Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Stusi

    Stusi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      178


  4. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      2 888


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.05.2019 w Odpowiedzi

  1. Jak pisałem wyżej, pierwszy dzień nie był zbyt intensywny. Liczyłem też, że pogoda się poprawi, bo wg prognoz zapowiadane było okno pogodowe w tej części Alp. Rano okazało się, że prognozy się sprawdzają. Pogoda była lepsza, słońce przebijało się przez chmury, a góry powoli okazywały swe śnieżne oblicze. W związku z tym, zmieniły się trochę plany mojej podróży do Zell am See - Kaprun. Wrócę jeszcze na moment do pierwszego dnia. Po rejsie statkiem po jeziorze Zell, wpadłem na chwilę do hotelu, aby zabrać kąpielówki. Popołudnie spędziłem w kompleksie termalnym Tauern Spa, koło Kaprun. Byłem tam, kilka lat temu i wiedząc, co mnie czeka bardzo chętnie odwiedziłem to miejsce ponownie. Tauren Spa, to kompleks basenów termalnych, naliczyłem 7, oraz 10 różnych saun. Jest strefa dla dzieci, rodzinna oraz dla dorosłych. Częścią kompleksu jest 4-gwiazdkowy hotel Tauren Spa, a w nim... bardzo atrakcyjna część Spa. Oczywiście basen oraz sauny same w sobie są bardziej lub mniej interesujące, ale... Na uwagę zasługuje fakt, że znajdują się one na ostatnim piętrze hotelu. Odpoczywając w saunach można podziwiać okoliczne góry, w tym Kitzsteinhorn, ponieważ jedna ze ścian jest wielkim oknem! Basen, jego ściany są wykonane ze szkła, więc z dołu widać jak ludzie pływają. Siedząc w wodzie, ma się wrażenie, że woda wylewa się na zewnątrz. Kapitalne miejsce do relaksu z widokiem na Wysokie Taury.
    2 punkty
  2. Specialized Roubaix S-Works DA Di2 Cóż? Miałem odebrać mój nowy rower w poniedziałek - udało się dzisiaj Dzień urlopu i dzień w sklepie rowerowym. Wybór gadżetów, komponentów i dodatków do bike - zleciał cały dzień. Co to za maszyna? Nazywa się jak napisałem u góry. Zanim wstawię trochę fotek - to krótki klip dotyczący tej mojej nowej "zabawki"... Mój egzemplarz jest w trochę innym malowaniu ramy... Generalnie - zależy pod jakim kontem się spojrzy na ramę, to ma inny kolor. A kolorów jest kilka: niebieski, granatowy, czarny i fioletowy. Dane techniczne: Rama S-Works FACT 11r carbon, Endurance Geometry, Rider-First Engineered™, 12x142mm thru-axle, Future Shock suspension, 20mm of travel, flat disc mounts Widelec S-Works FACT carbon, 12x100mm thru-axle Przednie koło Roval CLX 32 Disc, Win Tunnel Engineered, carbon rim, 32mm depth, Roval AFD Hub, CeramicSpeed bearings, 21h Tylne kołoRoval CLX 32 Disc, Win Tunnel Engineered, carbon rim, 32mm depth, Roval AFD Hub, CeramicSpeed bearings, 24h Przednia opona Turbo Cotton, 700x28mm Tylna opona Turbo Cotton, 700x28mm Mechanizm korbowy S-Works FACT Carbon Wieńce Carbon fiber spider, 50/34T Suport OSBB, CeramicSpeed bearings Manetki Shimano Dura-Ace Di2 Disc 9170 Przednia przerzutka Shimano Dura-Ace Di2 9150, braze-on Tylna przerzutka Shimano Dura-Ace Di2 9150, 11-speed Kaseta Shimano Dura-Ace 9100, 11-speed, 11-30t Łańcuch Shimano Dura-Ace,11-speed Przedni hamulec Shimano Dura-Ace Di2 9170 hydraulic disc Tylny hamulec Shimano Dura-Ace Di2 9170 hydraulic disc Kierownica S-Works Carbon Hover Drop, 125x75mm Owijka S-Wrap w/ Sticky gel Mostek S-Works SL, alloy, titanium bolts, 6-degree rise SiodłoS-Works Phenom GT, 143mm, carbon rails, EVA foam, carbon base Sztyca Specialized CG-R, FACT carbon, single-bolt, 27.2mm Jak to wygląda z bliska? Korba i blaty: Fotka wyszła tak jakby była na korbie rysa - to tylko złudzenie optyczne Tak się światło odbiło od karbonu. Elektryczny system Di2 DA oraz wygląd tylnej przerzutki i zębatki (plastiku nie pozwolili zdjąć do pierwszego przeglądu): Kierownica z manetkami, światełko i komputerek pokładowy... Jeszcze nie do końca poustawiany Garmin 830 - nowość Czujnik kadencji, prędkości + pas do pomiaru tętna. Słynny amortyzator P-R W środku ceramika... Tarcze są naprawdę piękne... Koszyki karbonowe i bidony Widok razem z maszyną BMC kolegi Jacka Tył: Przód: Jutro pierwsza jazda. Teraz biorę się za konfigurację Garmina. Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  3. https://investmap.pl/szklarska-poreba-rozbudowa-ski-arena-szrenica-za-30-mln-zl-coraz-blizej.a145003?fbclid=IwAR2ODzwVOeh1TYWjar1yWnKPW5NwhWji360_2g6wUMdBabd1PteN4mvaY9M Rzeczywiscie mają ruszyć w 2020 a nie w tym roku
