Cześć
Troche dyskusyjny pogląd-kij ma dwa końce Mareczku. Patrzysz swoim nosem jadąc na gotowca ( hotel skipass,wyżywienie) omijasz szerokim łukiem dół biznesu lokalnego który w głównej mierze jest sponsorowany turystyka jednodniową ( jadąc do Bialki kielbe wciągasz za smakiem 😂) więc zachodzi pytanie - czy Twoj „gotowiec” utrzyma cenę ? Moim zdaniem nie! 😜 Jezeli po tyłku dostanie miejscowy biznes ( piekarnie ,bary ,restauracje,parkingi itd ) ktore w głównej mierze sponsorują Włosi czyli ta jednodniowa turystyka przyjezdna a która w jakiejś części powie BASTA i przeniesie się w okoliczne ośrodki przez te przepisy o ładnie brzmiącym bezpieczeństwie itd które nie ma najmniejszego pokrycia w rzeczywistości( warto zwrócić uwagę że 15 tys dziennie biletów to raczej dużo ) to ktoś będzie musiał wyrównać końcowe rachunki! Kto -Ty i turystyka europejska. Czyli to świetny pretekst do podniesienia wszystkich cen przez cały sezon pomijając już fakt,że większość jedzie raz i tylko w szczycie sezonu . Obawiam się, że jeżeli wprowadzą tą durnotę która oczywiście nic z tego bezpieczeństwa nie wniesie bo tylko zmieni drastycznie ceny wszystkiego ! Podobie stało się w Belgii gdzie dwa główne ośrodki nadmorskie wprowadziły przepis zakazu wjazdu dla turystyki jednodniowej pod przykrywką lepszej komunikacji w mieście, bezpieczeństwa i dostępności parkingu . Ceny wystrzeliły strasznie i momentalnie ! Część osób przeniosła się w okoliczne plażowanie gdzie parking jest za free a Ci którzy nadal jadą zabierają lodówki z prowiantem co kiedyś było niezauważalne bo raczej stołowała się w barach,knajpach czyli lokalnej gastronomi itd rekompensując sobie wysokie ceny parkingu ( dniowy kosztuje praktycznie tyle co skipass w Alpach ) i tu pytanie -czy coś się zmieniło z tego komfortu poruszania się po mieście,bezpieczeństwa i znalezienia szybszego wolnego miejsca parkingowego ? Nie ! ..jak młyn był tak nadal jest na ulicach. Tylko wielu w tym i ja powiedziało BASTA przestałem jeździć do tych miejsc gdzie wcześniej byłem częstym bywalcem zostawiajac „stówk”i € będąc jeden dzień - fakt bez noclegu bo miałem dość blisko ale parking restauracja bary na plaży często coś w butikach miejskich kosztowały swoje . Dziś jadę np do NL mam smażalnie ryb przy plaży,parking free lub za śmieszne centy za godzinę i takich jak ja jest coraz więcej . Dół biznesu w kurortach płacze bo mało chętnych na wysokie ceny czyli zrobiła się turystyka wzrokowa a góra czyli hotele rekompensują sobie mega wysokimi cenami .
Także Marku twoje 6 zł żeby nie zmieniło się na 10zl za tydzień oczywiście w tysiącach liczonych czego Ci życzę .
pozdro