Moim zdaniem większość z nas jest absolutnymi amatorami narciarskimi, ale... no właśnie amator to nie znaczy że obowiązuje go bylejakość i w ubiorze i w sprzęcie i w technice i w przygotowaniu nart do jazdy itd. Co do przygotowania nart wszystkim polecam tuning dla własnego bezpieczeństwa, tak dla bezpieczeństwa bo wyobraźcie sobie że przykładowy amator Marcin Jakiśtam z byle jakimś sprzętem , byle jak przygotowanym zaczyna zjeżdżać byle jak z górki która jest maszynowo ubita a w dzień poprzedni była odwilż i rano trzyma jak cholera, jest beton i przy pierwszym zjeździe byle jak przygotowany fizycznie Marcin fika koziołka, nie muszę przypominać że ma byle jak ustawione wiązania które się nie wypinają.... Resztę sobie sami dopowiedzcie...
I myślę że o to Robertowi chodziło.