Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2012 w Odpowiedzi
-
CzantoriaPostanowiłem dzisiaj zerknąć na Czantorię.Pogoda ok,słońce,mrozik.Na dole temperatura -13 a na górze zdecydowanie cieplej -7Miłą niespodziankę po przyjeżdzie mamy na głównym parkinguokazuje się że płacimy CAŁE 6zł za cały dzień :applause:Na parkingu może z 25 aut.Udajemy się do kasy-kupujemy karnet czasowy 3 godz.za 65zł.Trasa przygotowana ok,aczkolwiekpo zjeżdzie z pierwszej ścianki napotykamy na duże ilości bryłek loduwielkości kurzych jaj,czyżby został zatrudniony nowy operator :redface: no ale nie ma co miałczeć,jest dobrze :smile:9 punktów
-
COS w SzczyrkuWłaśnie wróciłem ze Szczyrku, siadam i piszę. 7:50 udało mi się zaparkować przy głównej drodze, za darmo:) Mrozik dwu cyfrowy ale pogoda super. Karnet 3 godzinny i o 8:04 wjazd krzesłem. 15 minut i jestem na Jaworzynie. Tu trochę wieje, armaty chodzą. Patrzę w kierunku Skrzycznego i widzę że orczyk chodzi więc zapinam buty i w kierunku na Doliny. Na Dolinach też armaty chodzą. Wyjazd orczykiem koło 8 minut i jestem na Skrzycznym. Wieje na samej górze, a tak to bezwietrznie. Jadę w dół FISem do Grzebienia, przelatuję na Kaskadę i przez Jaworzynę do Dolin i na orczyk. Tak klika razy, różne warianty, raz Kaskada, raz FIS, raz pół na pół SUPER wszędzie! Sztruks! Po kilku zjazdach, a jeżdżę sam więc prawie bez zatrzymania jadę na dół przez Doliny, pięknie. Niżej w dwóch trzech miejscach uważać trzeba było bo małe kamyczki. I znowu start z dołu, na krześle odpoczywam z uśmiechem. I znowu Skrzyczne warianty jak wyżej pisałem. Jeszcze o 11:03 załapałem się na krzesło na Skrzyczne. 3,5 godziny jazy non stop, przerwa tylko na zdjęcia, bez kolejek, 2 razy jechałem z kimś na orczyku, tak to samemu:) Obróciłem w sumie 14 razy! Mam dosyć ale się w końcu najeździłem:)Pozdrawiam Maciek8 punktów
-
14 stycznia - 27 stycznia 2013 r. kujawsko-pomorskie 14 stycznia - 27 stycznia 2013 r. lubuskie 14 stycznia - 27 stycznia 2013 r. małopolskie 14 stycznia - 27 stycznia 2013 r. świętokrzyskie 14 stycznia - 27 stycznia 2013 r. wielkopolskie 21 stycznia - 3 lutego 2013 r. podlaskie 21 stycznia - 3 lutego 2013 r. warmińsko-mazurskie 28 stycznia - 10 lutego 2013 r. dolnośląskie 28 stycznia - 10 lutego 2013 r. mazowieckie 28 stycznia - 10 lutego 2013 r. opolskie 28 stycznia - 10 lutego 2013 r. zachodniopomorskie 11 lutego - 24 lutego 2013 r. lubelskie 11 lutego - 24 lutego 2013 r. łódzkie 11 lutego - 24 lutego 2013 r. podkarpackie 11 lutego - 24 lutego 2013 r. pomorskie 11 lutego - 24 lutego 2013 r. śląskie4 punkty
-
Po dwóch pięknych dniach nartowania w SON w Szczyrku dzisiaj odwiedziliśmy Oravską grupą kilkunastoosobową. Na parkingu byliśmy pierwsi o 8.50. Temperatura -20 stopni i pełne słońce. W południe było ok. -5 stopni. Jazda do 11 bez stania w kolejkach, ok. 12 najwyżej 2-3 min. Mój 14 letni syn stwierdził, że były to najlepsze warunki śniegowe w jego życiu, a jeździ od 4 roku życia.Wszystkie trasy były oczywiście otwarte i przygotowane perfekcyjnie. Śniegu poz trasami tyle, że kijek 110 cm wchodził cały w śnieg.4 punkty
-
