Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. Hołek coraz lepszy, dziś na OSach 6 ty i 4 ty:) Jedzie w tempie czołówki i goni siódme miejsce w generalnej - brak mu 11 sekund.
  2. mihumor

    Pożegnanie

    Ma być więc jest. W konwencji Forum zależy to w 99% od użytkowników. Skoro tu zaglądamy....
  3. mihumor

    Pożegnanie

    Coś Ty taki "delikutaśny", w necie czasem bywa różnie więc lepiej odpowiedzieć merytorycznie niż manifestować - na to zawsze jest czas w ostateczności. Nie ma co alergicznie reagować na wypowiedź, która może i zartem jest. Jakby Cię tu z dziesięc osób "flekowało" nieustannie, że jakąś kryptoreklamę walisz to ja wtedy rozumiem że można papa powiedzieć bo co to by była za przyjemność mieć "gębe" przyprawianą przez innych - ale przecież tak nie jest. Sprawa prosta - nieporozumienie i tyle.
  4. No i Hołek jest ósmy, dość wyraźną ma już przewagę nad Afrykanerem i powoli zbliża sie do siódmego - brak 21 sek. Oby tak dalej. Loeb jedzie świetnie, Kościuszko też bo w juniorze wyszedł na pierwsze miejsce i konsekwentnie buduje przewagę. Oby tak dalej.
  5. To jest świetny numer: http://www.youtube.com/watch?v=5gWvBXS2t4A i jeszcze ten: i ten drugi w wersji, którą najbardziej lubię czyli geniusz gra Jacksona:
  6. Uprawianie latem buzz marketingu na tym forum to niczym sadzenie ryżu na Saharze. Jakoś sie tu żadnych takich form nie dopatrzyłem ale może mało przenikliwy jestem.
  7. To nie moje - zapożyczone trochę z wiersza Herberta dotyczącego kwestii smaku; pisał taK " Ich retoryka była aż nadto parciana...." - dobry poeta, dobre porównanie. Ale on już pija piwo na niebieskich łąkach
  8. Dachowanie świadczyć może jednak o jeździe na maksa i szybkiej - myśle, że do końca nie odpuści ale Finowie cisną mocno. Mam nadzieję, że Hołekj dojedzie do końca ale po wynikach widać jak wielkie są różnice pomiędzy autami, Hołek 12ty traci sporo a za nim przepaść.
  9. No to Loeb straci lidera w generalce i będzie na prostej drodze do nie obronienia mistrzostwa - a to już by była duża sensacja. Dodam, że francuz dachował i to ponoć konkretnie
  10. Świetnie śpiewał jako dziecko - był wtedy fenomenalny. Wyrósł z muzyki którą bardzo lubie, z soulu, to zawsze było słychć choć mi już ta jego twórczość nie do konca odpowiadała. Podziwiam jednak zdolność pisania świetnych piosenek, lekkość i mistrzostwo aranżacji. No i ten teledysk cmentarny, to wtedy było coś ponad epokę zwłaszcza z perspektywy naszej szarej rzeczywistości i parcianej estetyki późnej komuny.
  11. JN - oczywiście chodzi nam o Leszka Kuzaja - świetnego kierowcę rajdowego - niemniej jako człowiek mi do gustu nie przypadł i tyle.
  12. Mam nadzieję, ze Hołowczyc będzie koło 6 miejsca - jak mu auto nie zrobi jakiegoś psikusa. Kiedyś go poznałem - bardzo sympatyczny facet, taki normalny. Poznałem tez innego mistrza kierownicy (z Krakowa) i o nim się ciepło nie wypowiem. Kibicuje Hołkowi
  13. No to miałeś sporo szczęścia w nieszczęściu. Też sobie kiedyś polatałem po rowach i skasowałem auto - to są wrażenia niezapomniane, z czasem się to uleży. Ten kawałek Kępno - Ostrów kiedyś często jeździłem bo latałem na Poznań - osobiście uważam, że jest tragiczny, wąsko, kiepska droga i bardzo duży ruch, głównie z powodu tego odcinka i przejazdu przez Ostrów jeżdrzę do Po teraz przez Łódź (no i z powodu Autostrady też troche). Trzymaj sie
  14. mihumor

    Witam Serdecznie !!

