Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2013 w Odpowiedzi
-
Cieńków-rewelacjaPo opadach śniegu i tem na minusie czułem że weekend będzie pikny :smile:Ale to co zastałem na stoku naprawdę zaskoczyło mnie bardzo miłoWyjazd z pod domku ciut przed 7 i melduje się na pierwsze krzesło do góryTem -8 z większymi przejaśnieniami,leciutkim wiaterkiem,bajkaNie do końca wierząc w warunki na stoku kupiłem 2 godz.póżniej jeszcze dokupiłem 6 zjazdówStok przygotowany rewelacyjnie.Dzisiaj Ernest przeszedł siebie :tongue: oby tak dalejPierwsze 1,5 godzinki sztruksik,pięknie,potem jak przybywa ludzia w zastraszającym tempie stok troszkę rozjeżdżony,ale bez tragedi,spokojnie można śmigać bez przetarć,minerałów.Pojeżdziłem 4 godz.jak byk :biggrin:Liczę że najbliższe dni będzie podobnie i człowiek zakosztuje jeszcze zimowych nart :wink:9 punktów
-
Na szybko bez zdjęć . . . Wyladowalismy na Złotym Groniu. Wyjechalismy za wcześnie jak na Rachowiec :-) Dojazd od Węgierskiej Gorki po białym a od zjazdu przed tunelem w lalikach kompletna masakra z białym :-) Zajechalismy na pusty parking i pusty stok. W kasie niespodzianka: spora promocja. Stok idealnie przygotowany. Do dziesiątej w miarę twardo. Potem miękko ale bardzo równo. Ernest bardzo się postarał,ale... Musi być jakieś ale . . . na samej gorze przewiane do ziemi i dodatkowo mnóstwo kamyczykow i kamieni. Pod krzesłem były zawody. Przy badaniu trasy zawodnicy wyrzucał i z niej kamienie. Kosmos. . . Na szczęście do 12.15 max kolejka może na 3 minuty. 8 do 10 praktycznie bieżąco. No i jeszcze o samym wyciągu. Super szybki, wyprzegany ale bez taśmy najazdowej. Można narzekać ale imho nie ma na co. Super sprawa. Ceny w knajpce malo przyjazne. Kiełbaska za 10pln. No ciut przesadzili. To był bardzo udany wyjazd. Johnny z pozdrowieniem: szukałem parę minut narty poza trasą :-)8 punktów
-
Szus na SzosowieOstatniej nocy mieliśmy piękny opad! :applause: Nie pamiętam kiedy ostatnio po jednej nocy miałem tak zasypane auto!Cóż,do pracy szedłem niechętnie... Ale znów skończyłem wcześniej,więc depa do domu,szybka konsumpcja i kierunek Wisła.Dziś wybrałem Soszów,choć nie bez wątpliwości.Na wieczorną jazdę najbardziej preferuję Nową Osadę,ale tam byłem 2 dni temu,więc wybrałem inną opcję,czy słusznie?Mam wrażenie,że nasi drogowcy byli spragnieni śniegu,bo już po południu drogi były czarne!Więc szybko docieram do Wisły i kiedy dojeżdżam do Soszowa widzę,że po trasach pomykają sobie 2 ratraki! :applause: Punkt 16.00 kupuję karnet od 16 i od razu na wyciąg.Okazuję się,że chodzi jeszcze orczyk na samą górę,więc się wciągam,bo tam nigdy nie byłem. Na początek obieram trasę niebieską,chyba 3,bo tylko na nią jest kierowanie.Muszę przyznać,że jest fajna i nawet dość szeroka: Ponieważ jest jasno i jeszcze można jeździć po wszystkich trasach,tak robię.Zaliczam obie trasy z samej góry i wszystkie opcję poniżej.Szybko zapada zmrok,wyłączają orczyk,więc pozostają tylko opcję dolne.Najczęściej jeżdżę czerwoną obok wyciągu. Zanim całkowicie skończę jazdę na górnych trasach,taka fotka - nowy (względnie nowy) wyciąg,ale toalety po staremu: Później w knajpce korzystam z wyższego