złodziejskie nasienie COS Szczyrk
piana mi sie dalej z mojej niewyparzonej mordy toczy i toczy
Otóż od niepamiętnych lat wybrałem się na Skrzyczne.Towarzyszył mi Wituś,a SB zdezerterował.Warunki śniegowe kiepskie ale Fisówka dobra i doliny też dobre.Choć na górze ekstrema,wietrznie i mglisto ale od "Grzebienia" do dolin super.
Ogólnie zaliczyliśmy z Witusiem do udanych,bo jak dla nas to jest bardzo blisko.
Humoru nie zepsuła mi nawet moja przefasonowana facjata.Od kilku sezonów nie zaliczyłem takiej gleby.Ryłem nosem śnieg jak dzik za żołędziami.
Wszystko było OK do momentu kiedy oddawaliśmy karnety (25zł kaucja)
i zostało nam po 15punktów na każdej karcie,czyli po 1,5zł.
Dostaliśmy po 25 zeta czekamy na resztę za punkty a pani z okienka mówi,że za punkty COS nie zwraca pieniędzy bo trzeba sobie wyjeździć do końca.
Nie chodzi nam o te 1,5zł ale o zasadę.
Choć 1,5zł x 1000 narciarzy to się robią wymierne pieniądze.
Niestety nie nadaje się dalsza część naszej "rozmowy" z panią z okienka do zacytowania w najmniejszych nawet fragmentach.
Na zarzut,że zostałem źle wychowany odparłem,być może lecz złodziejstwem się brzydzę tak bardzo,że nie potrafię się powstrzymać.
:mad: