Zachęcony toczącą się dyskusją wybrałem się w piątek na Ochodzitę i była to moja pierwsza wizyta w tych okolicach. Stok w Koniakowie z perspektywy Złotego Gronia w Istebnej wyglądał bardzo ciekawie. Samochodów na parkingu ok. 30, kolejek przed wyciągiem brak, wietrznie.
Jeździłem trasą nr 1, przygotowana bardzo dobrze, bez muld i lodu. Miejscowi racerzy rozstawili nawet kilka bramek i nie narzekali nawet kiedy zrobiło się parę skrętów po ich gigancie. Atmosfera generalnie przyjazna, wyciągowi w porządku, grzecznie podawali orczyki, bez większych przestojów. Około południa uruchomiono drugą nitkę orczyka, aby rozładować niewielką i tak kolejkę.
Na stoku pusto, bez problemów można było zjechać całą trasę szybkim gigantowym skrętem bez obaw, że uderzy nas ktoś, kiedy tniemy w poprzek stoku.
Narciarze na stoku to głównie turyści, kilka rodzin z dzieciakami.
Kilka ostatnich dni spędziłem w Istebnej i prawdę powiedziawszy na Ochodzitej pojeździłem więcej i fajniej, bez kolejek, bez tłoku na stoku. Jeśli w przyszłości miałbym wybierać przyjadę do Koniakowa a nie do Istebnej.
PS Baranina a w zasadzie gulasz z baraniny w knajpie jest i kosztuje 12 zł. Z racji tego, że był piątek poprzestałem na napoju izotonicznym w postaci piwa