Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. hupon

    hupon

    Użytkownik forum


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      718


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      7 967


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.03.2014 w Odpowiedzi

  1. Dzień czwarty - jedziemy do Arabby przez Piz Boe.
    7 punktów
  2. Kilka fotek, pisać nie ma co, jedynie to że tłumy na trasach są nie do wytrzymania :tongue:
    7 punktów
  3. W sobotę wróciłem z Val Gardeny, pogoda jak zwykle :biggrin: wiosenna (6 dni słońca). W pierwszy dzień (niedziela) jeździłem w Seiser Alm. Świetny teren dla narciarzy i "nienarciarzy" - kilka długich tras saneczkowych, trasy biegowe, spacerowe, do jazdy konnej.
    6 punktów
  4. Dzień trzeci - wyprawa do Alta Badia przez Passo Gardena, Corvarę, Col Alto, Piz la Villa do La Villi. Niestety :frustrating: nikt nie robił zdjęć w ten dzień, w zamian zamieszczam kilka zdjęć z Ortisei i zdjęcia nart, których używałem.
    6 punktów
  5. W poniedziałek dłuższa wyprawa: Ortisei - Seceda (zjazd do Ortisei) - Seceda - St. Cristina - Ciampinoi - Plan de Gralba - Piz Sella - Mont de Seura - Monte Pana - St. Cristina - Seceda - Ortisei.
    6 punktów
  6. Pogoda dzisiaj była zmienna, rano słoneczko, potem trochę wiatr dokuczał, a od południa sypiący śnieg, przy ograniczonej widoczności, ale bez dramatu, dało się jeździć.W południe w związku z trwającymi polskimi dniami w Andorze w jednej z knajp na stoku była impreza rozdania numerków startowych do jutrzejszego giganta. Tam miałem okazję poznać Piotra Zelta. Po imprezie jeszcze pojeździliśmy chwilę w towarzystwie Piotra.
    4 punkty
  7. Dzień piąty - przez Ciampinoi, Col Rodela, Belveder na Sasso Pordoi (niesamowite widoki). W drodze powrotnej daliśmy sobie "w palnik" na Belvederze.
    4 punkty
  8. Kolejny dzień w Andorze za nami. Dzisiaj było zimowo, bardzo zimowo . Sypało cały dzień. Na koniec zawsze zaliczamy czarną trasę w kierunku Canillo, ale dzisiaj zjazd był wyjątkowy! Duuuużo świeżego śniegu . A po nartach zakupy Mobilnie Jacek
    4 punkty
  9. A tak kończyliśmy sezon w ośrodku Czarny Groń Pozdrawiam ski i snb wariatów [video=youtube;L44vHi-uUAk]
    4 punkty
  10. Chopok 21-22.03.14Dzień 2 -czyli sobotaPrzyjechaliśmy na 8:15. Do kasy, karnety i w górę.Pogoda - słonecznie, ciepło i przy dolnej stacji Lucky bezwietrznie, wyżej podobno wieje ale nie tak jak w piątek czyli zapowiada się "jarna łyżowaczka" :smile:Na wyciągu oddzwaniam do Tadka gdzie mam ich szukać ...Są przy górnej stacji Lucky i czekają na nas uprawiając rozgrzewkę : a tutaj połączone siły forumowe ( niestety nie całe) Żeby nie przynudzać - zjazd na Zahradku potem do góry na Priehybę i rozgrzewkowy 1 zjazd Protektarską bo mamy w planie śmignąć na Południe gdzie w piątek nie byliśmy.Szybki wyjazd na szczyt, wieje ale dużo słabiej niż wczoraj, ustawiamy się na 33a - już z góry fajnie to wygląda. Zjeżdżamy jest miękko ale śnieg szybki,nośny u wszystkich "banan" na twarzy ... to je to, trawersem do gondoli i jedziemy jeszcze raz -tak się wszyscy skupili na jeździe że chyba nikt nie zrobił zdjęć z trasy sorry ale piękne wiosenne nartowanie. Potem jedziemy na Północ, tam się rozdzielamy. Tadek z ekipą robią zdjęcia przy Rotundzie a my zjeżdżamy 11a w dół, jest szybko i twardo dopiero na Rovnej Holi zaczyna puszczać. Jedziemy trawersem na Priehybę a potem na coś chłodnego do baru na Jasnej.Na Majstrovskiej niestety znowu zawody i dostępna jest tylko jej górna część: Postanowiliśmy pojeździć trochę poza trasą nr 1 tutaj parę zdjęć z tego odcinka z widokami na free zone; Ponieważ zawody jakoś nie chciały się skończyć a nam nogi powoli wymiękały postanawiamy się pożegnać z Chopokiem. Ostatnie foto i fruu na dół 11a a potem 5 czyli turystyczną na parking przy dolnej stacji Lucky.Tam spotykamy część ekipy Tadka, krótka rozmowa, pożegnanie i pakujemy graty do auta i obieramy kierunek dom.Podsumowując: bardzo udany wyjazd, warunki były bardzo dobre, kiepska zima nie pozwoliła co prawda pojeździć free ( poza kilkoma wyskokami) ale pojeździliśmy w towarzystwie pasjonatów narciarskich i to się liczy :)Jeszcze raz dzięki i do następnego razu...Pozdr.Torres
