Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 008


  3. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      3 902


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 751


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.06.2023 w Odpowiedzi

  1. Dla mnie wczoraj warunki idealne. Nocne przymrozki na Gefrorene Wand powodują, że rano na orczykach Olperer, Gefrorene i starej kanapie rano jest bardzo twardo. W ciągu dnia temperatura dochodzi do kilku stopni w cieniu. Orczyki oczywiście opanowane przez grupy sportowe, głównie z Włoch, ale też Bałkanów (Słowenię, Bośnię i Chorwację), Czechów i Niemców. Przy Olperer działa też jeden z najlepszych parków w Europie Better Park Świeży śnieg jest wymiatany po opadzie przez obsługę i po 9 godzinie można ruszyć na skocznie. Poniżej orczyków już zdecydowanie jest cieplej, a trasy mięciutkie. Newralgiczne miejsca lodowca są już zabezpieczone białymi matami. Przez to część tras do Fernerhaus jest zmieniona, część nieco zwężona. Restauracje na Fernerhaus i Sommerbergu oczywiście działają i nikt tu głodny nie musi jeździć. Wybór jest nieco mniejszy niż w zimie ale dalej jest w czym wybierać. Na dole to już rządzą alpejskie krowy, a jak zniknie reszta śniegu na stacji pośredniej to opanują też Sommerberg Do doliny zima wróci pewno w listopadzie Pozdrawiam.
    13 punktów
  2. Czerwiec na nartach, czemu nie. Jedno z oczywistych miejsc to lodowiec, a który najlepszy? To już każdy sam zdecyduje. Podróż obowiązkowo przez Bawarskie jeziora... Docieram na miejsce... Zapowiadają się ciekawe dni... jazda na nartach tylko powyżej Fernerhaus, ale na Sommerberg ślady po zimie jeszcze widać... Pozdrawiam...😁
    5 punktów
  3. No i pięknie! W czerwcu jeszcze nie jeździłem, może kiedyś. Myślę nad Hintertuxem na przyszłoroczną "około majówką" Może złożę jakieś combo kilku tyrolskich lodowców. Od wczoraj we Włoszech ruszyło Stelvio, na razie dosyć zimowo, lecz w ostatnich latach potrafiło się to szybko zmienić...
    3 punkty
  4. Na Stelvio jeszcze nie byłem, ale może kiedyś... co do nart, to one cieszą mnie o każdej porze roku. Nie lubię tylko porysowanych ślizgów, na szczęście coraz mniej zwracam na to uwagę, a dobre serwisy narciarskie radzą sobie ze ślizgami przywracając je niemal do stanu idealnego...
    2 punkty
  5. Tak. Wycięte zostały posty polityczne... nie tylko w tym miejscu.
    1 punkt
  6. Tak, zauważyłem, że czasami nie mogę dodać odpowiedzi. Sprawdzam, co jest przyczyną i postaram się jak najszybciej rozwiązać ten problem.
    1 punkt
  7. Właśnie oglądam w wysokogórskich warunkach. Niezwykła bitwa. 2 pierwsze sety zmieniały się jak wiejący wiatr od początku turnieju...
    1 punkt
  8. W ubiegłym roku byłem na przełomie lipiec/sierpień. Ale było to najcieplejsze lato od kilkunastu lat. Śniegu było również najmniej. W tym sezonie z kolei jest najwięcej śniegu na początku czerwca od bardzo dawna. Nawet dzisiaj w nocy powyżej Fernerhaus spadło kilka centymetrów śniegu i w ciągu kilku dni ma spaść jeszcze około 10 cm. Ale jak będzie w lipcu tego nikt nie wie. Pewne jest natomiast to, że tłoku nie będzie. Przeczytaj relację z poprzedniego sezonu...
    1 punkt
  9. Przypuszczam że najtrudniej to znaleźć ekipe czy kumpla który jeżdzi.. ja jak zajdę podobnego do mnie też pojedziemy w Alpy... (do Nowej Zelandii ... jak szleć to szaleć ..jeszcze Chile)..
