Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. mihumor

    Ośrodek Włochy

    Plose to bardzo fajny pomysł, ja generalnie polecam, fajne widoki, mało ludzi, tanio, bardzo ładnie i niezły dojazd, kameralny osrodek z calkiem fajnymi i szerokimi trasami, do tego dobry wypadowo bo szybko można dojechać do Gardeny, Kronplatzu czy też do Gitschbergo, który tez tu pasuj tu masz opis, jak pytania to z chęcią odpowiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=8351&highlight=Plose
  2. mihumor

    ćwiczenia...

    100 przysiadów dziennie z zatrzymaniem (do ok. kąta prostego) - jak już mięśnie się przyzwyczają to dobrze je robić szybko - takie marne nic robione od września do sezonu daje fajne efekty.
  3. Ja mam snowblady zapinane wiązaniami tak jak sie raki zapina (drut z tyłu, klamra do zapinania z przodu) wiązania są regulowane i mają taki zakres wielkości, że spokojnie moje buty wchodzą jak i zony (rozmiar juniorski). Co do jazdy w butach innych niż narciarskie to jest to możliwe ale warunki muszą być idealne a i stok raczej łagodny i wtedy jazda na kreskę lub bardzo łagodne prowadzenie - w takich butach miękich trudno na tym utrzymać równowage przód tył. Ja je kilkakrotnie w Tatrach używałem do plastikowych butów do wspinaczki zimowej, które i tak są dużo szytywniejsze i wyższe niż zwykłe skórzane do turystyki zimowej - efekty były raczej marne, na twardym to się nie da utrzymać krawędzi, każda zmiana podłoża (przejścia z twardego na miękkie, wjazd w nawiany śnieg) kończyły sie przeważnie glebą i tak naprawdę to więcej w tej "jeździe" było męczarni niż przyjemności, dodam, że jeszcze to było niebezpieczne. Później tachałem ze sobą w plecaku buty narciarskie i to już było dużo lepsze rozwiązanie, z tym, że i tak taka śmieszna narta "poza trasą" to tylko w fajnych wiosennych warunkach- jak już lekko puści a jeszce się w śniegu nie zapada, nawet kilka fajnych i długich zjazdów udało mi się założyć i można to potraktować zabawowo jako dodatek do łażenia - ja polecam bo taki zjazd w wiosennym słoneczku to super frajda i fajne zkończenie wycieczki.
  4. mihumor

    Lawina w Tatrach

    Na świeżym, cichym lawinisku Wsłuchany w głuche ludzkie krzyki Kopię jak tylko mogę prędko By zbierać ludzkie koraliki I je nawlekać na nadzieję Różaniec z istnień tworząc szybko Poza tym nic już nie istnieje I wszystko staje się modlitwą
  5. Jako, że wywołałem tą dyskusję nie spodziewając się jej tak wielkiej dynamiki, rozległości oraz wywołania tak wielkich namiętności spróbuję napisać kilka słów podsumowania jej głównego nurtu na ostatnich kilku stronach, a będzie to podsumowanie trochę subiektywne. Zgadzam się z Mitkiem, że skala oparta na pojęciach i róźnych umiejętnościach jest ułomna i trudna w samoweryfikacji - zwłaszcza na niższych poziomach i przy małym doświadczeniu. To też był główny powód, ze swój pomysł oparłem na powtarzalnym pokonywaniu poszczególnych, rosnących trudności, doświadczeniu, objeżdżeniu oraz radzeniu sobie w różnych warunkach. Wydaje mi się, ze to jest czytelne i trudniej się tu pomylić albo nawet samego siebie oszukiwać. Co do wątpliwości w kwestii wrzucenia umiejętności jazdy na tyczkach czy pozatrasowej (jak i jazdy w puchu) to uważam, że są to dalsze stopnie zaawansowania narciarskiego i rozwoju. Nie możemy przecież oceniać głównie jazdy po świetnie przygotowanych trasach w idealnych warunkach bo to moim zdaniem nie jest wielka sztuka na pewnym poziomie zaawansowania i wszystko zamyka się tam głównie w kwestiach estetycznych i niekoniecznie ma przełożenie na jazdę po czymś trudniejszym (trasy, warunki etc). Jasne, można pozostać na etapie bardzo dobrej techicznie jazdy dowolnej po przygotowanych trasach, to bardzo przyjemna aktywność i można z niej czerpać wiele radości i wciąż się w tym doskonalić ale nie ma się co oszukiwać, ze to są szczyty narciarskiego wtajemniczenia. Kwestie pt "ile razy w roku mam okazje jeździć na tyczkach" albo ile razy w puchu" to kwestie podejścia własnego i chęci, jak ktoś chce to ma, jak w to nie celuje to ma rzadko a jak się w tym nie czuje i nie lubi to nie ma wcale- i w tym ostatnim przypadku po prostu nigdy się tego nie nauczy czyli zatrzyma na pewnym etapie i będzie poszukiwał swojej określonej ramami doskonałości. Dodam tylko,że trudno lubić jazdę pozatrasową czy w puch albo w trudnych warunkach jeżdżąc tylko na slalomce bo to żadna przyjemność a i pewnie żadne umiejętności nie pomogą by to tak naprawdę dobrze robić i jeszcze z tego przyjemność czerpać.
  6. mihumor

