Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.11.2016 w Odpowiedzi
-
3 punkty
-
Za 2-3 lata jak ktoś kupi nowy sprzęt to pewnie też się okaże, że jest lepszy od mojego - Kask co prawda ma gorszą wentylacje od góry, ale otwory z boku i tyłu są dużo większe od Sirocco, dlatego sumarycznie wyjdzie pewnie porównywalna wentylacja. Zdecydowałem się na Mammuta, a nie Petzla bo: rozwaliłem kask też Mammuta, więc skoro raz uchronił mi głowę to stwierdziłem, że zostaję przy "Mańku" :P, jest trochę ładniejszy :), sporo tańszy o jakieś 100zł, niby cięższy, ale 165g vs 195g to nie jest aż taka znacząca różnic, nie posiada magnetycznej zapinki pod brodą tak jak Petzl. Na rynku mało jest lekkich kasków ze spienionym polipropylenem, pewnie za kolejne 3-4lata wybór będzie większy. Ale pewnie z wagą nic się nie zmieni, nie liczyłbym na kaski <150g. - co do skialpinizmu to myślę, że Camp Race z 92g czy Cilao z 82g są ok, chybaże ktoś chce większą wygodę w ubieraniu czy noszeniu sprzętu to może pomyśleć o Petzl. Ja będę ją wykorzystywał również do zaawansowanej turystyki latem i zimą stąd decyzja raczej w kierunku Petzla. Cena tych uprzęży jest podobna w granicach 200-250zł. - waga 505g jest z antisnowami (na mojej wadze pokazuje 530g zmierzę jeszcze na innej), więc jest to zaskakujący wynik jak na stalowy przód i świetną pakowność. Znowu gdyby nie zastosowanie do zaawansowanej turystyki pewnie pomyślałbym o Leopard LLF (sporo nad tym myślałem), na wyjeździe tatrzańskim w marcu pewnie porównamy z Mariuszem :). Jeszce co do wagi to zwróć uwagę, że Camp dla 390 z oryginalnymi antisnowami podaje wagę 525g (niby 20g więcej niż Irvis Hybrid), nie wiem jaka jest realna waga Campa z robionymi antisnowami (power tape), ale obstawiam, że z 450-470g? i wtedy robi się już tylko 60-80g różnicy za dużo bardziej pakowne raki, oraz dłuższe przednie zęby i cały przód stalowy. Jednak gdybym używał ich tylko do skiturów (czyli 95% wykorzystywania to leżenie w plecaku) pewnie wziąłbym Leopardy - nowe foki to zawdzięczam Tobie ;), a dogonić będzie mnie łatwo, ponieważ cały sezon poświęciłem wspinaczce i turystyce, niestety prawie w ogóle nie było biegania i rowerów :P. Może jeszcze coś w 3-4 miesiące podgonie :P, ale obstawiam, że w marcu i kwietniu to ja będę Was musiał gonić szczególnie Kamila i Mariusza Tak czy inaczej sprzęt "idzie do przodu" i nie ma co patrzeć, że nasz obecny się starzeje, bo trzeba byłoby wymieniać go co 2-3 lata :P. Ale na pewno podczas zakupu lub wymiany warto się zastanowić nad tym co jest dostępne na rynku i czy nie dołożyć trochę do sprzętu lepszej klasy. Pozdr Tomek p.s. i jeszcze taka ciekawostka co zabiera Ueli Steck na wyprawy wysokogóskie? m.in na MB. What’s in Ueli Steck’s Pack? “The full Brouillard Ridge” starts in Val Veny on the Italian side of the Mont-Blanc Range. This striking route, 7 kilometers long and rising 3500 meters from the valley floor, leads to the summit of Mont Blanc without ever deviating from the ridgeline. Here Ueli Steck details the gear that he puts in his pack to complete a truly amazing route that usually requires a bivy or two high up on the ridgeline… https://www.petzl.com/INT/en/Sport/News/2016-2-29/What-s-in-Ueli-Steck-s-Pack-#.WBsaqsmAlVp2 punkty
-
2 punkty
-
Też się obawiam sporego tłoku na stoku. Przypomina on trochę Kasinę, tylko krótszą. Tam przy pełnym obłożeniu krzesełka nie da się jeździć, a na Beskidzie jest jeszcze orczyk.2 punkty