Nie miałem za dużo czasu, więc wybrałem się na Palenicę do Ustronia. Nartki http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3446&id_modelu=4930 wyglądają nieźle, wybrałem długość 166 co przy moich parametrach 175 cm/83 kg:) (wiem, zapuściłem się), umiejętności wg skali forumowej 5-6 jest chyba najlepszym wyborem. Dotychczas jeździłem na Volkl Unlimited AC2 dł 162 cm. Nowe RTM -ki przybrały na wymiarach, w jeździe są wyraźnie stabilniejsze. Ten rocker chyba działa bo wchodzą w skręty bajecznie posłusznie jak od sznurka. Wycinałem wszystkie rodzaje skrętów: długi, średni, krótki. Naprawdę jazda na nich to czysta przyjemność. A jednocześnie czuć rezerwy, bo ja nie starałem się osiągać zawrotnych prędkości, to jednak one aż rwą się do dynamicznej jazdy. Jednak ze względu na opłakany stan moich stawów biodrowych muszę się pilnować Narty dla takiego średniaka jak ja idealne. Bardziej zaawansowani mogą narzekać na brak zmęczenia:)2 punkty
-
Nawet takie male osrodki moga dac duzo satysfakcji, a przedewszystkim dac szanse pojezdzenia na nartach tym z nas ktorzy maja daleko w gory i nie moga wyjechac rano i wrocic wieczorem. Ja ciesze sie ze w kazdy weekend moge pojezdzic na malym stoku i nie musze czekac caly rok na upragniony wyjazd i tym zakonczyc sezon. Wiec ja tez uwazam ze takie osrodki nalezy promowac i otwierac !2 punkty
-
Dziś w sumie drugi raz byłem w tym sezonie na nartach, ale pierwszy dzień jeździłem. Na rozruszanie podjechałem do Niestachowa (13 minut od Kielc). Stok pusty, może było ok. 30 osób, tak że pełna swoboda i zero kolejek. Stok fajnie przygotowany, śnieg dobrze zmrożony, twardy. No i za 3 godziny jeżdżenia 25 zł. Jeździłem co prawda ok. 2 godzin, ale jak na rozruch i -12'c to starczy. Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to podejście obsługi zwłaszcza do dzieci.1 przypadek - chłopiec ok. 8-9 lat przewrócił się na wyciągu mniej więcej w 2/3 trasy. Gość z obsługi, który był w budce na górze od razu zbiegł do niego na dół i mu pomógł wydostać się na trasę.2. przypadek - inny chłopiec w podobnym wieku mniej więcej w połowie trasy przewrócił się, nic mu się nie stało, ale nie mógł się za bardzo pozbierać. Tym razem jeden z obsługi podjechał do niego na skuterze i zjechał z nim na dół.Zastanawiało mnie z drugiej strony, gdzie byli ich rodzice czy opiekunowie?A tu jedno zdjęcie z góry trasy. Sorki za jakość, ale to tylko telefon.1 punkt
-
http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3582&id_modelu=5383 takie prawie gigantki a kolorek spokojny i fajnie udają te http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3581&id_modelu=53801 punkt
-
Potwierdzam Zaliczyłem ten ośrodek w grudniu 2011 - niestety tylko 3 dni i wrażenie szok - teraz planujemy z przyjaciółmi dłuższy wyjazd 6 dniowy na początku marca Jak ktoś chce się dołaczyć niech pisze na PW. Pozdr Jan1 punkt
-
1 punkt
-
Dzis odwiedzilem Bialke. Pierwszy postoj RusinSki. Niestety nie jezdzilem, podszedlem tylko do stoku aby zobaczyc ja to wyglada. Kolejki niestety zadecydowaly ze stok przegral i pojechalem dalej. Nastepny stop to Kotelnica. Tu kupilem karnet na dwie godziny aby obejrzec osrodek. Tlok masakryczny, i ciagle deptanie nart Piec zjazdow i poddalem sie. Wiec jazda dalej, zpowrotem do zakopca, kurs sprawdzona Harenda Kupilem wiec karnet zamowilem cos do jedzenia i na stok.Wreszcie zadnych kolejek i nerwow. Jeden zjazd i ZOOONK ! Przerwa godzinna na ratrakowanie do 16.oo. Nic nie szkodzi, mam do Harendy 5 minut autem wiec wyskocze na sztruks po obiedzie1 punkt
-
1 punkt
-
