Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.01.2013 - 19.01.2013
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2013 uwzględniając wszystkie działy
-
O Bałtowie na forum już pisałem chyba milion razy... ...czy warto temu miejscu poświęcić kolejny nowy temat? Myślę, że tak. Tak, dlatego że w Centralnej Polsce, w województwie świętokrzyskim jest to w tej chwili, największy ośrodek narciarski. Posiadający trzy wyciągi + trzy trasy narciarskie i po Górze Kamieńsk i Telegrafie z Kielc, jest to miejsce dysponujące od dzisiaj czteroosobowym wyciągiem krzesełkowym. Pierwsze spojrzenie na stok i pusty parking: Pada śnieg, temperatura -8, narciarzy na nowym krzesełku niewielu. Bez kolejki do kasy. Ceny: Wyjazd krzesełkiem: 3,5zł Cena orczyka spadła do 2,5zł. Minus...brak kart czasowych. Inauguracja to telewizja...nauka obsługi przez przedstawicieli producenta wyciągu. Spojrzenie na dolną, ostrzejszą część stoku...jak się przyjrzycie, przy tv pluszak bałtowski... ...i ujęcie z góry: Połączenie starych 2 tras i dwóch wyciągów talerzykowych z nową trasą i wyciągiem: Górna Stacja: Spojrzenie na płaską górną część zjazdu: Ujęcie łagodniejszej części od dołu: I to co najlepsze w nowym... Sporo świeżego opadu powoduje to, że jeździ się wolno dzisiaj. Górna część kompletnie bez adrenaliny, dynamiki... ...ale druga część - to, to co narciarze lubią najbardziej. Szybkość! Cała trasa jest bardzo szeroka - miejscami ma ponad 100 metrów szerokości...szkoda, że to tylko ok 700 metrów długości i część bardziej stroma, to tylko połowa. Łącznik + stary zjazd wokół lasu, daje długość ponad 800m...ale jest wąski i płaski. W dzisiejszych warunkach nie sposób było się rozpędzić. Przy innej nawierzchni i śniegu...może być zupełnie inaczej i dużo, dużo lepiej. Spojrzenie na połączenie nowego, ze starym z perspektywy tego co już było: Trzy godziny jazdy...trzema wyciągami, trasami - daje olbrzymią frajdę. Świętokrzyscy, "nizinni" narciarze mogą być dumni, że od dzisiaj mają prawdziwy "kurort" narciarski...a sama Szwajcaria Bałtowska staje się na chwilę obecną Aspen Regionu. Wieczorem wygląda to pięknie... Jutro będę tu znowu... pozdrawiam marboru9 punktów
-
Tak jak w tytule razem z Andym pierwszy raz tam zawitaliśmy. Miejsce zrobiło na Nas pozytywne wrażenie, dzisiaj warunki były bardzo dobre, trasy pięknie wyratrakowane i mega szerokie, mało ludzi (bez kolejek):smile: I jeszcze piękniej się zrobiło jak ok. godziny 10:00 wyszło słońce, które towarzyszyło nam do końca jazdy! Podobnie jak tydzień temu namiętnie robiliśmy więc zdjęcia:smile: Serdecznie pozdrawiam Maciek6 punktów
-
Niedawno wróciłem z Korbielowa, cóż byłem pierwszy raz i mam mieszane uczucia. Droga z samego rana bardzo dobra, ruch nieduży, jezdnia czarna. Na parkingu byłem o 8:15 i samochodów stało już sporo. Taśmociąg jak najbardziej działa, ale gdy naraz zbierze się duża liczba narciarzy niestety nie daje rady. Najlepiej wchodzić co kilka metrów (zasłyszane od obsługi). Pogoda średnia, na dole ponuro, mglisto. Im wyżej tym widoczność lepsza ale na słońce nie było szans, czasem tylko kilka promieni gdzieś się przebiło. Jeśli chodzi o warunki: - Trasa 5 z Pilska poprzez Halę Miziową do Szczawiny w porządku, miejscami wystająca trawa ale ogólnie ok. - Trasy z Kopca do Hali Miziowej również ok. - Natomiast trasa nr.6 z Hali Miziowej do Szczawiny miejscami warunki