-
Mariusz wielką radochę zrobiłeś mi tym zdjęciem i tym Przez dwa dni było co ujeżdżać, nawet ostatnie zjazdy we wtorek były po nowym. Jakkolwiek niech Was zdjęcia nie zmylą - na wierzchu była szreń (odpuściło troszkę w pon). Ale i tak rewelacja jak na październik. A swoją drogą - Nobla temu co wymyślił trasy narciarskie!!! Pozdro Wiesiek2 punkty
-
We wtorek rozpoczęliśmy dzień dosyć wcześnie, przed wejściem do kolejki meldujemy się o 7.40 Widok nie był zachęcający, ale im byliśmy dłużej, tym było lepiej. Trzyosobowa część naszej bandy "....." Było po czym zjeżdżać... Nie zabrało oczywiście off piste. Wujot przecież by nam nie darował. Dopiero w ostatniej chwili udało się zebrać całą bandę .......!!! Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
Tym razem nie było porwania, na czerwonego Fiata Ducato czekałem w umówiony miejscu. Nie do końca wiedziałem tylko gdzie jedziemy. Ale w tym towarzystwie, doskonale przygotowanych narciarsko i świetnie zorganizowanych, naprawdę nie miało specjalnie znaczenia gdzie. Wiadomo, że o tej porze w grę wchodzą tylko lodowce. Całą noc w busie przespałem i rano wjechaliśmy do znanej mi dobrze doliny. I wszystko stało się jasne. Bergfex obiecywał 4 dni lampy. Ale można ich prognozy włożyć między bajki. Sobota pierwszy dzień pół na pół słońce i zachmurzenie. W sobotę ludzi sporo, a w niedzielę jeszcze więcej. Z niedzielnej lampy nic nie wyszło, często jazda w chmurach, padał nawet śnieg. Narciarzy pełno z całej Europy. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
aklim jeżeli to ma być kurtka "postojowa" ewentualnie na zjazd to jak dla mnie puchówka jest idealna oczywiście puch Posiadam 1 sweter puchowy (wypełnienie 90g 90/10 waga ok 270g), 1 kurtko-sweter puchowy (wypełnienie 85/15 ok 115g waga ok 350g) i 1 kurtkę z ociepliną sztuczną waga ok 600g Jeżeli to ma być taki kurtko-sweter to chyba ok 110-140g wypełnienia taka kurtka powinna ważyć <400g. Z Polskich firm na pewno warto zwrócić uwagę na Yeti albo Cumulusa, bardzo chwalone są modele Incredilite a model cieplejszy z 220g wypełnieniem 450g całkowita waga to Neolite Ja posiadam Simonda udało się go wyhaczyć na promocji za 249zł w tej cenie ok, w cenie katalogowej wolałbym szukać promocji na Yeti albo Cumulusa . Ostatnio na zakończeniu sezonu KW przetestowałem delikatnie DWR i ładnie "perliło" kropelki na kurtce DSC03702 by Michał Semow, on Flickr Pozdr Tomek1 punkt
-
Mariusz tutaj jest błąd, ponieważ Ueli Steck dostaje sprzęt Petzla rok lub dwa wcześniej do testów brał wersję która obecnie się nazywa Irvis Hybrid czyli ze stalowym przodem, tylko pewnie wtedy jeszcze nazwa mogła być "robocza" :). On sporo porusza się w terenie mikstowym, więc aluminiowe szybko by zajechał zresztą droga "włoska" jest trudniejsza i więcej mikstu niż "normal". Pakowność raków "doceniłem" jak zobaczyłem pakunek... albo raczej "pakuneczek" Kamila , gdy wyciągnął pokrowiec z rakami z plecaka i przez moment zastanawiałem się co to jest1 punkt
-
U nas w tamtym sezonie w listopadzie tez przywiezli ta maszyne i obiecywali start w grudniu. Temperatury trzymaly sie w okolicy +5. Nie dali rady. Nasniezyli maly kilkumetrowy stoczek dla dzieci aby nie bylo plamy i tyle . Ta maszyna tylko produkuje. Za utrzymanie sie sniegu juz niestety nie odpowiada.1 punkt
-
