Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Spiochu

    Spiochu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 038


  2. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      3 571


  3. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 888


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.03.2021 w Komentarze w blogu

  1. Można mieć taki punkt widzenia że chodzenie po Beskidach to chodzenie po szlakach. Zwykle ktoś inny przetoruje zimą szlak turystyczny, i idzie się już po ubitym podłożu. Wówczas chodzenie z buta jest łatwiejsze niż na nartach, mniej wysiłkowe. Narty są po to aby poruszać się tam gdzie nie chodzą piesi turyści.
    2 punkty
  2. Hmmm, uśmiałem się (ale przyjmij to z pokorą) - pierwsze to resort touring - dla mnie zaprzeczenie idei skiturów. Za karę. - dwa archaiczny zestaw sprzętu, trudno w tym coś zrobić - wnioski (np co do tempa poruszania - hmm co najmniej kontrowersyjne) Jesteś na razie na etapie, który w "normalnym" narciarstwie akurat odpowiadałby nauce na pierwszej taśmie dla dzieci. I póki nie nauczysz się więcej to... w zasadzie nie powinieneś specjalnie próbować robić jakiś posumowań, bo po prostu nie masz cienia pojęcia o czym się wypowiadasz. Dopracuj zestaw sprzętu, naucz się sprawnych przepinek, do tego oczywiście kurs lawinowy. Poszukaj mocnej ekipy (np przez FB). I jak któregoś dnia zrobisz 30 km pętli, z 2500 m verticala w tym ze 2-3 strome żleby, takie że Ci adrenalina skoczy, a na plecach poczujesz zimny pot, a do tego ze dwa epickie zjazdy w doliny, to zobaczysz, że całe dotychczasowe narciarstwo było piaskownicą z czeredą hałaśliwych przedszkolaków. Po prostu trzeba się solidnie wziąć do roboty (zamiast koncentrowania się na relacji i fotografiach). Porównując do Twoich wycieczek rowerowych to jakby ktoś zrobił Ci relację z 20 km ścieżki rowerowej i wysnuł z tego wnioski co możliwości jazdy na rowerze (np mtb). To jest dokładnie taka różnica. Pozdrawiam cieplutko Wiesiek
    2 punkty
  3. Ładny rowerek Ale gravele mnie totalnie nie kręcą. Jak będę coś kupował, to będzie to MTB. Dokładnie. To było, porównując do zjazdówek... taka ośla łączka. Niestety zajawki nie złapałem, co nie oznacza, że nie będę dalej turował. Pauli się strasznie spodobało, więc będę chodził razem z nią. I z pewnością będę o tym pisał @MarioJ Druga Połowa również pozdrawia. Z pewnością będzie druga szansa. Lepszy sprzęt i Tatry...ale czy uda się w tym sezonie? Będzie raczej trudno się wyrwać gdzieś dalej - teraz moc obowiązków różnych. Kondycja nie jest zła Nie jednego Słowaka w tym roku wyprzedziłem, tu i tam No właśnie - myślę, że na tej płaskiej trasie gdybym wziął biegówki, moje odczucia z wycieczki byłyby dużo lepsze. Pierwszy plus - biegówki na płaskich trasach - szybsze! Zjazdy na spokojnie opanuję - swego czasu bawiłem się w zjazdy na łyżwach, na takich górkach 200 metrowych o dość płaskim nachyleniu Nie do końca się zgodzę, że biegówki, to zero adrenaliny i tylko dla spokojnych - to zależy jak się człowiek rozbiega Biegania nie tyle nie lubię, co jest destrukcyjne dla mojego operowanego kolana Lubić, lubię @wielofish wnioski nie są katastrofalne, ale to moje subiektywne odczucia - powtórzę: laika, na słabym sprzęcie, w miejscu gdzie spotkać można wielu Ludzi. Czy miałbym kłamać i piać nad pięknem turów, skoro dla mnie było nudno? Sorry, ale mam prawo do tego by pisać, o tym co czułem, o tym co myślę poprzez pryzmat tego pierwszego razu. Powtórzę - spróbuję jeszcze raz. W innym miejscu, na innym sprzęcie... zobaczymy. Z pewnością napiszę o tym na forum i będzie kolejny raz pole do dyskusji. Dzięki za kilka zdjęć i Twój wpis - cieszę się, że temat jaki napisałem okazał się dla Ciebie na tyle "atrakcyjny", że skłonił Cię do napisania swoich przygód i wstawienia świetnych zdjęć - dzięki Zawsze, to jakiś plus mojej "przygody" nie wkręcam. Piszę co myślę i czuję - dyskutujemy Oooo dużo większe góry i zaraz by mi się bardziej podobało - z pewnością dzięki widokom i atmosferze, klimatowi @surfing jeździć poza trasą potrafię i umiem - nie sprawia mi to przyjemności. Nie daje również adrenaliny, którą z takiego narciarstwa inni mają całe pokłady. Może to wynika z leku, który odczuwam poza trasą jaki czuję do swojego słabego kolana po operacji? Myślę, że tak. Być może kiedyś, tak jak piszesz dostrzegę, to, czego teraz nie widzę. Być może czas to zmieni? Zobaczymy. Narty zostały stworzone, by gnać z góry ostro na krawędziach i tu się mylisz...