Panowie żartujecie. Trasy na Szkrzycznem są fantastyczne, ale tak w ... dwóch trzecich. A na samym dole to na razie tras ... nie ma. Są jakieś ścieżki. Nie ma tam ani jednej trasy o odpowiedniej stałej szerokości, którą dałoby się zjechać z samej góry na sam dół. Z tego, co czytam, jest plan zrobić naśnieżanie chyba na całej długości FISu. Ale to jedna trasa. Pozostałe to raz łąki, raz ścieżki. Skrzyczne jest górą z potencjałem i zalążkiem fajnych tras, ale brakuje tam do ideału jeszcze wiele. Z drugiej strony 700 m różnicy poziomów robi wrażenie, nie tylko w Polsce.