Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. grimson

    grimson

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 359


  3. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      3 902


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.07.2023 w Odpowiedzi

  1. Gratulacje 1GA za walkę do końca, do ostatniej piłki.
    3 punkty
  2. Macedonia to pyszne jedzenie. Tym razem bez %, bo spaliśmy w Skopje w dzielnicy muzułmańskiej. Był pyszny sok jagodowy. Sałatka - pyszności. Mięsiwa. Jeszcze więcej mięsiwa. I takie też. Deserek. c.d.n.
    2 punkty
  3. Po bezproblemowym przekroczeniu granicy Albańsko - Macedońskiej, nocleg w domu przesympatycznej rodziny w Strudze i przeskok na zwiedzanie kanionu MATKA. Jest to jedna w większych atrakcji w Macedonii. Mnie osobiście trochę kanion rozczarował, nie przeszkadzało mi to, że jezioro jest sztucznym zalewem, tłum ludzi też do przeżycia. Problemem był ryk łodzi motorowych, które nie pasowały do danego miejsca. Zbyt małe silniki (zastąpiłbym je elektrykami), zakłócały piękne okoliczności przyrody. Też korzystaliśmy z łodzi, bo inaczej ciężko dopłynąć do jaskini, dysponując ograniczonym czasem. Sama jaskinia też udostępniona w niewielkim jej zakresie (tu trochę marudzę). Później przeszliśmy jeszcze szlak pieszy. Wspomniane łodzie. Skalne ściany schodzące do wody. Wspomniana tama, która pomogła naturze utworzyć jezioro. Widokowo. Jaskinia. Jaskinia cd. Endemiczne sosny. Cerkiew. Pokazy ptaków. Widokowo cd. Droga żelazna. No dobra, to tylko stylizacja na drogę żelazną, ta lina zabezpieczająca, to trochę jednak przerost formy nad treścią. Jest to sztucznie wybetonowany podest na zbrojeniu z metalu. Jeszcze jedno zdjęcie. Kajaki. c.d.n.
    2 punkty
  4. ITA. Początek w 2018, z pauza na COVID jesteśmy w różnych hotelach przy płazy rok do roku. Wczoraj był dzień podróży samochodem. Niby trasa zajmuje 12,5 godz w totalu, a wczoraj było dłużej. Ciekawostka: na A1 w PL zawsze mijałem jadące w dużych ilościach samochody na polskich blachac w tym samym kierunku, wczoraj jakoś wyjątkowo mało aut, ledwie dwa naliczyłem wypakowane sprzętem wakacyjnym po dach. Paliwo w AUT porównywalne cenowo do PL ( poza autostrada), paliwo w ITA już droższe. Nastal czas słońca, biegania rano po płazy, pizzy, lodów i browara. Masa pójdzie w górę. Kilka fotek z wczoraj i dzisiaj rano:
    1 punkt
  5. Hubert niestety przegrywa 2 sety które miał realne szanse wygrać...mentalnie jeszcze troche odstaje
    1 punkt
  6. Bardzo stresująco było dla kibiców. IGA Wielka !
    1 punkt
  7. Masa w górę bo codzienne wchodzą browary, pizza i lody. Złapana seria piw i win z serii „nostalgia”, z Duce i Adolfem:
    1 punkt
  8. A to stara ekspedycja na koniec świata, naszego świata...
    1 punkt
  9. Żadna tam eskapada, pożegnanie z Wielką Polską. PS a w Łodzi S14 na okrągło od wczoraj…
    1 punkt
  10. Obejrzałem mecz Alcaraz - Jarry .. kapitalny mecz 4h !!... na koniec ładny gest - pokonany Jarry wychodząc z kortu wyciągnął z torby cztery rakiety i rozdał dzieciakom..👍
    1 punkt
  11. Albania to pyszne jedzenie. Od zwykłej pity jedzonej przy ulicy. Przez inne mięsiwa. Pizza - dzieci były głodne, szybciej zjadły niż zrobiłem zdjęcie 😉. Po pyszne owoce morza. Owoce morza cd. I jeszcze takie. W takim wydaniu też. c.d.n.
    1 punkt
  12. Sama twierdza. Wystawa sprzętu militarnego. Trochę nie pasuje do tego miejsca. Dalej już lepiej. Miejsce pochówku świętych. Przygotowania do koncertu. Mistrz drugiego planu. Pani sprząta te toalety i nie można zrobić zdjęcia. Pani bardzo pomocna. Żona weszła do kabiny, patrzy a pani kładzie się na ziemi i podaje jej rolkę papieru toaletowego do kabiny 😉. Takie rzeczy tylko w Albanii. Jest widokowo. Wieża zegarowa. Raz jeszcze. Podziemia. Poniżej widoczna nowa droga dojazdowa. Ta Albania szybko się rozwija. Miejsce gniazdowania ptaków. Flagi. Rzeka mocno wyschnięta. c.d.n.