standardu,ale jakby nie do końca - zdjęcia nie będzie! :tongue: To może coś o warunkach narciarskich,a te jak na wieczór były całkiem przyzwoite.ratraki sporo poprawiły,ale szybko tworzyły się kopce.Jednak nie wszędzie,zwłaszcza na ostatniej ściance czerwonej trasy warunki,jak dal mnie,wyśmienite!Bez lodu,bez muld,dobrze ubity twardy śnieg.Byłem mocno zaskoczony,bo właśnie o tą ściankę najbardziej się martwiłem.Reszta też niezła,ale ja uwielbiam jeździć po świeżym opadzie! :angel:Frekwencja na stoku podobna do tej 2 dni temu na Nowej Osadzie,czyli takie dobre minimum 50 osób jeździ,ale oczywiście żadnych kolejek czy tłoku na trasie.Pewnie gdyby taki standard trzymali na Dębowcu,byłoby podobnie.Nawijam do ostatniej minuty z jedną krótką przerwą na grzańca,całe 5 godzin i... ciągle mi mało! :redface: Jeśli już jechałem na Soszów,to tylko za dnia,nigdy nie próbowałem jazdy wieczornej.Na takie okazję wybierałem zazwyczaj Nową Osadę,Żar,ewentualnie obecny SON.Dziś to był strzał w dziesiątkę!Świetnie się spisali,nie żałuję wyboru!Szkoda tylko,że pewnie typowo zimowe warunki się kończą... Ale dziś moja ocena dla Soszowa wygląda tak: :applause:Pozdrawia niezależny reporter z Beskidów!:wink:PS.Dają rekompensatę za płatny parking w postaci herbatki lub kawki,ale ja dziś nic nie zapłaciłem!Ale rekompensatę dostałem!8 punktów
-
Son ok!Długo się zastanawiałem, gdzie zabrać żonę na sobotnie nartowanie. Miało być blisko, w miarę tanio i trasy o różnym stopniu trudności. Było kilka pomysłów, ale wygrał SON. Spełnia te wszystkie warunki, a dawno tam nie byłem (chyba ze 2 lata) i dodatkowo, ostatnio dużo mówiło się o SONie na forum. Jak już kiedyś pisałem, mam duży sentyment do Szczyrku, ale ostatni mój post na ten temat mógł raczej zniechęcić do odwiedzin tego miejsca. Dzisiaj było zgoła odmiennie. Może to dobra pogoda, może niedawne opady śniegu, a może obecność mojej drugiej połowy, która miała wielką ochotę jeździć na nartach sprawiły, że był to bardzo udany dzień. Mimo, że wyjazd miał charakter szkoleniowy, to i tak sobie trochę pojeździłem. Jak na tę porę roku, to pogoda dopisała. Słonecznie i lekki mróz. Warunki na większości tras dobre, choć na kilku, trochę brakowało śniegu (szczególnie na tych do Czyrnej). Kolejki jak na weekend nie duże, a miejscami jazda bez kolejki. Ceny karnetów do akceptacji, parking za 5PLN ujdzie. W sumie, zrobiliśmy 10 zjazdów, za każdym razem inną trasą, a i tak, nie przejechaliśmy jeszcze wszystkich. Nawet brak kanapy i stare orczyki, dzisiaj mi nie przeszkadzały. I powtórzę to, co już kiedyś pisałem, że nie ma w Polsce podobnej stacji narciarskiej z taką ilością i różnorodnością tras. W dodatku, w tak bliskiej odległości od mojego miejsca zamieszkania. Szkoda, że brakuje naśnieżania i trochę szerszych tras, ale jak na jeden dzień, to jest gdzie pośmigać. Oczywiście, przydałaby się kanapa, albo gondolka, ale może dzięki starym orczykom, nie ma tam tłumów i da się naprawdę pojeździć.Jako uzupełnienie relacji dodałem filmik z wyjazdu:7 punktów
-
