Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. mihumor

    Spokojne ośrodki w Austrii...

    Na pewno można dodać też ośrodki we wschodnim Tyrolu czyli Kals-Matraii, St.Jackob i Silan, z tych, które JC podał to na pewno Katschberg i Turracher Hoehe. (Czy wypowiedzi w takich tematach to strzał we własne kolano:D ) We wszystkich są jednak knajpy na stoku i niezgorsza infrastruktura wyciągowa jeśli to nie przeszkadza:D
  2. Nie taką samą, lepszą, twardszą i przede wszystkim o właściwie dobranej długości, to dopiero daje właściwy pogląd. Co do Salomona, 24 hours to narty podobne do nart RC, trochę bardziej uniwersalne, łatwiejsze i lżejsze w prowadzeniu, lepsze na gorszym stoku, niezłe poza trasą i w świeżym śniegu, trudno mi porównać do RC Salomona bo nigdy na takich nie jeździłem. 24 hours to bardzo dobre narty, jedne z lepszych crossów na rynku,
  3. Jak na razie jeździłeś na zdecydowanie za krótkich nartach, dla modelu SX to tak brakowało do przyzwoitej długości 11 cm a do prawidłowej to 16, to naprawdę sporo, taka długość jak miałeś nie mieści się w żadnej tolerancji doboru, to nawet nie błąd, to tzw wielbłąd:D Jeśli szukasz takich nart jak piszesz to musisz szukać czegoś w zakresie 170-175, pewnie przestawienie się na początku przyjdzie z pewnymi kłopotami ale skoro się szybko i łatwo uczysz to szybko zrozumiesz w jak wielkim błędzie tkwiłeś i wyciągniesz pozytywy z dłuższej narty. Modeli do polecenia mnóstwo, Fischer Progressor 9+, Elan Speedwave 14 z popularnych ale też wiele innych, niemniej ważniejsza jest długość
  4. Na prawie każdej narcie pojedziesz długim i krótkim skrętem, no może z wyjątkiem nart mocno wyspecjalizowanych.RX8 to fajne narty ale napewno nie jakiś wybitny model po którym tylko pustka:D. Masz tu podane kupę nart, każde wymienione pasują do twojego opisu - trudno tu coś dodać, można jeszcze dorzucić ewentualnie kilka modeli innych producentów (Elan Speedwave 14, Head Icon TT 80, Head Magnum, Volkle Crosstiger itp)
  5. Salomon X Wing 8 albo 10 na tym etapie Ci całkowicie wystarczą- długość 170-175 cm i będzie ok. To narty łatwo dostępne, za godziwe pieniądze można kupić nowe, ósemki sprzed kilku sezonów nówki za ok 800 zł można było wyrwać
  6. mihumor

    Dolomiti Superski

    Z takim programem to chyba bez sensu mieszkać w Moenie, będziecie codziennie musieli dojeżdżać a to wbrew pozorom spory kawałek. Jeśli macie jeździć głównie w rejonie Selli to noclegów bym szukał gdzieś znacznie bliżej, wyżej w dolinach, najlepiej tak by się podpiąć pod system wyciągowy i z transportu busowego korzystać jak najrzadziej i na krótkich odcinkach. A jak już mieszkać w Moena to w plan należy wciągnąć jazdę w Fassie bo to pod nosem i może w Fiemme, no choćby w samej Moenie. Ja bym szukał czegoś w oklolicach: Selva,Cristina, St.Ulrich (Gardena), Corvara,La Villa (Badia), Canazeii albo coś obok (Fassa) i wtedy jazda w przyległościach Selli, jeśli nieco nizej w Badii to z zaliczeniem Kronplatzu (spory plus), jeśli w rejonie Moeny to z zaliczeniem Fassy poniżej Canazei, Moeny i Latemaru w Fieme.
  7. mihumor