    1 punkt
  13. Zwiedzamy miasto Gjirokastёr. Historyczne miasto srebrnych dachów. Relacja bez twierdzy (będzie osobna). Miasto srebrnych dachów. Samo miasto. Miasto cd. Fałszywy tunel (wejście do bunkru jest w innym miejscu). Pamięć o dyktatorze ciągle żywa. Piękne stoły lokalnych kawiarni. Zazdrościłem festiwalu @marionen Artyści szykujący się do występów. Wejście na twierdzę zamknięte. Kasa ze względu na odbywający się w mieście festiwal nieczynna. Wpuszczają tylko z biletami kupionymi on-line lub po 18:00 za darmo. Schodzimy niżej do knajpy, kupujemy 2 kawy i łapiemy Wi-Fi (skończył mi się pakiet Internetu w telefonie, a ni kupowałem nowego bo miasto robione już na powrocie z Albanii). Asortyment ulicznych sprzedawców. I kolejny. Takie pamiątki też do zakupu. c.d.n.
    1 punkt
  14. Teraz historia zimnowojenna. Zwiedzamy jeden z 3 bunkrów w Albanii, które miały wytrzymać atak nuklearny. Patrząc jak to wygląda po kilkudziesięciu latach, raczej w to wątpię. Podziemne miasto w Polsce robi jednak wrażenie solidniejszej konstrukcji. To jednak oczywiście ocena laika. Ten znajduje się w Gjirokastёr pod historyczną twierdzą. Wg. przewodnika, początkiem końca komunizmu było obalenie Muru Berlińskiego i wydarzenia w Rumunii. Wytłumaczyłem mu rolę Polski, bo o "naszym" wkładzie kompletnie nie słyszał. Wchodzimy. Stanowisko głównodowodzącego. Sala konferencyjna. System wentylacji. System wentylacji cd. Kuchnia. Łazienka. Korytarze. Telegraf. Korytarze cd. c.d.n.
    1 punkt
  15. Ksamil cd. Fajne wysepki. Jeżeli przymkniemy oko na miasteczko i zatłoczone plaże, jest tam malowniczo. Przejrzysta woda, która ma jednak dużo osadu, wymaga spólkania po wyjściu z morza. Wysepki są bardzo malownicze. Przezroczysta łódka. Plecy mojej żony - powoziłem ją na SUP-ie. Malownicze mini zatoczki. Tu też. Córka płynie z żoną. c.d.n.
    1 punkt
  16. Tym razem Ksamil. Opisywany w przewodnikach jako cicha i spokojna miejscowość, nieco senna z pięknymi plażami. Z tego opisu nic niestety nie jest prawdziwe. W Kasamilu piękne jest morze, wysepki w stylu karaibskim. Plaże zatłoczone i bardzo drogie 2000 Lek za parasol i 2 leżaki (standard w Albanii to 500 Lek), parking 500 Lek, standard to 200 Lek. Ceny w knajpach od bardzo drogich po przyzwoite. Najlepsze plażowanie na wyspach. Wystarczy przepłynąć np. SUP-em lub w pław i masz cudowne zatoczki dostępne dla wybranych. Tak to wygląda z brzegu. Niestety też tak. Im dalej od brzegu tym lepiej. Tu pływają moje panie na Sup-ie. Wysepki widziane z wody. Tu też. I jeszcze jedno. c.d.n.
    1 punkt
  17. Dziś nieco historycznie. Tanie bilety wstępu, dzieci do lat 12 gratis. Darmowy parking. Ludzi bardzo mało. Mój syn sporo informacji zapamiętał z lekcji historii byłem pozytywnie zaskoczony jego wiedzą na temat teatru, budowy i przeznaczenia poszczególnych obiektów. Tu kończy się droga (no dobra jest przeprawa promowa by jechać dalej), to jednak nie nasz cel. Jest twierdza po drugiej stronie drogi, to też nie nasz cel. Wchodzimy. Są zabytkowe drzewa. Tak się nazywają. My tu mieszkamy. Teatr. Widok na część miasta. Wejście do teatru. Kolejne obiekty. Katedra. Katedra cd. Brama Lwa. Taka konstrukcja na wodzie. Twierdza na górze została odbudowana. Widokowo. Widokowo cd. Jeszcze jedno na koniec. Chcecie zobaczyć więcej, musicie sami odwiedzić 😉. c.d.n.
    1 punkt
