Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

koliber

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 756
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez koliber

  1. koliber

    Jasna Chopok

    Na niewiele się zdało to poszerzenie "piątki" (zdjęcia ze słowackiego skiforum), "jedynka" też tradycyjnie zapchana. Trzeba przyznać, że jednak w Szczyrku znacznie lepiej przystosowano przepustowość wyciągów względem tras.
  2. koliber

    Sölden 17/18

    Ischgl jest okropnie zatłoczony - gdy rano o 9 meldowałem się na Idalpie ("centrum" ośrodka), miałem wrażenie, jakby każdy metr kwadratowy śniegu był już przejechany przez tysiąc narciarzy. Co roku kanapę 4-osobową zastępują tam 6-tką lub 8-ką. Infrastruktura genialna, ilość tras - również. Wszystko jest świetnie zgromadzone praktycznie w jednym miejscu. Jednak do Ischgl warto przyjechać jedynie dla czarnych tras - te są w większości puste i naprawdę fajnie poprowadzone. Serfaus - tu nie zauważyłem tego, co napisałeś, czyli by rzeczywistość odbiegała od map. Co więcej, np. ilość czarnych tras ze szczytu Lazid mnie zadziwia - nikt nimi nie jeździ, a im każdego dnia opłaca się ubijać chyba z 5 równoległych zjazdów. Tłok rozkłada się na wiele tras i jeździ się dużo przyjemniej niż w Ischgl, natomiast wadą jest dla mnie wszystko od Serfaus na prawo, czyli prawa połowa ośrodka (patrząc na mapę) - przeprawa zajmuje dużo czasu, a większość tras w tej części ma już mniej alpejski charakter. Takie szerokie polany, z wytopionym często śniegiem (nie licząc może stoków północnych - całkiem na skraju, ale widokowo średnie i mało urozmaicone). W tej części ośrodka jest za to parę fajnych atrakcji (kryształowa bryła, platforma widokowa, "ptasia" gondola z opowieściami z głośników, zjazd na linie...) St Anton/Lech odwiedziłem dawno temu i tylko na 1 dzień - mało pamiętam. Jakieś takie "bez wyrazu" jak dla mnie - w Ischgl, czy Serfaus układ tras jest jakoś tak fajnie zaprojektowany - trasy zbiegaja się w jedno miejsce, łatwo wszystko zwiedzić i taki "przyjaźniejsze" mi się wydają. Ale to pewnie kwestia przypadku - w St. Anton trafiłem na jakiś taki zmrożony, choć mokry śnieg i wjeżdżałem na górę jakąś starą, 2-osobową kanapę nad chałupami, w dodatku we mgle. Podkreślam, że to raczej nie miarodajna opinia. Solden - nie byłem, ale trasy w większości chyba są płaskie i niezwykle szerokie - ja raczej preferuję takie "wstążki", wijące się w dziewiczym śniegu, niż takie "lotniska" jak na Kubinskiej Holi. Choć widoki wokół lodowca robią wrażenie na zdjęciach - tunel, wiszący most, serpentyny drogowe... Saalbach - duuuża różnica między powyższymi - to takie wyższe Beskidy. Ledwo wyrastają poza granicę lasu, trasy w 90% bardzo monotonne (nieważne, czy niebieskie czy czerwone) - jest tylko kilka wyjątków, m.in. 36a, którą dobrze zapamiętałem, bo jako jedyna się wyróżnia.