    Dolomiti Superski

    Pomysł fajny niemniej jak dla mnie nieco naciągany, robienie całych Dolomitów z jednej lokalizacji jest trochę masochistyczne, nie lepiej zrobić klasyczny tydzień w jednym miejscu, lepiej zlokalizowanym a ośrodki mocno odległe zrobić z innego miejsca, to drugie miejsce może być mniej chodliwe w sezonie i łatwiej będzie je wynająć na 2-4 dni (południe i rejon Selli robić z Fassy a północ z Pusterii, albo południe i zachód z okolic Brixen czy wlotu do Gardeny a wschód z okolic Dobbiaco). Nie bardzo widzę sens i przyjemność jazdy autem z dajmy na to Moeny do Cortiny czy na Kronplatz, o Pusterii nie wspomnę. Nie ma dobrego miejsca skąd całość można skomunikować, no chyba, że chcemy 4 godzinki dziennie w aucie spędzać. Do tego robienie niektórych ośrodków na jeden dzień to trochę zaliczanie i odhaczanie w grafiku, a są tam trasy i miejsca warte kilku podejść, pominę kwestie pogodowe czy kwestie zasypanych śniegiem przełęczy co może skomplikować i utrudnić (uniemożliwić?) jazdę autem. Myślę, ze temat jest szerokości rzeki, obszar do jazdy ogromny i bardzo interesujący i tak od łebka rzucić informacji się nie da bo to zależy od wielu spraw i priorytetów oraz "planów b" na wypadek gorszej pogody czy różnych niespodzianek. Z opisu wynika, ze mieszkamy po sąsiedzku, w Dolomitach troszkę czasu spędziłem więc chętnie coś mogę podpowiedzieć - jak coś to kontakt na PW
  8. mihumor

    RodziceSki

    Rzecz się nie rozbija wyłącznie o kasę, w zeszłym roku kupowałem córce buty w październiku, na nartach była pierwszy raz z początkiem grudnia a ostatni 1.05 - dobre siedem miesięcy po zakupie. W tym czasie nieco urosła, proszę nałożyć sobie na siatkę możliwość spasowania buta w październiku z upływem czasu oraz ze współpracą takim dopasowywaniu siedmioletniej dziewczynki, która takie spasowanie ma gdzieś a jeśli tylko leciutko but ją będzie gniótł czy uwierał to cały nasz wyjazd w Alpy zamieni się w koszmar lub pogoń po lokalnych sklepach i wypożyczalniach. Dlatego należy nieco hasła i idee godzić z praktyką, do tego trzeba by dokładnie zdefiniować hasło "dopasowanie" bo ja tak buta nigdy dziecku nie spasuje jak sobie.
  9. mihumor

    RodziceSki

    Zawsze kupuje buty dla dzieci na wyrost, na dwa sezony, luz redukuje poprzez dołożenie dodatkowej wkładki albo dwóch do botka. Po starszej mi zostają buty dla młodszej i też wchodzi z luzami, jakoś się to redukuje. U dzieci to spasowanie jak u dorosłego moim zdaniem jest mitem bo chyba jeden na 1000 pozwoli sobie dopiąć buty tak jak dorosły, klamrami na maxa, więc bym specjalnie nie mitologizował tej konieczności super spasowania rozmiaru bo to nie do końca się udaje mimo starań - zwłaszcza, przy tych mniejszych dzieciakach.
  10. A czy nie jest tak, że: - jazda sportowa na współczesnej gigantce wymaga bardzo twardego i bardzo równego, mocno maszynowo spreparowanego podłoża, co od zawodników wymaga bardzo mocnego przygotowania siłowego i cała jazda skupiała się na trzymaniu nart nieustannie na krawędzi (siła+dynamika+technika ale mocno wyspecjalizowana). Pierwsza zmiana wprowadzona przez FIS nie doprowadziła do zamierzonego efektu czyli urozmaicenia techniki jazdy, utrudnienia jej (w inny sposób bo łatwa nie jest) jak i pewnego spowolnienia, tak by różnice w technice jazdy były bardziej widoczne dla szerszego grona odbiorców. Niewiele to dało pozytywnego bo producenci przekonstruowali narty a zawodnicy nieco poszli w masę i było dalej podobnie tylko kontuzji więcej. Może FIS chce dalej tak właśnie to poprowadzic, może taka jest idea, jazda na nieco innych nartach wymagająca większego zróżnicowania techniki, może nieco inny sposób preparowania stoków pod zawody - tak sobie głośno myślę tylko wręcz proszę mnie nie kamienować Do tego to wcale nie musi być mniej widowiskowe i mniej emocjonujące. wszyscy będą mieć podobne ograniczenia i będą musieli sobie z tym poradzić
  11. Progressor 9+ powinieneś brać 170cm, ważysz 71kg, ja jeździłem na 175cm i było ok ale jestem dobre 15 cięższy i nieco wyższy, mi wychodzi niby,że powinienem brać 180 ale to 175 było całkiem dobre, 165 bezie dla Ciebie za krótkie nieco moim zdaniem. Narty podobne do RX 8 to Dynastar Contact Groove Ti, chyba jedyne tego rodzaju na dziś na rynku czyli coś w geometrii slalomki co slalomką nie jest. P9+ to w zasadzie crossy, lepsze do jazdy dłuższym i srednim skrętem dlatego chyba lepiej jak są nieco dłuższe bo zyskują na stabilności a skracając je (rozumiem,że w celu zmniejszenia radiusa) wcale slalomki z nich nie zrobisz i jeśli będzie na nich pisać r11 to nie będzie równoznaczne,że fajnie sie pojedzie krótkim skrętem, owszem, będą bardziej reaktywne i niby skrętne ale dochodzi jeszcze kwestia jakości i łatwości prowadzenia skrętu - tu będzie raczej słabo i jazda stanie się mocno siłowa i wymuszona.
  12. mihumor