trudne, wąsko i pełno walających się kamieni niestety. Trasa z Hali Szczawiny do Polany Strugi zamknięta i bardzo dobrze. Kto ma ochotę, powrót na dół krzesłem. Ja zaryzykowałem zjazd i to był błąd bo narty ucierpiały. Pełno lodu i mnóstwo kamieni, zjazd na własne ryzyko. Dlaczego trasa prowadząca do krzesła jest tak wąska, tyczy się to również trasy nr.6 ? Ludzi do godz. 10:00 znośnie, natomiast później stanie w kolejce na 15 min. Osobiście przy podobnych warunkach śniegowych wygrywa u mnie jednak Szczyrk i SON jednak ich trasy bardziej przypadły mi do gustu. Wracając podjechałem pod Dębowiec, ludzi mnóstwo...kolejka do kanapy spora i tak patrząc z dołu nasuwa mi się znowu pytanie dlaczego tak wąsko tym bardziej, że tutaj trwała przebudowa. Pozdro6 punktów
-
Zaliczony wyjazd do Erzurum w dniach 10-17 styczeń 2013 oczywiście z biurem podróży Itaka. Byliśmy w Hotelu Dedeman Palandoken Ski Resort, warunki w pokoju oraz wyżywienie były bardzo dobre, woda, herbaty, soki, piwo i wino bez ograniczeń. Desery na słodko do obiadu i kolacji. Śniegu dosypało przed naszym przyjazdem, ale były miejsca gdzie są drobne lub większe kamienie. Tras jest nie mało, nawet takie powyżej 10-12 km. Po czwartym dniu wszystko objeżdżone. Nie wszystkie wyciągi czynne, z drugiej strony zbyt mało ludzi aby wszystko chodziło. Dwa dni wyjazdowe do Konakli były bardzo udane śniegu było więcej - trasy tylko dwie, niebieska 11 i czarna 1 - bardzo dobrze przygotowane. Kolejek przed kanapami lub gondolami praktycznie nie ma. Mrozu się nie czuje specjalnie - powietrze zdecydowani suche, jak mocno wieje wiatr to czuć. W jednym dniu na samej górze była mgła, widoczność miejscami 5-10 metrów. Ostatniego dnia wiało mocnej, ponieważ nie ma tam drzew to zawiewa śnieg i tworzą się copy śniegu. W styczniu dzień jest krótki i kolejki czy gondola chodziły do 16.00-16.30. Do dyspozycji jest SPA z masażami (za opłatą) basen i dwie sauny suche są darmowe. Jest też siłownia ale nie było tam tłumów - pojedyncze osoby. Przy naszym hotelu jak i na Konakli stacjonowała karetka - czyli zabezpieczenie medyczne jest zapewnione. Jeżeli chodzi o język to w hotelu nie ma problemu z angielskim, poza hotelem jest problem. Można dogadać się po rosyjsku. Jako kurort narciarski czy turystyczny to raczej są na początku drogi. Konakli podobno zostało zbudowane na Uniwersjadę 2011. Na skoczniach narciarskich lub biatlon nikt nie trenuje. Podobno sezon to luty i marzec. Waluty zarówno Euro jak i Dolar. Kurs w hotelu 1$ =1,60 Lira, 1Euro = 2,08 Lira Nie warto kupować skipasów w Itace na miejscu 40 lira/dzień na wszystkie wyciągi - Paladoken. Konakli koszt tylko 9 Euro + dojazd 15 Euro. Czego brakowało: dbałości - można w wielu miejscach przysypać śniegiem te drobne kamienie, a większe zebrać, brak wyświetlaczy z temperaturą i aktualna godziną, brak info o długości trasy i różnic wysokości.5 punktów
-