    4 punkty
  11. Inna odsłona znanej Zawodniczki...zwariowanej Julii Mancuso :happy: Wspaniała przygoda free na Islandii...pełna humoru, w przepięknej scenerii, idealna jazda i niesamowity humor - ostatnie klatki filmu... jazda w stroju kąpielowym :eek: No i ma te same spodnie, co moje "Różowe Portki" :wink: Zachęcam do oglądania - filmik pobudza wyobraźnię. [video=youtube;wj4NY95uTPg] Julia Mancuso (ur. 9 marca 1984 w Reno w stanie Nevada) – amerykańska narciarka alpejska i mistrzyni olimpijska w slalomie gigancie z Turynu (24 lutego 2006) oraz wicemistrzyni olimpijska w zjeździe z Vancouver (17 lutego 2010) oraz superkombinacji (18 lutego 2010). Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2014 w Soczi zdobyła brązowy medal w superkombinacji (10 lutego 2014), zajmując pozycję liderki po zjeździe. Jest 4-krotną medalistką mistrzostw świata. Jako juniorka wygrywała 5-krotnie mistrzostwa świata juniorek: w kombinacji alpejskiej (2002, 2004), zjeździe (2002), gigancie (2002) i supergigancie (2003). Do września 2013 była narzeczoną norweskiego alpejczyka Aksela Lunda Svindala. Poza narciarstwem interesuje się też modą, projektuje i sprzedaje damską bieliznę. Źródło: Wikipedia.
    3 punkty
  12. Jacek... czy ja prowadzę serwis... Ale wydaje się, że pozostają pytania zwykłych userów - jak ja - bez konkretnej odpowiedzi. Oczywiście jak zawsze: właściciel rządzi, więc to była tylko sugestia o różnicy pomiędzy opisem a rzeczywistością. Wydawało mi się, że dzięki filmom i "rozmowom" będzie można uzyskać całkowitą informację w jednym miejscu: kompendium wiedzy.
    3 punkty
  13. Jeszcze raz wielkie gratulację:angel: Wszystkim gratuluję wytrwałości w typowaniu i zapraszam za rok:laughing:
    3 punkty
  14. Chris_M, odpowiem na Twoje pytanie. Przyjeżdżamy, idziemy do recepcji i ..... nic. Na zakwaterowanie, znaczy na zapłacenie 101 euro ( za co ni zbója nie możemy się doliczyć), spisanie danych z dokumentów tożsamości i wydanie klucza czekamy coś koło 2 godzin!!!! Pani recepcjonistka, a zarazem kelnerka i barmanka, woli obsługiwać gości restauracji niż załatwić sprawę zakwaterowania zmęczonych podróżą gości. W bezczelny sposób nalewa kolejne piwa, zbiera zamówienia po sali, roznosi talerze i nawet nie przeszkadza jej przeciskanie się przez grupę czekającą na zakwaterowanie zgromadzoną przy barze i tarasującą przejście na salę. W pewnym momencie, tak gdzieś po około godzinie czekania, pomyślałem sobie nawet, aby jej nogę podłożyć.:smile: Nie wiem co nią kierowało, na pewno nie była uprzejma. Odnoszę wrażenie że jej postępowanie mogło wynikać z uprzedzeń do naszej nacji. Tak samo odbieram podanie nam ręczników??? w postaci szarych, wytartych ścier! U mnie w garażu są lepsze do wycierania samochodu! Jak się nie wstydzili czegoś takiego podać gościom hotelowym? G woli wyjaśnienia, w voucherze mieliśmy info, że na miejscu płacimy 32 jurki za sprzątanie i po 1,5 jurka za dzień za osobę taksy klimatycznej. W żaden sposób nie wychodzi mi 101 jurków, tym bardziej że "Młodego", czyli 11 latka, nie powinno się w ogóle liczyć do taksy klimatycznej. No i jeszcze jedna niedogodność, z kwatery do dolnej stacji gondoli jest koło 200m, ale przechodzi się przez bardzo ruchliwą drogę a na niej nie ma nawet przejścia dla pieszych! Trzeba uważać i dobrze się wstrzelić w sznury aut! Nie jest to bezpieczne! Tak na marginesie chcę zaznaczyć, że Austria jest członkiem UE i teoretycznie u nich ,jak i u nas, powinny obowiązywać podobne przepisy budowlane. Kiedyś szkolono mnie że musimy się dostosować do unijnego prawa w zakresie budowania. Dziękuję za takie dostosowanie. Mikroskopijne kible z drzwiami otwierającymi się do środka!?:, bez umywalki:eek:, powierzchnia okien w stosunku do powierzchni pomieszczenia:shocked:, drabina zamiast schodów, to tylko kilka przykładów na to , że w Polsce nikt nie dopuściłby takich pomieszczeń do użytku! No i kto od kogo powinien się uczyć?
