Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.08.2011 uwzględniając wszystkie działy
-
Wczoraj trafił mi się wyjazd "Grzesiem" do Nowego Targu, a że wakacje, zarządziłem mojej młodzieży porzucenie laptopów na rzecz dotrzymania towarzystwa tatusiowi i poobserwowana jak pracuje:D. Na koniec pracy zaplanowałem Białkę, a w zasadzie najnowszy tamtejszy przybytek dobrodziejstwa cywilizacyjnego Termy Bania. Już w samym Nowym Targu gdy rozliczałem się z moim klientem, to nie omieszkał mnie przygotować duchowo na najważniejszą niespodziankę, dając mi pieniądze powiedział: Na termy może wystarczy":eek: Najlepszy z tego wszystkiego (jak dla mnie) był pierwszy etap pobytu w Białce, a mianowicie umówione spotkanie z Bończą. Rafał po 18 już czekał na parkingu na nas. Więc dzieci poszły na termy, a my na... soczek, kawkę, no i analizę karteczek z WST. Po naszym spotkaniu które trwało ok. godzinkę postanowiłem dołączyć od moich pociech które się już rozkoszowały za jedyne 70 zł:eek: w Termach Bania. Wyjaśnię że to 70 zł to jest za dzieci w wieku 9 i 13 lat w najtańszym wariancie cenowy, czyli za dostęp do strefy tak zwanej głośnej w najkrótszym dostępnym czasie 2,5 godziny. Dziecko powyżej 12 roku życie płaci jak dorosły - można by rzec: "młody człowieku o rabaty pytaj u nas najwcześniej za 48 lat"(bo wówczas będzie miał wiek seniora uprawniający do zniżek) Postanowiłem dołączyć, no ale to nie takie proste... Przychodzę pod kasy o godz. 19:35 i tam się dowiaduję że sprzedaż biletów rozpocznie się o 19:45:confused:(bywałem w alpejskich termach i nigdzie takich jaj nie było), no więc pozostałem na moje szczęście przy kasach, bo za te kilka minut utworzył się spory ogonek chętnych do potaplania w wodzie. Faktycznie sprzedaż biletów ruszyła o zaplanowanej godzinie, tyle że przy zakupie dowiaduję się że bramki wejściowe będą aktywne od godziny 20:mad:, nie to już mnie zgrzało. Zaszalałem i zażyczyłem sobie wariant z strefą cichą który kosztował jedyne 55 zł(za 2,5 h) Postanowiłem się przejść, bo nie lubię stać bezczynnie, jak oblazłem całe termy w koło i przyszedłem do holu głównego o 20 to kolejka do kasy była już taka jak mniej więcej do "szóstki" na pobliskiej Kotelnicy w zimie:eek:. Ogólne wrażenia z pobytu w termach mam mieszane, niby ładnie nowocześnie wszystko odrobione. Na wielki plus fakt szatni "koedukacyjnych"(bez podziału damska męska), a to nie jest bynajmniej normą u nas w kraju. Minusem jest układ pomieszczeń-korytarzy-szatni do wejścia na baseny, który jest moim zdaniem zupełnie nieintuicyjny, trzeba patrzeć na oznaczenia, napisy jak na drodze którą jedzie się pierwszy raz, a do tego jest zawiła. Również na basenach dopatrzyłem się poważnych mankamentów, np drabinka do wyjścia czy wejścia do/z wody z szczeblami wykonanymi z stalowego(stal nierdzewna) płaskownika:eek: - ręczę że jak komuś noga w impetem objedzie to goleń do kości odłubana:eek:. Pływać się tam nie da, a może nawet nie można:D, bo nie widziałem żeby ktoś pływał, ludzi jest tyle że nawet jak by było można to się po prostu nie da. Jak dla mnie jest to przede wszystkim za dużo pieniędzy w stosunku do tego co można otrzymać, muszę dodać żeby było w miarę obiektywnie, ja mówię o sobie "że nie jestem wodnik" - czyli pływam wody się nie boję, ale mówiąc delikatnie mogę bez niej żyć. Natomiast moje dzieci wodę kochają pływają nieźle, ale entuzjazmu z powodu atrakcji w postaci term w nich nie widziałem i raczej nie marzą żeby tam powrócić, stwierdzają wręcz że wolą okoliczne miejsko-gminne baseny z których to korzystamy "na co dzień".4 punkty
