Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

[email protected]

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 290
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    64

Zawartość dodana przez [email protected]

  1. W niedzielę byłęm i na Jaworzynie i na Słotwinach,choć w nietypowych godzinach i celu.Od 7 30 do 9 30 jeździłem giganta na 5 Jaworzyny,więc oczywiście jeszcze było pusto na trasie,ale już był problem z wyjazdem-zastawione nie tylko parkingi,ale i pobocze,aż dziw,że Straż Miejska się nie zjawiła.W przeciwnym kierunku minęliśmy sznur aut przez całą Krynicę.Potem trzeba było zostawić coś po drodze do Słotwin,więc jak wjechaliśmy w korek,to pół godziny stracone.A korek rósł,wyglądało,jakby ci,co nie znaleźli miejsca do parkowania pod Jaworzyną,nawrócili i jechali na Słotwiny.Bardzo dawno nie widziałem takiej kumulacji,poza Sylwestrem oczywiście,prawdopodobnie idealna pogoda+koniec ferii małopolskich+początek warszawskich to spowodowało.A relacje tłumów na Jaworzynie i Słotwinach są stabilne,nigdy nie ma tak,że tu pusto,tam stoisz,wszystko się rozkłada...
  2. Dla mnie taka forma to jakiś kosmos...Znielubiłem w ostatnich jeżdżenie autem w obliczu korków,radarów i szukania parkingów,bardziej jak wtedy,gdy robiłem 100 tys. km rocznie.Staram się jeździć tylko ,gdy muszę.ale akurat na narty ciężko mi sobie wyobrazić inną opcje z dobytkiem,który wożę,i godzinami,na które muszę gdzieś dojechać.Kiedyś,owszem,ale to były inne czasy i inny ekwipunek...
  3. W piątek,sobotę i niedzielę jeździłem w Krynicy, oczywiście zmotywowany imprezami sportowymi.Najpierw był piątkowy wieczorny slalom na Jaworzynie na zawodach lekarzy,farmaceutów i prawników,który zaliczyłem jako osoba towarzysząca.W świetle i deszczu,ale przetarć było jeszcze niewiele. W sobotę gigant na głównej trasie,po deszczu przetarć przybyło,jeszcze na FiS owskiej V można było dobrze pojeździć,ale reszta fatalna.Gdy dla nas zagrodzono część głównej ,nie było po co tam przyjeżdżać.Potem był bankiet pozawodowy w kompleksie Czarny Potok,w którym nigdy nie byłem,więc mnie frapował.Na niedzielę był dylematy-Family Cup w Krynicy na Słotwinach czy MPA w Szczyrku.Prosto po bankiecie pojechałem na słotwiński parking,by przespać się w samochodzie przed zawodami.O 6 rano obudziła mnie ulewa,trwająca 2 godziny.Gdy się skończyła ,rozdali numery i na godzinę zrobiło się słonće,w którym zdążyliśmy objechać giganta,po czym zaczęło padać od nowa.Zima nie rozpieszcza nas narciarzy,a jeszcze bardziej posiadaczy wyciągów,bo trasy krynickie wyglądają jak w końcu marca.Kolega,kierownik kolejki jaworzyńskiej,który kręcił nosem na Family,bo on jeździ tylko poważne zawody,pojechał wcześnie rano na eliminacje do Szczyrku,by po zrobieniu 200 km dowiedzieć się,że zawody odwołane,bo trasa zalana..Mialem więc chwilę satysfakcji,że tym razem dobrze obstawiłem...
  4. Ustrzyki to naprawdę dobry wybór dla niesnobów,jeśli tylko dostosujemy się do pogody,Gdy ludzie stoją w tłumie w Szczyrku ,Białce czy na Chopoku, tam znajdziemy dlugą ,szeroką,relatywnie stromą Lawortę,żadnych kolejek,normalne ceny zakwaterowania.A na pogodę,jaka ostatnio nas dotyka,recepty nie mają nigdzie...
  5. To,co zdarzyło się w zeszłym roku,zupełnie nas rozpuściło i chyba było anomalią...
  6. W zeszłym roku to były zawody,dzień po dniu gigant na Bieńkuli i na FiSie,extra długie,teraz to wolę jechać już na Family,by nie psuć sobie wspomnień... Ale tak jest z naturą,organizatorzy niewinni...
  7. Tyle,ze mieszkając w Lublinie,masz chyba podobnie daleko do Bukovela...
  8. Coś zamącili z Krynicą i Family,piszą : zapraszamy na sobotnie zawody 2 lutego...Spytaj Mikołaja,kiedy naprawdę są...
  9. ...a tak pojechałbym do Szczyrku i po powrocie sie dowiedział o Krynicy...