Myślę, że wyraziłem się jasno ale ok. Masa minerałów po prostu mało śniegu, dużo lodu ale tylko w Pinzolo. Już w Madonnie która jest połączona z Pinzolo warunki idealne, wyglądało to zupełnie tak jakby Madonna była ważniejsza i z powodu suszy Pinzolo pomineli. Niedbalstwo bym pominął po prostu czysta kalkulacja.Paso Groste czysta poezja polecam Monte również, Pradalago troszkę mniej ale to kwestia tylko gustu. Nie miałem niestety możliwości pozwiedzać więcej bo na w/w miałem 1 dzień(5 dni Pinzolo)1 punkt
-
Cześć Ruszy kiedyś..... Obecnie oczekuja na dokumenty pozwalające uruchomić wyciąg. Sprawa zasadnicza została zakończona i w tej chwili trawja postępowania odwoławcze co jednak (przy otrzymaniu dokumentów o których mowa w pierwszym zdaniu bedzie pozwalało uruchomic to nieszczęsne krzesło. Niestety trwają te procedury długo a do dotrzymywania terminów zoobowiązani są jak widac jedynie petencie i iwestorzy a nie instytucje urzędnicze. To własnie bardzo długie oczekiwanie na potrzebne dokumenty spowodowało niezależną praktycznie od iwestora (umowy z kontrachentami) konieczność uruchomienia iwestycji. Było duzo sniegu i z Kacperionem i TadziemT jeździlismy pare razy do dolnej stacji krzeseł i stamtąd lasem na dół. jak wiecie wszystko jest gotowe a uruchomienie wyciągu z punktu widzenia technicznego to kwestia godzin. Moge również dodać, że inwestor ma wspaniałem plany rozwoju Czarnego Gronia - nadal aktualne - pomimo naszych krajowych absurdów. Nie koliduja one z żadnymi obszarami ochrony przyrody a opieraja się na wykorzystaniu terenów własnych i LP. Myślę, że stworzenie dla nich życzliwej atmosfery popracia wśród środowiska narciarskiego może tylko przyblizyć nas do ich realizacji. W czasie ferii odwiedziłem poza Czarnym Groniem pare narciarskich miejsc na Podhalu i w Zakopanem i mogę tylko zstwierdzić, że Czarny Gron może byc dla większości z nich przykładem dbalości o narciarzy w każdym aspekcie uprawiania tego sportu. Pozdro serdeczne1 punkt
-
http://www.tvnmeteo.pl/informacje/polska,28/poniedzialkowy-poranek-i-nawet--325-st-c,18861,1,0.html1 punkt
-
Stałym bywalcem nie jestem ale ceny nie odbiegają od normy austriackiej (generalnie na jedzeniu nie zauważyłam różnicy w stosunku do zeszłego roku): zupa 3 - 5 euro. drugie danko (jakieś mięcho + warzywka + ziemniaczki) ok 9 - 14 euro. grzane wino 4 euro Nie zauważyłam też jakiejś znacznej różnicy pomiedzy cenami w knajpach na stoku i w miasteczku - generalnie cenowo wygląda to podobnie. Owszem są też dość drogie knajpy ale tam też odpowiednio dobrze i dużo dają więc cena jest tego warta. Co do supermarketów... cóż, nawet nie pamietam co ile kosztowało...1 punkt
-
Trochę z innej beczki: mam kurtkę Atomica chyba od 5ciu lat... nigdy nie przemokła, nigdy nie była mokra od środka (pot), ma wszystkie możliwe kieszenie, nigdy nie było mi w niej zimno... i tak mogę wymieniać. Membrama TYLKO 5000. Jedno co: schudłem sporo i jest za duża Normalnie się nie dopasaowała. Teraz szukam czegoś nowego w moim nowym rozmiarze i pierwsze kroki (poza allegro) skieruję do Atomica.1 punkt
-
1 punkt
-
Po drodze do Kaprun,hmmm,masz kilka możliwości. Jadąc tak jak pewnie większość jeździ do Kaprun. Zajmiemy się tylko austriackimi odcinkami dróg. A5,potem S1,S5,S33 potem A1 aż do Salzburga tam oczywiście na A10 aż do Bischofschofen. ...i tutaj gdybyś chciał najpierw dojechać do Schladming nie zjeżdżaj z autostrady tylko jedź dalej prosto i na następnym zjeździe w rejonie Flachau - Radstadt na bundesstrsse 320 ok 30km do Schladming Można również tak; A5,S2 potem A2 aż do Wiener Neustadt tam odbicie na S6 potem A9 (kierunekLinz) dojedziesz Liezen stamtąd jest jakieś 50 km do Schladming1 punkt
