Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 592


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 318


  4. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      2 906


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.06.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Troszkę sie z tobą nie zgodzę, wszystko zależy od potrzeb i wymagań. Volvo to samochody robione głównie w temacie wygoda i komfort i tak sie je czyta i odbiera, tak są wymyślone i konstruowane, one nie mają niczym zaskakiwać ani szokować- mają być wygodne i są. W swojej klasie i w tej kwestii to absolutna czołówka i w zasadzie wzorzec w klasie, to samo jeśli idzie o jakość wykończenia i materiałów. Nie mają one natomiast sportowego ducha, są kiepsko wyważone i , że tak powiem nie zachęcają to tzw "sportowej" jazdy cokolwiek to znaczy - to po prostu wzorzec dupowozu. W dużej mierze wiele kwestii tutaj to sprawa gustu niemniej jak dla mnie od Volvo jeśli chodzi o wnętrze lepiej zrobiony jest tylko Mercedes, Audii już nie a VW nawet w dosyć drogim Tuaregu wyraźnie odstaje, nie miałem dłuższego kontaktu z BMW jakby ktoś sie czepiał, że nie wymieniam. O markach typu Skoda czy PSA nie będę pisał bo moim zdaniem to nie jest porównywalne bo to inna półka, cena i koszty użytkowania (koszt serwisu i części) Inna marka z którą miałem sporo do czynienia to Subaru, tu samochody w większosci robione są na bazie sportowych i to czuć w jeździe i prowadzeniu, to jest klucz czyli przyjemnośc z jazdy i pewniość prowadzenia, na drodze są trochę jak narty allmountain czyli im bardziej kręto i ślisko tym lepiej sie Subaryna prowadzi, wszyscy zwalniają a w Subaru jedziesz dalej. I tu nie chodzi o wygodę, praktyczność, koszta, jakość wykończenia - to sprawy drugoplanowe i kto na to zwraca uwage nigdy nie kupi Subaru. Po prostu inna kombinacja czynników, każdy producent jakoś tak kombinuje by znaleśc swoją płaszczyznę i bajkę i dlatego jedni wolą Skode inni Suzuki bo po prostu czegoś innego szukamy i miewamy inne priorytety, gusta i potrzeby ( no i kasa:D). Dlatego najlepsze jest auto na które nas stać i które nie doprowadzi nas do ruiny - finansowej i nerwowej:D
    3 punkty
  2. Ze snu budzi duchota, brak powietrza. Oczy jeszcze dobrze nie otwarte, pod powiekami zima, śnieg, Góry. Czar pryska. To nie zima - to nie ten klimat, nie ta pora roku. Otwiera balkon, by chodź na chwilę stanąć w przeciągu. Firanki fruwają i przypominają niedawny sen i zimę - śnieżną zawieruchę. Kawa nie pomaga przegonić porannej melancholii, nostalgii za tym co w duszy narciarza. Początek dnia i pętla czasowa...9:45 garnitur, teczka i do garażu. I w garażu znowu spowolnienie - kąt ze sprzętem ściągnął wzrok. Deski pomimo, że w pokrowcu tak jakby miały magiczną moc ściągania wzroku...ale nie tylko narty, kask i buty również mają nadprzyrodzoną siłę wobec "ortalionów" i suwaków, w które są poubierane. W codziennym pędzie, w tej właśnie chwili, tak jakby czas włączył stop klatkę, zwolnił taśmę przyciskając przycisk pilota od zwalniania czasu. Czy inni też tak mają? Pomyślał tuż przed uwolnieniem sekund, minut, kroku. Gorąco, i w aucie początkowe, chłodne dmuchnięcie klimatyzacji również na moment przycina życie narciarza. 30 stopni ciepła, stojące wokół powietrze skutecznie przekręca pokrętło od schładzacza wnętrza "blaszanej puszki". Na szczęście w jej wnętrzu jest mimo wszystko przyjemniej, bardziej rześko. Światła, rondo, skrzyżowanie, wiadukt. Morze zieleni...nie. To, z całą pewnością, ani trawa, ani te drzewa nie ściągają myśli ku ski wspomnienią. Chwila zastanowienia. Cholera to chyba te białe słupki przy drodze z czerwonym odblaskiem... Czy to normalne śmiać się z własnych myśli wyłącznie w swoim towarzystwie? Tak. Przydrożne słupki kojarzą się z ustawionym na Stoku slalomem :D W letnie dni narciarze tak mają...? A może tylko On jest jakiś inny? Skiodmieniec.
