-
Liczba zawartości
231 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Keszelski
-
PS Bormio - Ostatnie starcie
Keszelski odpowiedział Homar → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
A co ja mam powiedzieć? wziąłem sobie dzień urlopu, żeby spokojnie obejrzeć DH i kicha:mad: . Mam zamiar wziąć jeszcze jeden dzień urlopu i teraz nie wiem na co się zdecydować czwartek czy piątek:confused: . SG czy SL? Pomożecie? A jak znowu odwołają? -
PS Arber i PS Kvitfjell
Keszelski odpowiedział Bończa → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
To świetnie:) Miejmy nadzieję, że i z Lanzingerem też będzie OK Dzięki za linki. -
PS Arber i PS Kvitfjell
Keszelski odpowiedział Bończa → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Ja miałem wrażenie, że Lanzinger połamał nogę w kilku miejscach. Widok był przerażający. Takie same straszne wrażenia miałem wcześniej przy upadku wspominianego Scotta Macartney'a. Trochę czasu już od tego minęło - czy ktoś wie co teraz dzieje się ze Scottem? Jakieś rokowania co do jego dalszego udziału w WC (w następnym sezonie, rzecz jasna). Bo upadek był taki, że mogło skończyć się wszystkim -
PS Arber i PS Kvitfjell
Keszelski odpowiedział Bończa → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Trasa DH rzeczywiście świetna. Umknął mi początek i nie wiem, z jakiej wysokosci był start i jaka była róznica miedzy wysokością startu i mety? Ktoś z was wie? -
A może wiecie gdzie w sklepach blisko Częstochowy jest jaki taki wybór spodni narciarskich w miarę przystepnych cenach. W Cz-wie zostały same skarajne rozmiary lub same straszne badziewie.
-
Byłem w L2A ze parę lat temu, w lipcu. Lodowiec spory, trasy na samym lodowcu dość łatwe, o ile pamietam jedna lub dwie czerwona. Skoro dało się jeździć w lipcu (bardzo upalny lipiec) to i da się w kwietniu/maju. Choć jazda w lipcu tylko do 13ej. Infrastruktura wówczas była zróżnicowana, z dołu jest gondola z przesiadką, a u góry trafiło się nawet krzesełko takie "ala skrzyczne". Teraz może to zmodernizowali. Na samym lodowcu jest też kolej podziemna, a właściwie podlodowa. Ale nie polecam bo duzo schodzenia i wchodzenia, lepiej naziemnymi. I jest jaskina podlodowa, gdzie mozna zobaczyć lód w lodzie (czyli tak jakby sprawdzić zawartośc cukru w cukrze;) ). Widoki na góry przednie. Z L2A (jakieś 1800 m npm) nie tylko można w górę na lodowiec na 3200 (a może trochę wyżej?), ale też można gondolą w dól jakieś 1000 m (do Venosc lub jakoś tak), a tam na rafting. Ale pewnie zimą jest jeszcze lepiej, bo zjazd z lodowaca dłuuuugi! Do Tiganes nie porównam, bo nie byłem.
-
A jak szyby są podwójne, to nie ma obawy, że trochę wody dostanie się między szyby? Nie będzie problemów z usunięciem wody stamtąd? Jeszcze nie myłem gogli pod strumieniem wody i stąd moje obawy. dotychczas stare gogle przecierałem bez większych obaw wilgotną szmatką, ale nowych nie chciałbym od razu "zajechać" jakimiś kiepskimi metodami (instrukcji obsługi mi nie dali:( ).
-
<- to cytat z JC, (coś z wklejaniem cytatu pochrzaniłem) już Ci poprawiłem - Admin No właśnie, pytanie do do fachowców. Ostatnio ściął mnie parapet tak, że zaryłem ryjem w śnieg, gogle zerwane, pełno śniegu dostało się do środka gogli. I druga sytuacja - w wyniku intensywnej jazdy w tych niekorzystnych, za wysokich temperaturach (o czym wspomina Figo), twarz spocona i trochę potu odkłada się na wewnętrznej szybie. Co prowadzi do tego, że po odparowaniu wilgoci szyba jest taka "tłusta". O ile w pierwszej trzeba wytrzepać, odczekać aż odparuje, to z drugą nie bardzo wiem co robić, żeby przywrócić estetykę szyby i nie zetrzeć tych powłok antifog. Przecierać czymś, czy nie przecierać? czym? Irchą? Macie jakieś skuteczne sposoby?
