[email protected]
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 290 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
64
Zawartość dodana przez [email protected]
-
Sprzedam nowy komórkowy Racetiger SL z wiązaniami[ATTACH=CONFIG]13056[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]13057[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]13058[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]13059[/ATTACH]Więcej info tel.694427773
-
No tak,pominąłem,że to dwa orczyki na oslej łączce,a trasa pod krzesłem to zupełnie co innego...
-
Dajcie znać,jesli ktoś będzie jutro,bo nie bardzo dowierzam-stok dość stromy,ze starej pokrywy nic nie zostało...
-
Nowy komórkowy Voelkl Racetiger SL
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Giełda sprzętu narciarskiego
!!!!! -
Krynica-Jaworzyna,czynna tylko główna trasa,w południe już mocno zmuldzona i rojąca się od ludzi.
-
Wygrzewanie butów w Warszawie ( salomon) Gdzie ?
[email protected] odpowiedział jodek1 → na temat → Tuning sprzętu
jedna jest na zdjeciu,czasza wewnetrzna gdzies mi sie zapodziala,ale Ci ja opisałem -
Wygrzewanie butów w Warszawie ( salomon) Gdzie ?
[email protected] odpowiedział jodek1 → na temat → Tuning sprzętu
-
Lech-Zuers po raz wtóry
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Mam nadzieję,że po tej relacji w przyszłym roku uda się skompletować ekipę Skionline na tę imprezę,bo nagrody w klasyfikacji team'ów były całkiem,całkiem... -
co z nartami po zerwanym więzadłe?
[email protected] odpowiedział Przemek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Z moich znajomych,z którymi się ścigałem,sporo miało rekonstrukcję wiązadeł i wszyscy jeżdżą tak,jak przed wypadkiem. -
Wygrzewanie butów w Warszawie ( salomon) Gdzie ?
[email protected] odpowiedział jodek1 → na temat → Tuning sprzętu
Ok,ale za dzień lub dwa,bo muszę kupić baterię do aparatu. -
Wygrzewanie butów w Warszawie ( salomon) Gdzie ?
[email protected] odpowiedział jodek1 → na temat → Tuning sprzętu
To własna konstrukcja,linka nie ma... Wystarczy trochę pomyśleć i pospawać,a jako medium gorąca woda,bezpieczniejsza niż powietrze. -
Wygrzewanie butów w Warszawie ( salomon) Gdzie ?
[email protected] odpowiedział jodek1 → na temat → Tuning sprzętu
Ja mając mocno wystające kości z obu stron stóp,odbarczałem wszystkie buty od bardzo dawna,kiedyś własnym przyrządem,potem w Austrii,gdy nie było jeszcze w Polsce,potem w Polsce a teraz wróciłem do własnego przyrządu,bo to mniej czasochłonne,niż wozić buty do poprawki,gdy na stoku dopiero wychodzi prawda... -
Matthias Lanzinger
[email protected] odpowiedział Mitek → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Tak,ale dodaj,że w paraolimpiadzie.Widziałem go trenującego na Moeltallerze. -
Lech-Zuers po raz wtóry
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Tak na chłodno,pomijając ewidentną kompromitację ws bezpieczeństwa na Speed Race ,kilka szczegółów w tej samej kwestii w imprezie głównej i nieco zbyt nachalne dojenie jelenia na każdym kroku,mogło być gorzej,jak bywało nieraz na niektórych z setek zawodów,które widziałem w życiu.Wystarczyło trochę pomyśleć i byłoby dobrze,bo może śniegu nie dało się zrobić żadną miarą ze względu na pogodę.Organizacja zawodów na 1000 osób jest jednak sprawą skomplikowaną. W porównaniu z moją ulubioną Gardenissimą,gdzie wpisowe jest o połowę niższe,pakiet z prezentem dla zawodnika,trasa dopieszczona,komercja nienachalna/chyba nigdy nie wpadnie im do głowy brać pieniędzy za zwożenie kurtek/ ,atmosfera bardziej fiesty niż komercji,wypada to mocno na niekorzyść. Przypomniałem sobie,że przed kilku laty,gdy lawiny zasypały drogi,to właśnie do tamtego rejonu odnosił się skandal,gdy hotelarze żądali pieniędzy od turystów,którzy nie dojechali na zarezerwowane kwatery a odciętym od świata podniesiono ceny...Była wtedy dyskusja w prasie zachodniej,by ich ukarać,bojkotując i jeżdżąc gdzie indziej. -
Lech-Zuers po raz wtóry
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Chyba jednak nie bujda,bo czas z wyników mniej więcej odpowiadał czasowi przejazdu,jadąc szybko,trudno było dostrzec ,gdzie były urządzenia włączające i wyłączajace chipa,na pewno były na tym odcinku z kamieniami.Na krzesło wjeżdżali wszyscy z pełną szybkością z trasy,więc ja też tak robiłem.Powodów dyskwalifikacji nie podano,normalnie podają w komunikacie numer bramki ,którą się ominęło-tu nie było nic. -
Lech-Zuers po raz wtóry
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
DWR-dzień czwarty,kulminacyjny. W poprzedni wieczór dostaliśmy maila,że odcinek Madloch,zwany skrótowo "kamień na kamieniu" zostaje zneutralizowany czasowo,przejechać go jednak trzeba,by dostać się dalej.Gdyby widoczność była,jak w dniu poprzednim,włąściciele nart własnych mniej by to przeżyli,bo nie byłoby widać snopów iskier spod nart.Niżej podpisanemu,jako użytkownikowi nart z wypożyczalni,było to w zasadzie obojętne. Pogoda jednak spłatała figla i dzień wstał ze słońcem ,idealną widocznością i zamarzniętą trasą. Jeszcze tylko 10 euro za 6ciogodzinny parking,jeszcze tylko 20 euro zastawu za numer z chipem,jeszcze tylko 2 euro za zwiezienie kurtki i jedziemy w górę,ze swoimi numerami startowymi 800 i 805 na 1000 startujących,jako jedyni reprezentanci kraju białego orła. Sama trasa to właściwie zjazd i supergigant niebieskimi i czerwonymi trasami,niektóre odcinki wolne,niektóre szybkie z wjazdem z pełną szybkością na bulę,za którą nie wiadomo było co dalej,bo cała farba na linie kierunkowe została zużyta na Speed Race. W niektórych skrętach dziury były po przejeździe 800 ludzi na metr,w innych warunki były jednakowe dla wszystkich,bo stu pierwszych dogrzebało się już do kamieni i dziura się nie pogłębiała. Atrakcyjność dla kibiców popsuła dobra widoczność,bo wjazd w taką dziurę,której nie widać,na pewno byłby ciekawszy.Mimo tego zdyskwalifikowanych zostało ponad 100 zawodników,w tym mój kolega Marek S.,Marc Girardelli i Rainer Schoenfelder,nie wiem,ilu za minięcie bramek kierunkowych ,a ilu za niereagowanie na polecenia obsługi.Zdarzyło mi się dogonić kilka osób w miejscu,gdzie sędzia machał żółtą flagą,zastanawiałem się,czy ich objechać,ale w regulaminie było o dyskwalifikacji,gdy nie zwolnisz na żółtą flagę... Atrakcje były aż do mety,na której,jeśli wjechało się szybko,lądowało na pneumatycznych bandach,co miało być dodatkową atrakcją dla tłumnie przybyłych widzów. Jeszcze tylko ohydne kluski z kapustą na zakończeniu,tłum ludzi dopytujących,gdzie i kiedy zostaną wywieszone wyniki/nie zostały,tylko w internecie/miła dłuższa rozmowa z Patrickiem Ortliebem,bardzo komunikatywnym i zadowolonym,bo kolejny raz wygrał swoją kategorię i po zawodach...zakończonych na 14 miejscu w kategorii na prawie 40 zawodników. -
Lech-Zuers po raz wtóry
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
DWR-dzień trzeci. Dzień konkursu Speed Race.Widoczność zmieniła się z nieszczególnej w żadną,zero kontrastu,za to zaczął padać śnieg.Mimo tego kilkuset ludzi,w sporej części na nartach o długości 210-220 cm i w gumach stawiło się na starcie.Czekali cierpliwie,ale gdy urządzenia non stop się psuły,wszyscy zaczęli się pchać na start,ignorując kolejność numerów startowych.Czekałem na to ,co się zdarzy,bo coś musiało.Jechało dość szybko,bo jeden ze ścigantów miał 141,8 km/h. Następny po minięciu linii pomiaru stracił orientację na białej,wielkiej płaszczyźnie i odjechał pod kątem z wyratrakowanego pasa,zostawiając ślad na dziewiczym śniegu,aż wpadł do wielkiej jamy.Wyglądało,że się zabił,zaraz wziął go helikopter.Niezrażeni tym czekaliśmy na starcie,panika pojawiła się natomiast wśród organizatorów,nie wiem dlaczego,bo nasze wpisowe już mieli. Po półgodzinnym oczekiwaniu sprowadzili miejscowego rolnika z