Czas na prognozy.
Jak zwykle u mnie trochę nietypowo, ale wyjaśnię dlaczego.
Generalka PŚ:
1. Alexis Pinturault, troszkę w cieniu rozwija się jego kariera, ale rozwija się wspaniale, czas na coś wielkiego. Kiedy większość uwagi kierowana jest na Hirschera, Svindala, Ligety`ego czy nawet Kristoffersena, Francuz po cichu wdrapał się na podium w zeszłym sezonie i jest w tej chwili numerem jeden jeżeli chodzi o wszechstronność. Szanse na wygrywanie ma w 4 konkurencjach, wystarczy żeby był nieco bardziej regularny i mamy zdecydowanego faworyta do kryształowej kuli.
2. Kjetil Jansrud forma olimpijska i końcówki zeszłego sezonu stawia go w gronie faworytów, jeżeli będzie bardziej regularny w gigancie, moze powalczyć o PŚ. Jakkolwiek to nie zabrzmi kontuzja Svindala zwieksza jego szanse, to jakieś 50 do 100 punktów więcej w sezonie, których nie będą mieli jego konkurenci.
3. Marcel Hirscher zapewne nadal będzie najlepszy w slalomie, ale tym razem myślę, że to nie wystarczy, a miejsce numer dwa w gigancie będzie mocno zagrożone przez młodszych, bo w tej konkurencji imponował solidnością, ale takiego błysku jak w slalomie nie ma.
4. Ted Ligety przy całej sympatii niewielka jest jego szansa, w slalomie i super-g musiałby naprawdę solidnie punktować, a raczej takiej zmiany po 30-stce nie ma co oczekiwać.
5. Henrik Kristoffersen największa zagadka, jeszcze nie w tym sezonie zapewne, ale skoro Hirscherowi udało się 3 razy... Sądzę że szturmem wejdzie do elity gigantowej i napsuje krwi Hirscherowi, ale na PŚ to będzie za mało, podium realne już teraz, ale wielka kula pewnie za 2-3 lata.
I warto wspominieć o zawodnikach, którzy przy bardzo dobrej formie i szczęściu mogą zamieszać na podium: Neureuther, Miller, Innerhofer, Mayer(jak szybko się wyleczy), Janka
Pewnie jakieś niespodzianki będą warto pamiętać o potencjale młodych, którzy będą już mieli coś do powiedzenia.