-
W ubiegłym tygodniu byłem i w Plejsach i w Strbskim. Po Plejsach nic juz nie będzie takie same. Trasy przygotowane doskonale, twardo i równo. Cały czas trwało naśnieżanie, zorganizowane w sposób nie przeszkadzajacy jeżdżącym. Frekwencja prawie zerowa, do żadnego wyciagu nie czekałem dłużej niż 1-2 minty . Były momenty takie, że na czarnej trasie byłem sam:D . Pod koniec dnia trasy uległy znikomej degradacji, komfort jazdy zachowany do końca. Nie mogę uwierzyć co się stało, ze taka mała frekwencja. Brak wiary w zimę? czy wszystkich wywiało w Alpy? Plejsy są świetne! W Strybskim poprawnie, ale bez zachwytu. Praktycznie do jazdy tylko dwie trasy. Frekwencja (czwartek) do wytrzymania, pod koniec dnia trasy już trochę "wymęczone". Wada - ostatni wjazd kanapą o 15.15, a orczykiem o 15.30, więc dzień troszkę okrojony w stosunku do osrodków nizej położonych.
-
Rzeczywiście miejsce fajne, ale ma za mało tras. I często na Interski jest tłoczno. A przez fakt, że nie ma tu prawie niebieskich tras, to ci wszyscy, którzy przjechali uczyć się na nartach, "chciał-nie chciał" w pewnym momencie idą na Interski i bywa ciężko. A magia Szczyrbskiego jest duża (nie taka jak u nas Zakopanego, ale coś koło tego) i takich nowicjuszy jest tu sporo. Do tego przez dużą ilość "jeżdżących nieco inaczej" szybciej narstają muldy i trasa robi się przykra. Doświadczyłem już tego. A poza tym fajnie.
-
holidayinfo ogladam, ale kamera pokazuje dół, nie byłem pewien czy jest jazda od góry, bo chyba na ski.sk podane jest, że solisko u góry jest zmkniete. Mam nadzieję, że te ostatnie deszcze nie narobiły szkody. dzięki za info
-
i powiadasz, że od samej góry można jeździć? A jaka frekwencja?
-
W sobotę jadę na Słowację i rozpaczliwie szukam dobrych warunków na narty. Pytanie: czy ktoś był w Szczyrbskim i czy da się jeździć na trasie Solisko od samej góry tj od miejsca gdzie dociera długa kanapa Poma, czy tylko da się jeździć na dolnym odcinku, który jest obsługiwany przez wyciąg orczykowy? Bo z tego co na stronach (np. ski.sk) , to wyglada, że u góry nie ma jazdy na nartach mimo, ze jest 90 cm sniegu. I ewentualnie drugie pytanie o Plejsy, czy ktoś był i widział warunki realnie tam panujace?
-
Dzięki wam za odzew. Artykuł ciekawy, do polecenia tym, którzy nie doceniają przygotowania do sezonu i rogrzewek. Ja sam zawsze staram się o zaprawę przed wyjazdem, a potem o rozgrzewkę przed sama jazdą. A i tak może dojśc do wypadku na skutek jakiegoś splotu okolicznosci. takich jak to, że ktoś ci wyskoczy i kogo starasz się ominąc i wpadasz w cięzki brejowaty śnieg (w czasie takiej beznadziejnej zimy jak rok temu i ta teraz). U mnie do tego scenariusza dołozyłem się jeszcze ja sam, bo widząc coraz bardziej kiepskie warunki, załozyłem starsze narty, zeby oszczędzic nowsze. a wiazania w starych nie miały full diagonal i cała gwałtowana rotacja przy upadku "odłozyła" się na stawie kolanowym zanim wiązanie puściło.
-
Pod koniec stycznia wreszcie wybieram się na narty. W zeszłym roku doznałem przykrej kontuzji, jestem ofiarą globalnego ocieplenia, wpadłem przy znacznej prędkości w breję (gdyby był mróz, to pomknąłbym dalej) i efekt uszkodzony staw kolanowy (uszkodzenie chrząstki w stawie). Przebyłem rehabilitację, zastrzyki smarujące, latem i jesienią rower, teraz ćwiczenia wzmacniające. Mam stabilizator, w którym zamierzam dla bezpieczeństwa jeździć (opaska na rzepy z szynami bocznymi). Pewnie lepszy byłby amortyzator tu omawiany: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=6302&highlight=jest Ale na razie muszę z tym co mam. I tu pytanie do osób o podobnych przejściach, o jakieś porady. Może jest coś na co trzeba zwracać uwagę. a może trzeba będzie kupić bardziej przyjazne narty i jeździć na łagodniejszych stokach. Za ewentualne rady z gółry dziękuję.