Pilsko - 16.01.2013 W minioną środę, tj. 16.01.2013, wybrałem się na nartowanie do Korbielowa. Wyjazd z BB parę minut po 0700, obieram trasę przez Przegibek, Zaporę i "starą" drogą do Żywca, w nadziei na jakieś ślizganie po drodze, niestety trasa w całości czarna, jedynie mokra, bez śniega. Na miejscu o 0800, taśma pod kasę, karty z GAT'u chowam do kieszeni po odmowie przyjęcia ;-) Wiadomo inny właściciel, ale w zeszłym sezonie nie zdążyłem oddać, więc stówa w plecy. Kupuję nowy wspaniały skipass 4h za 55pln + 10pln kaucja, z rewelacyjną mapką na odwrocie :-P Krzesło do góry upływa na filmowaniu, jakoś trza przetrzymać. Im wyżej tym większa mgła, miałem nadzieje że wyjadę ponad nią, niestety pomyliłem się, na wyciągu na Miziową już ledwo widać poprzedzający orczyk :-) Góra jeszcze nieczynna więc przypominam sobie w ciągu 2-3 zjazdów jak wygląda trasa do Szczawin.. a w zasadzie uczę się jej ponownie na pamięć, bo w tej mgle wszystko wygląda inaczej. Kolejne zjazdy już z zamkniętymi oczami, dobre prędkości i mgła przestaje przeszkadzać, szybka w goglach zmieniona na jasną. Tutaj, czyli na czerwonej 5tce, warunki dobre, bez lodu, przetarcia po ratraku (bo śniegu nie jest bardzo dużo) jedynie w kilku miejscach. Po 2h wybieram się na drugą stronę. Buczynka, Solisko, trasy przyzwoicie, mgła troszkę słabsza. Generalnie dzień udany, 4h w pełni wykorzystane na jazdę. Więcej na filmiku: [video=youtube;-jrxm_HfShQ]4 punkty
-
3 punkty
-
Na początek atakujemy kilkakrotnie czarną 11 która w połowie niby zamienia się w czerwoną,ja powiedziałbym że niebieską :redface:zTrasa przygotowana extra,sztruksik,ale po paru godzinach gdzieniegdziezauważalny brak naturalnych opadów śniegu,pojawiają się małe kamyczki.Następnie kierujemy się w stronę Dedowki,jazda czerwoną 8 do krzesła i w góręNiestety 9 nnie czynna a szkoda bo z wyciągu wygląda całkiem ciekawie.Na Dedowce robimy kontrolne zjazdy niebieską 1 do dołu a potem dziczymy na 2W czwartek kończymy jazde w Lalikach,ponieważ 500 metrów niżej mieliśmy wynajętą kwaterkęPiątek zaczynamy ciót póżniej,no ale cóż,troszku się pograndziło wieczorkiem :tongue:Traski naprawde fajnie zrobione,ludzi mało,no i pogoda dzisiaj była lepszaPodsumowując całkiem sympatyczny wyjazd,no i niedaleko :smile: Ps.Ostatni raz na Raczy byłem coś 3-4 lata temu i powiem wam że powstałosporo nowych pensjonatów,kwatera na stoku knajpek opór3 punkty
-
19 stycznia Skrzyczne - wg mojej oceny od ubiegłego roku zadnych zmian. U góry na Skrzycznem fajnie przygotowane, ale poniżej Jaworzyny na trasach bardzo mało sniegu, miejscami trawa i dużo kamieni. wręcz słychać trzask pod nartami. Obok dolnej kasy stoi namiot Samsunga gdzie podaja czekoladę MILKI oraz szaliki. Dostałem też autograf BASI RITS zwyciężczyni I Edycji MASTER CHEF . Kiedy COS połączy się wyciągiem na górze z SON. Potrzebę taka widział kolega narciarz z Czestochowy , który lubi Szczyrk , ale zna też trasy we Francji i w Austrii i pyta czemu u nas czas STOI W MIEJSCU......2 punkty
-
Boks narty i szczyrk 13 stycznia Solisko obok kasy stoi chlopiec z Gimnazjum z puszką ORKIESTRY OWSIAKA .chcę zrobić dobry uczynek i wrzucam drobna kwotę .NAstepnie zakupując punkty podchodzę do bramki aby dojśc do orczyka. Obok przejścia komercyjnego ktoś zdjął jedno przęsło plotu i grupa kilku facetów tą oto drogą wchodziła bez kolejki do bramki. Inni narciarze musieli odczekac około 20 minut. Jeden z kolejkowiczów zwrócil uwagę że tutaj nie ma przejścia co spowodowalo bardzo agresywna reakcję drugiej grupy. Jeden z facetow - posiadajacy fajne nartki do FREEE przod i tył zakończony dziobami - cena ok 2 tys . zdjął swe nary i przyjął postawę GOŁOTA I SALETA. zaczeły sie pewne wyzwiska - wzywanie Policji - wezwany pracownik obsługi zamknął plotek. Jednak dwaj faceci mimo obecności swoich żon dalej byli gotowi do kilku rundowego pojedynku. Jaki