    2 punkty
  3. Noooo. Ja właśnie wczoraj Żonie powiedziałem: "Kurna po co my jedziemy we wrześniu do tej Grecji, nie lepiej skoczyć w lipcu na Tuxa? Tam jest tak pięknie" Zaczynam się o siebie obawiać;) Pozdrawiam
    2 punkty
  4. Chyba GAT się kończy? http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9781355,Pilsko_idzie_pod_mlotek__Cena_wywolawcza_15_mln_zl.html
    1 punkt
  5. jasny gwint, fajnie że nie jestem sam
    1 punkt
  6. początki depresji:confused: kurcze , ja mam to samo:o:) jak widzę jakąś górkę to od razu kombinuję , czy dało by się z niej w zimie zjechać, na nartach oczywiście:D
    1 punkt
  7. hamax siesta - mocowany nad tylnym kolem jezdzilam kilka lat rowerem na kolach 28" (moze sie przydac do porownan) z fotelikiem hamax siesta (nad tylnym kolem), zarowno w miescie jak i w terenie, wcale nie najwolniejszym tempem, oto kilka uwag: - fotelik ma system odchylania pod katem 20 stopni umożliwiający dziecku wygodny sen - moim zdaniem mocowanie nie jest odpowiednie, bo jest zbyt sprezyste, co powodowalo na wiekszych nierownosciach mocne hustanie fotelika, przez co dzieciak zamiast spokojnie spac obijal sobie glowe o siedzisko i momentalnie sie budzil (nie warto doplacac) - waga przewożonego dziecka nie może przekraczać 22 kg - fotelik jest wiec przystosowany dla szerokiej wzrostowo grupy dzieci, przez co starszym dzieciom zaglowek bedzie siegal do polowy glowy, moj dzieciak jezdzac w kasku obijal dosc bolesnie glowa/kaskiem o zaglowek na wszystkich nierownosciach - warto zwrocic uwage na odleglosc fotelika od siodelka/plecow rowerzysty, jadac z plecakiem moj dzieciak mial mozliwosc swobodnego manewrowania rekami (np. jedzenia, czy dlubania w nosie) i podziwiania okolicznosci przyrody, ale widzialam rowerzystow, ktorzy szurali plecakiem dzieciakowi po nosie, co powodowalo, ze mial mozliwosc zepsucia sobie wzroku od patrzenia na placak (badz kregoslup rowerzysty!) z odleglosci 10 cm - zapiecie dzieciaka w foteliku jest bardzo wazne, tak plecow jak i nog - mialam kilka ostrych przechylow i upadek, a dzieciak nie wylecial z fotelika i nawet sie nie wystraszyl, bo byl dobrze przypiety (nie poradzilam sobie tylko z postawieniem roweru do pionu z dzieciakiem w foteliku), zawsze warto pamietac tez o prawidlowym zapieciu stop - przy jezdzeniu po chaszczach waskimi sciezkami mozna uniknac poharatanych nozek i nie szukac potem np. buta , ale przydaje sie tez na waskich sciezkach rowerowych w miescie czesc spostrzezen zostala poruszona juz wczesniej, ale w mysl zasady "im wiecej podobnych obserwacji, tym latwiej cos zdyskwalifikowac" ...
    1 punkt
  8. W Istebnej do końca września ma powstać oświetlona trasa nartorolkowa o długości 1550 m. Więcej przeczytacie tutaj: http://www.aktywnelato.pl/lato/?dzial=stacje&co=newsy&id_txt=4533
    1 punkt
  9. I co dalej?:mad:Optymizm rządu jest porażający:mad:,nie jestem przeciwny obecnej opcji politycznej,ale to wszystko zaczyna wyglądać jak szopka przed kolejnymi wyborami;),a później jakoś będzie:pA2 na tym odcinku raczej na Euro nie będzie zrobiona/koszty,wykonawcy-brak,przetargi,brak kasy na udział Państwa itp/,A4 Kraków -Tarnów też nie:p,A1 całą wątpię.Ale budki do poboru kasy w ekspresowym tempie powstają-zobaczcie koło Strykowa:D
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...