Rozmawiałem niedawno z kimś kto działa po stronie PKL o tych planach rozbudowy. Eksperci i ekolodzy, którzy pojawiają sie wokół tego tematu to podobno bardzo często oderwani od jakiejkolwiek racjonalności ludzie. Nie jestem specem od ekologii, ale PKL na ten moment chce przeforsować rzeczywiście korektę przebiegu krzesła i nie naśnieżanie, ale postawienie w paru newralgicznych miejscach gdzie sniegu brakuje, bo albo jest wiatr albo sa tam takie skaly, ze tego sniegu potrzeba bardzo dużo, punktowego śnieżenia. To ma być naprawdę kosmetyka, a nie jakaś drastyczna rozbudowa/przebudowa. Wbrew przekonaniu wielu osob w samym PKL pracują ludzie, którym nie leży na sercu zagłada świstaków, a wręcz przeciwnie praktycznie wszyscy rozumieją szczególny charakter tego miejsca i konieczność minimalizacji ingerencji w przyrodę. Byłem ciekawy tego pomysłu z tunelem - mój interlokutor twierdził, ze ten pomysł wcale nie jest tak od czapy i jest ciagle jakoś tam brany pod uwagę, bo pozwoliłby tak naprawdę nawet zmniejszyć ingerencje w przyrodę, ale sa tacy co twierdza, ze jest to „ingerencja w macierz skalną”. Jak mówię - nie wiem, moze sie nie znam...