Jak już będziecie mieli dość sudeckich klimatów rowerowych to napiszcie bo... ja tak długo mogę!!!
Średniaczek z Głuszycy zamieszczam ku pognębieniu @cyniczny
Krótka charakterystyka
Efektowna pętla mtb, średniej trudności, poprowadzona głównie po różnych w charakterze drogach leśnych. Nie grożą nam nadmiernie strome podjazdy i zjazdy (prawie wszystko w granicach 10%). Są dłuższe, piękne, fragmenty prowadzące ostro wciętymi dolinami potoków. Trasa z interesującymi atrakcjami, w górnej partii całkiem widokowa. Na pewno warto. Zalecana jazda - przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.
Głuszyca - Andrzejówka - Sokołowsko
Czyli strona północna. Dyskretny wyjazd z miasta wzdłuż Złotej Wody. Będziemy poruszać się doliną tego "solidnego" potoku aż do momentu gdy stanie się małym strumieniem. Spad na tym odcinku przeważnie nie przekracza 10%. Później powoli wspinamy się i wreszcie na zboczach Waligóry, przed Andrzejówką, otwierają się piękne widoki na Góry Wałbrzyskie. Tam osiągamy najwyższy punkt pętli. W tym znanym (i uznanym) schronisku warto zaplanować przerwę przed zjazdem do Sokołowska.
Sokołowsko - Głuszyca
Zaczynamy naprawdę ostro wciętą, bardzo widokową, doliną potoku Sokołowiec Mały. Mijamy po drodze rozgałęzienie doliny i na koniec lądujemy wreszcie wyżej. Teraz czeka nas dłuższa, przyjemna "huśtawka" wysokościowa wzdłuż granicy z Czechami. Na końcu jest zjazd do Głuszycy Górnej i... wspaniały kamieniołom melafirowy "Kamyki". Gdzie można (i trzeba) oddać się metafizycznym rozważaniom, bo miejsce wprost nastraja do tego. Reszta zjazdu to formalność.
Kamieniołom melafiru "Kamyki"
Myślę, że zdjęcia powiedzą tu więcej jak słowa zachwytu. Od 50 lat przyroda wzięła, jak widać nad wyraz skutecznie, kopalniane wyrobisko w swoje ręce. Mnie osobiście bardzo przypomina to naturalne górskie jezioro polodowcowe. Możemy nawet wyróżnić dwie części, oddzielone wyrazistą skalną bramą. Istnieją plany aby przekształcić to miejsce w "atrakcję" turystyczną
Pozdro
W