Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.09.2018 w Odpowiedzi
-
W zeszłym sezonie padło na wybór pierwszej alpejskiej sezonówki – Magic Pass w Szwajcarii. https://www.magicpass.ch/en/ (koszt w zeszłym sezonie 359 CHF). Na najbliższy sezon cena zaczynała się od 399 CHF (dodatkowo dodany sezon leni 2018 - bike parki w St-Luc oraz Crans Montana, reszta stacji jako wyciągi turystyczne). Łącznie udało się pojeździć 27 dni podczas trzech wyjazdów (grudzień, luty, marzec). Poniżej opisuję ośrodki narciarskie które odwiedziłem. Krótki opis każdej ze stacji oraz sporo zdjęć i panoram, bo jest tam na co popatrzeć. Na niektórych zdjęciach i panoramach które wykonałem naniosłem nazwy szczytów wraz z wysokościami. Ułożyłem przedstawiane ośrodki narciarskie w kolejności alfabetycznej. Codziennie dodam po jednej relacji / opisie stacji, żeby nie było zbyt dużo na raz (łącznie pięć). Anzère (1500-2420 m n.p.m.) Ciekawy, bardzo fajny ośrodek z dość dużą ilością tras i wariantów, z widowiskową panoramą na główny grzbiet Alp. Od czasu do czasu treningi odbywa tam szwajcarska kadra. Stoki głównie o wystawie południowej. Sąsiad ośrodka Crans-Montana, z jego powodu pewnie po części pomijany. Przyjechać do Anzère warto. Kiedyś były plany aby połączyć te ośrodki, wystarczyłby jeden wyciąg łączący je nad doliną. Możliwe połączenie między dolną stacją wyciągu Les Rousses w Anzère (po lewej) a dolną stacją wyciągu Chetseron w Crans Monana (po prawej). Gondola z Anzère. Widok z górnej stacji gondoli na wschód w kierunku Crans Montana. Widok z górnej stacji gondoli w kierunku zachodnim na masyw Mont Blanc. Pas de Maimbré 2362 m n.p.m. Obowiązkowe zdjęcie z Mont Blanc w tle. Szerokie trasy przy orczykach poniżej Pas de Maimbré. Malowniczy widok na wypłaszczeniu czarnej trasy do Anzère. Widok w kierunku Pas de Maimbré. Na zboczu góry Chamossaire 2616m n.p.m. (po prawej) w styczniu odstrzeliwali takie lawiny: Krzesełko prowadzące w najwyższy punkt ośrodka - Le Bate 2420 m n.p.m. Wjazd starym, ale bardzo szybkim krzesełkiem z Les Rousses (skrajnie po prawej na mapie). Six des Eaux Froides 2905 m n.p.m. Panorama podczas wjazdu. Relaksacyjna trasa z relaksacyjnymi widokami. Malowniczy zjazd. Panorama na główny grzbiet Alp.6 punktów
-
Od czwartku nie mam już ograniczeń w treningach No to trzeba było sprawdzić jak z wydolnością i kondycją na dłuższym dystansie. Noga w sumie ok...ale cała reszta słabo. Najgorzej tyłek Boli 81 kilometrów przekręconych - średnia słaba - 21,5 km/h... no bo i słaby jestem jak na razie (Paula silniejsza). Trzeba gonić z formą, bo zima niedługo 😮 Wycieczka do Szydłowca i z powrotem. W tle tamtejszy Zamek. Pozdrawiamy marboru i Paula4 punkty
-
4 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
@marboru - średnie tempo 21,5 to bardzo przyzwoite tempo jak dla osoby po takim ciężkim zabiegu ortopedycznym. I nie stresuj sie, ze Paula ma teraz wiecej mocy od Ciebie😁1 punkt
-
Dzięki za wyczerpującą relację (część większej całości). Świetne zdjęcia, fajnie przed sezonem dowiedzieć się o nowych miejscach, które można by odwiedzić w najbliższym sezonie. Oby więcej takich postów przed zimą. Czekam na kolejne części...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mnie również, choć wiem, że to nierealne. Dla mnie ponad 8 to ma czołówka polski FIS, 9+ to PŚ. ;) Mnie też się nie trafił, musiałem sam go wykreować. Choć w sumie to na początku studiów, nawet poznałem jedną kadrowiczkę. Szkoda, że umiejętność bajerowania była za niska bo tak, to pewnie byłbym poziom wyżej. Ja też nikogo nie zmuszam ale ludzi na forum traktuje jak pasjonatów a nie niedzielnych "narciarzy".1 punkt
-
1 punkt
-
W weekend miałem okazje pojeździć trochę po Jurze szlakiem Orlich Gniazd (start Częstochowa, meta Kraków). Szlak znany wiec nie będę sie rozpisywał, napiszę tylko że miałem okazje odwiedzic kilka ciekawych miejsc: Morsko: podjechać pod stok było naprawde ciężko: Smoleń - ski, zdjecie strzelone "z biodra" tuż obok leży Cisowa, niestety nie zdecydowałem się podjechać ze względu na goniący nas deszcz: no i żeby nie było że był to szlak ośrodków narciarskich:1 punkt







