Program - kaszana totalna. Nic nie wiadomo o przebiegu wypadku - poza szkicem pokazującym tory jazdy. Nie wiemy kto zjeżdżał pierwszy a kto drugi, jaki tor jazdy wyznaczyła instruktorka. Bez tego trudno wyrobić sobie zdanie o winie ale wcale nie musi być tutaj błąd organizatorów. Wydaje mi się, że do kolizji doszło za grupą (może górką) gdzie narciarze powinni zachować szczególną ostrożność. A ponieważ w tak nierzetelnym programie gdzie wypowiada się tylko jedna strona a pani Jaworowicz (superblondynka) jest adwokatem jednej strony np:
- zderzyłem się czołowo z narciarzem jadącym w poprzek stoku...
- (Jaworowicz z oburzeniem) w poprzek stoku!!!
Więc pewnie zatajono okoliczność, że bohater programu jechał jako drugi i być może nie zachował kierunku podjazdu. A wtedy ja też nie mam wątpliwości kto jest winien. Oczywiście okoliczność, że powód jest lekarzem a jego żona sędziną automatycznie nastraja nas nieufnie i co do dokumentacji medycznej jak i wyroku.
W każdym razie jeszcze raz powtórzę - program kaszana totalna.
Pozdro
Wiesiek