    3 punkty
  15. Helikopterowy suplemencik W relacji z drugiego dnia, wspomniałem o akcji helikoptera na stoku. Postanowiłem pokazać Wam kilka ciekawych fotek z tego zdarzenia. Dojechaliśmy na miejsce zdarzenia w momencie, kiedy pechowy delikwent na specjalnym łóżeczku był pakowany do środka żółtego "bąka". Całe zdarzenie miało miejsce na niebieskiej trasie do Sol, co się stało – nie wiemy? Akcja trwała bardzo krótko, grupa ludzi, ratowników szybko uwinęła się z pakowaniem. Narciarze i prawdopodobnie obsługa ośrodka ochraniała teren lądowiska helikoptera. Stojąc kilkanaście metrów przed miejscem zdarzenia – dając znaki rękoma by się oddalić. Całe zdarzenie trwało chwilę. Towar spakowany… …no to start… …i śniegiem po oczach narciarzy… …jeszcze chwilkę… …i? Pilot włączył „trójkę” – mega przyśpieszenie… …uciekł mi z kadru – a miałem go tuż nad sobą. I wówczas udało mi się zrobić jedną z ciekawszych fotek wyjazdu: Sekunda… Dwie… …i zniknął za drzewami. Pytanie: ile nieszczęśnika kosztował przelot? I czy wykupił na tę ewentualność ubezpieczenie? Temat do przemyślenia.
    3 punkty
  16. Na dobranoc - "Kamieniołom wieczorową porą" :happy:
    2 punkty
  17. Jodek1 ja się z poglądami tych ludzi nie zgadzam. Nie uprawnia to jednak do używania takiego języka. Swoje zdanie można naprawdę wyartykułować w kulturalny sposób. Poza tym piszesz nieprawdę. Autor jest znany. W linku do "petycji" jest odnośnik do facebooka i tam "stoi" kto jest autorem tegoż elaboratu. https://www.facebook.com/CHRONMYBESKIDMALY?ref=hl Dodam, że nie trzeba się logować aby zobaczyć. A ja mam obawy, że dla tych ludzi to misja lub wręcz "religia":eek: A to jest znacznie bardziej niebezpieczne. Pozdrawiam
    2 punkty
  18. Oprócz fascynującego filmiku z pierwszego postu... ...trochę Julia o sobie - odnalezione na jej kanale You Tube :happy: Część I. Good times... hahaha taniec na rurce, na początku - bezcenny. [video=youtube;E3bUpR_iI64] Część II. Ride with me, czyli jazda z piękną Julią. [video=youtube;LnB86h--ew4] Część III. Girls just wanna have fun - tak, tak... Dziewczyny lubią zabawę!!! hahaha Julia w roli piosenkarki - teledysk oczywiście na stoku. hahaha gitarka i śpiew na żywo - gratulacje!!! Utalentowana Dziewczyna. [video=youtube;mUvrRLUbgBM] Część IV. It's cold outside...Koleżankom zimno... [video=youtube;GRR1KZpvfUM] Część V. Untraditional training with big wave surfer Paige Alms - Trening pod wodą, na plaży? Ja chcę razem z nimi!!! [video=youtube;Lj1HsgxeOXw] Część VI. Cortina has my heart and my skis - a tak chciałem dwa lata temu do Cortiny... Dolomity, jazda free i magia tego miasteczka... Mam nadzieję, że tam kiedyś ponartuję - i może rónież jak Julietta - poza trasą. [video=youtube;nLsjHW8HTPo] Zachęcam wszystkich do obejrzenia wszystkich filmów :happy: Dzięki nim, poznałem tą Zawodniczkę z zupełnie innej strony...i polubiłem niezmiernie :cheerful:
