Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.12.2011 w Odpowiedzi
-
Zachęcony przez Johnnego zawitałem dzisiaj do Rohac. Wyruszyliśmy o 6.10 niby to na Chopok, ale już w czasie drogi plany zmieniliśmy.W Rochacach byliśmy o 8.10. Droga sucha, jedynie od Jeleśni przez jakieś 15 km był zamarznięty, lekko szklankowaty śnieg na drodze.Jazda od 8.30 przez pół godziny na pierwszym małym talerzyku, a potem od 9 na górnym odcinku. Przeważnie wywoziliśmy się górnym talerzykiem bo mimo słońca był spory mrozik więc na kanapie trochę marznęliśmy.Warunki na trasach niemalże idealne, śniegu dużo, zero minerałów, sztruksik. Może miejscami ratrakowy mógł więcej popracować, ale mu to wybaczam. Parking był zapełniony autami w 1/3 więc do wyciągów nie czekało się wcale.W 4 godzinie jazdy mięśnie ud doznawały nietypowych bóli i były bliskie skurczów. Pytałem młodzież, czy też tak ma i się pocieszyłem, że ma.Początek sezonu otwarłem bardzo, bardzo udanie.Nowe Fischerki WC SC spisały się rewelacyjnie.7 punktów
-
Gruniki-Sihelne dzisiaj tam byłem i jeździłem warunki powiedzmy ,że "dobre" - trochę lodu , trochę minerałów, trochę przetarć , ale nie ma tragedii . Generalnie bardzo mało śniegu naturalnego , a tego sztucznego też nie za dużo , więc nie ma co się dziwić , że warunki są jakie są .Mimo wszystko pojeździć się dało ,tym bardziej , że dzisiaj mieli chyba jakąś promocję , bo za 3 karnety 4-godzinne (dwóch dorosłych i jedno dziecko ) zapłaciłem 82 zł:smile:2 punkty
-
I ja się pochwalę pierwszą jazdą w sezonie 2011/12. [video=youtube;j5jjMAfjzaM] Dodałem przejazd "młodego: [video=youtube;HyjPgJqNgNU]2 punkty
-
... fajnie bylo sie spotkac :biggrin: Ta czesc trasy byla rzeczywiscie dosyc plaska wiec to jest taka jazda na totalnym luziku. Mam jeszcze jeden film, jade bez kijkow bo kije musialem zostawic na gorze nie pamietam juz dla czego. Ja bez kijow nie jezdze z wyboru tylko czasem z koniecznosci a poniewaz kolega mial kamerke to mnie nakrecil. Stok rowniez dosyc plaski wiec nie bylo za bardzo predkosci no i wykladac sie funowo tez nie potrafie. http://www.youtube.com/embed/FiYUpNiqMuk2 punkty
-
Na skręt trzeba trochę poczekać ,bo jak za wcześnie idziemy "cialem" to mamy 33sek i 49sek (oba prawy). W kilku skrętach ruch "ciałem"dążył do tych samych sytuacji (nadmierny rozkrok) . Najczęście jest to w prawym skręcie. Jazda była na miękkim sniegu i takie rzeczy zdarzaja sie kiedy za bardzo wchodzimy na krawędzie. Po za tym jazda w stylu "langsam" podoba mi się.2 punkty
-
Tak wygladal listopad na Pitztalu, ja bylem tylko troche ponad tydzien, pogoda caly czas idealna, calkowicie bezchmurne niebo. W tygodniu po 11 listopada zdecydowanie mniej ludzi. Wypas :biggrin:2 punkty
-
Nie wiem czy to już nie było, ale poszukując informacji, gdzie dokładnie jest umieszczona dolna stacja kolejki Ried trafiłem na taki filmik o jej budowie. http://www.kronplatz.com/pl/live/kronplatz-tv/ Najciekawszy jest Ried_2011_WebTV.1 punkt
-
Czas wreszcie otworzyć i ten wątek! Rohace Spalena DolinaJak tylko zobaczyłem,że Rohace ruszają w całości,musiałem tam pojechać!Wyjechałem z B-B ok 7.30 z założeniem,że będę trochę po 9-ej.Jakże się myliłem!B-B - Żywiec 15min,to naprawdę dobry wynik,dale też szło,do okolic Korbielowa.Tam zaczęła się gołoledź... Trudno,trza troch wolniej.Miałem nadzieję,że po przekroczeniu granicy będzie lepiej,a tu Zonk!Tutaj jeszcze gorzej!40km/h to już niemal szaleństwo!O jakimkolwiek hamowaniu można zapomnieć,pozostało liczyć,że nikt się nie "wrąbie".Dla przykładu:hamuję z prędkości 20km/h i mam co najmniej 100m do wystającego na jezdnię auta... nie ma szans!Dobrze,że kierowca,jadący z przeciwka,zrobił trochu