-
No i na razie jest tak, że będzie w 3 etapach. Choć też mi się kiedyś wydawało, że będą 2 etapy to widzę, że nowe plany oznaczają inną organizację ruchu po tej stronie góry. Gondole nie zastępują starych orczyków, a raczej w inny sposób obsługują istniejące trasy. I widzę plusy takiego rozwiązania. Nie ma co prawda 2 gondoli w jednym ciągu ale lokalizacja górnej stacji tej nowej gondoli powoduje, że od razu jesteśmy na tej fajnej, zasadniczej części trasy A1 tzn. początkowa górna część tej trasy (A1), ze szczytu Ainecka jest nudna i płaska - czasem wymaga dawania z łyżwy itp. a tak to od razu będzie w dół Oczywiście nowa gondola rozwiązuje też największy z problemów, czyli omija ten beznadziejnie długi płaski, środkowy orczyk. On pewnie zostanie bo mnóstwo dzieciaków ze szkółek z niego korzysta - i dobrze - niech tam szkółki siedzą, ale nie ma już przymusu korzystania Krzesło na dole w St. Margarethen będzie jednak ciągle wąskim gardłem. Sporo ludzi mieszka w miejscowościach po stronie Salzburgerlandu i zdarzają się tam kolejki, zwłaszcza przed południem - stałem tam parę razy nawet 15 min. ...a to jak dla mnie trudne do przyjęcia Btw. jest na to sposób - prawdopodobnie jest skibus z St. Margarethen na Katschberghöhe - ale za późno na to wpadłem - szczegółów nie znam Ostatni etap, czyli Silverjet 1 tutaj zapowiedziany jest na 2013 r. Nie - tam jest ustawiony taki krótki gigant, niby-gigant z pomiarem czasu, o ile pamiętam - płatny (nie wiem ile) - ta ikona jest jakby mało komunikatywna A trasy są tam stosunkowo trudne, średnio szerokie i dość strome - poza tą niebieską ale to jakaś dojazdówka, o ile pamiętam. A propos tras do funu, body etc. to polecam nieodległy Fanningberg - ośrodek maleńki (3 wyciągi, kilka tras) ale trasy, a zwłaszcza jedna główna nr 3 to takie jedno wielkie, bezludne boisko a właściwie kilkanaście boisk Ja tam lubią taką mapkę: http://ski.intermaps.com/Kaernten/SDDSmap_Katschberg.swf4 punkty
-
Na stronie zamieściłem nową mapę, na której zaznaczona jest nowa gondola - http://www.skionline.pl/stacje/?co=stacje&id_miejscowosci=130&podstrona=mapy dla zainteresowanych na stronie są także ceny skipassów na sezon 11/123 punkty
-
Ja także zawitałem do Bani. Było to w ostatni najbardziej oblegany weekend w historii Zakopanego i chyba Podhala. Bilety na godz 18 w niedzielę kupiłem przez internet dzień wcześniej obawiając się kolejki do kasy. Na miejscu okazało się, że zaoszczędziłem jakieś 15 minut. Wrażenia z pobytu tam mam podobne do SB. Ale co by nie mówić to dobrze, że takie przybytki powstają i nie trzeba już zostawiać kasy u naszych południowych sąsiadów. Ciekawi mnie tylko jak się z basenów będzie korzystać w zimie. Jak to będzie rozwiązane logistycznie z pozostawieniem np. nart, które nie chcemy trzymać na bagażniku dachowym auta na czas kąpieli.2 punkty
-
1 punkt
-