Byliśmy dziś z Andym pierwszy raz w tym ośrodku. Na początek kilka zdjęć z dzisiejszego dnia: Pogoda była ok. Trochę słońca, trochę chmur. Minus za wiatr, było przez to dość zimno. Jeździliśmy po trasach, warunki dobre, dużo świeżego śniegu nie związanego jeszcze z podkładem, szybko porobiły się muldy. Poza trasami było całkiem przyjemnie:smile: Teraz tyle, Andy coś jeszcze chyba doda....:smile: Pozdrawiam Maciek7 punktów
-
Dziś o dziwo przypomniał o sobie mój mały narciarz, który z wielką chęcią rwał się na narty :eek: No cóż, radość to dla mnie niesamowita, więc odpuściłem swój wypad na Telegraf, a zastanawiałem się gdzie z nim pojechać. Szybki rzut oka na kamerki na stokach w Kielcach i okolicach i... Telegraf zdecydowanie nie dla niego, za stromy, za szybki. W Niestachowie stok idealny, ale nie można z dzieckiem jechać wyciągiem :angry: Do Tumlina nie bardzo chciało mi się jechać, choć na kamerkach wyglądał na super przygotowany. Wybrałem kielecki Stadion http://stadion.kielce.pl/, gdzie do tej pory korzystaliśmy tylko z wyciągu dywanowego i stoku do nauki. Główny stok jest łagodny, ma tak jak większość okolicznych ok 450 metrów długości i tu można z dzieckiem jechać wyciągiem na górę :applause: Piękna, idealna pogoda, bezchmurne niebo, lekki mrozik, szybkie pakowanie, mamę zostawiamy w domu, ale za to biorę jej narty dla siebie :stupid: i jazda z synkiem na kilka zjazdów. Warunki na stoku świetne, mało ludzi, jeszcze widać sztruksik gdzieniegdzie, równo, twardo i szybko. Kupiłem 10 zjazdów i jazda z Bartkiem na górę. Pojeździliśmy sobie troszkę, tzn. on pojeździł, a ja go tylko asekurowałem, ale najważniejsze że Bartek mega zadowolony z dzisiejszego krótkiego wypadu. To ja z Bartkiem na górze: To stok widziany z góry z panoramą Kielc w tle: A to widok z dołu, choć niewiele widać: A takie były przeważnie kolejki do wyciągu :happy: Generalnie, wyjście na narty choć krótkie to bardzo udane. A jutro rano ze 3 godziny na Telegrafie :happy:7 punktów
-
Zachęcony relacją Johnego pojawiłem się dzisiaj na Nowej Osadzie na wieczorne nartowanie. O 17 byłem na krzesełku. Temp. -4, ale czuje jakby było -10 bo trochę wieje. Ludzi - powiedzmy 100, ale i tak bez kolejek do wyciągu, jazda na okrągło. Warunki na trasie – sądząc z opisu Johna – podobne jak na Soszowie (z Nowej Osady widać ‘Soszowską” łunę z oświetlenia za przeciwległą górką). Ratrakowane raczej było, bo muld mało, za to sporo kopnego świeżego śniegu wymieszanego z cukrem, ale muldami bym tego nie nazwał. Po bokach cukru mniej, więcej świeżego. Mi się podoba – warunki na szerszą deskę. Raz „hopsianiem” po bokach trasy , raz na krawędziach środkiem (mimo, że mocno wyhamowuje) zaliczam kolejne zjazdy. Fajnie ! Rictory tez zadowolone :biggrin: Czas zajrzeć poza trasę i mimo że ciemno, to – suuuper!. Co najmniej 30 cm świeżego - ja również lubię świeży opad.:angel: Szkoda że łączka poza trasą w dolnej, lewej części (patrząc z góry) Nowej Osady nie jest dłuższa – normalnie miodzio! Nie zapędzam się za mocno, bo światła lamp i tak ledwo tu sięgają. Przy okazji utwierdzam się że Rictory to decha bardziej traso-trudno-warunkowa, niż pucho-pozatrasówka, brakuje jej szerokości po butem w puchu. Mimo, że coraz później – ludzi coraz więcej – widać przyjechali na weekend. Kończę o 20, przyjemnie wynartowany :applause: Ps. Sorry za marniutkie fotki - komórka nie daje rady w słabym świetle.6 punktów
-
5 punktów
-
Parchatka - nartowanie w dolinie Wisły Słońce. Gdy otworzyłem oczy rano, to ono mnie przywitało budząc ze snu. Jasne, uparcie kujące swoimi promykami, pobudzając do aktywności. Decyzja jest szybka - ten dzień należy przeobrazić w narciarski dzień. Śniadanie, pakowanie i już jadę. Gdzie? Sprawdzić, czy w województwie lubelskim są sprzyjające warunki. Parchatka. Jadąc drogą do Kazimierza Wielkiego nad Wisłą należy skręcić w lewo, tuż za Puławami. http://www.parchatka.pl/ -3 i na niebie nie ma nawet chmurki. Jest tutaj piękna karczma... Po której sfotografowaniu idę do kasy po karnet. Pora jechać w górę. W Ośrodku, na jego środku, są dwa wyciągi talerzykowe. Po prawej stronie znajduje się trasa czerwona... ...po lewej trasa niebieska: Warunki są idealne. Jest twardo i śniegu pod dostatkiem. Przygotowanie na 5tkę. Gdzieś w dolinie, płynie Wisła... Słoneczko jest niesamowite. Wymarzona narciarska pogoda. Cudownie. Czerwona jest wąska, ale można na niej wykonać kilka fajnych skrętów. Niebieska za to bardzo szeroka, na uboczu której jest prowizoryczna skocznia, gdzie troszeczkę poskakałem. Tuż przy wyciągach, tablica pamiątkowa...może ktoś wie kim był Józek Stopka? Słoneczko grzeje coraz mocniej...po alpejsku :smile: Jazda jest wyśmienita, ale karnet niestety szybko się kończy... Pora wsiadać do auta...4 punkty
-
Ja też dzisiaj byłem w Krynicy na Jaworzynie. Warunki na stokach by fajnie pośmigać na krawędziach były do 10:30, potem już walka.... Dużo świeżego nie związanego śniegu, zaczęły tworzyć się muldy i generalnie było bardzo miękko, po południu do tego wszystkiego zaczął się odsłaniać lód. No ale jak mówią nie ma tego złego, jeszcze przed 11-stą stwierdziłem że odstawiam gigantki i idę poszukać jakieś konkretnej narty poza trasę w pobliskich wypożyczlniach. Pierwszy strzał i w moje ręce wpada Majesty Dirty Bears 180cm i pod butem 99mm. Biorę bez zastanowienia i resztę dnia spędzam głównie w lesie. A tam warun 1-sza klasa!! Na twardym podkładzie od 0,5 do 1m świeżego śniegu + nawiane przez wiatr zaspy. Miejscami kijek 125 cm wchodził cały. Większość puch, jedynie w mocno odsłoniętych miejscach trochę przewiany i twardy. Generalnie było gdzie pośmigać po nie tkniętym. Dla mnie to był pierwszy raz poza trasą na szerokich nartach i muszę powiedzieć że jest meeeegaaaa fun!!! Jaworzyna objechana z każdej strony. Przy okazji wielkie dzięki dla ekipy z Nowego Sącza, do której się podpiąłem. Chłopaki dzięki za miłe towarzystwo, cenne wskazówki i pokazanie walorów Jaworzyny.3 punkty
-
Zwardoń Ski Cześć, Na szybciora, krótko. Info dla tych co to się zastanawiają czy jutro jechać na Nową Osadę, Cienków, Zagroń czy jakiś inny Soszów. Jedźcie do Zwardonia, dziś byłem, był totalny luz, jazda cały dzień na okrągło bez kolejek, warunki super (można by się ew. doczepić do profesjonalizmu szofera ratraku bo w paru miejscach jakieś dziwne fale mu powstały) Dobre ceny; od cennika na stronie www.zwardon-ski.pl odejmijcie 15%, dzieciaki do 10 lat - free Duży Rachowiec był zamknięty. sory za zdawkową relację ale obowiązki domowe wzywają3 punkty