-
Jeżeli szukasz gogli na pochmurną pogodę, śnieżyce, mgłę, jazdę wieczorną itp to kup oakley z soczewką H.I. Yellow, H.I.Persimmon lub Persimmon. Soczewki HI mają dodatkową warstwę wyostrzającą i podnoszącą kontrast, więc będą lepsze, ale soczewką Persimmon też nie będziesz zawiedziony. Przy jeździe w trudnych warunkach obraz wygląda tak jakby ktoś zapalił ci dodatkowe światła i wyostrzył widzenie w photoshopie . Można już je złapać w niezłych cenach. Na słoneczny lub mieszany dzień gogle z polaryzacją będą super. Ale ogólnie ważna jest oprócz polaryzacji ważna jest czystość optyczna soczewek. Byle jakie gogle z polaryzacją nie dorównają np oakley'owi z polaryzacją lub innym renomowanym - ja np mam polaroidy.1 punkt
-
Krótkie podsumowanie weekendu 28 - Sobota - Alpe d'Huez generalnie średnio - tak na 3+ + lepsza pogoda niz zapowiadali mało ludzi / dużo wyciągów bezpłatny parking pod samym wyciągiem - stoki słabo przygotowane (nie przygotowane) czarność "najdłuższej" na świecie trasy "czarnej" była by żartem gdyby nie muldy wielkości ruskich okopów 29 - Niedziela - 3V (start z La Tania) ocena - skali zabrakło - mówiąc krótko - bajka + mało ludzi a raczej dużo ale się zgubili w tym ogromnym terenie trasy bardzo przyzwoicie przygotowane (no chociaż w Livigno bywa lepiej) widoki wspaniałe ilośc tras - tydzień by nie starczyło żeby to wszystko objezdzić pogoda nawet z przebłyskami słońca i bardzo słaby wiatr mozna było kijki odstawić na bok i posmigać długim skrętem - no do czego by się tu przyczepić - no może niektóre wyciagi dosyć stare i bez przykrywek ale właściwie czepiam się. o cenach nie mówię bo generalnie we Francji drogo Dzięki za porady - przydały się a rozpoczęcię jazdy z La Tania 1400 to stzał w 10 PS Sprawdza się odwieczna zasada - jak jedziesz bez sprzętu to chociaż buty weż. Po lekkim wkurwie na buty z wypozyczalni po prostu kupiłem sobie nowe a że od jakiegoś czasu chodziły za mna te twarsze to nabyłem 120 rosignolla - bardzo dobrze się w nich jezdziło1 punkt
-
Brawa dla marboru za propagowanie małych O.N. w swoim regionie czyli tu w Górach świętokrzyskich.Ja tak nie potrafię i jedna trasa to już tylko z braku alternatywy. 19.01.2012 jeździłem na Nowej osadzie . Dużo ludzi na 1,5 trasy. Wyjazd niezbyt udany. Może jakbym nie był w ciągu trwającej raptem czwarty sezon ,,przygody z nartami '' dwa razy w Alpach to usatysfakcjonowała by mnie górka np. w bytomskich Dolomitach.W Polsce przekonuje się do Son-u chociaż tylko raz byłem ,ale czytam wszystkie relacje. Jak będzie w przyszłym sezonie obiecana kanapa z Czyrnej to głównie tam będę jeździł ,oprócz tygodnia w Dolinie Aosty oczywiście.1 punkt
-
dzisiaj kasprowy. od miesiaca siedze w ZKP i dopiero dzis mialem dzien wolny. decyzja z rana ze ryzkuje stanie w kolejce i jade do kuznic. o 9 rana w kuzniacach ZERO ludzi!! warunki REWELACJA, sloneczko, mrozik i super przygotowane trasy. kazdy kto ma czas niech uderza... na prawde warto! zjazd na nartach az do rodna kuznickiego...1 punkt
-
