Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      5 540


  2. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 967


  3. Tadeusz T

    Tadeusz T

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      455


  4. JurekByd

    JurekByd

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      889


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.09.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zaje fajnie musi być jak sie wyleci poza trasę.:stupid:
    3 punkty
  2. U góry bialutko i poza trasą - http://www.bastian-m.de/tmp/alpinforum/2013-09-28/007.jpg fota z ostatniej soboty ;-)
    2 punkty
  3. Nie wygląda to na razie ciekawie, śniegu nowego nie ma a trasy są usypane sztucznie z śniegu zgromadzonego gdzieś tam wyżej, obserwowałem to 2 tygodnie temu: 06.09 10.09 29.09 Ale trzeba przyznać że mają rozmach skur...y:applause:
    2 punkty
  4. po prostu dawniej, bylo cos takiego jak kult waskiego sladu. mnie poza pierwszymi godzinami na nartach kiedy mialem instruktora (plug itp) uczyl ojciec samouk, pozniej juz sie "uczylem" sam. czepiaja sie "sklejonych nog" bo dawniej to byl dosc popularny blad. Ludzie zamiast skupiac sie na poprawnej jezdzie i prowadzeniu nart, skupiali sie na tym by jak najblizej siebie prowadzic narty. wiem to po sobie, bo ojciec mi tluk do glowy - weziej, weziej!, a to powodowalo usztywnienie stawow, bo ja tylko staralem sie by buty sie stykaly, podobnie kolana. zreszta na stoku widocznych bylo duzo osob podobnie jezdzacych pozniej weszly narty taliowane a ja dalej jezdzilem waziutko sporo czasu zajelo mi poszerzenie sladu, bo stare przyzwyczajenia wychodzily.
    1 punkt
  5. Jakby zmieszali ten śnieg ze żwirkiem to by i poza trasami tego "śniegu" starczyło, a tak zmarnowali śnieg tylko na trasy:) Baw się dobrze i czekamy na relację i fotki
    1 punkt
  6. Cześć Drogi Blixen, nasze "doktoraty" nie mają na celu krytyki Ciebie czy Twojego sposobu jazdy. Po prostu określnie "sklejone nogi" zawsze było i jest stosowane jako okreslenie tego popularnego błędu a że forum narciarskie to waznym wydaje się aby takie okreslenia definować i wyjasniać. To podobnie brzmi jak opis,że ktos "jeździ slalomem" mając na mysli jazdę krótkim skrętem. Co do wąskiego prowadzenia nart to - abstrahując od tego co sie komu podoba - trzeba jednozncznie stwierdzić, ze jest to po prostu niepraktyczne. Nie jest to stwierdzeni teoretyczne ale czysto praktyczne. Sam spedziłem jakieś pięc sezonów nad tym aby uzyskac pełna kontrolę nad szerokością śladu i nie jest to łatwe. Jak juz wspomniałem narciarstwo to działalnośc czysto techniczna i podlega - chcemy tego czy nie - pewnym ścisle opisanym regułom. Ich stosowanie i opisywanie nie ma nic wspólnego z "jazdą dla kogoś" czy "teoretyzowaniem" ponad miarę. To po prostu wynik ewolucji techniki narciarskiej za którą chcąc nie chcąc musimy nadążać - ianczej sie cofamy. Osobiście podobnie jak Ty uważam, śmig za jedną z najbardziej uniwersalnych i (tutaj juz moje zdanie) najpiekniejszych technik jazdy. Mam wrażenie, że anatgonizujesz śmigi i techniki cięte (poularnie zwane carvingiem) choć przecież są to współistniejące i uzupełniające się aspekty narciarstwa. Każdy z nas dąży do tego