miejsca,bo znów musiałbym poprawiać zderzak!Ile on już przeszedł... :wink:Najlepiej sytuację obrazuje zabawa dzieci - ślizganie się na butach przez drogę... :eek: Jeden wielki dramat!!!Dopiero po kilku wiochach jest lepiej i można zasuwać.Całą droga zajmuję dobre 3,5 godziny!Ale w końcu jestem!Samochodów niewiele i ten widok: Rezygnuję z całodziennego karnetu,bo i tak pewnie nie dam rady,biorę 4 godziny,12 ojro i jazda na wyciąg.Co działało?Działał główny orczyk na dole i krzesełko.Nie działał mały orczyk na dole,oraz ten na górze.Otwarta była cała główna trasa,ta po lewo (patrząc z krzesła) dopiero była robiona przez ratraki.Klimaty całkiem zimowe i nawet tu dosypało naturalnego śniegu!Podczas jazdy również dosypywało. :applause: Jak trasy?Warunki i przygotowanie na -4.Całkiem twardo i fajnie,ale też trochę nierówności.Zwłaszcza zaskakiwały te przy dojeździe do krzesełka - tylko jedna strona nadawała się do jazdy.Jednak już przy drugim przejeździe nie ma kłopotu.Kondycję mam jeszcze kiepską,więc częste przerwy wykorzystuję na robienie zdjęć w tym ślicznym miejscu: Korzystam również podczas odpoczynku na krzesełku,które dość długo jedzie do góry: Wypatruję ładnej pogody,która czai się za górami,ale na Spaleną Dolinę nie dociera:Oczywiście z czasem stromy odcinek trasy robi się mało ciekawy,trzeba powalczyć,ale mimo to jest dobrze!Po którymś tam przejeździe zaczynam tracić siły,normalnie nogi się nie słuchają... :stupid: Mój czas też się kończy,więc jazda na dół ( z wielkim bólem nóg :biggrin: ).Wyjeździłem się wreszcie jak należy,teraz jestem wyrąbany jak koń po westernie i jest mi z tym dobrze!Dzień zdecydowanie udany! :Warto jeszcze dodać,że ludzi bardzo mało,krzesła puste jeździły,na trasie również luźno,co z resztą widać na zdjęciach.Oby tak zawsze! :smile: Podobno na Chopoku tłok,więc ja zachęcam do Spalonej Doliny,jest super!Jeszcze wspomną o kuponach w "Newsweek-u".Andy puścił info już w innym wątku... Są tam kupony na karnety na całodzienną jazdę za 5 ojro na Chopok i Tatrzańską Łomnicę.Ale to nie wszystko!Po odwiedzeniu tych miejsc za kolejne 5 ojro możemy spędzić dzień w "Tatralandii"!!!Ja kupiłe 5 szt.... :biggrin: Jeszcze muszę poczytać regulamin,ile mogę wykorzystać... : Jak nie,będzie wypad z przyjaciółmi!Jeszcze trochę o drodze.Otóż jak wracałem,drogi już podmarzały,tak więc jutro może być powtórka z rozrywki i przerąbana gołoledź!Andy,jak coś,to za tydzień (może być niedziela) możemy się zgadać!Może być Chopok czy Tatrzańska Łomnica - ani tu ani tam nie byłem,więc chętnie pojadę,nawet bez tych kuponów. :wink: Wielki dzięks za info!!!!!!!1 punkt
-
Słaby ze mnie narciarz ,ale w teorii siedzę sporo bo pojeździć nie ma gdzie( książka, filmiki). Takie spostrzeżenia. Poprawcie jak co. Dobry balans,płynne przechodzenie z krawędzi na krawędź, nie hamowanie nartami ,ale zmianą promienia skrętu, dosyć szeroko dla lepszej równowagi czyli,,dobra współpraca narciarza z nartami''. Dla mnie super jeszcze mi brakuje do takiej jazdy ho.ho ...1 punkt
-
Ba..... na żywo to ta jazda wygląda jeszcze lepiej. Miałem przyjemność popatrzeć. Ponadto powiem, że ów fragment stoku wcale nie był stromy, a jazda jakże dynamiczna. Szacunek. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
Jarku - bardzo fajna jazda, filmik z cyklu: "jak się to ogląda to nie ocenia się jadącego tylko zaczyna się marzyć o własnej jeździe". Dodam tylko, że jazda twoja wydaje sie luźna i taka łatwa do wykonania, bezwysiłkowa. Każda aktywność fizyczna wyglądająca na łatwą z zewnątrz świadczy o dużej wprawie i dużych umiejętnościach.1 punkt
-