    2 punkty
  19. 2 punkty
  20. Trauma:eek: wielka trauma....Jakie to szczęście że mam jakieś już doświadczenie w organizowaniu wyjazdów narciarskich, bo gdybym przymierzał się do tego mojego pierwszego w życiu i natrafił na powyższy tekst, to zapewne zrezygnował bym uznając że to za skomplikowane i że mój symboliczny móżdżek zdecydowane nie ogarnie zagadnienia o takiej skali rozpiętości:stupid:.No i ten ryż, ja...pier... co by to było jak by go zapomnieć, tam w dzikiej Austrii w sklepie pewnie jest do kupienia tylko jakiś wstrętny chiński, po którym może się okazać że zabrałem za mało papieru toaletowego:tongue:. A już co by to było gdyby tak kluczowym obowiązkiem jak zakup papieru toaletowego obarczył MB(dawniej Figo), kupił by pewnie badziewie Biedronce przez który paluszek przechodzi:stupid:.No ale jestem twardy i odporny emocjonalnie, jednak nie do tego stopnia, żeby taki felieton nie wywarł nawet małej rysy na mojej psychice:tongue:.Popadłem straszną traumę i pomimo że wyjazd w piątek to w niedzielę zacząłem się już pakować, żona uznała że zwariowałem:eek:. W poniedziałek rano odwiedza mnie Marcinn. Jedziemy razem, Marcin wydaje się być wyluzowany, nawet nie wzrusza go fakt że do jego nowego pokrowca za cholerę nie chcą się zmieścić 2 pary nart, albo odporny psychicznie albo nie trafił na dreszczowca Mariusza, bałem się zapytać...Po południu trauma trochę mi opada, dostaje maila z BP z voucherami i niezbędnymi informacjami, dociera do mnie że ryżu nie trzeba, papieru toaletowego też, przypominam sobie jak to było 2 lata temu, nawet szczoteczki do zębów nie trzeba, wszystko jest:applause:Jednak nasuwa się masa innych pytań, np: logistyka na lotnisko:eek: - nikt nam w tym nie pomoże....hihi....ppp....
    1 punkt
  21. Nic dodać, nic ująć - po prostu popatrzcie... ...wariactwo :eek: [video=youtube;gtJWKfsqrqQ]
    1 punkt
  22. będąc na początku marca na nartach testowałem kilka modeli które wcześniej sobie upatrzyłem: Progresory ,Rtmy, Nomady oraz supershape - Heady i Atomic zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie - jeździło się na nich fajnie na trasie jak i po za - z lekkim wskazaniem na trasę .... w jakości oraz prowadzeniu nie widziałem większej różnicy może tą że Heady lepiej trzymały na lodzie, a Atomicki płynniej przez muldy - to że mam Atomiki Sl zdecydowało na korzyść Nomadów uzupełniają to czego mi brakowało czyli nart na miękkie i zamuldzone trasy czasami po za nimi.
    1 punkt
  23. Zawody (preteky) zwykle są na trasie po lewej (patrząc jak jedziemy wyciągiem w górę) i główna trasa jest wtedy czynna. Jak są zawody to wyciągi mogą być czynne nawet od 7 rano. Weź pod uwagę, że z soboty na niedzielę jest zmiana czasu i trzeba będzie wczesniej iść spać, aby dojechać do Spalenej Doliny o "normalnej porze".