    1 punkt
  10. Nowy plac zabaw gotowy. Dziś koło mojego domu odbywały się zawody MTB. Z racji obowiązków szkoleniowych nie mogłem w nich uczestniczyć, niemniej jednak, po zakończeniu zawodów, (wgrałem uprzednio ślad), przejechałem się trasą. Ta została dość fajnie przebudowana. Doszło kilka wariantów, kilka latem niemożliwych do jazdy (woda, piach itp.). Trasa po przejechaniu kilkuset rowerów dobrze widoczna (nawet bez oznaczeń i śladu będzie zdatna do jazdy). Z 38 kilometrów trasy, fajne jest około 25 (mam też inne warianty). Jak leśnicy tego nie popsują (planową ścinką) to będzie fajny plac zabaw na wyskoczenie, po czy przed pracą. Zdjęć mało, spieszyłem się by przejechać całość przed zmrokiem. Wszystko jeszcze pięknie oznaczone. Czasem zimowo. Trafiają się przeszkody. Trochę wody, błoto zamarzło. Ścieżka dobrze widoczna.
    1 punkt
  11. Czy warto jechać na narty latem, pewnie ilu narciarzy tyle opini. Jednak moim zdaniem warto. Nie ma tłoku, dla mnie to jeden z ważnych argumentów. Dużo słońca jak się trafi z pogodą, choć wyjeźdżałem z myślą o jeździe w deszczu i burzami. A miałem dwa dni naprawdę ładnej pogody. Jutro to już raczej o dobrej pogodzie mogę tylko śnić. Wyjechałem z myślą o jeździe po trasach, ale zabrałem narty na miękki śnieg i tak bez sensu sprzęt skiturowy, miejsce w aucie było, to co mam sobie żałować. Za Monachium zamiast na Kufstein zjeżdżam z 8 na Holzkirchen i 318 oraz 307 kieruję sìe na Achenwald. Po drodze zachaczam o Tegernsse. Moim zdaniem bardzo ładne jezioro i piekna panorama na góry. Hintertux wita letnią pogodą, na dole lato w pełni Ale widać, że góra jeszcze daje radę jeśli chodzi o warunki narciarskie Im wyżej tym lepiej, na Sommerbergalm czuje się już powiew zimy warunki mieszkaniowe na 2660 m bardzo dobre Wreszcie w punkcie docelowym, na właśiwym miejscu... Niestety w wysokich górach problemy z internetem dokuczają, może w nocy będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  12. Ratraki pracują około 10 h na dobę. Muszą też gdzieś mieszkać. To ich dom, rozstaw szyn nieprzypadkowy czasami trzeba coś majstować i nie tylko przy ratrakach, na to też są odpowiednie stanowiska i urządzenia... Przy tej ilości ratraków niezbędna jest stacja benzynowa. Nikt tu jednak nie płaci. Każdy ratrakowy posiada imienną kartę na którą tankuje... Zmagazynowane są również wielkie ilości AdBlue... Pozdrawiam.
    1 punkt
  13. Tu chodzi raczej o bilans roczny, ma sie domykac na+ duzo na + Elektryczne ratraki tuz, tuz 😜 Trzeba tlko zamknac wiecej elektrowni atomowych w Europie
    1 punkt
  14. Na Hintertuxie o przygotowanie tras dba 15 ratraków PistenBully. Co roku 3 najstarsze są wymieniane na nowe. Te starsze trafiają do niżej położonych ośrodków narciarskich. Średnie roczne zużycie paliwa (silniki diesla najnowszej generacji) ratraka to około 27-30 litrów oleju napędowego do tego około 3 litrów AdBlue, oczywiście na godzinę pracy. Największe różnice w spalaniu są w okresie zima lato. Katalogowe spalanie poniżej 20 litrów niemożliwe do osiągnięcia, chyba że na nizinach i z podniesionymi lemieszami. Tego lata na lodowiec trafił w ramach testów najnowszy PistenBully Eco. Ponoć miał palić sporo mniej od poprzedniej generacji. Na razie zużywa około 33 litrów na godzinę, no ale to pełnia lata i najgorszy śnieg do rozprowadzania. Ma natomiast jedną bardzo dużą zaletę, jest naprawdę mocny. Na stromych stokach starsza generacja ratraków by wjechać musiała wspomagać się liną i wyciągarką, nie chodzi o to, że jest za stromo tylko brakowało mocy. Nowy eco wjeżdża bez problemu pod najstromsze trasy pchając śnieg, nie używając wyciągarki. Pozdrawiam.