Biały Krzyż sobota - troche mało sniegu. ale piekne słoneczko ....można trochę pojezdzić ..na BIAŁYM KRZYZU mam jednak cenne uwagę do narciarzy i kierowców.w Bystrej była szklanka na jezdni .. i auto mego ucznia kobiety lekko zatańczyło by potem 2 obroty i uderzenie tylnim blotnikiem i kołem w mostek...... diagnoza ...tylny wachacz urwany oraz tylnia oś tez awaria.... POMOC drogowa itp my pózniej drugie auto i narty.... na szczecie tylko awaria auta a nasze ciało kończyny bez obrażeń ...a mógł być szpital i sezon z głowy ... maly apel .. na narty tez trzeba jechać ostrożnie1 punkt
-
1 punkt
-
potwierdzam.wczoraj dotarłem popołudniu wraz z rodzinką do Białki-ludzi umiarkowanie,chociaz żona zraziła sie do Kotelnicy,bo na gorze trasa jeszcze wąska,a non stop trzeba omijać dzieciaki (i nie tylko),ktorzy wykladaja się na środku. zero kolejek-płynnie podjeżdżało sie pod kanapy.po 18 to już totalny luz.warunki jak dla mnie dobre.śnieg sztuczny,czyli sypki,z którego tworzyły sie muldy- wieczorem trzeba bylo troszkę uważać żeby sie nie nadziać na takową.ogólnie rozpoczęcie pozytywne dla wszystkich. było też oficjalne otwarcie z wiceminister sportu- przy Bani,potem jakies pokazy ogni itp. szkoda ,że nie spotkałem JC ,bo chyba też tam gdzieś latał z lufą i robił fotki...można by bylo zamienic parę zdań. teraz siedzę pod nosalem i zaraz wyruszam na stok-chyba na Rusin,bo wcześniej na forum parę osob zachwalało to miejsce. na Nosalu trwa też naśnieżanie -temp. ok.zera,jedna ośla łączka chodzi,czyli cos dla mojego czterolatka-może tu godzinkę z nim pojeździmy i dalej.... pozdr dla wszystkich narciarzy - śmiało możecie na Podhale przyjeżdżać i śmigać p.s. trochę chaotycznie piszę ,ale rodzinka juz ciśnie mnie do auta jak wrócę to wrzucę parę fotek1 punkt
-
1 punkt
-
Johnny tłukłeś się taki kawał a dziś otworzyli Sihelne i można było za 1 euro śmigać cały dzień ludzie można było na palcach policzyć co prawda widoki inne i krzesła brak ale zajechać się można na maksa1 punkt
-
Brawa dla kolejnego małego amatora narciarstwa :smile: i podziwiam tatusia za chęć oraz udane nauczanie :wink: My postanowiliśmy oddać szkraba w ręce fachowców i w naszym przypadku był to strzał w 10. Syn bardziej się przykładał i słuchał instruktora, zrobił kolosalne postępy w ciągu dwóch lekcji (każda po godzinie). Potwierdzam to co pewnie wszyscy wiemy: dziecko inaczej odczuwa prędkość oraz postrzega nachylenie stoku. Bywały sytuacje kiedy ledwo mąż doganiał naszego syna, bo ten stwierdził, że górka już łagodna, więc po co skręcać dla wyhamowania :wink: Zeszły sezon jeździł na szkółkę narciarską co go zmotywowało jeszcze bardziej, chciał dorównać szybciej starszym i lepiej jeżdżącym. Teraz chce na większe stoki i orczyki to dla niego w zasadzie pestka. Poza tym zrobił się bardzo samodzielny w zwykłych czynnościach jak podchodzenie do wyciągu, zakładanie/zdejmowanie nart czy butów, noszenie sprzętu, itd. Od połowy zeszłego sezonu ma już od instruktora zielone światło na jazdę z kijkami co go niezmiernie cieszy, bo już ma jak ci starsi. W tym roku też poza wyjazdami z nami kroi się szkółka narciarska i już nie może się doczekać. Podsumowując, jeśli któryś rodzic nie czuje się dobrym pedagogiem, dziecku ciężko jest przełożyć otrzymaną wiedzę na praktyczne postępy to naprawdę bardzo polecam oddanie pociechy w rękę fachowców. Oszczędzi to rodzicom nerwów, a dziecku niepotrzebnego stresu i presji :smile: Zwiększamy też szansę, że pokocha narciarstwo zamiast się zniechęcić.1 punkt
-
Na wróżbach andrzejkowych w szkole wyszło mu z wosku, że zostanie narciarzem.:wink:. No ale jak w sobotę zaczęliśmy oglądać zawody to stwierdził, że on ten puchar świata to kiedyś wygra.:eek:. Ambicje trzeba mieć.:smile: Pozdrawiam.1 punkt