morał - byli to ludzie w wieku ok 30 lat zapewne pewne stanowiska- wszyscy trzeźwi i taki mały problem i takie duże ognisko zapalne . teraz coś na wesoło. około godz. 12 udałem sie na smaczny szaszłyk. po konsumpcji narciarze ktorzy byli obok nas -zakladali narty i oto pewna zgrabna wysoka kobieta nie może zalozyć nart. jako fachowiec widzę ze ma za duży rozstaw wiązania -więc sprawnym ruchem ustawiam wlaściwy rozstaw. Kobieta serdecznie dziekuje , lecz co sie okazuje że jej partner chlopak też nie moze włozyć buta poniewąż rozstaw jest za mały.Po chwili oboje wybuchają smiechem - ONI pomylili narty mimo ze narty posiadały bardzo rózne kolory i dlugosci .Jeszcze raz dokonalem wlaściwego ustawienia . ładna kobieta znowu podziękowała .... JAKI MORAL na stoku trzeba sobie pomagać i być zyczliwym...... pozdrawiam boksera w zielonej kurtce ......Mialeś taka ładna kobietę obok siebie , a zachowałeś się ........2 punkty
-
Po dwóch dniach nartowania dojechałem do domkuSama droga bezproblemowo,no prawie :W drodze powrotnej tuż przed granicą Czeską łapłemkontole i wyciągneli mi z kapsy ostatnie 20 euro.Na miejscu to jest w Lalikach meldujemy się o 8.15Kupujemy karnety 2 dniowe,sporo 54 euro i do dziełaPogoda nie rozpieszcze,nie nie żebym się żalił,ale w górnejczęści spora mgła,zdecydowanie utrudniająca jazde,cały dzień się utrzymywała :frown::1 punkt
-
To jest jak Hendrix/gitara , Chaplin/melonik , Churchill/cygaro , Dempsey i Makepeace , Flip i Flap , Riggs i Murtaugh......:wink: W przyrodzie pojedynczo nie występują. :biggrin:1 punkt
-
A zobacz np. Intersport, Go-Sport. Mają często dobre promocje. W Go-Sport są teraz Salomony X-Wave (flex 100) za 599 zł (z 999zł). W Intersporcie też można znaleźć coś ciekawego. Zależy też w jaki segment celujesz.1 punkt
-
bylem zrobić dziś TEST Dębowca.Stok fajny na popoludniowe nartki w tygodniu. około 19:00 było bardzo dużo deskarzy ....część z nich slabe umiejętności,,,stąd sadzę że Szpital Wojewódzki czy Klinika ŚW. Łukasza będa mieć duzo pacjentów. Trasa u góry lekki spad, nawet część narciarzy jedzie tam na kręchę bez kontroli prędkości. na samym dole jest bardzo płasko i czasem trzeba uzywać kijków by dojechać do bramek. Dziś było za FREE wieć dużo ludzi. Ciekawi mnie frekwencja podczas opłaty za wyjazdy w cenie 4 zł lub 3,5 w karnecie. około 19 była interwencja GOPR - ktoś uderzył w kobietę i bóle brzucha oraz żeber. Zyczę tej pani minimalności urazu. Prawdziwy narciarz kocha Solisko czy Pilsko gdzie trasa ma 2- 3km gdzie jest świeży śnieg ,gdzie BAR podaje karczek czy kopyto diabła na Skrzycznym. Dębowiec to taki miejski stok wyskoczyć po pracy. Muszę zaznaczyć że obsługa bardzo miła i pomaga każdemu.1 punkt
-
Byłem wczoraj. Jest relacja i stwierdzam ,że w SON-ie można najlepiej pojeździć na nartach w Beskidzie śląskim ze względu na różnorodność i ilość tras. Takich masochistów jak ja jest sporo co można stwierdzić codziennie a szczególnie widać to w weekendy.Wystarczy załączyć podgląd kamerek na stronie SON-u. Szczyrk mógłby po gruntownej modernizacji infrastruktury w COS I SON i współpracy polegającej np. na wspólnym karnecie, utrzymaniu w dobrym stanie trasy łączącej obie S.N. być centrum narciarstwa zjazdowego w Polsce porównywalnym do mniejszych alpejskich S.N.Ja tego na pewno nie doczekam : Młodsi narciarze maja szanse dożyć tych dobrych czasów.1 punkt
-