-
Dzień 4 – czyli chciałeś zimę to ją masz Sorka za spóźnioną relację, ale zaraz po nartkach powrót do kraju (atak zimy na południu i na Słowacji - temat na osobną opowieść) + w piątek robota, sprawy rodzinne itd. Padło na Ruzemberok – Malino Brdo Rano wstaję jest świeży śnieg i -3. Pod gondolą jestem o 8:20. Dziwię się, że w całkiem dużym mieście tak mało ludzi lubi narty :stupid: daję na górę gondolą. Na rozgrzewkę chcę sprawdzić niebieską 1-kę. Ok., jest całkiem płasko na początku ale potem …jest bardzoooo twardo, jest speed i fun. Więc daje tak jeszcze z 5 razy. Potem wjazd talerzem na samą górę. Tam mgła i jest super twardo- nie da się wbić kija. Górka i trasa 6-ka ma całkiem spoko nachylenie. widok ze szczytu na górną stację gondoli: Fajnie jest zrobić 4100m zjazdu pod gondolę (w takim miejscu i na słowacji:biggrin:). Talerz po lewej nie chodzi : więc nie testuję tej czarnej. Daję tak w różnych konfiguracjach. Krzesło wolne jak zwykle (talerz 2x szybszy). Pogoda się pogarsza tzn. jest coraz zimniej, wiatr i śnieg. Około 14 robi się niesympatycznie na samej górze (nie chce mi się dawać do samochodu i zmieniać ubrań) oraz chyba nie mam już krawędzi, więc daję 1-ką jeszcze parę razy. Reasumując: fajne miejsce, trafiłem na dobre warunki i bardzo mało ludzi (a w sezonie?). wyjeździłem się. 55 km to jak na takie miejsce chyba nieźle :angel: jestem w domu w 1 kawałku po 5,5 - godzinnej podróży.było fajnie:sorrow:3 punkty
-
Rąblów, gdzieś niewiadomo gdzie... ...na szczęście wsiadając do auta, nie musiałem zdejmować butów narciarskich. Dzisiaj prowadzi kumpel, a my po świetnie rozpoczętym dniu postanawiamy odwiedzić znajdujący się w odległości 12km od Parchatki - Rąblowa: http://www.nartsport.pl/ Taki piękny dzień należy kontynuować :happy: O ilości śniegu w województwie lubelskim świadczy oto taki widok: Ciekawe, czy ten znak został wygięty przez sanie? :wink: Dojeżdżamy i okazuje się, że w tym Ośrodku jest o wiele większa ilość narciarzy. Parking jest pełny. Na szczęście już z daleka widać, że uruchomione są wszystkie cztery wyciągi wraz z oślą łączką i nie ma kolejek. Kupujemy karnety i zaczynamy drugą odsłonę tego pięknego narciarskiego dnia. Jest tutaj snowpark: Jest też palące się ognisko... To klimatyczne miejsce. Nartowanie zaczynamy od najkrótszego ale najbardziej stromego stoku: ...potem pod nartę bierzemy środek, czyli najdłuższą trasę: ...i na końcu testujemy skrajny archaiczny wyciąg: Choć jest krótko, to mamy frajdę z jazdy i panujących warunków. "Zielona Strzała": Jeździmy raz tu, raz tam... Widok "dołu" Rąblowa: Najdłużej przebywamy na części środkowej oraz tej znajdującej się obok snowparku. Czas mija niesamowicie szybko i niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Pocieszające jest to, że jutro mają być podobne warunki...i z całą pewnością gdzieś mnie znowu poniesie. Gdzie? Okaże się rano, gdy podobnie jak dzisiaj wstanę obudzony promieniami słońca. pozdrawiam marboru3 punkty
-