że do klapania hahaha Żart! Dlatego jeśli mam wybór - w zimę cisnę na trasach i jeżdżę tak jak lubię...a turystykę w górach uprawiam gdy znika śnieg. Z wypraw w góry czerpię pokłady energii i to, coś co kocham. Dokładnie o biegówkach myślę tak jak Ty @surfing. Czuję podskórnie, że mi się spodoba Dzięki za ten wpis i te dwa zdania! Autor wpisu ma na głowie robotę, budowę i masę różnych rzeczy, więc nie zawsze ma czas by wpaść na forum i podyskutować z Przyjaciółmi
    1 punkt
  4. Z przyjemnością czytam Twoje relacje i zauważyłem że nie zjeżdżasz poza trasy ratrakowane, myślę że od tego trzeba zacząć, bo jak nie polubisz i nie nauczysz się jeździć w każdych warunkach i czerpać radość z takich zjazdów i to faktycznie szkoda się wspinać. Jesteś typem ścigana, co tylko patrzy czy pobił na rowerze swój kolejny rekord na 100 km itp., a po górach prawie biegacie W turystyce narciarskiej nie o to chodzi, największa przyjemnością jest dotarcie do celu i zjazd w kilka nascie minut gdzie nawet Ty na nogach będziesz zbiegał 3 godziny. Klapania wiązań też nie lubię (specyfika wiązań szynowych) dlatego wypożycz kiedyś sprzęt nowej generacji z wiązaniami pinowymi. Do skiturów trzeba dojrzeć, a widzę że Ty potrzebujesz na to jeszcze trochę czasu. Powodzenia. Co do dziadziusiów, moje najpiękniejsze chwile na nartach to nie pudła na zawodach narciarskich, THR, zjazd z Harakiri czy inny pobyt w Alpach, a radość wnuka w niedzielę w czasie jazdy i wywrotek na nartach i jego słowa ,, Szybciej jedzmy dziadziuś, szybciej" a co tam że dziadek jechał tyłem
    1 punkt
  5. @marboru Może Muztagh Ata? ;) To największy ze skiturowych celów. (zero skialp, cały czas fuczenie po umiarkowanym nachyleniu, no i nie trzeba robić przepinek) Do tego miałbyś obok świetny rowerowy cel, czyli Karakorum Highway.
    1 punkt
  6. @marboru - nie jestem pewna, czy w takim razie spodobają Ci się biegówki. Pod górę będziesz co prawda szybciej i tu kondycja się przyda, ale są to lekkie nartki bez krawędzi i zjazdy z góry przy bardzo początkujących umiejętnościach to z pewnością nie są emocje porównywalne z twardym sztruksem na zjazdówkach - raczej jest to kontrola prędkości pługiem. W moim odczuciu biegówki to bardziej sport dla osób szukających homeostazy, wewnętrznego wyciszenia, a nie adrenaliny - pewnie podobnie jak takie lekkie skitury, których miałeś okazję popróbować. Oczywiście można się zmęczyć na intensywnym treningu i klasykiem i łyżwą - godzina, dwie. Podobny wysiłek jak przy bieganiu, ale Ty biegać chyba też nie za bardzo lubisz?
    1 punkt
  7. Panowie, zwykła relacja, a napinka taka, jakby cały śnieg się już stopił. Racja jak zawsze jest gdzieś po środku. Skitur na trasie to jak jazda rowerem enduro po asfalcie. Niby można, niektórym się nawet spodoba, ale sens średni. Spacer po Beskidach to w większości jednak spacer. Jeśli nie ma super warunków to frajda ze zjazdu jest średnia (lub żadna) a cegłówki (narty) przy nogach nie ułatwiają spaceru. Co innego gdy jest głęboki śnieg i większe góry, wtedy tury nabierają sensu. Stary lub niedopasowany sprzęt utrudnia zabawę ale jej nie uniemożliwia. Niektórzy będę podchodzić w wiązaniach szynowych, inni ścigać się na zdezelowanej Ukrainie. Mam koleżankę, która jeździła po Tatrach (Np. w 5 Stawach) na sprzęcie zjazdowym, bo na tury brakło kasy. Wcale nie przeszkodziło to jej w zrobieniu fajnych zjazdów. @marboru Rozumiem Twoje podejście. Sam jestem w dużym stopniu "trasowcem". Polecam Ci jednak skorzystać z drugiej szasny. Poczekaj na pogodę i dobre warunki lawinowe. Wypożycz dobry sprzęt, weź przewodnika lub doświadczonego kolegę. Wjedźcie kolejką na Kasprowy a potem zrób Np. trasę Kasprowy - Swinicka przełęcz - Zielony Staw - Karb - Czarny Staw - Kuźnice. Zrobisz wysokogórską turę bez wielkich podejść. Zjedziesz dwa emocjonujące, ale dość bezpieczne źleby. Możesz zupełnie inaczej spojrzeć na tury. Jeśli mimo wszystko Ci się nie spodoba, będziesz miał pewność, że to nie dla Ciebie.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...