Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

[email protected]

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 290
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    64

Zawartość dodana przez [email protected]

  1. Czytałem Góreckiego,czytałem...A narty w FR na pewno będą...
  2. Wasze zainteresowanie tą podróżą mnie zaskoczyło,więc wyjaśniam różne kwestie: Moja emerytura to 1790 zł po 39 latach płacenia składek emerytalnych z własnej kieszeni,więc nie widziałem powodu,by płacić je jeszcze przez 2 lata.Nie ma wielkiego wpływu na mój tryb życia,ale na samopoczucie tak,bo nie lubię hipokryzji i oszustów,którzy próbowali mi jej część ukraść.Ze wszystkich,których spotkałem w swym życiu,ci z PO byli najbliżej osiągnięcia celu. Byłem tam teraz,poleciałem na 2 tygodnie,wróciłem dziś rano po 12 dniach.Bez nart,bo w celach rozpoznawczo-poznawczych,a gdybym dotarł na Elbrus,wypożyczyłbym oczywiście i pojeździł,z własnymi planowałem w grudniu. Jeszcze jako nieemeryt załatwiłem tzw. biznesową ,wielokrotną roczną wizę rosyjską,co jest bardziej skomplikowane niż amerykańska; chcę tam polecieć jeszcze w różne rejony. Elista za mną chodziła,bo gdy 3 razy przejechałem Rosję autem w drodze z Mongolii i Kirgistanu z zaprzyjaźnionym pisarzem,zawsze myśleliśmy skręcić do tej niezwykłej republiki i nie było czasu.Tym razem się udało i zdjęcie jest stamtąd. W podróżach po Rosji nie spotkało mnie nic złego ze strony miejscowej ludności,w przeciwieństwie do kolegi pisarza,który zrobił ze mnie pirata drogowego w książce "Osiołkiem",pewnie zasłużenie. Byłem w Nalcziku,a także Derbencie,Machaczkale,Groznym,Eliście,Astrachaniu,delcie Wołgi i górskich aułach jak Gunib,gdzie Szamil bronił się przed Rosjanami.Wojny kaukaskie zawsze mnie interesowały,jeśli kogoś też,polecam "Wieże z kamienia" Jagielskiego,ciekawe było odwiedzać teraz miejsca,gdzie był w czasie wojny czeczeńskiej.Tempo było spore,ale bez stresu,głównie taxi,bo tak po Rosji najlepiej i stosunkowo niedrogo. Wróciłem samolotem z Tbilisi,gdzie dojechałem z Władykaukazu Gruzińską drogą Wojenną,przez Kazbeg...
  3. W dniu 31 sierpnia,dzięki nowej władzy zostałem stypendystą ZUSu,wbrew PO i jej sztandarowemu hasłu "pracuj do śmierci,będziesz miał wyższą emeryturę".Postanowiłem uzyskane z pierwszej emerytury środki przeznaczyć na emeryckie fanaberie.Najpierw kupiłem najdłuższe i najtrudniejsze komórki gigantowe,jakie znalazłem,potem z resztą środków udałem się na poszukiwanie jakiegoś nowego miejsca,gdzie mógłbym w grudniu z nimi przyjechać i pojeździć.Padło na Elbrus,gdzie jeszcze nie byłem.Po skomplikowanym załatwieniu wizy rosyjskiej i obleceniu połowy Rosji,bo tylko takie połączenie było w rozsądnej cenie,dotarłem do Nalcziku,dużego miasta u podnóża Kaukazu.Zamówiłem taxi pod Elbrus i w tym samym dniu zeszła lawina kamieni,zrywając drogę.Musiałbym czekać nie wiadomo jak długo,aż naprawią,więc zmieniłem formułę wycieczki i pojechałem oglądać inne fascynujące mnie od dawna miejsca-Czeczenię,Dagestan,Inguszetię i Kałmucję.Śniegu niestety tam ani na lekarstwo ,byli za to brodaci mężczyźni z wybuchowym charakterem,tajemnicze,zakwefione na czarno kobiety,rewizje,długa broń,indagacje i inne atrakcje,dla których wrócę tam jeszcze niewątpliwie...
  4. A ja wszystko robię odwrotnie-właśnie przeszedłem na emeryturę w wieku 65 lat i muszę oszczędzać,więc kupiłem komórki FIS wg starej specyfikacji-195 cm,35 m.Im człowiek starszy,tym powinien mieć trudniejsze narty.Nie mogę się doczekać pierwszego jesiennego lodowca,by je przetestować...
  5. W poniedziałek w południe ruszają zapisy na ten 22 kilometrowy zjazd,jeśli ktoś chętny-ja szukam towarzystwa... Przeczytać stronę i zapisać się szybko na 19go stycznia,zanim 1000 miejsc zostanie rozdysponowanych,a stanie się to bardzo szybko...
  6. Do Jaworek,to już całodniowa wyprawa ,a Litmanova jest od Suchej Doliny bliziutko...