    Cześć. Trafiłeś w dobre miejsce
  15. No Panowie - Dziś Dzień Ojca ponoć jest - święto jak najbardziej w tym temacie:) Mogę tylko Wam (i sobie) życzenia złozyć. Abyśmy wszyscy mieli dużo pociechy w temacie
  16. To akurat prawda - ministrem finansów własnej rodziny:D
  17. No i przy okazji dowiedziałem sie jakie inne marki robią - całkiem zacne musze przyznać.
  18. Tylko w niewielkim zakresie - troche sie otarłem w okresie krztalcenia i trochę w ramach pracy ale dotyczy to bardziej mikroekonomi, zarzadzania i tego typu bzdur - sprawy makro to bardziej zainteresowania.
  19. Na siłe to się po prostu nie da. No chyba, że ktoś jest twardszy niż stonka po czternastym oprysku. Jeśli dzieciakowi nie będzie taka forma odpowiadać to on spokojnie umie wyartykułować swoje niezadowolenie i odbierze nam ochotę do turystyki, nart czy innych rozrywek w jego towarzystwie. Trzy dziewczynki małe przerabiałem w tych tematach, trzy różne ale jakoś przeważnie fajnie było. Oczywiście bywało i mniej fajnie, trudniej i kłopotliwie - samo życie po prostu. Jedna jeździła całodniowo z bananem na buzi, turystykę też lubiła więc razem sporo pięknych i wysokich szczytów zaliczyliśmy , druga mniej chętnie - nudziła się to potrafiła w nosidle i na dwie godziny komara przyciąć, trzecia jeździ bardzo chętnie ale wsiadać na początku nie chce (za to jeżdzac śpiewa ) - ta tez potrafi sobie pospać w czasie jazdy. Aby zaczynać te zabawy jest kilka warunków: dziecko musi być wyspane, nie zmęczone, niegłodne i nie oderwane nagle od pasjonującej zabawy. Jeśli trzeba robimy przerwy, dokarmianie, siusianie, zabawianie rozmową, bajką lub piosenką i oczywiście coś na ząb w zanadrzu. Chciałem kilka zdjęć nosidłowych tu wrzucić ale coś mi sie miniaturki nie ładują, wrzuce do galeri skionline moze. Nie wiem, czy tu działa reguła o skorupce za młodu ale moje dziewczyny "wychowane w nosidle" teraz jak są już nieco starsze bardzo chętnie chodzą w góry, jeżdrzą na nartach i kochają podróże - całodniowa jazda autem ich nie przeraża i nie jest to dla nich żadne nieprzyjemne przeżycie tak jak dla ich rodziców.
  20. Przeglądalem sobie zdjęcia z wyjazdu na Stubai i trafiłem na coś takiego, foto twierdzy w Kufstain robiła z autostrady moja żona i przypadkiem złapała budynek z logo firmy, na której deskach mieliśmy jeździć (i jeździliśmy). Czy to jest siedziba firmy czy też może tylko baner reklamowy? Drogą dedukcji dochodzę, że siedziba ale pewności mi brak. http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2348
  21. Skalne są ok - nie o to chodzi. Generalnie małe dziecko nosi się w nosidle i chodzenie po wszelakich ciasnych miejscach jest mocno upierdliwe, zwłaszcza po takich gdzie trzeba sie schylać czy przeciskać przez różne dziury. Tak więc Szczeliniec jest ok ale już np. Błędne Skały mogą być problematyczne, a po drugiej stronie czyli czeskiej z tego co pamietam to z nosidłem sie przechodzi w miarę ok. Tylko, że w wakacje tam straszny tłum. Co do Raju aby nie było nieporozumień - są tam szlaki bez drabinek, pomostów wiszących bezpośrednio nad rzeką Poprad a właściwie nad jej przełomem itd. Tylko czy one są atrakcyjne? Ciekawsze szlaki tego typu gdzie z dzieckiem w nosidełku można pochodzic są od strony jeziora w Dedinkach - samo jezioro już jest bardzo ładne. A co do łańcuchów na Babiej - akurat nie widzę przeciwskazań aby dziecko w nosidle tam nosić. Tak aby nie było, że coś tu filozofuję to dodam, że już trzecie dziecko intensywnie w nosidle noszę (a zimą woże na nartach). Sporo szlaków i szczytów zaliczyliśmy w ten sposób i jakieś doświadczenie jest. Dorzucam fotkę z 27.05 - Siwy Wierch w Tatrach Zachodnich słowackich - z maluchem na łańcuchach ale bez ekstremy:
  22. Dokładnie - Słowacki Raj czy inne Skalne Miasta z dzieckiem w nosidle to średnia przyjemność. Fajne miejsca ale niekoniecznie z dzieckiem. Chociaż jakby w Raj sie wybrać od strony Dedinek (południe) to w sumie jest ok i mozna fajne miejsca pozaliczać bez drabinek i wiszących pomostów. Tylko, że to daleko a takie Zuberec czy Terechowa (Mała Fatra) są bliżej i wydają mi się o wiele ciekawsze. A jak w Pl i góry to może Gorce atakowane od Koninek - fajnie i urokliwie. Pieniny w wakacje to straszne tłumy, to samo Gory Stołowe. Dosyć przyjemna jest też Zawoja z dostępem do pasm Babiogórskiego, Policy i Jałowieckiego - jest co robić.
  23. Lepiej żeby ceny u nas aż tak bardzo jak tam nie spadły - bo to by się musiało wiązać z bardzo dużym wzrostem bezrobocia, dużym spadkiem PKB i ogólnie ciężkim kryzysem. Po drugie po co komu dom 300 m2, nawet tani, utrzymać to trudno a o sprzataniu tego nie wspomnę nawet - koszta rosną jak przy tych tanich furach co pala po 30 litrów i nikt nawet nie wie po co one waża po 2,5 tony i mają takie motory jak jeździc szybko sie nie da. Ale własne ego oraz 4 litery i nieco powietrza tym powozić można jak kogoś stać - szkopuł w tym, że nie wiadomo czy do końca stać. A teraz pytanie - za czyje pieniądze Amerykanie pobudowali takie tanie domy? - za pożyczone od całego swiata, których nikt nigdy nie odda - dlatego one takie tanie. Teraz podatnicy w różnych krajach zrzucają się na wspomożenie banków co to te domy kredytowały nawet o tym nie wiedząc - bo każdy sobie myślal, że te domy będą ciągle drożeć. No i okazało sie, że trochę drewna i plastiku na dalekim przedmieściu gdzie cała oferta życiowa to hipermarket i telewizja plus pół życia w samochodzie nie jest warte takich pieniędzy jak sobie wielu wyobrażało. Jednak pewna grupa ludzi zarobiła na tym bajeczne pieniądze - szkoda, że również nasze (w wypadku Polski na szczescie w niewielkim stopniu)
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...