Nie wiem jak inni użytkownicy forum ale ja osobiście nie lubię wątków, które zaczynają przybierać "agresywny" charakter. Myślę, że pastwienie się nad Kolegą gregorem_g4 i jego kompanem snowboardzistą powinniśmy sobie odpuścić. Oni już wiedzą (mam nadzieję). Należy mu raczej współczuć, że uległ wypadkowi i cieszyć się, że przeżył i wrócił do pełni zdrowia i do uprawiania tego pięknego sportu. Ja wierzę, że jest już mądrzejszy. Szkoda tylko, że po szkodzie, a nie przed. Problem w tym, że takich ułanów na stokach jest mnóstwo. I stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie ale i dla innych. A najbardziej typowy błąd to brak odpowiedniej oceny swoich umiejętności i możliwości. No bo chyba niewiele się pomylę jeśli stwierdzę, że to jest główna przyczyną wiekszości wypadków na stoku. No i ta nieszczęsna ułańska fantazja. A ocena postępowania? Trudno stawiać zarzuty komuś kto nie jest profesjonalistą. Ratownictwo górskie jest specyficzną dyscypliną i wymaga wszechstronnego przygotowania i wyszkolenia i to nie tylko od strony medycznej. A większość ludzi niestety nie ma bladego pojęcia o podstawowych zasadach udzielania pierwszej pomocy niezależnie od okoliczności. W tym wypadku działania snowboardzisty, który wezwał pomoc, nawiązał kontakt wzrokowy i głosowy upewniając się, że kolega żyje i jest przytomny, pozostał na miejscu wskazując miejsce zdarzenia oraz nie podjął zbędnego ryzyka (nie skoczył na oślep do tej dziury) należy ocenić raczej pozytywnie. Podstawową zasadą przy każdym wypadku jest zapewnienie własnego bezpieczeństwa. Dotyczy to także profesjonalnych ratowników. Najgorsze co może się zdarzyć w takiej sytuacji to zwiększenie liczby ofiar!1 punkt
-
1 punkt
-
to chyba najświeższa relacja: http://forum.gazeta.pl/forum/w,380,140752364,141803836,Re_Erzurum_byl_ktos_.html1 punkt
-
Złoty Groń 15.01Dzisiaj zawitałem na Złoty Groń na poranne śmiganie, wprawdzie w Istebnej byłem już tej zimy, ale nie na Złotym Groniu. Zameldowałem się przed 8 i jestem pierwszy na trasie! , na stoku do 8.30 kilka osób, czyli pusto. Później pojawiło się trochę więcej osób, koło 9.00 jakaś szkółka narciarska rozstawiła gigant (na boku trasy - nie przeszkadzało). Ludzi przybywało, ale umiarkowanie. O 10.30 zaplanowałem koniec śmigania, a tu zaskoczenie - mimo ferii nadal bez kolejki do wyciągu !! I trasa w stanie jak rano. Warunki dobre - trasa dobrze przygotowana, ubita a na niej kilka cm świeżego śniegu - miodzio! Za warunki dałbym 5 , ale zdarzyło mi się kilka razy trafić na jakiś kawałeczek lodu pod spodem , więc daje 4+. Musze przyznać, że fajny ten wyciąg bo szybki, dzięki temu można się w 2 godziny wyjeździć na dość krótkim stoku. Na koniec zerknąłem poza trasę i okazuje się, że po lewej stronie trasy (patrząc z dołu), w jej górnej części jest całkiem fajna nieratrakowana polana, gdzie leży sporo świeżego , wiec uskuteczniłem delikatny freeraid - super :biggrin: Szkoda że ta polana nie jest dłuższa ...: Generalnie polecam. Wracając (przed 11.00) rzuciłem okiem na Zagroń a tam znacznie więcej osób na trasie i całkiem spora kolejka do wyciągu. tak wyglądała kolejka - a raczej jej brak i trasa - koło godziny 10.00 :biggrin:1 punkt
-