  10. Przepraszam,popatrzyłem na 2019 i po co mi zamąciłaś,i też mam teraz dylemat...
  11. Skąd wzięłaś Family Cup Krynica i Suche w ten weekend?Strona ichnia mówi całkiem co innego...
  12. Wszystko zawsze robię w autoryzowanych serwisach danych marek.
  13. Wydawało mi się,że oni już ruszyli w tym roku...
  14. 31.01 masz Przemyśl,dobre punkty,bo tam mało kto przyjedzie...
  15. Serwisuję ręcznie sam na bieżąco,więc żadnych manewrów z maszyną przed sprzedażą nie było,do odbioru w Gorlicach,Krakowie,Krynicy lub na Podhalu,a cena zależna od pary...
  16. Sprzedaję połowę swojej kolekcji nart,wszystkie z grubą krawędzią i dobrym ślizgiem,bo jeżdżąc na 10 parach,trudno było je zużyć...Kije i łopata nie do sprzedania.Długość 155,165,182,183,195-wybór jest...Więcej info tel.694427773
  17. Mam więcej zdjęć,zwłaszcza z krzywym kijem,ale nie umiem ich dołączyć,bo są z telefonu,który właśnie zmieniłem i jestem tu nieukiem..
  18. Właśnie wróciłem z Innsbrucka,gdzie odbywały się World Winter Master Games w różnych sportach zimowych,impreza dla starych ludzi,trzeba mieć minimum 30 lat.Wielka impreza,ponad 4 tys. uczestników,jest prawie wszystko,co na zimowej olimpiadzie-skoki,curling ,hokej itd.Odbywa sie to raz na 5 lat,równolegle z World Winter Youth Games.Byłem 10 lat temu w Słowenii w Kranskiej Górze na tej imprezie,której część alpejska była katastrofa organizacyjną,ze względu na warunki śniegowe i równoległy PŚ ,któremu poświęcono cała uwagę.Najciekawsze były zawody w zimowym pływaniu przez jezioro wśród kry. Tym razem miałem pewne obawy,bo organizatorzy w mailach uprzedzali nas profilaktycznie,że mają mało śniegu i przenoszą zawody na inną trasę,a potem,żebyśmy sie spodziewali innej organizacji,niż w typowych zawodach konkurencji zimowych.Widać,że chcieli się zabezpieczyć. Ale nie bądźmy malkontentami.Patscherkofel pod Innsbruckiem,pewnie nikt tam nie jeździł,bo po co,jak zaraz prawdziwe Alpy,a to ośrodek w samym mieście,z potencjałem tras Krynicy albo Szczyrku.Część tras nieczynnych,dla nas zaśnieżyli,a raczej zalodzili górę,która była jak na PŚ-po 300 zawodnikach nie było śladu na trasie.Ceremonia otwarcia jak na IO,nacje z tradycjami sportów zimowych,jak Tajlandia czy Mongolia zostały wyposażone przez rodzime federacje w jednakowe stroje i inne utensylia,my wystąpiliśmy w strojach indywidualnych,komuś udało się znaleźć flagę polską,drzewca już nie,więc nieśliśmy nią na gałęzi urwanej z natury Innsbrucka,krzywej bardzo,co widać na zdjęciach.Widzowie przypatrywali się temu uważnie,pewnie dopatrywali się ukrytego przesłania.Ja bym je widział jako stan polskiego narciarstwa alpejskiego,ale okazało się,że to dla zmylenia przeciwnika,bo w pierwszy ,slalomowy dzień młodsi koledzy zdobyli złoty /Gajewski-Głodek/ i 3 brązowe /Kurek,Majcher,Sołtys/ medale.Później już nie było tak dobrze.W starszych kategoriach byłą mocniejsza konkurencja niż w młodszych,bo 2 pierwsze grupy masters-30-35 i 35-40 często jeżdżą jeszcze PE,PS czy FiSy,a wśród starszych grup niejedno nazwisko z przeszłością mocno zawodniczą... Wreszcie się okazało,co mieli na myśli organizatorzy,pisząc,że będzie inaczej-w czwartek miał być supergigant,który przeniesiono na środę,potem zmieniono na 2 przejazdy giganta,potem na 1 przejazd giganta,co się okazało w ostatniej chwili,do której nikt nic nie wiedział... Ogólnie -pozytywnie,na zdjęciach lepiej niż na wynikach...
  19. No nie wiem,Szczyrk znam bardzo słąbo,ale w zeszłym roku jedyny raz na Bienkuli startowałem i było extra,na pewno nie po naturalnym...Chce wiedzieć,bo jestem wczesniej w Innsbrucku,i zaplanować-czy do domu,czy postój na zawody...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...