aby narciarstwo dawało mu jak najwięcej przyjemności a to związane jest z ciągłym rozwojem, nabywaniem nowych umiejetności, uniwersalizmem w jeździe itd. Na szczęście okres zachłyśnięcia się mozliwościami niezwykle łatwej jazdy cietej jaką dają narty taliowane i okreslania technik slizowych pogardliwą nazwą "szurania" mamy juz za sobą. Zwróć uwagę, że Ty - jeżeli umiesz poprawnie jeździć, opanujesz jazdę cieta w przysłowiowy moment - czego Ci nieniejszym życzę. Zwolennik jedynie poprawnej jazdy cietej natomiast będzie długo walczył o osiągniecie chociażby poprawnej jazdy śmigiem. Pozdrowienia serdecznie
    1 punkt
  7. Koledzy litości ! To istne doktoraty co tu wypisujecie, a wszystko przez Waszą interpretację "sklejonych nóg" :shocked: Oczywiście szanuję Wasze zdanie, doświadczenie i doceniam wszelkie rady i krytykę, ale widzę, że podchodzicie do tematu czysto (i wg mnie zbyt) naukowo. Narty to nie matematyka, żeby rozumieć określenie "sklejone nogi" dosłownie ?? W jaki sposób - kropelką ? Nigdy nie jeździłem z miarką pomiędzy kolanami, a i wtedy musiałbym zbadać u ortopedy czy aby przypadkiem nie mam iksów lub nóg "prostowanych na beczce". :wink: Zawsze staram się dostosować do warunków, prędkości, itd. i zdaję sobie sprawę, że pewnie nie jeżdżę wzorowo technicznie i sam wiem ile jeszcze przede mną, ale stwierdzenie które tu padło, że nie wiem na czym polega śmig jest nie fair. Przyjąłbym taką ocenę z pokorą jedynie od kogoś kto w praktyce jeździ wzorowo, nie od kogoś kto ma opanowaną teorię. Nie startowałem nigdy w żadnych zawodach, żeby się przekonać jak wyglądają moje umiejętności na tle innych, chyba dlatego, że jeżdzę wyłącznie dla siebie, dla własnej satysfakcji, największej frajdy i żebym przy tym zjechał "w jednym kawałku" bez kontuzji :smile: Mimo to, skromnie i subiektywnie oceniam, że wyciągając średnią ze stoku chyba nie jest tak źle. Nie mam czasu przeszukiwać you tube żeby podeprzeć się przykładami bliskiego prowadzenia nart w śmigu, które zawsze mi imponuje - bez względu czy naukowo jest to "prawidłowe" czy nie. Po wielu latach zmieniłem praktycznie cały sprzęt i w tym sezonie będę się uczył jazdy carvingowej, ale mimo to, właśnie śmig zawsze pozostanie dla mnie najładnieszym stylem czy techniką jak wolicie i .... pozwolicie.
    1 punkt
  8. Doskonale zrozumiałem, podobnie jak Mitek. Tylko ja dałem Ci szansę, ale niestety z niej nie skorzystałeś... :wink: Co doskonale widać w następnym cytacie: Absolutna nieprawda! To co pokazuje Berger to jazda maksymalnie wąska. Dalsze nawet niewielkie zwężanie to już jazda absolutnie nieprawidłowa. Zresztą wbrew temu co piszesz, bardzo łatwo jest określić tę granicę: prawidłowo - nieprawidłowo. Jeśli ktoś nawet delikatnie i na krótko dociska but do buta i kolano do kolana - to jest to jazda absolutnie nieprawidłowa. Jeśli na dokładkę wkłada kolano pod kolano - to jest baaaaardzo nieprawidłowo!!! "Sklejone nogi" "jazda na dziewicę" to właśnie określenia tej nieprawidłowej jazdy, a nie śmigu. Tymi określeniami obrażasz śmig! :biggrin: Tadek PS Wygląda na to, że nie przeczytałeś... :smile: Np. Joubert, Vuarnet, "Jak doskonalić się w narciarstwie". Wydanie polskie 1972 r. wydanie fr. 1966 r. Albo Joubert, "Jak samemu..." wyd. pl. 1976 r., wyd. fr. 1970 r.
