miejscu. Źródło: http://narty.sport.pl
    1 punkt
  22. spokojnie viron się nada są zdjęcia w ntn-ie jak nasz kolega Leszek daje na niej śmiało body i sam mowił ze bardzo fajnie się prowadzi ta narta. Progressor juz nie tak dobrze. Po 2 by położyć się całym na stoku nie potrzeba niewiadomo jakiej narty nie przesadzajmy- po prostu na jednych da się to łatwiej zrobić na innych nie. choć kupująć taką nartę stricte do funu raczej innego pożytku niż fun z niej nie będzie.
    1 punkt
  23. Przeglądam sobie dzisiaj lift-world, dział projekty i natrafiam na... po kolei ośrodek - nazwa - typ - producent - rok budowy - status informacji. Pogrubienie oznacza, że dana kolejka prawdopodobnie jest już w budowie w fabrykach producenta. Wspominany już w temacie o nowych inwestycjach. Oficjalnie Leitner (mimo że cała Białka to Doppel:rolleyes:) 6-CLD czyli 6os wyprzęgane krzesło (od ChairLift Detachable). Nie znam sprawy. Pewnie niektórzy pamiętają elkę z Chorzowa. Nieznany wytwórca, kolejka CGD, czyli telemix 4os. krzesła + 8os gondolki (od Chair-Gondola Detachable) Kolejka była mało prawdopodobna a tutaj jeszcze oficjalnie potwierdzone:eek: szersze info w temacie o inwestycjach. CLD już wytłumaczone. Nie znam sprawy, ale jakaś nowa kolejka w czorsztyn-ski. Przyznam, że ten wpis bardzo mi się podoba:D ale podobno kolejka jest już pod Żarem, a tu nawet wytwórcy nie ma:rolleyes: CLF czyli wolna wersja krzesła (nie wyprzęgana) (CLF od Chair Lift Fixed) Info w temacie o inwestycjach. Gondolka, która wwiezie tyłki pod sanktuarium na górce, według mnie śmieszna inwestycja, mogliby ją zbudować np. na Skrzyczne... A pielgrzymi dla Pana Boga powinni tam wychodzić. MGD czyli jednolinowa gondolka (od Monocable Gondola Detachable). Nie znam sprawy. Gondola na Kicarz. Info w temacie o inwestycjach z sygnaturki. Kolejne krzesło na w/w górze. Ciekawa informacja. Telemix 6os krzesło+ 8os gondolka na Butorowy Wierch? Może wyjdzie jakieś szersze info. Tu wszyscy znają sprawę, ale ja myślałem, że tam coś lepszego stanie... A to tylko pospolite w Polsce wolne krzesło.
    1 punkt
  24. Przy każdym krześle, które jest wyprzęgane masz takie kółko. Przy wjeździe na stację kółko najeżdża na szynę, która unosi je i razem z nim unosi część haku. Krzesło "puszcza" linę i porusza się na tzw. guide rail, która przetacza ją przez stację: Kółka poruszają się z różną prędkością, co umożliwia łagodne wyhamowanie krzesła. Po zebraniu lub wysadzeniu pasażerów kanapa zostaje ponownie rozpędzona przez kółka do prędkości liny (najczęściej 5m/s) i jest wprzęgana na linę napędową poprzez powrotne opuszczenie haku na linę. I jedziemy do góry. Polecam oglądnąć wszystkie filmiki na stronie Doppelmayra:) Tutaj o wyprzęganych kanapkach: http://www.doppelmayr.com/index.php?id=92 reszta tu: http://www.doppelmayr.com/en/doppelmayr-international/products.html?country=all przy każdym produkcie jest broszura i bardzo fajny filmik o systemie. Tutaj trochę terminologii wyciągowej: http://www.skilifts.org/old/glossary.htm Jeszcze bardzo fajna kolejka 3S Peak2Peak:) http://www.peak2peakgondola.com/
    1 punkt
  25. Bończa założył na Facebooku społeczność "Ratujmy Polskie Ośrodki Narciarskie" Post Bończy Zapraszamy wszystkich narciarzy do klikania "Lubię to". Mały gest, a może kiedyś coś z tego będzie. Zdecydowałem, żeby to tutaj napisać, bo w gąszczu postów mogłoby się zgubić LINK DO FACEBOOKA
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...