    1 punkt
  15. Problem polega na tym, że słońce jest bardzo często i nie pomagają nawet białe płachty, śnieg i lód topią się niezwykle szybko. Jeśli chodzi o wyciąg to teraz kończą dolną stację, tubylcy nazywają ją dworcem, górny dworzec będzie ukończony w tym sezonie. Dokładnego terminu nie znam, ale oni szybko budują. W 2013 roku od maja do października rozebrali stary i postawili nowy Tuxer Fernerhaus na wysokości 2660. Pracowali non stop całymi dobami po 24 godziny, cała budowa była oświetlona prawie jak w dzień. Dźwigi, kopary i śmigłowce pracowały bez przerw. Do października sporo w aurze może się zmienić. Ja lubię latem jeździć bo nigdy nie wiem czy warunki będą zimowe, wiosenne, letnie czy jesienne. Często cztery pory roku można odczuć w ciągu jednego czy dwóch dni. Nawet teraz wydawało się przez godzinę czy 2 że może coś spadnie białego... Pozdrawiam.
    1 punkt
  16. Lato z nartami na Hintertuxie wydawały mi się zawsze oczywistością jak słońce nad Adriatykiem. Teraz już mam wątpliwości i zaczynam się obawiać, że w kolejnych sezonach Hintertux może dołączyć do innych austriackich lodowców i zamykać się na okres letni. Zdecydowanie wolę latem jazdę po lodzie i wodzie na lodowcach niż jazdę w jakiejkolwiek hali. Niestety nie tylko pogoda zniechęca do lodowców latem. Ceny niestety też się mocno zmieniają. Letni karnet na Hintertuxa w ubiegłym roku kosztował coś około 670 euro. W obecnym już przekroczył 1000 eu i mówimy tylko o okresie od maja do października. Koszty utrzymania ośrodka o tej porze są jednak niezwykle wysokie, zdecydowanie większe od zimowych. Nie pamiętam nigdy by lodowiec zamknął się dla grup sportowych, nawet w czasach covidowych, sportowcy trenowali całe lato. Obecnie jeżdżą tylko nieliczni amatorzy, a moło być tak pięknie... 20210801_103417.mp4 20210801_110435.mp4 Pozdrawiam...
    1 punkt
  17. Sobota miała być z burzami, chmurami i niewielką ilością słońca. Narciarzy dużo mniej niż w piątek, czwartek. Większość latem na lodowiec wybiera się na pogodę. Dzień tygodnia nie ma znaczenia, dlatego w tygodniu jest często więcej ludzi jak w weekendy. Niekoniecznie dotyczy to grup sportowych. Ci trenują prawie zawsze, niezależnie od warunków. Ważniejsza jest ilość jednostek treningowych, do tego im trudniejsze warunki treningowe tym lepsze później wyniki sportowe. W przeciwieństwie do osób twierdzących, że na krawędzi można tylko na twardym, tutaj wszyscy trenujący pięknie wycinają carvingowe skręty na każdym rodzaju śniegu (lodu), miło podpatrzeć i wyciągać wnioski poprawiające własne umiejętności. Z Polski oczywiście też była grupa sportowa, dokładnie z Krakowa. Do tego w rozmowie potwierdzili, że trenują by startować w zawodach, co też na naszym forum nie jest dla wszystkich oczywistością. W nocy próbowałem wyczuć pogodę, ale nic z tego mi nie wyszło, był i księżyc i chmury... Rano (między 6 a 7) zanim wyprowadzili gondole z garaży wydawało się, że pogoda będzie jak najbardziej ok. W momencie kiedy ruszyły wyciągi już tak różowo nie było, w wysokich górach zmiany pogodowe następują niesłychanie szybko, od skrajności do skrajności w tempie sportowym. Latem bardzo ważna jest dobra suszarnia, bo jednak do kolan raczej wszystko jest mokre, zwłaszcza jak się zagląda w różne dziwne miejsca. Ja taką suszarnię miałem... Docieram pod Olperer i ponownie pogoda się zmienia na nadspodziewanie uroczo i widokowo fascynującą. Olperer ukazuje się prawie w całości Oczywiście sportowcy już ostro trenują, korzystając z doskonałej widoczności i kontrastu, ja spokojnie objeżdżam wszystkie dostępne trasy Duża część tras na okres letni jest zabezpieczana przed wytopieniem specjalnymi płachtami. Jest to rodzaj