    1 punkt
  24. Także odebrałem super nagrodę koszuleczka nawet rozmiar trafiony....książkę już mam i już przeczytałem więc może ktoś będzie zainteresowany... dogadamy się )) Dziękuję wszystkim za super zabawę , teraz czegoś brakuje na zasadzie budzę się rano w weekend i zastanawiam się czy obstawiłem ))
    1 punkt
  25. Vars 2008 Vars leży w regionie La Foret Blanche, jest to no właśnie jak określić tą miejscowość? Powiedzmy fajną ze względu na to, że z każdego jej miejsca jest bliziutko na stoki, bo wyciągi dosłownie „wjeżdżają do miasta” mowa tu o głównych częściach miasta les claux, sainte catherine Odległość od W-wy to jakieś 1800km także sporo, pytanie czy warto?? Sami sobie na nie odpowiecie później Dojazd przez Niemcy Szwajcarie i Włochy, same autostrady tak, więc szybko- osobówką ja autobusem z Wrocławia jechałem 24h, ale reszta ludziskóff z wawki miała z wrocka jeszcze jakieś 6h. Przysiągłem sobie ze już nigdy więcej nie pojadę autobusem- to nie na moje nerwy. Do tego dostaliśmy mandat 400 euro bo autobus był o 10cm za szeroki, ale to takie tam Ok. to przystępujmy powoli do opisania tego „miasta” Zakwaterowanie My mieszkaliśmy w Rezydencji Ecrin des Neiges, na stoki mieliśmy jakieś 150m. Jak wiadomo Francuzi mają małe apartamenty my na 4 osoby wzięliśmy apartament, w którym może spać 6 osób, jego wielkość była idealna nie wiem jak mogłoby tam spać 6 osób, ale ok. mieliśmy 2 łazienki dwa duże pokoje i living room z kuchnią, jeżeli chodzi o wyposażenie to ok. zmywarka etc, wiadomo standardzik Nie obrażając Francuzów to są bardzo mędowaci w każdym apartamencie wisi kartka, co i jak ma być posprzątane, co najlepsze po nas tak czy siak sprzątała sprzątaczka no, ale ok., to niech będzie ich tajemnicą neta darmowego brak można było go mieć za 10 ojro tak samo z TV sat…. Tutaj no commnent koparka mi opadła 15 ojro po to żeby mieć 100 kanałów. O spaniu i apartamencie to chyba na, tyle, bo co można powiedzieć więcej ogólnie sprowadza się to do określenia „standard europejski” bez żadnej niewiadomo, jakiej rewelki- widziałem i byłem w lepszych. Miejscowośc Vars i apres ski, sklepy etc Niestety złamałem sobie kijaszka to musiałem pobiegać po sklepach- co fajne ceny takie jak w Polsce- wydawało mi się, że w sportowych będzie drożej niż u nas, kijaszki kupiłem za 34 ojro jakies rosoły  . W sklepach sportowych jest wszystko, sprzęt z nowych kolekcji jest tańszy niż – to najbardziej mi się w oczy rzuciło, kurtek butów nart masa- ceny takie jak u nas, jeżeli chodzi natomiast o spozywczaki…….. tutaj jest co napisać, ceny wzięte z kosmosu drogo drogo i jeszcze raz drogo – nawet w porównaniu do Austrii i Włoch, duży Bronisław marki Heniu 4,5 ojro- chleb 2,50 sobieski 0,7 18 euro to taki przegląd tego, co w sklepach panuje no pamiętam jeszcze cenę frytek 3 euro- ogólnie nie wiem jak dla was ale dla mnie drożyzna. Jeżeli chodzi o apres ski To są jakieś masaże bilardy…w tych droższych hotelach, cen nie podam, bo nie korzystałem z ich usług, lecz wiem, że SPA cieszy się tam duża popularnością, jest też dużo restauracji serwujących regionalne szamko w cenie…. Nie masz 15-20 euro na łebka to nawet się nie wybieraj. To chyba tyle, jeżeli chodzi o te sprawy jak cos to możecie pytać może sobie przypomnę No to teraz pozostaje opisać najciekawsze z całego wyjazdu Trasy wyciągi i cała infrastruktura na stokach (WC Restauracje bary) Zacznę od barów i WC, bo…… To, co tam panuje to masakra, jak Ci się zachce ku*** do wychodka na 2500 to niestety lepiej rób w portki… ilość toalet masakra, nie dość ze nie wpuszczają tych, co nie zakupili nic w rest ewentualnie barze to naprawdę przypominają mi toalety PRL ( widziałem tylko na filmach, ) jeżeli chodzi o i ich ilość to tez można to policzyć na palcach u rąk, małe brudnawe, „zakorkowane” wiadomo my chłopy to siurka możemy pod krzaczki strzelić, ale pisze o tym tak dokładnie z myślą o kobietach, bo wiemy, że one raczej w lasek nie bardzo. Ok. to toalety opisane teraz bary i restauracje… Ceny z kosmosu obiad dla jednej osoby średnio 15 euro bez napitku, mały Heniu na stoku 