Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.08.2025 w Odpowiedzi
-
Żona prosiła Zbyszka @[email protected] by umył kostkę. Jemu się nie chciało, naukładał nart, że niby się grzeją do sezonu i gotowe 😉. Do zimy ma spokój. p.s. Marek @Lexi jak papugujesz rób to dokładnie. Od tego Twojego trawnika to promienie słoneczne się źle odbiją, narta nagrzewa się nierównomiernie i jeszcze to trzeba podlewać 😉. Szkoda roboty.3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Parę dni w Alpach Region Totes Gebirge i Kalkalpen (Parki Narodowe). Czyli "dolna" Austria Górna. Punkt wypadowy - kamping w Pyhrn-Priel, tuż przy autostradzie A09. Po części wybór był podyktowany zimowymi wspomnieniami z Hinterstoder i Wurzeralm. Choć rower to zupełnie inne możliwości eksploracji terenu. Zebraliśmy dużo traków z okolicy, przejrzeliśmy oficjalne strony organizacji turystycznych (tutaj gpx nie uświadczysz). Po dokładnej analizie wyszło, że na tydzień powinno tego styknąć. Pewnym problemem było, że byliśmy zainteresowani MTB i jazdą po szutrach i drogach gruntowych (tych prawie nie ma). Bo szosowo można robić tam duże pętle. Ale w ruchu samochodowym. W podsumowaniu na mapie, to co wyszło (mi, bo koledzy mieli jedną trasę więcej) Dzień 1 Na początek obowiązkowy klasyk Hinterstoder Hoss Mountainbike Tour MTB3. Bardzo sensowna pętla, pod warunkiem, że się jedzie się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Zaczynamy na parkingu znanym mi z zimy. Na rozgrzewkę czeka nas ponad 800 m vertical podjazdu, luksusowym asfaltowym podjazdem 10-15%. Mijamy pierwsze piętro stacji razem z hotelami, restauracjami, kwiatkami, wystrzyżonymi pastwiskami. Słowem nieprzyzwoicie wycacane. Zbliżamy się do przekroczenia linii grzbietu. Wcześniej mówiłem kolegom, że to z mapy wygląda dość powietrznie. Ale usłyszałem: - eee tam, tam jest droga. Będzie spoko. Wjazd na odcinek już tego nie zapowiadał. Trzeba było przenieść rower i wielka tablica z informacją, że to jest dla rowerzystów mtb. Ogólnie to zjazd był szeroki ale położony na pionowej ścianie. I wyłożony fatalnymi wielkimi kamulcami łamańca. Strasznie niewdzięczne do jazdy, no chyba, że na pełnej pycie. >20% daje tu duże pole do popisu. U nas popisów nie było zjechaliśmy to spokojnie, mijając tych co prowadzili rowery. Dalej było spokojnie z pięknym górskim charakterem od okolic Vorderstoder dużo asfaltów. Razem około 1100 m vertical i 31 km.1 punkt
-
Rybakina wraca do formy? Może być ciekawy mecz. P.S. Paolini ograła Gauff - brawo Jasmine!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Gratulacje dla Igi. Magdzie dziś nie poszło. Gratulacje jednak za walkę w całym turnieju.1 punkt
-
Z lenistwa.Te treningowe już potem przez całą zimę nie muszę smarować,i nie zbieleją.Przetestowane.Kupujesz smar bezfluorowy,pisze "training" albo "hot box".Mierzyłęm temperaturę ślizgu,przy 30 st. temperatury powietrza jest cały czas w zakresie,jaki dają profesjonalne komory do wygrzewania,czyli między 55 i 65 stopni,smar jest płynny i wsiąka.1 punkt
-
1 punkt
-
Powoli kończymy jazdę. Na razie czas na szopping w markecie, lokalnych od zatrzęsienia, bo od jutra mają długi weekend. Jedziemy benzyną 190ps DSG FWD, z całej trasy średnie spalanie 6,9/100, a zasięg po tankowaniu zbiornika 65l pokazuje 1230km w totalu. Rok temu też jechałem prawie identycznym Passatem ale 150ps TDI i zasięg na pełnym baku to 1400km. Niezle jest to 2.0 tfsi.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wiem po co takie fizyczne udręczenie, ja uderzyłem w budowę masy na wakacjach i nie powiedziałem tu jeszcze ostatniego słowa 😂1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