I znów Pilsko... Napiszę krótko,było tak: :angel: Jak dobrze mieć wcześniej zakupiony karnet.Chwilę przed ósmą kolejka do kas spora,a ja omijam to i 7.55 już na wyciągu! :wink: Piękna pogoda i piękny sztruksik: Korzystam z tego,że wyprzedziłem nieco tłumy i testuję kolejne trasy oraz nowe zabaweczki... :wink: Ale dość szybko ruszam na samą górę,żeby zdążyć trochę pojeździć przed tłumami.Zacząłem od szukania puchu,ale niestety wszędzie już mocno rozjeżdżony,jazda po twardym i nierównym.Najlepszym pomysłem było wyjście do góry na Pilsko i zjazd do Kopca - tam jeszcze trochu puchu było i się przekonałem jak nartki jadą!Rewelacja!!!One w ogóle nie toną w tym śniegu!!!Po prostu bajka!!! Trochę widoków z samej góry: widok z Kopca: Tatry: nie tylko ja miałem taki pomysł: moje nartki w swoim żywiole: Jeszcze ostatnie spojrzenie na trasę z Kopca przed ucieczką na Buczynkę: Coombacki spisały się rewelacyjnie!W puchu jedzie się po powierzchni jak normalną nartą po ubitej trasie,po normalnej trasie też pięknie śmigają,można pojechać niemal jak slalomką!Im dłużej jeździłem,tym bardziej mnie zachwycały! : Opiszę je w innym wątku.1 punkt
-
Tumlin na koniec narciarskiego weekendu. Ostatni dzień weekendu spędziłem w Tumlinie. To kolejny świętokrzyski Stok. http://tumlin-ski.prv.pl/ Jak podaje powyższa strona parametry Trasy z Góry Wikieńskiej są następujące: 500m długości i przewyższenie 95m, szerokość 43m. Słoneczko, mróz, nawierzchnia doskonale przygotowana. Narciarzy niestety sporo... Choć szusujących już nie tak dużo (widok z dołu): Druga Trasa, krótsza dla dzieci na fotce w przygotowaniu...ruszyła popołudniu: Rzut oka z Talerzyka (połowa długości wyciągu): Widok ze Szczytu Skionline Tu było :biggrin: Cena wjazdu 2,80zł. Na dole fajna Karczma z dobrym jedzeniem...czego chcieć więcej? Po kilkunastu zjazdach powrót do domu...na jakiś czas głód narciarski zaspokojony :smile: Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Z racj tego iż moich kompanów nie dało się namówić na Pilsko, również byłem dziś w SON-ie. Juliany również bardzo dobrze przygotowane, w sumie bez zmian od piątku.Rano sztruks, fajnie twardo, śnieg zmrożony. Na obu niebieskich trasach nr. 9 i nr. 12 są dwa miejsca takie zwężenia i tam pojawiły się przetarcia ale nic groźnego tak to super na całej długości. Na czerwonej nr.10 warunki wg. mnie lepsze niż w piątek...śnieg zmrożony, twardo trochę oblodzone ale nie było bryłek lodu tak jak w piątek. Fajnie mi się tam jechało.Jeździłem od 8:00 do 13. Do 10:30 w sumie bez kolejek max na 3 min. Później już niestety ludu więcej i 15 min w kolejce trzeba odstać. Koło południa miejscami więcej muld ale bez tragedii. Pogoda każdy widzi jaka jest....nic dodać nic ująć. Mati1981 Widzę, że jednak opłaca się rano wstawać i być pierwszym na stoku większość właśnie pojawia się po 10:00 :1 punkt
-
1 punkt
-
Ponownie na Pilsku. Kolejny weekend,kolejna wyprawa na Pilsko!Nie wiem gdzie John widział tak dużo minerałów?Po dzisiejszej jeździe tylko w jednym miejscu napotkałem je w nadmiernej ilości - przy starcie na trasie z Soliska do Kamiennej (nazwa zobowiązuję :wink: ). Ale może od początku.Dojechałem punkt ósma.Ponieważ mój but został w serwisie,musiałem sobie wypożyczyć.Udałem się do najbliższego serwisu od samochodu,z wygody... Buty były i wydawały się być całkiem ok.Niestety później okazały się jakieś zbyt twarde i nieco za duże - jak ja nie lubię wypożyczać buty!Nic to,dobrze,że są.Ok 8.20 melduję