W zeszłym miesiącu przyszlo do mnie zawiadomienie o zaproszeniu do prokuratury. Zdziwiony udalem sie na miejsce gdzie prokurator zadał mi zestaw pytań typu czy jestem właścicielem samochodu, czy jechjalem tam i tam w takim a takim to terminie. Na moje stwierdzenie skad pytania odpowiedz: na wniosek strony austriackiej. Poprosilem o zdjęcie aby sie upewnić: nie bylo. Nie ma zdjęcia, wiec ja nic nie wiem. Zobaczymy co będzie dalej.
Przed wczoraj dostałem listem zwykłym pismo z Grazu. Przekroczenie predkosci wtedy i wtedy, kwota 50euro, zapłata na takie konto. List po niemiecku i polsku. Popatrzylem gdzie skasowany znaczek: Będzin. Szczerze mówiąc , wzbudza to moim niepokój. Zamierzam sobie popisac meile z nasza policja lub ze wskazana w liście jednostka z Grazu.
Taki rodzaj zawiadomienia w Polsce jest mało skuteczny. Wolalbym jednak list polecony rejestrowany jesli juz maja namiary na mnie.