białej włókniny, dość cienkiej kilkumilimetrowej grubości, szerokości kilku metrów. Złącza ich są zgrzewane palnikami na gorąco tak jak papa termozgrzewalna. Miejscowi nazywają te płachty flizami (nie wiem jak się to poprawnie pisze). To dość pracochłonne prace, jest do tego oddelegowana specjalna brygada pracowników, do dyspozycji mają też ratrak. Kiedyś flizy były układane na deskach i drewnianych łatach, obecnie za konstrukcję wykorzystuje się tekturowe (twarde) rury, dużo lżejsze i łatwiejsze do układania. Gdyby te odcinki tras (głównie 3) nie zostały zabezpieczone i śnieg na nich się wytopił do samego lodu, nie dałoby się związać później nowego śniegu we wrześniu, październiku z podłożem. Bardzo o to dbają. Mimo położonej flizy śnieg i tak może się wytopić do lodu, na to jest zgromadzony śnieg w wielkich hałdach (też przykrytych płachtami) w kluczowych momentach może być ponownie nawieziony przez ratraki na trasy Widok na Gefrorene Wand Spitzen spod Olperera Pora coś zjeść, turystów jest mało, można się zrelaksować przy szumie wodospadu... 20210731_132906.mp4 Ten letni wodospad przy Tuxer Fernerhaus służy za lokalną rozgłośnię, nadaje dźwiękowego uroku przez 24 godziny na dobę, niczym cykady na Bałkanach. Zagłuszyć go potrafią tylko dźwięki wyładowań elektrycznych podczas burz i dźwięk syreny alarmowej która też czasem się włącza podczas uderzenia pioruna w pobliżu. Po ogarnięciu wszystkich tras dostępnych latem, a nie jest ich dużo pora wyruszyć ponownie na freeridową część ośrodka. Ku mojej radości dalej nikt tam nie jeździ i spokojnie mogę ponownie kreślić swojej mniej i bardziej regularne linie nie niepokojony przez nikogo. Najmniej ciekawy odcinek do pokonania... ale warto było dla tych mało użytkowanych (w zasadzie wcale) miejsc, trochę się przemęczyć 20210731_120623.mp4 Widok z gondoli Gletscherbus 3 na żleb i lodowiec pod Gefrorene Wand Kończę jazdę trochę wcześniej, bo czeka mnie wymiana nart, butów i kijków (pora zaliczyć skitoury latem) oraz odwiedzić Lanersbach a tak nowe gondole wyglądają w środku, dużo lepiej i przestronniej Widać jak mocno zaawansowane są prace przy budowie nowych parkingów podziemnych, nie będzie już parkowania przy drodze z doliny Kiedy wracam na Tuxer Fernerhaus już mocno pada i słychać już odgłosy zbliżającej się burzy Koło stacji stoi pojazd który przypomniał mi o jeszcze jednej atrakcji dostępnej w okolicy skalnej jaskini oddalonej o jakieś 10 maksymalnie 15 minut drogi. Przy starym schronisku Spannagelhaus jest wejście do jaskini Spannagelhoehle. Podobno głębokość jaskini to około 10 km. Dla zwykłych turystów jest udostępniona trasa o długości 500 m. Zwiedzanie zajmuje około 1 godziny i kosztuje 15 eu. Są też trudniejsze trasy, wielogodzinne, wymagają jednak odpowiednich umiejętności i sprzętu (dla grotołazów). To największa skalna jaskinia w środkowych Alpach i najwyżej położona w Europie. Można się wiele dowiedzieć o skałach i klimacie Rozpadało się mocno i jutro też ma tak być... 20210731_162128_01.mp4 Pozdrawiam PS. Przepraszam za muzykę, to nie ja wybierałem
    1 punkt
  18. Oczywiście pierwsze na co zwróciłem uwagę po rozpakowaniu to jak wygląda mój ulubiony trójkąt, czyli śnieżne pola freeridowe leżące między gondolami Gletscherbus 3, 10 er Gefrorene Wand, a krzesłem Gefrorene Wand 3b. I wyglądały niemal imponująco, bo prawie wszędzie na warstwie lodu zalegała cienka warstwa śniegu, wyglądało to jak tafla wody na jeziorze przy lekkim wietrze. Czy da się po tym jeździć nie miałem pojęcia, ale wyglądało to dość zachęcająco by przynajmniej raz spróbować. Widok z "mojego" tarasu... Wlazłem na górny taras by rzucić władczym spojrzeniem na okolicę i do roboty, bo czas