-
tekstu jeszcze nie przeczytałem, bo skupiłem się na filmie i nie mogę jeszcze ochłonąć po nim i po tym co zobaczyłem nie mam ochoty na razie nic czytać. po prostu nie wiedziałem, że tak strasznie upadł
-
Kiedy to było? Deneriaz zdobył złoty medal olimpijski w Turynie. Upadek był przed, czy po?
-
A jak zawody alpejskie zaczynają się kiedy jeszcze jakieś biegi nie skończyły się, to nigdy (przynajmniej ja nie pamietam takiego zdarzenia) nie zdarzyło się, żeby przerwali na eurosprcie transmisję z biegów i rozpoczęli transmisję alpejska. Jest tak nawet kiedy już najważniejsi biegacze juz dobiegli, to transmisja dalej trwa ażsame ogony dobiegną. Natomiast odwrotnie zdarza się często, tj. pokazują tylko kawałek zawodów alpejskich, aby pokazywać jakieś n-te zawody z biegów/biathlonu lub jeszcze nudniejszą kombinację norweską - tak było dzisiaj ze slalomu kobiet - pokazano tylko 14 zawodniczek. I jeszcze jedno co mnie wkurza na eurosporcie, to często nie wiadomo kiedy zawody będą pokazane - co innego w programie w gazecie, co innego na telegazecie, co innego na stronie internetowej. I włącza czasmi człowiek tv, żeby obejrzeć jakiś slalom, a tam już leci jakiś z 12 zawodnik. Narzekam na eurosprt, ale gdyby nie ta stacja, to już ski-alpine w ogóle nie uświadczyłoby się w tv
-
I co dalej z tym zatrzymanym zawodnikiem, ma szansę na powtórny przejazd? Jak wypadek był pod koniec trasy, to gość pewnie nieźle będzie zmęczony. Pewnie odbiłoby się to na jego wyniku, zwłaszcza, że trasę też miałby pewnie w takim późniejszym przejeździe bardziej zharataną.
-
też mnie to wkurza. Może rzeczywiście przyczyną jest "oszczędność" na reklamy. A wygląda to tak jakby następny zawodnik był puszczany zanim jego poprzednik dojedzie do mety. Ale tak chyba nie jest, bo co byłoby (zwłaszcza w zjeździe), gdyby doszło do wypadku? ten następny mógłby się nadziać. Może ktoś kto był na zawaodach wyjaśni jak to jest w rzeczywistosci.
-
Już poprawiłem Panel użytkownika -> opcje. Pewnie jak poruszałem się myszą z rolką, to się przestawiło. Dzięki Marcin za podpowiedź i sorki za zamieszanie
-
Ja mam na dole strony GMT +3, ale jak to przestawić? na wyświetlanej stronie forum? Może z przepracowania padło mi na oczy:cool: , bo nie widzę, gdzie to się ustawia. Czas na kompie mam ustawiony "po warszawsku" tj. strefa czasowa -> GMT + 01:00
-
Zgodnie z poleceniem JC, tutaj przenoszę pytanie o zegar na forum. Otóż godzina pokazywna nad okienkiem z postem jest rozjechna. Swój post o zawodach w Wengen pisałem po 11-ej, a pokazało: "Dzisiaj 13:07". Obserwuję to już mod dłuższego czasu, że zegar zwykle pokazuje jakieś dwie godziny wyprzedzenia, mój zegar na PC jest ustawiony ok. ps. edytuję jeszcze raz ten wątek, żeby dodać, że dla tego postu pokazało godz 13:24 mimo, że była 11:24
-
może off-topic'owo, ale co jest z tym zegarem na skionline tj. godzina pokazywana nad postami - w cały świat.
-
150 narciarzy uwięzionych na wyciągu krzesełkowym
Keszelski odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Parę lat temu (luty lub marzec) zawisiliśmy na krześle na samym szczycie Skrzycznego. Do końcowej stacji brakowało kilkadziesiąt metrów. Rozszalała się burza śnieżna z piorunami walącymi w w maszt na szczycie. Pierwszy raz doświadczyłem burzy z piorunami w czasie nart. Trochę miałem stracha, zwłaszcza, że obok mnie siedział mój mały syn. Na szczęście wisieliśmy "tylko" 20 minut i uruchomili wyciąg.