3.90 euro, butelka wina ok. 10 także naprawdę lepiej robić kanapki….i tu pojawia się, ale kupiłem sobie browarka siadłem na leżaczku i chce kanapeczkę przychapać a tu mi żabojad żebym stąd spadał, bo nawet jak u nich kupiłem to swojego jeść nie mogę- to polazłem i tam nie zawitałem, w większości spotkałem się z takim samym nastawieniem wiec po prostu za tłumem jadłem na skałkach niczym świstak . Później olałem poranne babranie w kanapki i jadłem w tych rest… co pokazało że po 6 dniach na jedzenie i picie na stoku wydałem 130 euro jak dla mnie trochę dużo Najlepsze na koniec Wyciągi nie powalają swoją nowością, w porównaniu np. z nassfeld bormio, livigno (porównuje z miejscami, w których byłem) to musza niestety szybko zmodernizować swoje zaplecze, maja 2-3 najnowsze kanapy- i to wszystko, jest nawet coś a’la krzesło na skrzyczne tylko ze ma obita kanapę czymś, co przypomina skórę, gondola przestarzała kwadraciak- jak wstawię fotki zobaczycie. Jedyne, co w wyciągach jest fajne to ze jadą długo i można się opalać wiem wiem powiecie ze jak wolno to do dupy, ale naprawdę jak jest słoneczko to fajna sprawa, ich przepustowość jest ok. nie zdarzyły mi się żadne korki, najdłuższe stanie to ok. 5 min, bo pakowali akurat jakieś aparatury do specjalnego kosza. Stoki… Ilość stoków w miarę vars i risoul oferują 170km tras od czarnych po zielone dla miłośników biegów narciarskich trasy przygotowane tak sobie po lekkich opadach muldziaste nawet o 10 rano, gdy jest gorąco, mocno zmrożone rano o 12 popuszczają leciutko i wtedy jeździ się przyjemnie bez „nerwów” trasy szerokie dobrze oznakowane, jedynie, co jest denerwujące to to, że Francuzi nie stosują numerków tylko nazwy i stąd są trasy takie jak zakopane, siberien, trochę to denerwujące, bo trzeba się ich uczyć żeby się zorientować gdzie się aktualnie jest. Trasy otwarte od 9 rano do 16.45, co w zupełności pozwoli się przez parę dni zajechać do ostatków sil, oczywiście dla amatorów skoków jest kilka mega dużych fun parków, jest także trasa do crossu, oraz to, co mi bardzo się spodobało trasy of piste w ilościach takich ze przez 2 miechy by się tego nie zjeździło, fajne szerokie polanki oraz techniczne trasy miedzy drzewkami oferujące skoki z 10m w puch ogólnie mówiąc świetna extrema i oderwanie od twardych scierzek  Moja opinia na temat tras jest taka: fajne da się jeździć, ale jakoś lepiej jeździło mi się w Austri i Itali. Jedyne, co jest godne polecenia to ten puch Budząc się rano słyszeliśmy odsączały wysoko w górach i „kontrolowane lawiny” trzeba przyznać, że obsługa wyciągów, medyczna na światowym poziomie. Oceniając ten wyjazd do Vars powiem tak jak powiedział to mój pilot wycieczki Edziu vel Listonosz Bóg jak tworzył Francje to dał im najpiękniejsze widoki góry morze wybrzeże, ale powiedział sobie za dużo tego dobrego i stworzył Francuza, jak dla mnie wyjazd do Francji na narty to cos, co trzeba zaliczyć, jednokrotnie dla widoków i poznania ich kultur a później jednak jeździć bliżej- dla mnie za daleko i za drogo Acha skipas na tydz na vars i risoul ok. 150 euro, czyli tez nie za tanio. oraz to że skipasy to nie karty magnetyczne czy cus, tam nawet bramek nie ma po prostu baba stoi i patrzy czy zdjecie na skipasie przedstawia tą osobę która ma ten skipas:) Wyjazd do Vars uważam za bardzo udany, bo nie ważne gdzie ważne, z kim, pojechałem zobaczyłem zdanie sobie wyrobiłem, i jednak Sławek swoim słowem spowodował ze chyba Austria to będzie kraj gdzie będę teraz jeździł Jakieś pyt?? Odpowiem śmiało pytać Zdjęcia w poniedziałek rano
    1 punkt
  26. Oczywiście i o 11:00 transmisja w Eurosport Mobilnie Jacek
    1 punkt