  7. ...natomiast jeśli ktoś ma skitury,z Suchej Doliny można przejść do Litmanovej na Słowacji i tam jeździć na 4 wyciągach...
  8. Niestety właściciele psów,zwłaszcza kilku na raz,a mam takich wśród znajomych,to przeważnie ludzie bez wyobraźni,i to ich winą jest to co spotyka ich zwierzęta,a nie tych zwierząt.Jeśli to zrobił celowo a mam tu wątpliwości,nic go nie tłumaczy,bo pies Volva ciężarowego nie mógł pogryźć.Ale choć lubię psy,to gdy psy pasterskie goniły mnie na rowerze w dzikim kraju a kierowca jadącego za mną auta widząc to ,celowo najechał na jednego i reszta uciekła,byłem mu bardzo wdzięczny.Albo znajoma,której 3 stare ,wielkie i śmierdzące psy uwielbiają lizać i ślinić gości,więc przestałem tam bywać.Albo pitbule i amstaffy ,puszczane luzem i chcące się zaprzyjaźniać w parku z obcymi dziećmi... Trochę wyobraźni,właściciele zwierząt...
  9. Jeździłem i na wyrwirączce w czasach studenckich...
  10. Polczakówka ma się całkiem dobrze,robią imprezy,treningi,Memoriał M.Kaczyńskiej,tak że chyba do widm nie dołączą...
  11. Tak się zastanawiałem,czy przetrwa,bo to kawałek mojej młodości...
  12. Wczoraj widziałem z nim wywiad w TVN ,pytano go o to,i okazuje się,że nie wystartuje w tym roku na Hawajach,bo jednak kwalifikacja jest problemem,bo nie jest w stanie zebrać potrzebnych punktów,mając cykl przygotowań do potrójnego i szykuje się na 2019...
  13. Nie wiem,co ten triathlon ma w sobie,że tak wciąga-chyba,że ból przez wiele godzin,to jest to...Ale jak patrzę na ten wyczyn,to nasuwa mi się,że to coś równie nieprawdopodobnego,jak Ledeckiej złoto olimpijskie w nartach i snowboardzie,a nie normalny rekord w czymś tam... Ale na normalnych ludzi też czekają wyzwania-mój kolega z dalekich wypraw rowerowych,ścigający się amatorsko na szosie,w wieku 65 lat postanowił wystartować w pierwszym w życie biegu i był to maraton,a na drugi rok pojechał do Odessy,gdzie jest w Dzień Zwycięstwa rozgrywany duathlon -100 km roweru + 100 km biegu ma się zmieścić w 24 godziny.I skończył,jako jeden z kilku...Wiem,że przy wyczynie Karasia to nic,ale inny wiek,inny tryb przygotowań...
  14. To ja Wam opowiem triathlonową historię z innej bajki.Brat mojego kolegi,z przeszłością dobrego narciarza i motocyklisty torowego,postanowił po kontuzji kolana zostać triathlonistą.Nie miał żadnych ograniczeń finansowych ani czasowych,wziął więc trenerów do każdej z dyscyplin,schudł kilkanaście kilo,bo był potężnie umięśniony i poświęcił się tylko treningowi.Niestety wysiłki i nakłady wystarczyły tylko na 33 miejsce w kategorii 35 w Ironmanie Gdynia 2017,co było sporym zawodem,bo ambicje były dużo większe. Tak więc droga na szczyt nie jest łatwa,nawet jeśli czasu i pieniędzy mamy ile chcemy...
  15. Nie ma przepisów,jest wolny rynek.A najprościej zapisać wszystkie adresy i przyjechać,wybrać najlepszy na miejscu,bez zaliczki nawet.We wrześniu w Pieninach ja tak bym zrobił,to nie Zakopane w Sylwestra,pewnie jeszcze cenę wynegocjujesz,tam gdzie pusto...
  16. A może ktoś chętny na krótki Tux w przyszłym tygodniu?
  17. Mam,w Hippach,chociaż teraz i pod samym lodowcem pewnie nie byłoby problemu...
  18. ...i przez Czechy...
  19. A4 przez Gliwice...
  20. Może ktoś chętny na extrakrótki Tux lipcowy,2 lub 3 dni?
  21. Gorlicki entuzjasta stacji narciarskich...Doczytajcie do końca... antonibara.pl
  22. Niestety,już nieaktualne.
  23. Czy ktoś z Was uprawia wake-najbardziej chodzi mi o tych,którzy robią to w Krakowie lub Sosnowcu...
  24. A propos,w przyszłym tygodniu kolega,profesjonalista,robi na Tuxie letni race camp od 2 do 9 go czerwca,macie okazję się podciągnąć i zabrać ze mną,bo chcę dołączyć na 2 lub 3 dni.Ktoś chętny?Będą analizy video,tyczki,technika itd...
  25. Rzucić żonę,rzucić pracę-to jest bezkompromisowe...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...