W BSA spory ruch. Prace prowadzone są przy kolei oraz przy SnowBoxie. Ze firmy Supersnow jest tam chyba z 8 osób. Jak dobrze pójdzie w weekend powinni odpalić.1 punkt
-
Mam takie same odczucie. Trzeba się z tym zgodzić, że BSA nie otwierając nawet stoku, ma niesamowitą rzeszę fanów, co zawdzięcza głównie świetnie prowadzonej kampanii informacyjno-promocyjno-marketingowej. A być może także wielkim oczekiwaniom pokładanym w miejscowości Szczyrk i nadziejom, że coś się tam w końcu zmieni. Oczywiście trzeba docenić rozmach, bo jak na taki stok, to jest tam naprawdę sporo infrastruktury - armatki, ratraki, kanapa 6-os., droga dojazdowa, parkingi itd. (można się nawet zastanawiać, czy aby przypadkiem ktoś nie przesadził z inwestowaniem) - co nie zmienia faktu, że pod względem narciarskim, wydaje się, że nie jest to tak naprawdę nic szczególnie nadzwyczajnego, bo na dobrą sprawę jest to 700-metrowy wyciąg z dwoma przecinkami, z czego jedna (czarna trasa) i tak w tym sezonie nie będzie oddana do użytku narciarzom. Tak więc, pod względem narciarskim stacja jakich w Polsce naprawdę wiele... Jeżeli mierzyć skuteczność marketingu BSA ilością "like'ów" na FB, to z ciekawości dokonałem pewnych porównań i chylę przed nimi czoła: BSA - ponad 32 tys.lk Kilka mniejszych ośrodków: Czorsztyn-Ski - ok. 6,8 tys Jurgów - ok. 3,1 tys Male Ciche - ok. 7,2 tys Czarna Góra - ok. 4 tys. Spytkowice - ok. 4,1 tys. Słotwiny - ok. 3,7 tys. Rusin-Ski - ok. 6,6 tys Czarny Groń - ok. 13,5 tys. Kasina - wybija się mocno na plus - 31,3 tys. Większe: Jaworzyna Krynica - ponad 12 tys Chopok - ok. 23,8 tys Vysoke Tatry/Łomnica - ok. 24,3 tys Białka - ok. 41,7 tys Biorąc pod uwagę powyższe liczby, to BSA like'ami przebija na ten moment - poza Białką - ośrodki nieraz większe, pewnie lepsze, a co ważniejsze często bardzo popularne i działające od wielu sezonów. Ciekawe ile będą mieć like'ów jak w ogóle rozpoczną działalność ;-) . Poza BSA, Białką, pozytywnie wyróżnia się także Czarny Groń i Kasina. Ciekawe, jak szybko będące w tej samej "stajni" Słotwiny zaczną nadrabiać do innych ośrodków spod znaku pingwina.1 punkt
-
Prawda jest taka że tłok będzie tylko przez pierwszy rok/sezon. Myślę że kiedy SON poczyni przyszłoroczne inwestycje to ilość osób jeżdżących na stoku zdecydowanie się zmniejszy, choć tak dzięki bardzo dobrej reklamie pusto na pewno tam nie będzie, a BSA znajdzie nowy sposób aby poradzić sobie z konkurencją.1 punkt
-
Obawiam się., że '6' powstała tam tylko właśnie ze względów marketingowych. Przecież nie mogą być 'gorsi' od COS... Co gorsza podejrzewam podobna filozofię przy '8' na SON....1 punkt
-
Ciepły listopad będzie chyba jedynie na gimnazjalnych blogach amatorskich typu królowa superstar Chociaż to być może odmienne definiowanie ciepła. Powiem więc inaczej - jeżeli ktoś liczy na taki listopad jak w ubiegłym roku, to z dużym prawdopodobieństwem źle liczy1 punkt
-
1 punkt
-
Oj to prawda. Pod względem marketingu wygrywają w Polsce. Szybki wgląd w strony na fb i oto fakty, BSA ma ponad 32 tyś fanów jeszcze przed otwarciem stacji!! Dla porównania zapchana zawsze Białka ma ponad 41 tyś fanów.1 punkt
-
Jak to wygląda w rzeczywistości, bo z mapki, to tak jakby nie było gdzie jeździć Spora plątanina wyciagów i tras. Jak bardzo szeroko tam jest, że udało się wcisnąć wyciąg (orczyk), dwie trasy i stok sportowy ? Macie może jakieś zdjęcie z lotu ptaka ? edit: google pokazuje 130 m w najszerszym miejscu1 punkt
-
Jeszcze dodam opis offpista. W jeżdżonym przez nas wariancie na początku była płaska dojazdówka - około 200 m w tył wyciągu. Zaczynacie obok efektownych tablic informujących o lawinach i urwiskach. I bez dwóch zdań nie jest to na wyrost. Na końcu jest ładne pola zamknięte z lewej (jak zjeżdżamy) skalistym grzebieniem słabo pokrytym śniegiem. Z prawej jest lekko podniesiona grzęda z niewielkimi nawianiami a za nią bardzo efektowny i budzący respekt stromy lej ograniczony dalej potężną ścianą skalną. Na pierwszym zdjęciu Mariusza widać to miejsce fotografowane od dołu. Miejsce to jest oświetlone bezpośrednio słońcem od około 12.00 godziny. I wtedy jest najefektowniej bo słońce dosłownie ślizga się po stoku. Jadąc po skatowanych fragmentach olśniewająco białe bandy kontrastują z głęboko czarnymi zacienionymi przez nie fragmentami trasy. Później to było tak silne, że miałem kłopoty z interpretacją podłoża (dlatego wybierałem mniej przejeżdżone kawałki) Jazda samą grzędą daje multum satysfakcji bo powietrzność po prawej (w czasie jazdy) utopiona w cieniu kontrastuje z zupełnie bezpiecznym polem z lewej. Jak już się oswoiłem z tym to spróbowałem na sporej prędkości wlatywać w lej w powietrzu zmienić kierunek i to samo po drugiej stronie. Było to bardzo przyjemne. Sam stok ma na górze w kierunku jazdy około 25-30 stopni, można więc uznać go za w miarę bezpieczny. Lej na boku jest dużo stromszy nie zdziwiło by mnie >>40 stopni. Można oczywiście w niego zjechać trzeba tylko pamiętać aby dostatecznie szybko się ewakuować aby nie dymać na piechotę. Pole o którym wspominałem kończy się przełamaniem z licznymi skałami. Widać to na drugim zdjęciu Mariusza. Wypatrzyłem tam ścieżkę, którą łatwo było przedostać się na dolną ścianę zakończoną wypłaszczeniem. Ściana jest już dość stroma zmierzyłem tam około 35 stopni, jest zawsze zacieniona a w naszym przypadku była konkretnie twarda. W drugim dniu zewnętrzna warstewka szreni obrywała się centymetrowymi "deskami" i nie chcąc zbierać sprzętu na dole należało się pilnować. W jednym miejscu była widoczna szczelina i to też trzeba było brać pod uwagę przy projektowaniu toru jazdy (uwzględniając ewentualną glebę). Oczywiście październikowa odsłona nijak się ma do w pełni wypasionej wersji pod koniec sezonu - ale o tym może powiedzieć już Mariusz ja tutaj jeździłem pierwszy raz Pozdro Wiesiek1 punkt
-
W poniedziałek ludzi trochę mniej, ale dalej sporo, wiele aut parkuje z rana na pobliskich łąkach. Pogoda - zdecydowana poprawa. Jurek dzisiaj dał nam więcej swobody, bo testował cały dzień slalomki firmy Lusti. Niestety, w Wieśku po dwóch dniach obudził się znowu sadysta. Wypatrzył solidne jak na październik trasy off piste i przyjemna jazda po twardych nartostradach skończyła się po 10. Następne godziny to katowanie trudnego stoku free między gondolami. Muszę przyznać, że jazda była niełatwa, ale zadowolenie dawała olbrzymie. Wiesiek męczył nie tylko mnie, ale i Ewelinę zjeżdżają na snowboardzie, Ona również dawała sobie świetnie radę. Reszta ekipy rozjechała się po całym ośrodku. Do dyspozycji ponad 36 km tras. Czynne wszystkie powyżej 2600 mnpm. Widoczność i temperatura dzisiaj optymalna. Nasze trasy of piste Pozdrawiamy serdecznie!1 punkt
-
1 punkt
-
W BSA trwa montaż SnowBoxu urządzenia do produkcji śniegu typu Snow Factory. Producentem jest polska firma Supersnow1 punkt