  18. Jedna z okolicznych atrakcji Blue Eye. Miejsce ładne widokowo, auto warto zostawić przy górnym parkingu (200 Lek za cały dzień, dolny 200 Lek za 3 godziny), Google prowadzi tylko na dolny, Mapy Czechy widzą też te górne. Można wypożyczyć hulajnogi elektryczne, motory itp. My wchodziliśmy bez wspomagania. Miejsce mocno zrobione pod turystów. Warto się jednak wybrać. Można koło knajp się wykąpać (choć nie wiem czy to do końca legalne - uznajmy więc, że nie pływałem, a zdjęcia z wody znalazłem w sieci). Podobne miejsce jest w Polsce. To Niebieskie Źródła koło Tomaszowa Mazowieckiego, też warto odwiedzić. Z innego ujęcia. I z nieco dalszej perspektywy. A to już z wody. I jeszcze jedno. A to widok na zbiornik wodny, który tworzy to źródełko. I trasa dojścia do atrakcji. Jeszcze jedno. c.d.n.
    1 punkt
  19. Nie po to zabrałem lekki sprzęt by tylko jeździć po przygotowanych trasach. Uwielbiam jazdę freeride po firnie, na który liczyłem też o tej porze. Warunki poza trasowe trafiłem doskonałe, lepiej by mogło być tylko w puchu (na który oczywiście nie było żadnych szans). Plany musiałem jednak zmienić, były bardziej ambitne. Podejść jak najwyżej się da pod Olperer i Gefrorene Wand. Zabrakło jednak jednego małego elementu wyposażenia. Foki zostały w domu😝. Podejścia z buta tylko zostały, ale tak wysoko nie chciało mi się wchodzić i czasu też nie chciałem na to marnować. Trochę jednak podchodziłem. Za teren wybrałem sobie okolice pod Gefrorene Wand (nawiasem mówiąc moje ulubione). Swego czasu penetrowaliśmy je z @Wujotem. A na obrazkach wyglądało tak... ja gotowy do wyzwań🙃😉 Pierwsze próby i warunki doskonałe Pora na moją ulubioną grzędę.. Grzęda zaliczona Trzeba jeszcze wybrać linię na zjazd z końcowej ścianki. Śniegu jeszcze tak dużo, że było w czym wybierać. I pojechane, nieco bardziej miękko niż na grzędzie, jednak dalej doskonale. Linia zrobiona. Fernerhaus Wodospad letni przy Fernerhaus znika pod śniegiem którego jeszcze nie brakuje. Podsumowując, jeden z najlepszych moich wyjazdów narciarskich w tym roku. A to wszystko pod koniec czerwca, istna bajka... Było też połażone i bez nart. I chodzi się po tych górkach tak samo fajnie jak zjeżdża na deskach... Z całą pewnością częściej będę zaglądał z nartami w wysokogórskie rejony, w te nieoczywiste miesiące. W tym roku do tej pory na nartach jeździłem w każdym kolejnym miesiącu i zastanawiam się czy nie dociągnąć tak do jego końca (co mi się jeszcze nie zdarzyło). Pozdrawiam.
    1 punkt
  20. Skoczyć czy jednak nie skakać ? Oto jest pytanie. Słynne schody na publicznej plaży w Sarandzie, a na ich tle jakiś stary piernik 😉. Jedna z szybszych łodzi w marinie. Inne też stały. Plaża publiczna. Morski basen pływacki. Pomniki. c.d.n.
    1 punkt
  21. Relacja z Sarandy. Największy mankament to brak fajnych plaż. Nowoczesna zabudowa. Miejscami zbyt gęsta jak dla mnie. Widok z wody. Jeszcze jedno z wody. Tu dobrze widać jak prywatne plaże są wyrywane na siłę morzu. Mnóstwo schodów. Poruszając się po mieście chodzimy góra - dół. Mamy nawet zabytki. Palmy. c.d.n.
    1 punkt
  22. Teraz sama twierdza. Są nawet działa pilnujące wstępu, ten jest darmowy. Widok na wewnętrzny dziedziniec. Toaleta też za free (można?). Twierdza jak twierdza, ale za to widoki. Tu w stronę Ksamilu. Korfu. Widok na plaże Sarandy (a w zasadzie bardziej już Cuke). Jeszcze jedna w Sarandzie. Ta przy 5 gwiazdkowym hotelu. Można jednak wejść i się wykąpać. Gdzieś na tych polach, uprawiali swego czasu ponad 300 hektarów konopi. Czyżby teraz inwestują kasę w apartamentowce ? Widok na Sarandę. Ta gęstość zabudowy jak w Stambule ? Córka na powrocie, nie dała sobie przetłumaczyć, że do łażenia po skałach i krzakach lepsze są spodenki. Musiała być sukienka zakupiona w Serbii. Taki widok na dachu. I taki też. Ja tu pilnuję. c.d.n.
    1 punkt
  23. Dziś zaatakowany maszt RTV w Mikstacie, wysokość 273m. Kilka fotek niżej. Trasa 60km, pobudka 5 rano
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...