  3. Moim zdaniem trochę to jest winą tego, że Słowacy wolą naśnieżyć jedną trasę dobrze, niż dwie średnio - i teoretycznie wydaje się to mądrym posunięciem. Jednak trochę się mści, bo gdy na jednym odcinku jest masa ludzi, to nie dość że śnieg niszczony jest przez narciarzy 2-krotnie szybciej, to i styl jazdy narciarzy się zmienia. Gdyby tam było pusto, połowa tych doświadczonych narciarzy, wzięłaby tą ściankę na 1 zakręt i ubytki w śniegu byłyby dużo mniejsze. A teraz, gdy nie chodzą orczyki z Czyrnej, nie działa wariant "3d", nie działa "Bieńkula", wszyscy z konieczności ześlizgują się tym odcinkiem do gondoli. Mimo że naśnieżony był dobrze, to przy tej temperaturze jest to nieuniknione.
  4. A jechałeś całą? Bo to, co jest teraz czynne, to połączenie czarnej FIS z czerwoną "Kaskadą" - akurat te łatwiejsze części obydwu tras. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - czemu np. w Kasinie dało się wytyczyć dodatkową trasę pod kanapą, mimo że przecinka jest tam dość wąska, a pod kolejkami szczyrkowskimi tego nie zrobiono, choć są szersze? Chodzi mi głównie o kanapy z Soliska.
  5. Dopiero teraz zamieszczam tu relację (gdyby ktoś nie czytał na innym forum), bo nie miałem jak się zalogować: Jeździłem przez 2 dni - w ten "słoneczny" (sobotę) dotarłem do Szczyrku jak słońce już zachodziło, a drugiego dnia (niedziela) jeździłem od 9 do 12 - pogoda nie zachęca (drobny deszcz aż po szczyt Skrzycznego). Niezłe warunki i równe trasy utrzymywały się na górnych odcinkach tras 3, 4, 7 - idealnie szeroko i niezbyt tłoczno. Im niżej, tym gorzej - trasy stają się stromsze i łączą się w jedną, gdzie zaczyna się walka o przetrwanie na brązowym śniegu (głównie końcówka 3-ki). W wielu miejscach małe i niegroźne kamienie. Przejazd ze Skrzycznego nie ubity przez ratrak - dziury na pół metra z kałużami na dnie. W dodatku wiatr tak hamuje, że więcej marszu niż jazdy. 10-tka na Pośrednim w najgorszym stanie, tu dla odmiany zwłaszcza na górnym odcinku. FIS ze Skrzycznego do Jaworzyny w miarę ok. Wczoraj tłok duży (ale nie tak ogromny jak spodziewałem się po korkach) - najdłuższe kolejki do kanapy żółtej, czyli na Halę Skrzyczeńską. W niedzielę już czekanie tylko do tej kanapy - około 5 minut. Drobny minus - wszystkie kolejki nie jeździły na pełnej prędkości (jakieś 3,5m/s zamiast 5m/s) i wbrew zapowiedziom, nie są podgrzewane (choć inni forumowicze twierdzą, że zależy jak się trafi). Gdy będą czynne wszystkie trasy, będzie rewelacja, bo zaprojektowany jest ośrodek wspaniale. Żadnych "wąskich gardeł", podchodzenia, wsiadanie i wysiadanie wszędzie na wygodnych, płaskich polanach, bez obchodzenia stacji wyciągów. Śniegu poza trasami malutko - drzewa wywiane i połamane, z "Kaskady" śnieg zwiany prawie w całości - wątpię, że kiedykolwiek ruszy. Karnety dla akcjonariuszy TMR działają też w COS i jak donoszą inni - w BSA. Skibus niezatłoczony (przynajmniej w ten drugi dzień ok. południa).
  6. koliber

