-
Liczba zawartości
5 540 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Zawartość dodana przez MB
-
Bo to se Waldusiu slipki trzeba ubierać i nic nigdzie nie włazi :D no może oprócz slipek:eek:
-
Wyjazd na narty za granicę wcale nie jest taki drogi
MB odpowiedział Bończa → na temat → Tematy narciarskie
Ja tylko podałem swoje subiektywne spojrzenie na temat nartowania w Bułgarii. Każdy ma prawo sądzić inaczej. Wiesz zjechać to ja wszędzie zjadę,nawet mnie dreszczyk ze strachu po plecach nie przeleci. Tylko zaznałem już prawdziwej przyjemności na nartach a jak chyba wiemy wszyscy do dobrego bardzo łatwo się przyzwyczajamy. Nie miej mi za złe Janusz ale ta fotka którą podałeś jako argument koronny szerokości tras przyprawiła mnie o uśmiech na twarzy.Absolutnie bez złośliowści. -
Mówiłem ,że ci obrzezani rządzą światową kasą. Teraz sami się do spekulacji przyznali:http://waluty.onet.pl/1920273,wiadomosci.html Goldman,Pullman,Zimerman :eek:
-
Wyjazd na narty za granicę wcale nie jest taki drogi
MB odpowiedział Bończa → na temat → Tematy narciarskie
Niestety mnie te argumenty jednak nie przekonały. http://www.skionline.pl/forum/attachment.php?attachmentid=429&d=1235096795 szerokość tras i sposób ich przygotowania widoczny na pierwszych trzech fotkach skutecznie odstrasza -
Tak niedziela to 1.03. A "five okclocków" zabierz ze sobą niech zobaczą jak się szlachta bawi .
-
Tu masz SzCyrk ale nie Skrzyczne:http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=7186&page=52 Kolejek na Skrzyczne nie widziałem przynajmniej na dole. Na "górniczych" w tygodniu też żadnej ekstremy nie było. Parking ten bezpłatny który ciągnie się od Campingu Skalite po obu stronach drogi przez prawie cały SzCyrk.Służy jak zwykle za magazyn śniegu. W pobliżu dolnej stacji kolejki widać napisy "wolne miejsca parkingowe" i zachęcających do wjazdu naganiaczy.Oczywiście te parkingi są płatne.
-
Wyjazd na narty za granicę wcale nie jest taki drogi
MB odpowiedział Bończa → na temat → Tematy narciarskie
Ja tak zrobiłem i udało się. Pojechałem z TH Na Katschi. Znajomi zostali w TH i calutki dzień było wietrznie i mleko. A w Katschberg było tylko wietrznie ale przejrzystość była pełna a nawet czasem słońce dobrze przeświecało. -
Ej johny! Zakopane czyli również Witów są blisko B-B. Daleko to jest powyżej 1000km .
-
SzCyrk (za JC) Dzisiaj swoim zwyczajem w godzinach rannych wybrałem się znów do SzCyrku.Towarzyszył mi kolega WITUŚ,który to po raz pierwszy miał okazję zwiedzić ów skansen w całości.Kiedyś tam był na Golgocie w połączeniu z Halą pośrednią (Julian). Opad śniegu i raczej dość gęsta mgła sprawiały,że radość z nartowania była raczej średnia. Po wyjechaniu na skrzyczeńską okazało się się,że orczyki na Małe Skrzyczne stoją.Wybraliśmy się więc 1 czerwoną do Czyrnej i tam beznadzieja.Wyjechaliśmy do góry i Bieńkulą w dół.....a tam miłe rozczarowanie.Cała szerokość była ratrakowana ale chyba w poniedziałek wieczorem.Oczywiście obfite opady śniegu skutecznie przykryły efekt pracy ratraka. Mimo tego zjazd równą choć grubo puchem pokrytą trasą był przyjemny.Przyjemny do tego stopnia,że mieliśmy ochotę na jeszcze jeden raz. W końcu otwarli orczyk na Małe Skrzyczne,jechaliśmy nim jako pierwsi. Robiliśmy za ratrak:eek:,przecierając ślad w świeżo spadłym i nawianym śniegu.Momentami śnieg siegał kolan a nawet klejnotów;).Na górze kompletnie zawiane nic ale to nic nie odgarnięte,ktoś jak np. WITUŚ który był pierwszy raz w tym śniegu i mgle mógł zbaranieć kompletnie gdzie ma się udać.Bo jechaliśmy prawym orczykiem i zniego trzeba podejść do góry i w lewo pod mostkiem w kierunku trasy. Trasa była ratrakowana ale skutecznie przez opad śniegu i wiatr zasypana. 4-ka i 7-ka do Suchego jeśli były ratrakowane to jakoś licho bo ciężko się było tego domyślić. Golgota po zawodach snowbordowych,które odbywały się rano.Można się domyślić,że nic dobrego tam nie było. Na Julianie nic ciekawego i po trzech godzinkach już siedzieliśmy w autku. Rozumiem,że na trasy nawet te ratrakowane nawaliło śniegu. Ale dlaczego pod orczykami ratrakiem nie przejechane?