    Saalbach - polowa marca

    Inny punkt widzenia jest taki, że jak chcę się napić piwa i pogadać z fajnymi ludźmi to idę do ulubionej knajpy, niestety frekwencja nie dopisała i akurat nie ma dziś z kim pogadać wiec idę do innej, tam jest inny barman, też na swój sposób sympatyczny Kolo, dziś się jakiś temat kręci więc jest ok, jutro nie itd. Dla mnie jako dla zwykłego Usera takie forum to rozrywka i przyjemność łapania nowych informacji, wirtualnego spotykania starych znajomych jak i dyskusji czy polemiki. Takie porównanie jest mi bliższe, twoje jakoś do mnie nie przemawia, niby nie da się kibicować Legii i Wiśle niemniej znam takich co potrafią - no przynajmniej w Pucharach:D Budowa marki, polityka wzmacniania lojalności czy wierność barwą klubowym mnie mało zajmuje bo to nie moja rola na tym podwórku.
  13. Przyłączam się do życzeń, wszystkiego naj.....
  14. Jeździłem na tych wszystkich łącznie z Progressorem proponowanym przez JC (też się nada), Na drugie pytanie odpowiedź zależy od tego kto jak rozumie zwroty "narty uniwersalne" i "do niczego". Jeśli je porównać do nart z grupy race to można powiedzieć, ze są uniwersalne, jeśli do szerszych AM to mało uniwersalne, jeśli porównać do RX8 to każda z tych nart bedzie bardziej uniwersalna i na pewno mniej "do niczego" niż RX8:D To wszystko dobre narty do intensywnej jazdy całodniowej jadące conajmniej dobrze każdy rodzaj skrętu, na Kneisslach BS XC i Salomonach pojeździsz nieźle nawet poza trasą i bardzo przyzwoicie w kiepskich warunkach, na Dynastarach najlepiej skrętem krótkim, na Fischerach długim. Takie były moje wrażenia. A które były wg mnie najlepsze to się domyśl:D
  15. Salomon 24 hours 170 albo lepiej Kneissl Black Star 168 cm, Dynastar Contact Groove Ti 165 cm też ok bo zbyt ciężki nie jesteś.
  16. Po co tak daleko - Kraków- Rynek i okolice i można porównać bydło rodzime z bydłem brytyjskim na dużej próbie statystycznej. Inna sprawa, ze w tym sporcie na wyjazdach zwykle grywa się dużo agresywniej i na większym dopingu:D
  17. Może Hujara & Co. oprócz ograniczeń w gabarytach zamierza wprowadzić ograniczenia w ostrzeniu nart bo trochę to wygląda jakby mu nie trzymały, np dwa ostrzenia desek startowych w sezonie a każdy zawodnik do GS-a może mieć dwie pary na sezon:D, do tego ograniczenia w smarowaniu- np 3xna sezon i już będziemy mieli dodatkowe atrakcje jak w F1, dużo taktyki, kiedy kto narty naostrzy, na które zawody, kto kiedy posmaruje, może jeszcze ograniczyć nastawy wiązań i tylko dwa prania bielizny startowej na sezon - możliwości jest wielka ilość i napiecie moze tylko stopniowo rosnąć
  18. mihumor