    Jasna Chopok

    Jeśli pierwszy z czterech dni sam sobie skrócisz, to już ponosisz stratę paru godzin - czemu jeszcze ostatni dzień miałbyś mieć skrócony? Zwyczaj jest taki, że karnet 4-dniowy obowiązuje przez 4 całe, kolejne dni, bez względu na godzinę pierwszego skasowania.
  7. Na kamerkach z innych ośrodków (np. Cieńków w Wiśle) widać było wczoraj były pustki, ale dziś o dziwo wszystkie kanapy pełne. Nie wiem czy wiatr był prawdziwym powodem unieruchomienia wszystkich trzech (!) kolejek w SON (podobno gondolki są bardziej odporne na wiatry niż kanapy), ale przez tą decyzję stracili pewnie masę klientów, którzy zamiast podzielić się z innymi wieściami o nowych inwestycjach, przywiozą tylko informację, że w "nowym" Szczyrku nic nie działa. Jeśli to są te same gondole, co na południowym stoku Chopoka, to podobno mogą kursować przy wietrze do 90 km/h.
  8. Tak beznadziejnej zimy nie było faktycznie chyba od 100 lat. Prognoza 14-dniowa na Onecie pokazuje wciąż dodatnie temperatury. Grudzień często bywał bezśnieżny, ale prawie zawsze bardzo mroźny.
  9. Trasa z Małego Skrzycznego jest naśnieżana? Po tej wichurze widać było zdjęcie ze Skrzycznego i niezależnie od wysokości, śnieg był wywiany tak samo, więc na Małym byłoby podobnie.
  10. Grudzień zwykle powoduje emocje przy dyskusjach o skuteczności naśnieżania, bo z reguły (patrząc na ostatnie lata), faktycznie jest bardzo ubogi w naturalne opady. W dodatku jest ogromna presja na otwarcie przed Świętami. Później już problem artmatek/lanc właściwie nie występuje, bo z każdym opadem śniegu przybywa, a ośrodki kończą sezon pomimo wystarczającej pokrywy śnieżnej, ale z braku narciarzy. Co mam nadzieję, w Szczyrku nie wystąpi, przy tylu kupionych sezonówkach (jeśli ta informacja o 30 tysiącach jest zweryfikowana). Ci którzy ją kupili, dopiero przekonają się, jak piękne potrafi być np. marcowe narciarstwo.
  11. koliber

    Jasna Chopok

    Teraz widać. Nie poznałem tej trasy 33 na początku, jakaś inna się wydaje:)
  12. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    W artykule na skionline jest mowa o "przyszłym sezonie", ale nie wiem w jakim znaczeniu użyto słowa "przyszłym". Skoro miałaby być za rok, to czemu jest na mapie, bez dopisku "planowana trasa"?
  13. Z doświadczenia sprzed kilku lat wiem, że Stożek po prostu ruszał jako pierwszy, ale przy bardzo kiepskich warunkach. Te "nowocześniejsze" stacje (Cieńków, Nowa Osada) wolały porządnie naśnieżyć, a Stożek po prostu uruchamiał stok dla stęsknionych nart pasjonatów, którzy chcieli przyjechać na pierwsze narty i specjalnie nie przeszkadzają im trudne warunki. Nie wiem jak jest teraz, w każdym razie większość stacji wiślańskich stoi, albo działają krótkie odcinki (Stożek i Soszów po jednej trasie - to tak, jakby uruchomili zjazd z Suchego do Soliska,tyle że już orczyka nie ma).
  14. Tak, identyczne wrażenie mam od dawna. Kiedyś w naszych Beskidach były głównie armatki i jeździło się różnie - albo było miękko, albo "normalnie", ale najczęściej to był po prostu beton, ze swobodnie przemieszczającymi się na nim grudkami lodu (teraz jakoś to występuje rzadziej, nawet tam gdzie są armatki, ale jednak). Natomiast wtedy na Chopoku był taki fragment stoku, gdzie ze zdziwieniem stwierdziłem, że jest genialny śnieg - często można się po nim przejechać, gdy usypią takie duże kopy śniegu, jeszcze zanim je rozprowadzą. Faktycznie, sama przyjemność na taką górkę wjechać - z daleka wygląda na nieubitą, ale dopieropo wjechaniu, jedzie się po prostu idealnie - twardo, ale jakby to było z wierzchu pokryte minimalną ilość fajnego, sypkiego śniegu. A jeszcze tak poza tematem, ale przy okazji jakości śniegu - zauważyłem, że prym wiodą stoki wschodnie, być może dlatego, że słońce pada na nie od rana pod kątem prostopadłym, a stoki zachodnie "liźnie" częściowo, ale za muldę już nie sięgnie. Odnośnie Białki, to z kolei pamiętam, że gdy pracowałem przez jeden sezon w ON-Pilsko, do Białki jeździli wszyscy w celu obserwacji właśnie "mistrzów naśnieżania", więc pewnie coś w tym jest.
  15. Mnie trochę dziwi dysproporcja w tym narzekaniu, np. w Korbielowie od 3 lat stoi "pomnik ludzkiej nieudolności" w postaci nieczynnej kanapy na Buczynkę (jedynej wyprzęganej) i to jakoś na forum nie spotyka się ze zbyt dużą krytyką, raczej wszyscy piszą "wyjątkowa góra", "super klimat" itp., mimo iż jeździć na nartach można tam zalewie po kilku ścieżkach szerokości jednego ratraka i może dwóch porządnych trasach. A Szczyrk, który w ciągu kilku lat postawił 6 (!) krytych, miękkich, wyprzęganych kanap (chyba żaden ośrodek w Alpach nie może się poszczycić takim rozmachem), połączył to siecią 40 km poszerzonych nartostrad i siecią darmowych skibusów, jest krytykowany za stan naśnieżenia tras, identyczny z większością stoków w okolicy (w Wiśle też prawie nic nie działa, mimo iż krótsze stoki dużo łatwiej naśnieżyć).
  16. koliber