-
Odpowiem tak. Nawet jak jest o 1% wznoszący się teren czy też o 1 stopień poniżej 180 to już nie lubię podchodzić. A w dół. To jeszcze nie byłem na takiej ścianie co by się nie dało zjechać.
-
A ja bym wolał kilka razy buty zakładać i zdejmować jak również owe peregrynacje uskuteczniać w poszukiwaniu "miodu":)
-
nawet jak wóz nie pozwala to od czego jest rodzina i przyjaciele:confused:
-
Ja bym powiedział,że każda miejscówka w tej chwili jest dobra. Śniegu pod dostatkiem jest wszędzie. To czy trasy będą przygotowane to już inna kwestia.Tego nie da się przewidzieć. Zależy czy chcesz mieć dużą różnorodność tras czy wystarczy Ci jedna "górka". Możesz wybrać Szczyrk lub np. Istebną. Wybór należy do Ciebie.
-
Jest tam taka baza noclegowa,że nie ma możliwości abyście spali pod chmurką. Poszukaj tu:http://www.enoclegi.zakopane.pl/noclegi-witow-apartamenty.html To w samym Witowie,a w promieniu kilku,kilkunastu kilometrów są tysiące kwater.
-
Jeśli będę żył to się zjawię.
-
Dlatego w ośrodkach alpejskich ratrakuje się trasy zaraz po tym jak staną wyciągi.A raczej nigdy w ciągu dnia nie przygotowują tras. Po ratrakowaniu jest jeszcze proces nocnego mrożenia,bo zazwyczaj nocki bywają mroźne i rano mamy pięknie stwardnięty sztruksik. Po obfitych opadach w TH nawet jak trasy sprawiały wrażenie idealnie równych po ratrakowaniu,można było się zapaść właśnie na jakieś 20 cm i to w najmniej spodziewanych momentach.
-
Austria Badgastein Apartament 4 Os
MB odpowiedział lena1982 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Funkcjonuje tylko w obrębie miejscowości TH. A Predlitz leży 20 km i 700 mnpm niżej.Niestety żadna regularna komunikacja między tymi miejscowościami nie istnieje. -
No wiesz .... Ale ten basen :D:D.
-
Austria Badgastein Apartament 4 Os
MB odpowiedział lena1982 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
W przypadku bezrobotnej te 300€ to się robi kasa. Nie ma co się dziwić ,że chce ją odzyskać. A ktoś kto chciałby się wybrać w ten rejon na narty i tak musi zapłacić całą sumę. Załóżmy,że przez zupełny przypadek trafia na ten apartament który zmuszona jest odpuścić lena1982. Tylko gospodarz obiektu zyskuje 300€ Może lena1982 choć małą stratę wliczy i kogoś skusi choć niewielką obniżką. A teraz wątek licytacyjny odnośnie strat w tegorocznych wyjazdach. Zresztą nie,lepiej się nie dołować. Prawdopodobnie bym wygrał.:eek: -
Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem i może niech tak zostanie. Wolałbym jednak owinąć cieńko dobrym bandażem. Uniknie się prawdopodobnego odparzenia po kleju z plastra. No i na basenie można by się pokazać .
-
Może by się na pewnym portalu fajny film ukazał .
-
Patrzcie tylko. Dwóch narciarzy widziało prawie to samo,co można wyczytać w powyższych postach. Mają jednak dwie skrajne opinie zawarte w ostatnim znaku postu.:eek: Ja stawiam zdecydowanie (-) Postawiłbym (+) gdyby: -parking stał się bezpłatny -byłoby widać starania o przygotowanie tras,mam na myśli to,że mogą być rozjeżdżone nartami w pigułe ale kompleksowo wcześniej mają być rozjeżdżone ratrakami, w całości a nie tylko w marnej części. o infrastrukturze sanitarnej nie wspomnę bo tego nie da się zrobić z dnia na dzień,ale zrobić trzeba.