się w kasie i od razu zakupuję karnet na 2 dni.Pogoda cudowna!Mróz ok -14st i słoneeeczko!Cisnę znów przez płaj do góry,po drodzę testuję trasę na Buczynce - rewelacja!Twardo,równo i zero minerałów!Ale dość,jadę wyżej,na Szczawiny,a następnie na Miziową.Stoję do wyciągu na Pilsko,a tu chyba Mysiałek przemknął!Chwila zastanowienia i jazda za nim! :wink: Kiedy dojeżdżam na dół,Mysiałek wsiada na wyciąg,a chwilę później dzwoni do mnie - znaleźliśmy się! :smile: Jak się dowiaduję,poza trasą mało już miejsc nietkniętych,więc ciśniemy trasami.Przy okazji robimy fotki,bo aura wyjątkowa! Co tu wiele jeszcze mogę dodać?Śniegu baaardzo dużo,warunki zmieniły się z typowo free na bardziej twarde - dziś zdecydowanie najlepiej jeździłoby się na "gigantkach".Nawet o 13-ej twardo i ciągle równo,muld brak!Jedynie co mogło popsuć obraz,to minerły na wcześnie wspomnianym odcinku,oraz lód na zwężkach,ale bez tragedii.Niestety kolejki już większe niż tydzień temu,nawet do 10 min. stania.Ale dużo osób kupuję karnet do dwunastej,więc po tejże godzinie kolejki zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki!I znów sama przyjemność!Jednak do góry gramolili się ludziska,więc ja na dół,na Buczynkę.Tu wszystko szło na bieżąco. :smile: Jak ja się cieszę,że Pilsko "wyszło z łask"!Wreszcie można tu konkretnie pojeździć!Dobrze,że są tacy jak John... :wink: Dziś baaardzo zadowolony!1 punkt
-
Jaworzyna 27.01Podobnie jak parę osób wspomniało wcześniej, ja też pierwszy raz w życiu trafiłem na takie warunki, w moim wypadku na jaworzynie. Warto było nie wychylać sie wcześniej :)Zatem: rano -12, zero wiatru i słoneczko. szybka zmiana decyzji co do ubranka (słuszna) bo mimo, że podczas wjazdów słonko dawało, to w czasie jazdy wiaterek schładzał. Trasy bajka. do 11 mało ludzi a i potem spoko (pare minut w kolejce). Po 14 mniej a od 15 znów pusto w kolejkach. Oczywiście nie jeżdziłem gondolą:biggrin: około 14 trasa V kompletnie wyludniona (może z powodu temperatury bo tu słonka brak)Oczywiście widok na Tatry i wszyskie inne górki w promieniu wielu kilometrów. Bajka.1 punkt
-
1. Byłem pierwszy przy kasie i pierwszy w bramce :D2. Wszystkie auta pojechały na Szczyrk/Wisłę, więc z Sosnowiec-Korbielów zaliczyłem w 1:43h, 721 na miejscu.3. Sztruks i twardo z góry na dół. Żadnych minerałów, kalafiorów itp itd. Prawie ideał. Prawy orczyk na miziową: zsiadając albo idzie się dookoła górnej stacji albo zjeżdża bardzo twardą i muldziastą trasą żeby przeciąć trasę wyciągów. Zjazd na dół "nartostradą" koniecznie odpuścić.4. Pogoda: lampa, bezwietrznie. Rano bardzo zimno, ale od 9tej można jeździć w softshellu.5. Ludzi: jak na Korbielów mało, do 10:30 praktycznie max 5-10min w kolejce.6. Off-piste można sobie darować. Praktycznie wszędzie przy trasach wszystko wyjeżdżone i ubite. Trzeba szukać innych miejsc. Z Maćkiem upatrzyliśmy jedno ale mi siły nie starczyło. Maciek, widziałem to potem z dołu. 1 klasa :)7. BBRy.................. chyba będą do sprzedania. Idą do poprawki w serwisie i zobaczymy czy coś lepiej będzie. Wtedy też dam dłuższy opis.Jakby ktoś miał kupować 176cm to niech chwilę zaczeka bo może moje za powiedzmy kwotę do negocjacji puszczę :D8. Drzewa są niesamowicie obite śniegiem i jest pięknie i słonecznie. W słońcu ciepło.9. Powrót masakra. Ale: droga od BB do Korbielowa miejscami zabita samochodami z narciarzami!!10. Widzialność: niesamowita! Nie miałem siły wdrapać się na Pilsko strzelić fotkę Tatr... w jednai drugą stronę było widać po horyzont. Jesioniki ? Czy zwykła Czantoria/Stożek itp itd?1 punkt
