Na ostatnim koncercie, legendarnego już za życia, zespołu Metallica byłem kilka lat temu na stadionie w Chorzowie.
Los tak chciał, że zostałem wciągnięty do grona super ludzi i miałem przyjemność zobaczyć kolejny raz super widowisko i posłuchać ostrej muzyki ponownie – w dniu wczorajszym.
Z Radomia wyruszamy busem w gronie 13 osób po godzinie 14.
Na Sonisphere Festival jesteśmy spóźnieni. Gdy docieramy pod Stadion Narowowy (to mój na nim debiut)…
…jesteśmy już po występie trzech kapel: Chemii, Kvelertak i Antraxu.
Przy wejściu mrowie ludzi – fanów metalowej muzyki, ochroniarzy, stewardów.
Na biletach każdy ma wydrukowane, którą wchodzi bramą i gdzie ma się kierować – organizacyjnie wygląda to świetnie.
Na terenie stadionu trwa mega grillowanie i spożywanie bezalkoholowego piwa (alkoholowego na imprezach masowych w Polsce nie ma).
Ponieważ nasze miejsca są na płycie głównej, na zwiniętej trawie – kierujemy się do głównego wejścia.
Ponieważ pogoda od kilku dni nie rozpieszcza , a prawdopodobieństwo ponownego stworzenia na Narodowym basenu – jest duże, organizatorzy w porę uruchamiają i zasuwają dach.
Jesteśmy w środku a dookoła masa ludzi.
Pozytywne zaskoczenie, że mimo takiej dużej ilości fanów ostrej muzyki, nie jest duszno, a wręcz przeciwnie – bardzo przyjemnie i przewiewnie.
Na scenę wchodzi Alice In Chains.
Rozbrzmiewa muza ze Seattle.
Połączenie grunge i melodyjnego hard rocka.
„Alicja w łańcuchach” po narkotykowych przejściach, śmierci członka zespołu w reaktywacji i nowym składzie jest naprawdę świetna…
…szkoda tylko, że nagłośnienie nie rozpieszcza uszów.
Półtorej godziny mija szybko.
Wszyscy czekają już tylko na jedno, na to by na scenę weszła…
Metallica!
Wstęp tradycyjny – muzyka Ennrico Morricone oraz kultowy Western „Dobry, Zły i Brzydki”…
…ciary na plecach!
[video=youtube;2-6rr2r2AJQ]https://www.youtube.com/watch?v=2-6rr2r2AJQ
„Battery”
„Master of Puppets”
Moc, szybkość, energia!!!
Chłopaki już nie pierwszej młodości a w doskonałej formie.
James:
Kirk:
Każdy grany numer koncertu „By Request”, to wybór internautów.
Całość jest więc składanką najlepszych utworów – zespół gra również nowy utwór: „The Lords Of Summer”.
W Chorzowie, przed laty najbardziej piorunujące wrażenie na mnie robi „One” i towarzyszące mu wybuchy oraz efekty pirotechniczne…
Wczoraj „One” również mnie masakruje:
[video=youtube;ZVJIQACSrmI]https://www.youtube.com/watch?v=ZVJIQACSrmI
Poniżej filmik z innego, bliższego ujęcia (nie mój):
[video=youtube;KVGmz7yTPic]
I jeszcze raz LASERY, LASERY, LASERY:
[video=youtube;9RJY3VhrGpA]https://www.youtube.com/watch?v=9RJY3VhrGpA
Coś niesamowitego!!!!!!!
Potem The Unforgiven – czyżby źle nastrojona gitara?
[video=youtube;9-NRO3WlRLo]https://www.youtube.com/watch?v=9-NRO3WlRLo
…a może psikus dosyć słabej akustyki Stadionu Narodowego?
Czas mija nieubłaganie a grane utwory przytłaczają, wbijają człowieka w betonową płytę.
„The Call of Kutulu”
Spadające z dachu małe czarne balony z napisem Metallica…
…spadające olbrzymie „plażowe” piłki – bawi się cała publiczność, skacząc i podbijając dmuchańce do góry – tak mija ostatni numer zagrany na bis.
Wychodzimy z niedosytem…
…choć nogi bolą, w gardle pojawia się chrypa, koncert dla nas był jakby za krótki…
Świetny!
Niezapomniane przeżycie!
pozdrawiam
marboru