Kiczera-Wisła Jawornik Przyjazd 9:30 stok miękki i rozjeżdżony ale za to ludzi mało. Bez kolejki jazda do 13:30 stok od przyjazdu wiele się nie zmienił chociaż przeryte we wszystkich kierunkach. Jutro chyba Cieńków. Pozdr.Torres P.S- Marcin szkoda że nie wiedziałem że się dzisiaj na Cieńków wybierasz bo też taka opcja była ale rodzina zdecydowała że Kiczera.Może poprawisz jutro od 8 do 10 :smile: Jadę jutro sam. A może ktoś inny chętny na jazdę z rana ?3 punkty
-
spontaniczny wyjazd do austri nie wypalił więc jak pisał taki jeden zamienił stryjek.... czyli słowacjatak więc około 17 wyjazd w niedzielę i po 4 godzinkach na miejscu.wybrałem oravsky podzamok żeby było można sensownie dojechać w różne miejsca. moim celem jest zwiedzenie paru miejs w których nie byłem.dzień 1-rohace pogoda sprawia, że od razu zonk i zmiana planów. jedynym sensownym wyjściem są rohace i spalena dolina - tam najzimniej i u góry nie będzie deszczu. tak też było.naparkingu niewiele aut, co mnie cieszy ale zaczyna kropić i jest +3[ATTACH=CONFIG]9608[/ATTACH]wjazd nagórę[ATTACH=CONFIG]9609[/ATTACH]jest OK. śnieg jest i jest (jeszcze) zmrożony. pogoda na razie w miarę stabilna, na samej górze oczywiście zimniej. więc próbuję to wykorzystać. zabrałem "odkryte" niedawno na nowo SL9 i jest fun. pora na przerwę.[ATTACH=CONFIG]9610[/ATTACH]do ok 12 jest OK. potem robi sie gorzej - mokry śnieg coraz bardziej rozjeżdżony a i pogoda jak w marcu :stupid: raz śnieg[ATTACH=CONFIG]9611[/ATTACH]raz przebłyski słońca[ATTACH=CONFIG]9612[/ATTACH]odpuszczam SL9-ki i idę zmienić nartki i rękawiczki tysz. o 15:30 odpuszczam ....i dobrze bo właśnie przychodzi ulewa(dół) a u góry zapewne śnieżyca. co jutro ? zobaczymy1 punkt
-
1 punkt
-
Dojazd z Bielska to 106 km. Zajęło nam to rano po częściowo białych drogach 1 godz. 50 min. Powrót po południu to 1 godz. 40 min.1 punkt
-
Nie ma cudownych patentów. Każde wiązania - nawet Markery - musisz ustawiać na taką wartość jaka wychodzi z Twojej wagi, wzrostu, wieku, długości skorupy buta i sposobu w jaki jeździsz. Im bardziej dynamicznie i z większą prędkością, tym bardziej możesz zwiększyć wartość siły wypięcia. Ryzykując, że jak się wywrócisz przy małej prędkości to wiązanie nie wypnie. Twoje nogi - Twoje ryzyko. Ty musisz zadecydować. I jeszcze jedno, kiedyś w instrukcjach do wiązań producenci (np. Marker) pisali, że wiązanie najlepiej działa (może ustawienia są najbardziej precyzyjne) przy ustawieniu w okolicach środka skali. Ja na twoim miejscu ze względu na małą masę jednak bym zamienił na PX 12. Ale jak pisałem: Twoje nogi - Twoje ryzyko. AAAAA i jeszcze jedno - sprawdź te wiązania (PX 15) na maszynie pokazującej rzeczywistą siłę wypięcia... Jeśli przy ustawieniu na minimum czyli 8, rzeczywista siła wypięcia jest mniejsza np 7 czy 7,5 to na rzęsach, ale się na nie łapiesz . To, że parę razy Ci nie wypięły, nie musi być sygnałem, że coś jest nie tak - pewnie nie musiały wypiąć - no chyba że Ci połamały nogi... :wink: Tadek1 punkt
-
1 punkt
-
Jacku - świetna robota :happy: Jestem pewien, że niebawem Skionline będzie w pierwszej 10tce.1 punkt
-
Gratulacje i tylko nie spocznijcie na laurach :applause:1 punkt
-
1 punkt
-