nie stoi w miejscu Po objechaniu miękkich i ciapowatych przygotowywanych tras, przejechałem linię pod starą kanapą na te moje ulubione śniegowe niepielęgnowane poletka, leżace ugorem, co mnie nieco zdziwiło; nikt tego nie uprawiał od wielu dni. Czyżby był jakiś haczyk i jakiś konkretny rzeczywisty powód, że nikt tych miejsc nie katował, do teraz nie wiem. Ruszam na pierwszy zwiad... Pierwsze skręty i okazuje się, że jak najbardziej można po tym całkiem fajnie pojeździć, kreśląc swoje wymarzone linie... Po dojeździe do tej grzędy sprawdzam możliwość zjazdu w najulubieńszym moim żlebie, teoretycznie da się tu jeszcze zjechać, ale ilość kamieni leżących i czasami spadających z pobliskiego szczytu zniechęca mnie skutecznie i odpuszczam z żalem, jadę w dół w stronę skalnej tamy, przecinajacej śnieżne łany i widocznej w dole... Docieram do skał przez które trzeba przedrzeć się do kolejnego pola. Pas skalny ma jakieś 20-30 metrów długości. W narciarskich twardych butach jest to mało przyjemne, mokro, ślisko, sporo strumyków i małych kamieni. Łatwo po tym się nie chodzi i tracę sporo czasu do kolejnego miesca gdzie można założyć narty i dalej zjeżdżać W dolnej części śniegu jest jeszcze mniej na podkładzie lodowym i często przy skrętach lód i drobne kamienie łapią nartę powodując drobne zachwiania, to fajne ćwiczenie koordynacji ruchowej, z całą pewnością mi nie zaszkodzą, może dzięki temu trochę się podciągnę w technice narciarskiej... Kolejny odcinek zjazdu kończy się brakiem śniegu i trzeba tym razem przejechać przez mieszankę lodu, wody i kamieni... Do końca dnia zostałem już tylko na tej freeridowej trasie Byłem bardzo zdziwiony, że nikt nie jeździł w tym miejscu i do końca dnia miałem ten odcinek na własną wyłączność, szczerze bardzo mnie to radowało. Wieczorem mogłem się delektować dobrym włoskim winem i pięknym widokiem z okna (drzwi balkonowych) Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  19. Powiem szczerze, że nigdy nie myślałem o łączeniu nart z rowerem, generalnie to w ogóle nie myślałem o rowerze w żadnej konfiguracji. Moje zainteresowanie rowerowe ograniczało się do kolarstwa zawodowego (od dzieciństwa) przyznaję, że Wasze relacje rowerowe są wielce inspirujące i Ania też mocno na mnie naciska. Do tej pory broniłem się siodełkiem, ale Ona też czyta Skionline😜 i w końcu mnie złamie.🙃
    1 punkt
  20. Absolutnie jest co najmniej kilka pomysłów na połączenie obu pasji - podjazd z Solden pod lodowce na rowerze - mega fajny; Kaunertaler Gletscherstrasse także absolutny top rowerowy; ale można też bardziej ekstremalnie - dwóch Niemców załadowało narty na rowery i pojechali przez Alpy nad morze na Lazurowe Wybrzeże po drodze jeżdżąc na nartach - 42 dni; prawie 2 tys km - nakręcili o tym film Ice & Palms: https://www.rennrad-news.de/news/ice-and-palms/ Tu jeden z kadrów: Także - wszystko się da połączyć, tylko to siodełko... 😉
    1 punkt
  21. Darek, jesteś dla mnie inspiracją za całokształt, za Swoją postawę i wielką walkę z przeciwnościami, nigdy się nie poddajesz i z uśmiechem na ustach pokonujesz kolejne przeszkody... Kilkudniowy pobyt na Hintertuxie był planowany od kilku miesięcy, bo jednodniówki to zdecydowanie za mało by się nacieszyć nartami. Super że śmigacie na Mölltalerze, powodzenia i oby jak najczęściej... Pozdrawiam Ciebie i resztę Górali!
    1 punkt
  22. Faktycznie rower w zderzeniu z nartami nie ma najmniejszych szans, być może, można to jakoś połączyć (tylko to siodełko). Komfortowe spanie w Tuxer Fernerhaus. To, że pokój spory to jedno, ilość szaf i półek niemal nieograniczona, pomieści wszystko co tylko uda się wwieźć na górę.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...