  27. Nie , no nie mozna mówić że kwatera była be! Kwatera jak kwatera, to nie pięciogwiazdkowy hotel. Wszystko w niej było co potzreba, mielismy nawet balkon.Na dole narciarnia z suszarnią butów, płaski telewizor. Mnie raziło to oczekiwanie na zakwaterowanie i ręczniki. Pisząc o niuansach budowlanych chciałem zwrócić uwagę na odmienne, i niezgodne z logiką, rozwiązania stosowane w Austrii. Tam widocznie to przechodzi przy odbiorze i jest dopuszczane i akceptowane. W Polsce nie ma mowy aby łazienka czy kibel z drzwiami otwierającymi się do środka został odebrany. Ale jest też i pozytyw tego rozwiazania. Nie musisz zamykać drzwi, wystarczy że zastawisz stopą:smile: W kiblu musi być umywalka, tak jest w Polsce, w Austrii widocznie nie musi. Teoretycznie nasza kwatera była dla 8 osób, - cztery na dole i 4 na "strychu". Celowo piszę na strychu, bo do tego pomieszczenia prowadziła drabina, nie schody. W Polsce coś takiego jest nie do pomyslenia. Dobrze że tam spaliśmy tylko we dwóch, no i nie piliśmy, bo zalany bym chyba tam nie wlazł, a tym bardziej zlazł na dół. Zbyt trudne i niebezpieczne. No cóż, człowiek jeżdzi po świecie, ogląda, podpatruje... Powiem Wam, my Polacy nie mamy się czego wstydzić jeśli chodzi o normatywne rozwiazania w budownictwie. To inni niech się od nas uczą. Np. na Węgrzech w Budapeszcie spotkałem gazowy piec do ogrzewania pomieszczenia podczas gdy ono nie było wentylowane. W Suboticy (kiedyś Jugosławia i dziś Serbia) brak było rur wywiewnych w kanalizacji i w kiblach śmierdziało. We Włoszech miałem piec kaflowy, węglowy do ogrzewania pomieszczenia a pomieszczenie nie było wentylowane i nie było nawiewu powietrza z zewnątrz do paleniska. We Włoszech, na Bałkanach, także łatwo spotkać w kiblach i łazienkach drzwi otwierające się do środka. O wentylacjach to nawet nie ma co wspominać, bo to rzadkość jak brylanty.:smile: Poręcze, barierki, wysokość schodów i ich długość, to sprawa całkowicie umowna w tych krajach. Ale np. w Austrii wielokrotnie spotkałem w kiblu spryskiwacz z płynem do dezynfekcji deski, w Polsce nie.: Podróże uczą, i niech tak zostanie.
    1 punkt
  28. Panie Marku, nie rozumiem. Nie wnikam w to jaki smar bazowy ani jaki podkład. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy grupą docelową filmów są amatorzy czy profesjonaliści, system i chronologia serwisowania sprzętu powinna być ogólnie jedna. Ale jeśli jakiś element nie jest ustandaryzowany, warto to podkreślić, zwrócić uwagę - WYJAŚNIĆ a nie zasłaniać się "granatem dymnym" w postaci argumentu "że ja tak robię". Sorry, ale nie czytamy tego tylko my, a (odważnie stwierdzam) znaczna ilość narciarzy, która może ślepo się zastosować do Pana wskazówek. Zdjęcie mojego pilnika z prawidła (post#13), pokazuje najdosadniej, jak łatwo i szybko można zniszczyć swój sprzęt posługując się nim w sposób niedbały lub nieprofesjonalny (czyt. amatorski). Smarowania już nie komentuję, bo najpierw - przed podłączeniem go do prądu powinniśmy się upewnić jaką ma ustawioną temperaturę i dostosować ją do temp. topnienia smaru, a nie robić to na żywca i puszczać dym (palenie się smaru) przed kamerą. Po zakończonym smarowaniu należy przetrzeć płytkę grzewczą ręcznikiem papierowym (opcjonalnie spryskać zmywaczem do smarów) aby przed następnym smarowaniem nie nałożyć starego smaru. W ramach uzupełnienia filmu na temat smarowania na ciepło, bo nic o tym nie zostało powiedziane. Wg mnie poszanowanie dla czyjegoś sprzętu serwisowego jest jedną z najważniejszych rzeczy. Stworzenie domowego serwisu to nie wydatek rzędu 10zł a liczy się go od 1000 zł w górę, więc warto zwrócić uwagę na prawidłową eksploatację wspomnianych wcześniej pilników. pozdravka
    1 punkt
  29. Otium z Krakowa. Szpoko, szpoko tak też to odebrałem :happy: pozdro i mam nadzieję, kiedyś - do zobaczenia na stoku :happy:
    1 punkt
  30. Perę lat temu, pewien ksiądz wyciął chyba 3 dęby na cmentarzu. Dostał karę, coś koło 3 mln zł. Kwota znaczna, wielu z nas pracując całe życie nie jest w stanie zarobić te 3 mln zł. Na tym przykładzie widać, że ustawodawca bardziej ceni drzewa niż ludzkie życie. Bo jak mozna wymierzyć karę w takiej wysokości aby pracując całe życie nie móc jej zarobić? Za drzewa! A podobno życie ludzkie jest wartością najwyższą!
    1 punkt
  31. Za dzisiejsze sukcesy to ja bym postawił pomnik trenerowi Kruczkowi, którego układziki i oficjele PZN chcieli wykopać z trenera, a za którym zawodnicy - chwała - stanęli murem. I mamy teraz tak jak ie mieliśmy nigdy jeżeli chodzi o drużynę.