    2 punkty
  4. Do Iłży i przed siebie - 126 kilometrowy S-Worksa Mapka trasy - jazda z Paulą i w tempie Pauli. Pierwsze kilometry i trochę kręcenia śrubokrętem - poluzowały się koszyki od bidonów na nierównościach. Pełne i ciężar zrobiły robotę. 20 kilometrów i okazuje się, że przestają przeszkadzać klamkomanetki, twarde wpinanie się butami szosowymi w pedały DA. Niesamowite wrażenie, to elektryczny napęd... Dział to bajecznie, szybko sprawnie zmieniane są przerzutki. System koryguje ustawienia tak, by łańcuch nie tarł o nic. Bajka! Na nierównościach? Amortyzator działa świetnie, płynnie i gdyby człowiek na niego nie patrzył, to nawet by się nie zorientował, że on pracuje 😮 Siodło i patent Speca, to druga zaleta roweru... Generalnie Karbon robi niesamowitą robotę. Po przejechaniu 126 km na różnych drogach, również mega dziurawych, czułem się tak jakbym wyjechał na krótki 20 kilometrowy rozjazd. Zero jakiegokolwiek dyskomfortu. Dzisiejszy dzień był piękny Na nogach i na rękach mamy już opalone rękawki Paula wypatruje bociana: W Iłży przerwa na lody Bruku dużo nie znalazłem W tle tutejszy zamek: Rower wzbudza ciekawość...a ja to wykorzystuje, proszę zainteresowanego by strzelił nam wspólną fotkę: I jeszcze jedno ujęcie Jutro powtórka z rozrywki. Oby pogoda dopisała! Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula PS. @WojtekM jedno ładowanie = 3000 km jazdy.
    1 punkt
  5. No, i to jest rower. A nie tam jakieś pitu - pitu . Szkoda tylko, że chyba mieszkasz w płaskim terenie. Geometria łagodna, więc spoko przyzwyczaisz się do baranka. Na Dogmę F12 przyjdzie jeszcze pora Nigdy nie jeździłem z elektryczną grupą. Na ile wystarcza bateria?
    1 punkt
  6. No Mariusz grubo poszłeś Gratki 🤗
    1 punkt
  7. Z tego co wiem, fundusz oczekiwał jednak większej kasy, ale z uwagi na pewne działania Państwa - typu żądanie TPN rozebrania kolejki na Kasprowy, brak zgody na zmianę planu zagospodarowania w rejonie Gubałówki i inne tego typu kwiatki - noszące w praktyce znamiona szykan, nie bardzo była alternatywa inna niz inwestor Państwowy. To była zreszta obietnica wyborcza. Ostatecznie jakoś sie dogadali. Fundusz nie wyszedł na tym źle, choć jak wspomniałem liczyli generalnie na lepsze pieniądze.
    1 punkt
  8. No przyjrzałem się dokładnie zjazdowi i to jest oczywiście do Chamonix. Zaczyna się na Aquille du Midi, trawersem nad Cosmique, jeden wyciąg na górze i ten najtrudniejszy fragment. później przez wypłaszczenie lodowca (trochę pod górę). Dołu nie udało mi się odtworzyć bo ludzie z filmiku pojechali chyba jakiś własny wariant. Oczywista droga to ta z czerwonymi kwadracikami ale ponieważ był jeszcze robiony jeden wyciąg (na przełamaniu lodowca) to podejrzewam tę drugą linię. Widać z wcześniejszych ujęć, że zjazd jest całkiem jeżdżony więc jest szansa, że można załapać się na ślady. Całość byłaby mniej więcej taka Wychodzi 7,2 km i 2600 m vertical. No, czad! Maksymalny spadek to niby 70% ale wiem, że nigdy mi się to nie zgadza i zawsze jest lokalnie sporo więcej. Narciarsko (nie mówię widokowo) wygląda o niebo fajniej jak droga klasyczna. Do wyciągu (z tej linii) jest 2 km ale być może da się podjechać bliżej. W każdym razie da się to zrobić 2x dziennie - dla tych co lubią dużo wrażeń. pees nie narysowałem początku - Aiquille - Cosmique - czyli jeszcze dalsze 250 m vertical... Razem pod 3 km w jednym kawałku (no jedna niewielka mielizna) Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  9. myslalem ze juz zaliczyles ? zjazdy to na linie a na nartach raczej zsuwanie
    1 punkt
  10. Cześć, wczoraj, po podróży, był dzień wypoczynkowo-relaksacyjny. Po zakwaterowaniu w hotelu był lunch, krótki spacer po Zell am See, a następnie rejs statkiem po jeziorze. Co ciekawe, uświadomiłem sobie, że mimo, że byłem tu wiele razy w lecie, nigdy nie pływałem po jeziorze.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...