-
Kubińska Hola 27.01.12Byłem wczoraj na Kubińskiej Holi. Pogoda i warunki były rewelacyjne, na górze poza trasami było ok. 2 m. śniegu. Trasy były doskonale przygotowane na całej szerokości. W momencie zamknięcia wyciągów (ok. 15:30) muldy były jedynie na czarnym fragmencie pod górnym krzesełkiem. Przez cały dzień ludzi było bardzo niewiele – obyło się bez stania w jakichkolwiek kolejkach. Miejscami trasy były zupełnie puste! Z dojazdem również nie było żadnych problemów. Z Krakowa przez Chyżne ok. 2 godz. 15 min. W tym roku zima na Słowacji jest naprawdę dobra w porównaniu z zeszłą (rok temu na Kubińskiej w ogóle nie puścili górnej części). W tym roku zaś wydaje mi się że nowe naśnieżanie górnej trasy nie zostało nawet użyte :happy: . Polecam wszystkim wyjazd w tygodniu, ponieważ w weekendy bywa tam trochę więcej ludzi.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Peroni nie kwalifikuje się do nazwania go piwem, to co najwyżej przyjemny napój gazowany piwopodobny, moja znajoma na temat takich wyrobów stworzyła fajne stwierdzenie: piwo śniadaniowe :biggrin: W Austrii też z dobrym piwem nie jest jakos super ale takie rzeczy jak np Murauer Martzen czy Zillertal można wypić z dużą przyjemnością, no i cena piwa ok - we Włoszech ceny piwa są skandaliczne1 punkt
-
A co ty się tak w tych Dachsteinach zawiesiłaś? W zeszłym roku z tego co pamiętam było chyba to samo:rolleyes:: A odpowiadając na Twoje pytanie to ja proponuję Ci jadąc do Flachau nie skręcać do Flachau, tylko pojechać dalej prosto w stronę Wagrain i pomiędzy tymi miejscowościami jest gondola Rote 8ER. Dlaczego akurat pod tą gondolę? Po pierwsze jest przy niej potężny parking, a jak rano wstaniesz to może uda Ci się zaparkować pod samiutką gondolką, po drugie wyjedziesz tą gondolą na sam szczyt bez żadnych przesiadek czego nie uda Ci się zrobić z samego Flachau, a po trzecie z góry do tej gondoli wiedzie piękna czerwona trasa o długości ok 4 km, no i rano na rozgrzewkę tak ze 2 razy to by ją trzeba zerżnąć:tongue:, to dużo czasu nie zajmie... jakieś 15 min?:1 punkt
-
:biggrin::biggrin::biggrin: czadzik Figo! PS. Hermann pisze się przez 2N:rolleyes:: Aha, uporałam się z galerią. Jak ktoś chciałby się zmierzyć z nią (ma chwilkę i jest cierpliwy) to zapraszam: http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?c=5 Miłego oglądania :smile: PS. Jedzonko było pyszne!1 punkt
-
Bukovel Bukovel zaliczony po wtóry raz i na pewno nie ostatni!! Z Lublina tylko 480 km i jest się w narciarskim prawie że raju. Pięciodniowy karnet na 52 km tras i 15 wyciągów krzesełkowych to wydatek dla seniora +60 ze zniżką około 295 PLN. Wyjazd autokarem wraz ze spaniem w niezłych warunkach oraz dowozem do stoków 480 PLN(w tym noc i zwiedzanie Lwowa). Śniadania we własnym zakresie, natomiast obiadokolacje po bardzo przystępnych cenach(ok. 20 PLN w tym lampka dobrego czerwonego wina lub piwo). Stoki różnorodne świetnie przygotowane. Żyć nie umierać!! Przy tych samych odległościach do naszych polskich czy też słowackich pseudo ośrodków narciarskich wybieram BUKOVEL. Dla niedowiarków zdjęcia z ostatniego weekendu. http://photo.bukovel.com/thumbnails.php?album=2621 punkt







