Dzisiaj wybrałem się na Skrzyczne ,towarzyszył mi w tej "wyprawie" Wituś.
Zachęcony dość obfitym nocnym opadem śniegu i klarującą się sytuacją pogodową postanowiłem wykorzystać resztkę punktów pozostałych z poprzedniego wyjazdu.
Niestety musieliśmy zabulić 7 zł za parking,bo całe darmowe parkingi służą za magazyn śniegu
Warunki śniegowe bardzo dobre,zjazd możliwy bez problemów do samego dołu.
Warunki narciarskie raczej trudne.
Spód był wczoraj ratrakowany, niestety w nocy sypało dość mocno.
Śnieg był raczej ciężki, ale nie zły.
Choć to zabrzmi dziwnie było zbyt mało ludzi
Gatunek śniegu był taki, że większa ilość ludzi rozjeździłaby go "na stół" ,niemalże jak ratraki.
Fisówka; dość trudna do przejechania (na slalomce),Doliny w miarę, w miarę.
Kaskada; "na ścianie" trudno i raczej źle bo pod warstwą śniegu żywy lód ,aczkolwiek do przejechania.
Poniżej ścianki aż do Jaworzyny dobrze ,i z każdą chwilą coraz lepiej.
Po 14-tej musiało spadać poniżej zera i śnieg na Fisówce stawał się coraz lżejszy i lepszy do jazdy.
Jeśli ktoś wybierze się jutro z rana to warunki narciarskie mogą być wyśmienite.
Warunki są dwa;
-nie będzie w nocy sypało
-ratraki dzisiaj jeszcze zrobią co do nich należy
Zdjęć cudownej budowli w postaci budki startowej nie ma.
Johny to zadanie na Ciebie czeka.