opryskiwaczem na plecach,który usiłował wymalować na śniegu niebieskie linie ograniczające trasę,niestety trochę późno.Nie bardzo mu też to wychodziło,sam się zagubił w tej widoczności i linia była jak panorama Alp.Prawdę mówiąc,miałem cichą nadzieję,że on też wpadnie do tej jamy,co da organizatorom asumpt do przemyśleń.Niezrażony tym tłum na starcie niecierpliwił się do momentu,aż organizatorzy ogłosili,że ze względu na ryzyko Speed Race zostaje przerwany... Nie udało mi się załapać na możliwość przeniesienia do wieczności. P.S.Wieczorem dowiedziałem się,że zawodnik,który się rozbił,żyje,tylko jest mocno połamany. -
Lech-Zuers po raz wtóry
[email protected] odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
DWR-dzień drugi. Przed właściwymi zawodami rozgrywany jest dla uczestników konkurs Speed Race,jeden dzień trening,drugi konkurs.Ścianka dość nieprzyjemna,bo stroma przechodzi przełamaniem w jeszcze stromszą,za którą nic nie widać.Widoczność była w dzień treningu średnia,ale nawet w kurtce puchowej i na krótkich nartach dało się pojechać około 110km/h.Dziwiłem się trochę,że trasa nie jest wyznaczona taśmą lub przynajmniej malowanymi liniami,ale widać na trening szkoda było na to kasy,urządzenia pomiarowe stanęły po prostu u podnóża ściany i według nich można się było zorientować dokąd jechać. -
Dopiero co była relacja Zębowej Wróżki,moja będzie więc lapidarna. Zawitałem tu,by wziąć udział w Der Weisse Ring,słynnym ściganiu na bardzo długiej trasie,w towarzystwie Girardelliego i Ortlieba.W naiwności swojej sadziłem,że bedzie to superdługi gigant w rodzaju Gardenissimy lub Helmissimo,po idealnie przygotowanych ,szerokich trasach. Już po przybyciu ośrodek Lech-Zuers zrobił na mnie wrażenie powalająco-swojskie,jakby był we franchisingu ekipy GON,SON lub PKL.Minerały różnej wielkości były wszędzie ,na górze i na dole.Za to w parku maszynowym przewazaja stare 2osobowe krzesła bez tasmy.Rozumiem wiec,dlaczego nie mogłem znaleźć noclegu poniżej 50 euro za noc,bo to rzeczywiście kompleks unikalny,o zupełnie innych walorach,niż te wszystkie Zillertale,w których mozna spać po 20 euro. Lokalna ludność wykazuje się dużym zmysłem komercyjnym,co odzwierciedla wysokość wpisowego na zawody,cena za możliwość oglądnięcia trasy w towarzystwie Girardelliego czy opłata za zwiezienie kurtki po zawodach. Organizatorzy włączyli w trasę odcinek ,który nazwałbym "kamień na kamieniu",by ich przechytrzyć zamiast własnych wypożyczyłem na oglądanie i zawody narty w miejscowej wypożyczalni. Przypomniała mi się piosenka o dziewczynie,"która niestety nie jest zbyt ładna,lecz za to zgrabna też raczej nie..." I to na razie na tyle...
-
Co to znaczy "jedna z tyczkami"?-ogólnodostępny gigant?
-
Cieszę się że choć jedna osoba na forum ma to samo zdanie,że Torsen + blokada to lepsze niż FAP, soft i lans... Takie competition miałem,niedawno je zamordowałem po wieloletnich wysiłkach,ale kupiec i tak odremontuje. Jeździłem swapem/nie swoim/ w coupe 4,2 z A8 na torze w Kielcach i muszę przyznać,że to odjeżdżało... A z 2,7 będzie jeszcze lepiej,tylko problemów z dostaniem materii do swapa więcej.
-
Panowie,polecam jednak starsze generacje aut 4x4,jakich ja używam,jeśli brak Wam lansu,wystarczy pomalować jak mojego i wszyscy i tak będą się oglądać a wydatki na auto i naprawy nie nadszarpną Waszych budżetów...
-
Wybrałbym się na krotki pobyt,gdyby był jeszcze ktoś chetny...
-
Święte słowa... Nawiasem mówiąc,o wiele większym wrogiem stacji narciarskich,niż pojedynczy właściciele prywatnych gruntów,którzy nie chcą na nich zarabiać,są Lasy Państwowe,pomijając oczywiście Parki Narodowe. Próba załatwienia wymiany gruntów i wylesienia to droga przez mękę-przykład mam niedaleko ,na Magurze Małastowskiej,gdzie od lat mimo starań nie da się wyciąć drugiej trasy,choć wokół już 50 m dalej wycinane i zwożone są ciągle stosy drewna...