Zwardoń-Ski puch Wczoraj 13 wyjazd na narty,a dziś 13 dzień w roku 2013... Czy nie powinna nastąpić kumulacja pecha?Coś w tym jest,tyle tylko,że te trzynastki okazały się baaardzo szczęśliwe!Wczoraj uśmiech nr 10 na twarzy,a dziś kontynuacja!Zapobiegawczo zabrałem moje łopaty K2 Coomback. ZwardońSki rusza o godz. 9.00,więc nie trzeba jakoś wcześniej wstawać.Ruszamy jak zaplanowaliśmy i już po 45 minutach osiągamy Zwardoń.Drogi na początku wydawały się śliskie,ale w rzeczywistości ok.Na miejscu meldujemy się tuż przed godz. 9. szybki gramoling i do kas.Tam pierwszy zgrzyt,wynikający z braku odpowiedniej informacji.Otóż na wywieszonym cenniku karnet poranny za 45zł jest od 9.00 do 12.00,natomiast czterogodzinny za 50zł... Z oczywistych względów bierzemy ten drugi,ale już za nami ktoś wziął pierwszą opcję!Chwila nasłuchu i już wiemy,że karnet poranny był do 13.00.W sumie bez znaczenia,ale ktoś nie dopilnował.To kolejne miejsce,gdzie nie byłem nigdy w życiu,więc pierwsze spojrzenie: Z rana na wyciągu pusto,więc trzeba wykorzystać szanse na fotkę nowego nabytku: Jak widać na zdjęciach,ciągle sypie śnieg,ale to właściwie cieszy.Może zdjęcia nieco mało efektowne,ale opad cieszy!Nie widać przesłanek na poprawę pogody,więc szybka fota z rana: Stok wygląda dość interesująco - był ratrakowany,ale nasypało na niego dobre 10 - 15 cm świeżego śniegu.Uwielbiam takie warunki!Niestety ten puch delikatny i słabo się go "czuję",za to bardziej można poczuć,że podłoże nie jest idealnie przygotowane.Dziś mogę dać 4 na 5,bo brak przetarć czy minerałów,ale nie do końca jest pod puszystym dywanikiem równo. Szybko jednak każdy znajduję swój tor jazdy i odczucia jak najbardziej pozytywne!Niedawno Figo pisał,że nie lubił Małego Rachowca ze względu na trawers - to już przeszłość,teraz nachylenie jest tylko i wyłącznie w dół.Tutaj szybko zbiera się sporo ludzi,więc zaczynamy lukać w stronę Dużego rachowca: Wypytujemy panów z obsługi jak się tam dostać,czy wyciąg ruszy i o knajpkę,żeby się ogrzać.Wskazują drogę,ale odpowiedzi na część pytań dostaniemy na miejscu... jak najbardziej pozytywnych!Ruszamy więc i szybko trafiamy na jakąś drogę i dale nieco po płaskim wprost na środkową część trasy.Tutaj miłe zaskoczenie... ZwardońSki podawał warunki jako dostateczne... My jednogłośnie stwierdzamy,że są DOSKONAŁE!!! Trasa była ratrakowana,ale od tego czasu dosypało na nią dobre 20cm świeżego śniegu!Jest bosko!Wszyscy mają wieeelki banan!Tutaj widać co nieco: Andrzej zapuszcza się dalej,ale chyba jednak Rictory nie do końca zdały egzamin... Ale na trasę wraca uśmiechnięty: Dopóki na trasie jest sporo puchu,to wszyscy tu śmigamy i rozjeżdżamy go do końca.Później sam zapuszczam się w pola,tam gdzie jeszcze nikt nie dotarł.Poza trasą jest grubo ponad pół metra świeżego śniegu!Rewelacja!Już planuję zakup jeszcze szerszych nart! Po przerwie w barze,pojawia się słońce,które w tym sezonie towarzyszy mi niemal na każdym kroku.Czas robić zdjęcia!Niestety czas też powoli wracać.Kombinujemy drogę powrotną,bo pola z puchem kuszą: Ruszamy drogą okrężną przez pola,a ja,z racji posiadania najszerszych nart,rozdziewiczam teren: Wszyscy są zachwyceni,na każdym kroku bajkowe widoki,nic tylko słychać flesze... Po drodzę zaliczamy jeszcze taki lajtowy slalom,wszyscy jednak dają trochę z siebie: Na koniec spojrzenie na kolejki do kanapy: No i na całość,bo w słońcu to wygląda lepiej: Ech,co za dzień!Dzięki panowie za miłe towarzystwo i wspólne przeżywanie niesamowitego dnia!Oby dało się to powtarzać,jak najczęściej!Zakochałem się w Zwardoniu!!!1 punkt