    dobór nart

    Do tej pory jeździłeś na zdecydowanie za krótkich nartach, takie Tornado fajne narty i skoro Ci przypasowały to czemu nie tylko weź 160cm albo dłuższe, jeśli w tej klasie coś podobnego to Fischer Motive 76 lub 80 polecam albo jakieś Rossignol Zenith 6 (teraz to są Zenith 76 Ti), duży wybór jest, napisz ile masz do wydania i czy nowe czy używki i czego chcesz od nart bo, to, żeby dobrze jeździły to słaba informacja by Ci coś doradzać
  19. mihumor

    Lewy 100 lat

    Darku - zdrowia i sto lat wyjazdów na narty:)
  20. mihumor

    Pierwszy wyjazd w Alpy

    Chyba jest całkiem na odwrót - to ty wypisujesz dosyć dyskusyjne opinie, mnie osobiście taki styl pisania denerwuje, bez względu na temat i problematykę. Sam się podkładasz tak pisząc a na słowa krytyki reagujesz dyskredytowaniem drugiej strony w stylu "nie ma z kim rozmawiać" i wtedy styl polemiki nagle Ci nie odpowiada. Napisz proszę - co Ci "nie pierwszy raz udowodniłem" bo grasz nieczysto , wysil się może nieco i poprowadź rozmowę jeśli uważasz swoje pisanie za wartościowe i w pełni obiektywne. Nie idzie mi tu o sedno tematu tylko o mocno pogardliwy styl twojego pisania, który czasem Ci się zdarza stosować i mnie to nieco irytuje. Nie podważam twoich racji czy ich braku - co chyba powinieneś zrozumieć
  21. mihumor

    Pierwszy wyjazd w Alpy

    Chyba nie chodzi tu o przewagi,Idzie mi tylko o tępe dyskredytowanie czy wypisywanie bzdur co bywa irytujące. W kwestii możliwości mieszkania przy stoku czy wyciągu to chyba nie ma na to monopolu i bez problemu można taki status osiągnąc w większości "wiecznie zamglonych małych" jak i w tych "ciepłych", co do odnoszenia się to zależy na jakich ludzi się trafi, czasem jeden buc może dać niezatarte wrażenie a jeden hotel czy apartament albo warunki pogodowe z krótkiego wyjazdu mogą wydawać się regułą. Nie cierpię prostych i często powtarzanych stereotypów ani wprowadzania własnych upodobań jako wzorca czegoś tam z podparyskiego muzeum:D
  22. mihumor

    Pierwszy wyjazd w Alpy

    Czasami mam wrażenie, że masz jakieś korzyści materialne z tego wychwalania francuskich ośrodków i "topornego" łajania ośrodków w innych krajach, ciepłe włoskie to są może kluski a wieczne zamglone austryjackie to było dowodzenie w czasach upadku CK:D.
  23. Z całym szacunkiem dla piszącego ale nie ma osób jeżdżących na 7 i spędzających 10 dni w sezonie na nartach, no chyba, że kiedyś trenowali przez dłuższy czas. 10 lat po 10 dni jakoś nie robi na mnie wrażenia i trudno mnie przekonać dlatego na te samooceny nie zwracam większej uwagi bo one są mało pomocne ale o tym też już dużo było
  24. Klasa zacna jak każda, obciachowe to najwyżej mogą być próby wpisywania się w nią za wszelką cenę tylko dlatego, że nazwa jazda sportowa jest bardziej trendy od nazw jazda rekreacyjna, allround czy inne tego tego typu. O ludziach nie umiejących jeździć i katujacych się na nartach sportowych było tu pierdylion tematów w różnym kontekście.
  25. W Gal. Kaźmirz widziałem ciuchy z Rossiego do stylizacji Race, bardzo ładne i podobają mi sie bo z prawdziwie ortodoksyjną stylizacją Race mi sie nie kojarzą, no jedynie napis Race może o tym świadczyć, może bym nawet kupił coś ale nawet po przecenie ceny były kosmiczne. Niestety mokasynków nie mają do tego żadnych opisów WC, jedynie Rossi i Race - ale miłośniką marki polecam, T-shirt chyba ponad 200 zł itd - przecena, okazja
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...