-
Kasiura z weseliska już parzy....:D:D.
-
Ischgl 21.03-28.03 - 1 wolne miejsce
MB odpowiedział koliber → na temat → Wolne miejsce w samochodzie
Bo nie wiadomo,czy w samochodzie,czy w apartamencie -
GAT w Szczyrku Dzisiaj postanowiłem zwiedzić (użyłem tego zwrotu z rozmysłem)dawnej zwane wyciągi górnicze. Z B-B dojechałem w kilkanaście minut bez dziczenia po drodze.Dopiero na wysokości Czyrnej jak droga zrobiła się zupełnie biała nie mogłem sobie odmówić i pozwoliłem sobie dwa radiowozy Policji wyśmigać.Panowie którzy za dwie minuty dojechali na parking pytali czy zawsze tak jeżdżę.Odpowiedziałem twierdząco i na tym nasze spotkanie się zakończyło. Kupiłem kartę punktową upewniwszy się wcześniej,że zwracają kasę za punkty. Trasa z Suchego do Soliska wyglądała dobrze,bardzo dobrze żeby nie napisać imponująco.Z Suchego na Halę Skrzyczeńską pod orczykiem wyratra.... tfu,tfu przejechane ratrakiem. Po podejściu (do takiej ekstremy ja nie przywykły)dostałem się orczykiem na Małe Skrzyczne.Tam zima piękna a nawet przepiękna,resztki drzewostanu cudownie otulone śniegiem,jak hań downij bywało. Sartuję w dół na "skrzyczeńską" i po kilkuset metrach oczom nie wierzę kamienie i wydarte miejscami .(już będzie prosto,kapnąłem się) Może tam i ratrak jechał ale tylko chyba raz. Nie liczyłem na cudowne warunki ale liczyłem na "silnie ujeżdżone przez ratraki trasy".Nawet w Alpach po tak obfitych opadach bywa ciężko na trasach. Ze skrzyczeńskiej wybieram 7-kę do Suchego jest nie źle.Wracam na skrzyczeńską i z tamtąd 1-ką czerwoną do Czyrnej.Masakra ,tam chyba ratrak nie jechał wcale. Wyjeżdżam znów na skrzyczeńską ,chcę zjechać Bieńkulą.Oczywiście kłoda pod nogi w postaci zamkniętego płotka między orczykami,trzeba obchodzić kawał w koło płotu żeby dostać się na Bieńkulę.Ale to nie ja.Jadę więc znów na Małe Skrzyczne i zjeżdżam na Bieńkulę.Tutaj słowo masakra nie wystarcza ale celowo nie używam wulgaryzmów ponieważ ten tekst stałby się niestrawny. Ratrak tam jechał ale tylko połową szerokości (jeśli jechał)całość beznadziejna.Dopiero na samym dole gdzie kończy się Bieńkula pięknie wyratrakowane. Wracam na skrzyczeńską i (znowu mój błąd)na górze płotek zamknięty.Do wyboru mam zjazd Bieńkulą i zmianę orczyka aby wysiąść po właściwej płotka albo nie wielkie podejście.Zwiedzam w końcu obiekt zabytkowy więc decyduję się na podchodzenie.Nic nie jest dla wygody gości (narciarzy)mam wrażenie,że wszystko jest jakby celowo utrudnione. Niebieską 2-ką jadę znów do Czyrnej oceniam przygotowanie tejże na -3.Wracam na skrzyczeńską. Jadę 4-ką niebieską do Suchego jest dobrze,no może raczej było dobrze wcześniej.Ale jest nie źle,choć trzeba uważać bo wyratrakowane było wybiórczo,nie kompleksowo po cały szerokościach polan.Można więc było wpaść nie przewidzianie z równej części trasy w rozjeżdżony tylko przez narciarzy śnieg.Co przy pewnych prędkościach jest nie ciekawym doświadczeniem.Zjechałem do Soliska i wyjechałem na Golgotę z tamtąd wypadłem na Juliana.zdecydowanie najlepiej tam to wyglądało. Golgota oczywiście była zrobiona ale kiedy po 13-tej wracałem w dół była już rozjeżdżona,ale za to nie można winić GAT-u. Po całym dniu w Alpach nie jestem tak zmęczony jak tu byłem po czterech godzinach. Zero przyjemności z nartowania,tylko doznania estetyczne bo pogoda piękna. No i strawa duchowa zwiedzanie skansenu. Bogu niech będą dzięki,że pozwolił mi nie używać wulgaryzmów .