    Jasna Chopok

    U nich taka postawa to normalność, kiedyś przed zimą zapraszali na wspólne zbieranie kamieni z tras narciarskich. Bardziej niż nieczynnych tras przez parę dni, szkoda tych lasów.
  17. koliber

    Jasna Chopok

    Szczerze mówiąc, ja bardzo lubiłem dawną "piątkę", jak jeszcze wiła się zakrętami w gęstym lesie - wydawało się, że nie ma końca:) No ale wtedy było podwójne krzesło, więc nie było potrzeby poszerzania (mało narciarzy). Później właśnie lasy się przerzedziły, więc wykorzystano miejsce do poszerzenia.
  18. koliber

    Jasna Chopok

    W górach, w tym szczególnie na Chopoku, już przed wichurą było o wiele mniej lasów niż dawniej, a na ich miejscu tylko połamane konary (np. cały stok Priehyby, opadający w lewo, jadąc kanapą). Nawet spacerując rok temu Doliną Kościeliską w Tatrach (wydawałoby się, świetnie osłoniętą od wiatrów), cały jeden stok miał powalone drzewa. Karkonosze już od dawna prawie całe w "patykach" zamiast drzew, kilka lat temu halny spustoszył spore fragmenty np. na stokach Buczynki w Korbielowie. Nie muszę też chyba wspominać, jak wygląda Łomnica. Niedługo naprawdę nasze góry nie będą się różnić od Alp scenerią - będą od góry do dołu bezleśne.
  19. koliber

    Jasna Chopok

    Turystyczna (5), a nie FIS
  20. Nareszcie jakiś ośrodek podał parametry tras bez koloryzowania i naciągania - istnieje jeszcze rzetelny marketing.
  21. koliber

    Polska - nowe inwestycje

    Jak to nic się nie dzieje? Dokładnie rok temu (7 grudnia 2016) zamieściłem zdjęcie satelitarne tego rejonu, z nowo-wytyczonymi przecinkami pod trasy i wyciągi - można obejrzeć w wątku: https://www.skionline.pl/forum/topic/21227-potencjalna-lokalizacja-stoku-narciarskiego/ ...na co niektórzy forumowicze stwierdzili, że to wcale nie przecinki pod wyciągi. Przez ostatni rok wytyczono kolejne kilka przecinek, dziwnym trafem o szerokości ok. 30-40m, idealnie pokrywające się z kierunkiem opadania stoku (można ustawić widok na poziomnice na mapie), które dziwnym trafem zbiegają się w miejscach, gdzie kończą się przecinki o szerokości około 10m, a wszystko dziwnym trafem łączy się w kompleks kilkunastu takich szerszych przecinek i kilku węższych, zawsze pomiędzy nimi.
  22. Widzę 8 ośrodków, a nie 10. Dorzuciłbym Karpacz i "Dwie doliny". Korbielów bez Buczynki wielkością został raczej "zdegradowany" do poziomu stacji wiślańskich. Ale cieszy fakt, że w końcu mamy w czym wybierać - 10 przyzwoitych ośrodków, w większości z nowoczesną infrastrukturą.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...