    1 punkt
  9. Niewątpliwie określenie "wąskie prowadzenie" jest bardziej precyzyjne i być może jedyne poprawne, ale pozwoliłem sobie użyć żartobliwego określenia podanego przez kol. Blixten, gdyż tylko w ten jeden sposób rozumiałem pojęcie "sklejonych nóg". Poza użyciem monoski, nie bardzo mogę sobie wyobrazić wprawnego narciarza, który by jeździł bez niezależnej pracy nóg.
    1 punkt
  10. Wszystko zależy co rozumiemy pod określeniem "sklejone narty" . Na tym filmie Richard Berger jedzie wąsko, ale nogi pracują niezależnie. Jeśli tak rozumiesz jazdę ze sklejonymi nartami/nogami, to OK. Ale lepiej używać "wąskie prowadzenie", bo określenie "sklejone narty/nogi" sugeruje jazdę błędną - bez niezależnej pracy nóg. Tadek PS. To wiedza podręcznikowa z lat 60. XX wieku. Wtedy jeszcze "carvingu" raczej nie było... :biggrin:
    1 punkt
  11. Miszka ,znaczyt sje bystryj parjeń. :crazy:
    1 punkt
  12. W twoim układzie najlepsze będzie członkostwo w OEAV czyli w Österreichischer Alpenverein, taki tamtejszy "petetek" mniej więcej ;-) http://www.alpenverein-austria.at/OEAV-EVENTS/news/index.php?zv=102&ve=3&gr=3&navid=137 W ramach członkostwa masz ubezpieczenie na wszelką działalność w górach, i w drodze w góry itd., w tym narciarstwo, akcje ratownicze też, itd. Składka na 2013 to było 65 euro, jeśli jesteś nowy to będziesz miał promocję, czyli jak opłacisz teraz przyszły rok, to już teraz będziesz członkiem. Jest też sekcja polska: http://www.alpenverein.com.pl/cms/ PS. Fajnie masz, zazdroszczę trochę, ale ile ty tam będziesz miał czasu wolnego, na jazdę? Gdzie dokładnie będziesz pracował? Mam nadzieję być w Mayrhofen, może parę razy (?, oby ), i pewnie nie tylko ja bo to popularny kierunek - taki kontakt może mógłby się przydać
    1 punkt
  13. Na pewno wyczyn jest sportowy - chodziło o pokonanie Matterhornu na nartach (bez ich ściągania). Piszę o "pokonaniu" a nie "zjedzie". Co do nazwania tego "żenującym" to widać świadczy to o kompletnym braku znajomości tematu. Teren jest skrajnie eksponowany, śnieg nieprzyjazny ubity i twardy. Gwarantuję Wam, że nawet byście nie stanęli w pobliżu zjazdu a wykonanie obskoku (nota bena - przyjrzyjcie się jak jest robiony) i utrzymanie się po nim jest wielką sztuką. Na każdym metrze facet ryzykował życie będąc na nieprawdopodobnie stromej grani z wielką powietrznością. Ja jak zobaczyłem linię zjazdu to wydała mi się absolutnie nie do pokonania na nartach (no i w zasadzie tak było bo część była na linie). Oddzielną kwestią w ekstremalnych zjazdach jest ortodoksyjne nie ściąganie nart - więc narciarze pokonują szczeliny po drabinkach nie zdejmując desek... Naoglądaliście się filmów robionych w sprzyjających warunkach po dużych opadach w de facto przyjaznym terenie do tego montowanym nowocześnie i wydaje się Wam, że tak wygląda narciarstwo wysokogórskie. Ma to tyle wspólnego z rzeczywistością co naparzanka w filmie z mordobiciem w realu. Spróbujcie choć raz zjechać na początek choćby z Aiquille du Midi powiedzmy od góry to wam się oczy otworzą. Trzeba mieć megajaja żeby zjechać z Matterhornu. pozdro Wiesiek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...