Tak samo ,można dojechać do samej góry ale poza parkingami jak chcesz wjechać wyżej kasują 5zł.Dojazd niestety mocno pod górę po płytach betonowych niekiedy pofalowanych ,ogólnie błocko .1 punkt
-
Nocna jazda Chyba jakiś niewyjeżdżony wróciłem z tych Włoch... Zima w pełni, więc co? Po pracy zbieram ekipkę i śmigamy do Tumlina. Na miejscu jesteśmy o godzinie 19. Temperatura -5, zimno...a jak zimno, to co? Grzaniec na dobry początek: Ktoś z Ośrodka chyba czytał wątek o stojakach na skionline, ponieważ widzę model, który sam prezentowałem niedawno na forum: Kupujemy karnety 2 godzinne za 30zł. Narciarzy na stoku cała masa :wink: W górę... Pierwsze zjazdy i zaskoczenie. Po wczorajszym "betonie" w Bałtowie, tutaj spodziewałem się również takiej powierzchni, a tu guzik... ...zaskoczenie, bo dużo cukru na całej długości stoku. Przy mocnym wchodzeniu na krawędzie, przytrzymuje mi narty :frown:: Widok na stok od góry: Jazda raczej towarzyska, bez mocnego ciśnienia. Zima w tym roku i śnieżyce troszkę zdewastowały tutejszy lasek: Po godzinie kręcenia, zaczęliśmy zabawę na małej góreczce ze skakaniem... ...niestety, lądowanie telemarkiem nie bardzo mi wychodzi :biggrin: Dwie godziny mija bardzo szybko. Wsiadamy w auto i jedziemy godzinkę do Radomia. Bardzo fajne spotkanie na stoku i jazda. Nartoholizm zaspokojony na jakiś czas... Korzystajcie z Zimy, póki za oknem Zima na całego. Dobranoc marboru1 punkt
-
Nowa Osada na podwieczorekDziś wieczorem już nie ryzykowałem i ruszyłem tam gdzie trzymają jakiś standard,czyli na Nową Osadę.Musiałem sobie odbić niezbyt udany wczorajszy wieczór.Na miejsce dotarłem tuż po 16.Nowa Osada popuściła nieco z cen,więc wybieram karnet wieczorny (16.00-21.00) za 40zł.Natychmiast ruszyłem na stok.Warunki o niebo lepsze niż te na Dębowcu,jest trochę lodu,trochę cukru,ale dość równo,gdzieniegdzie niewielkie muldy,ale nic przerażającego.Jak na tą porę jest dobrze.Mam wrażenie,że ten stok co roku jest coraz szerszy,a do tego ubywa z boku lasu.Do tego pojawia się coraz więcej nowych opcji jazdy: Ja przetestowałem najdalszą trasę,całkiem za lasem.Niestety początek nie wyratrakowany i niezbyt równy,później już dobrze. Podoba mi się,więc nawijam non stop bez żadnej zbędnej przerwy do samej 21.Na koniec nagroda za wytrwałość - ostatni przejazd już po śladzie ratraka. :smile: Co ciekawe,frekwencja całkiem spora!nie ma jakichkolwiek kolejek czy tłoku na trasie,ale ludzi tak co najmniej 50 szt. aż do samego końca śmiga!Gdyby tak na Dębowcu dbali o stok,pewnie też by nie narzekali.Jest się od kogo uczyć... :wink:Jeszcze trochu widoków wieczornych: No dziś się nawet wyjeździłem,nogi czuję i bynajmniej nie chodzi o zapach! :wink:Pozdrawia niezależny reporter z Beskidów!1 punkt
-
dzień 2 - czyli jak wykorzystać 16 ojro na maksa (w zasadzie to 14 bo 2 znalazłem) i zrobić 50 km zjazdów na tatrapomie (głownie) :biggrin: bardzo lubię usługi spersonalizowane i / lub szyte na miarę...ale po koleipadło na oravasnow czyli oravska lesna - najzimniejsza dolina na słowacji. juz po drodze widziałem, że nie kłamią - na polach w dolinie dobry mer śniegu albo więcej. jestem na miejscu przed otwarciem (kocham to uczucie). czuć mrozik; na parkingu 7 samochodów . wjazd krzesłem DOPPELMAYR (miła odmiana po szarpopomie na rohacach, ale czy to krzesło może chodzić jeszcze wolniej?) i wokół zmrożone palmy, bdzie dobrze. na początek zjazd niebieską - jest baaaaaaaaaardzo zmrożona fajna traska rodzinna / dla dzieci (małych) /początkersów. tylko na dole 1-2 przetarcia. potem 2-gi zjazd "czerwoną" - jest fajnie, sztruksik, lajcik i 3 osoby na trasie. powtarzam tą rogrzewkę i nastepnie odbijam w prawo na kohutik. po drodze jadę wzdłóż talerzyka. nikt tam nie jeździ. sztruks dziewiczy. podjeżdżam i jestem lekko zaniepokojony bo talerzyk nie chodzi. now, check this out babe! pan spokojnie mówi moment i puszcza wyciąg. jestem pierwszą i jedyną osobą na wyciągu, mam do dyspozycji nie tylko wyciąg ale... całą górkę - 4 trasy:biggrin:. robię co chcę! ten stan trwa do 11, kiedy to jacyś (niefajni) ludzie postanawiają z jakiegoś powodu wtrynić sie na moją górę. na szczęści tylko na chwilę. warunki: kohutik 2 - bajka;fajnie, szybko,jest power, zmrożone superowsko; fajna traska "szkoleniowa" kohutik 1 ( w zasadzie to nie wiem która to bo tam były 2 - jedna wzdłóż wyciągu a druga letko z odbiciem w prawo) - letko niefajnie - przetarcia, nierównoiści, zieleń sie trafiałabucina - chyba najgorzej u góry - dużo przetarć a niżej dołu minąłem (cudem) dwie piękne dziury półmetrowe które zapewne potoczek uczynił)tak, czy inaczej daję góra dół. czasami dla uraozmaicenia wzdłóż wyciągu, jak troche puściło, bo wcześniej taka jazda była zbyt ryzykowna ( zamarznięte nierówności z poprzedniego dnia) czasem po tej z prawej strony co by sprawdzić swój refleks:stupid:. robie przerwę na gulasz itd i dalej. i tak do końca tzn jestem na dole 16:05. generalnie: zaczeło być bardziej miękko po 13 ale mając na uwadze "warunki przyrody" nie miało to znaczenia bo i o 16 były miejsca ze sztruksem.w porywach do 6 osób na kohutiku.reasumując: fajna miejscówa dla rodzin bo mają ze 3 wyciągi dla początkujących + krzesło a i ktoś bardziej ma gdzie pośmigać. ciekawe jak tam jest w sezonie (ile ludu).na wypad 2-3 dni dobra opcja. jak dorzucą ze 2 kanapy to będzie juz coś.1 punkt
-
Rytro przed Jaworzyna czy Wierchomlą! Jaworzynie nic na razie nie dorówna, to najlepsza stacja w Polsce. Do tego dochodzi zaplecze w postaci hoteli, knajp i innych rozrywek. Szkoda że nie dowiercono sie do złóż ciepłej wody. Dziś jedyną przewagą Białki jest właśnie basen z ciepłą woda. W Krynicy jest wiecej basenów w hotelach, ale nie z wodą geotermalna. W Czarnym Potoku ( na terenach dawnego campingu) powstaje kompleks hotelowo- konferencyjno- wypoczynkowo - rozrywkowy. Gigant! Kamień, drewno i szkło. Tam z pewnością będzie jakiś aquapark ( mam nadzieje). Mam nadzieje ze bedzie nas stać na pobyt w tym ośrodku, nie tylko tych darmozjadów i pasibrzuchów z forum gospodsrczego ( z resztą oni i tak za nasze pieniądze się goszczą). A jakby udało sie zrealizować projekt siedmiu dolin.... PS. Ten ranking stacji to taki prawdziwy jak to, że np. najlepszym autem jest toyota! toyota jaris = ryterski raj. No to Walmy w nastepnym roku do Rytra! Jeden hotel i 10 kwater prywatnych czekają na was. Jedna trasa także!1 punkt