Będzie gondola (8-os, Doppelmeyr), jak napisałem w 2013 r. (czyli dopiero sezon 2013/14) Posty pisaliśmy jakoś w podobnym czasie, więc mój już się zakopał linkuję: http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=137721&postcount=20 To krzesło jest dość stare i wolne. Mało wydajne 2-os. a sporo ludzi startuje z tej strony ośrodka. Teraz jest taka sytuacja, że górna częśc obsługiwana przez gondolę jest fajna i bardzo wydajna ale czasem trudno tam się dostać. Do tego jest tak, że z drugiej strony ośrodka też nie zawsze jest dobrze. To 3-os. krzesło z Katchberghöhe jest dość mocno wrażliwe na wiatr, jest mocno eksponowane na przełęczy - i czasem nie chodzi (nie tak rzadko). Do tego, żeby móc skorzystać z najfajniejszej trasy w całym ośrodku, czyli A1 jest konieczność skorzystania z tego krzesła na sam dół do St. Margarethen. Efekt jest taki, że czasem się tam stoi w kolejce Dlatego kiedy usłyszałem parę lat temu, że po tej stronie Ainecka budują gondolę to wydawało mi się oczywiste, że machną długą gondolę, z ew. jedną stacją pośrednią (to jest ponad 1 100 m w pionie) i wszystkie problemy rozwiążą za jednym zamachem. Jak jednak widać plan jest inny, może lepszy ciekawszy - ale niestety wieloletni. ...co zupełnie nie zmienia faktu, że wracam tam i chętnie znów wrócę, ...a kolejki i tak są pewnie mniejsze niż w innych ośrodkach w czasie ferii itp.1 punkt
-
Też udało mi się tam trafić. Ośrodek interesujący, a widoki... jedne z najpiękniejszych we Włoszech. Jeżeli dołożysz trochę kasy do skipassu to możesz kupić karnet Skirama, a wtedy możesz np. na jeden dzień skoczyć do Monte Bondone, no i odwiedzić kultową Madonne di Campiglio. Możesz poczytać o tym tutaj: http://www.skirama.it/PL/home/ Ceny skipassów (na nowy sezon) na Paganelli znajdziesz tutaj Moje zdjęcia z wyjazdu oglądniesz tutaj A tu obejrzysz film No i koniecznie polecam wieczorny spacje po Trento, które leży u podnóża Paganelli.1 punkt
-
Byłem tydzień w Fai Paganella - (5 km od Andallo) - ten sam ośrodek. Powiem tak... pomimo że to 'tylko' kilkadziesiąt km tras to 'będzie pan zadowolony'.... . Szczególnie z długiej czarnej. A i gastronomia na niezłym poziomie... Ciekawe czerwone trasy prowadzone zakosami po murowanych scianach oporowych... komus się baaaardzo chciało. do tego widoczki.... jedne z ciekawszych w zachodnich Dolomitach: https://picasaweb.google.com/lh/photo/sAxVfM2_NSB8YK3n3NUUxw?feat=directlink Kilka fotek: https://picasaweb.google.com/mic487/Paganella2006?authuser=0&feat=directlink1 punkt
-
No to jeszcze informacja otrzymana bezpośrednio z austria.info: "Samochody z zamontowanym boksem na dachu obowiązują te same ograniczenia prędkości co inne samochody." W razie czego można się powoływać .1 punkt
-
W związku z ostrzeżeniem przed wiatrami na Ainecku trzeba liczyć się z trudnościami. Tzn.mieszkając w St Margarethen i pokonując to krzesło i trzy orczyki w górę dostaniesz się na Aineck,Zjedziesz do Katschberg Hoehe,śmigniesz na stronę Tschanecka,będziesz jeździł cały dzień bo fajnie.A na koniec z powodu wiatru wyłączą to trzyosobowe krzesło i powrót na Ainecka (czyli do domu) stanie się mocno utrudniony. O ukoronowaniu dnia nie wspomnę. Ale trudności są od tego żeby je pokonywać. A w St Margarethen też nie zamieszkasz tak żeby "z buta" dostać się pod krzesło.No chyba,że ktoś lubi piesze wycieczki :eek:. Ale Katschi jest OK. Ja też tylko taka karmę pożywam.1 punkt