    1 punkt
  32. Mariusz moje pytanie było retoryczne... Oczywiście zdaję sobie sprawę że pojechaliście turystycznie ale tyle tych zdjęć i opisów że nie mogłem nie zadać tego pytania...:wink::smile: I jak ktoś napisał zazdroszczę ale tylko i wyłącznie w pozytywnym sensie wyjazdu ... Tak trzymać ... Pozdr.Torres
    1 punkt
  33. hej qrde dobrze że SB dotarł bo są jakieś fotki z areału a nie tylko jakieś rysunki na talerzach ::biggrin: pozdr.Torres
    1 punkt
  34. Jeżeli z Łodzi to wybrał bym Wrocław, Niemcy i w dół. Wydaje mi się że będzie najszybciej. W dzień od Wrocławia 150 można by cisnąć na sam dół.
    1 punkt
  35. 3 trasy : 1 - dłuższa, ale same autostrady : Stryków , okolice Berlina , Monachium , Innbruck 2 - Wrocław Niemcy i jak wyżej 3- katowicka , mikulow , obwodnica Wiednia Podsumowanie: Jeżeli masz, ekonomiczny samochód i lubisz mieć dobrą średnią prędkość i samochód mało pali to zdecydowanie 1 Jeżeli nie, przeszkadza ci jeden pas jak jedziesz to 2 Jeżeli nie, osiągasz magicznych prędkości i boisz się jechać powyżej 140 i nie masz alegrii na uprzedzonych czechów na płytowym odcnku z ograniczeniem do 100 a czasami i 70 się trafi (jak połowa katowickiej ) ... zdecydowanie 3 Sam zdecyduj Koszty zależa od samochodu i stylu jazdy ... koszty podobne....
    1 punkt
  36. Sigma zmęczona podróżą a Pi ciężką pracą w kamieniołomach :-D
    1 punkt
  37. 1 punkt
  38. Takie tam na stoku Mobilnie Jacek
    1 punkt
  39. Najprawdopodobniej coś przeoczyłem w oglądaniu filmów po komentarzu Heli'ego i postanowiłem oglądnąć serial jeszcze raz, ale niestety nie wychwyciłem wskazanych braków powyżej. Dla mnie i chyba dla wielu, chronologia serwisowania narty jest zaburzona => 1. uzupełniamy ubytki w ślizgu 2. wyrównujemy ślizg + struktura (procedura maszynowa w serwisie) 3. ostrzymy krawędzie 4. smarujemy ślizg. I tutaj punkt 3 i 4 zostały obrócone w chronologii. Po to mamy możliwość wypowiedzi aby się pytać, więc pytam i nie spotykam się z odpowiedzią (nie chcę wyczerpującej, niech będzie tylko zarys myśli!) na pytanie a z odpowiedzią wymijającą i zasłaniającą się ludzką cierpliwością. Ludzka cierpliwość, co prawda, rzecz święta, ale jak się jest specjalistą od sprzętu i mówi się pewną tezę, to trzeba mieć argument na jej poparcie. A argumentu póki co brak. Oglądnąłem jeszcze odcinek 7 i tutaj może napiszę swoją refleksję. Przyjrzałem się, że taśma ochronna nie została równo przyklejona do ślizgu, wzdłuż krawędzi, co w trakcie ostrzenia może narazić ślizg na otarcie przez ostrzałkę. pozdravka
    1 punkt
  40. Ale na narty nie jest w stanie pojechać :-P Wysłane z mojego HTC One X przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  41. Jak myślicie - trafi do pokoju? Mobilnie Jacek
    1 punkt
  42. SB właśnie siedzi w autokarze i podąża w jedynie słusznym kierunku(mamy dla niego niespodzianke :biggrin:)A wracając do tematu wątka pozwolę sobie na małą fotorelacjeSam ośrodek opisze po przylocie bo jest o czym pisać,podoba mi się ten kamieniłom a warunki do jazdy ocencie sami
    1 punkt
  43. Grandvalira zaliczona - przejechaliśmy z Canillo do Pas dela Casa i z powrotem. Czas na lunch w Trattorii - mniam Mobilnie Jacek
    1 punkt
  44. no i ryż i papier, na wypadek nieoczekiwanych przygod w podróży :D
    1 punkt
  45. Andora 2014 - mocna ekipa w terenie Dzień dobry, kamieniołom dzień 2 Wczoraj objeźdzliśmy region z Canillo do Soldeu, a następnie do El Tarter. Dzisiaj planuję wycieczkę w kierunku Pas de la Casa, czyli przejazd przez całą Grandvalirę. Trochę obawiam się jednak warunków, całą noc sypało Cała Grandvalira to 210km tras narciarskich. Warunki jak na koniec marca genialne. Pokrywa śniegu od 90-250cm, otwarte wszystki trasy i wyciągi. Mobilnie Jacek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...