    Serwis Krk

    W Rowmixie robią ręczny, np na Bronowickiej albo na Mogilskiej
  7. mihumor

    Narty dla drągala

    Salomon 24 h to bedą narty na poziomie Progressora 9, mi się wydawały fajniejsze od Fischerów, 180 cm i miłej jazdy
  8. mihumor

    SL9 na Allround

    Polecam post nr 42 - wynika z niego,ze nie taki diabel straszny: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=116825#post116825
  9. mihumor

    SL9 na Allround

    Staż istotnie nie za wielki - reszta decyzja indywidualne i własne przemyślenia, argumenty do nich dostarczone, jak pogrzebie w forum to znajdzie opis wrażeń użytkownika tych nart dla dopełnienia obrazu
  10. mihumor

    SL9 na Allround

    Dlaczego zbyt wymagające? Sl9, na których jeździł były na pewno duzo trudniejsze i na Ti bedzie na pewno dużo łatwiej i lżej, także inaczej. A i argument ekonomiczny nie do końca się sprawdza: http://allegro.pl/rossignol-zenith-76-titanal-2011-35-taniej-i1491149688.html
  11. Jeśli będziesz potrafił przejechać po stromym stoku choć kawalek tak szybko zmieniajac krawędzie i może w pozycji nieco mniej cudacznej niż koleś na filie to dlaczego nie - to już wymaga pewnych umiejętności i ktoś kto tak pojedzie na pewno umie dużo więcej - on tylko to demonstruje, bardzo szybka zmiana krawędzi i dobra rownowaga, natomiast na pewno to nie może być cały arsenał zastosowanych srodków bo tak to można jechać po idealnym stoku i o określonym nachylenu, jak będzie płasko i za wolno to skręt się wydłuży i straci dynamikę i szybki rytm, jak będzie za stromo to po kilku skrętach odległośc pomiędzy poszczegolnymi skrętami zaczyna bardzo rosnąć bo takimi skręcikami to trudno ją kontrolować A wpływu rolek na narty nie należy przeceniac, moim zdaniem poza aspektem kondycyjnym jest prawie żaden.
  12. Także lubię poczytać różne opinie, zwłaszcza jak jeszcze mogę porównać z własnymi -ale to niestety stanowczo za rzadko się zdarza. Myślę, ze z wielu takich opini można jakiś obraz sobie zbudować co uważam za bardzo pomocne przy wyborze nart - mi się sprawdza
  13. mihumor

    SL9 na Allround

    To nie są wymagające narty a ty ważysz dosyć sporo więc powinieneś brac twardsze narty (co nie znaczy,że one jakieś twarde są - nawet w wersji Ti). Do tego przy tej szerokości narty na twardym przy niższym modelu bedzie Ci brakować trzymania. Tego typu deski są generalnie dosyć łatwe, sporo wybaczają i przy dobrej długości malo męczą,dużo na nich można pojechać dlatego moim zdaniem jak najwyższy model jest wskazany zwłaszcza jak sie ma wagę. A carbon to może wystarczy komuś o wadze 15-20 kg niższej.
  14. To prawda- chcialem tylko na to zwrócić uwagę, że temat jest znacznie szerszy niż samoocena i wszelkie sprawy związane z wadzeniem sie z samym soba; niestety skala obecna ma ta wadę, że ma bardzo nierównomierny rozkład umiejętności, czyli 1-5 to w zasadzie po wczytaniu się w nią szeroko pojęci początkujący, 6-7 w zasadzie prawie wszyscy a 8-10 wybitni i jest ich ilościowo niewielu- wiec można ją uprościć do 3 stopni i wyjdzie na to samo w temacie drugiego zastosowania. Ludzie wpisują 5 po sezonie jazdy i mnie to wcale nie dziwi, do takiego poziomu można spokojnie dojść bo po przeczytaniu tej skali można zauważyć,że to nie są wysokie progi - oczywiście pozostaje problem powtarzalnosci przy trudnych warunkach i braku doświadczenia i objeżdżenia ale to ze skali wynika-nic tam o tym nie ma. Natomiast logicznie rzecz biorąc bez czytania skali może sie wydawać, ze4 poziom 5 to już osoba średniozaawansowana, która już sporo umie a 6 to już powinno być całkiem sporo. To powinno być jednak bardziej logiczne i naturalne oraz bardziej wyważone. A, że ma jakieś ułomności to chyba normalne, nawet produktu
  15. Na Rohaczach śnieg się utrzyma, wielokrotnie jeździłem tam w Wielkanoc i często to był kwiecień kiedy temperatury w dzień oscylowały koło 20 stopni. Rano koło 9 jest przeważnie twardo, później stok mięknie i staje się bardzo mokry, niemniej tam akurat nieźle jeździ sie w takich warunkach, zwłaszcza jak się śmiga na górnym orczyku - stok jest szeroki i nie specjalnie stromy więc jak nie ma tłumu to nie robią się muldy i można jeździć, orczyk jest wyraźnie szybszy od krzesła a zjazd do krzesła jak już jest miękko bywa cięzki gdyż na stromej ściance pojawia sie lód i duże, ciężkie muldy - niemniej i po tym można. Myślę, ze spokojnie pojeździsz tyle,że w wiosennych warunkach
  16. Pojawia się pytanie: po co jest taka skala? - Czy po to by każdy mógł ocenić siebie i wpisać sobie cyferkę w okienko - Czy po to by ludzie szukający porady/pomocy mogli w sposób w miarę zbliżony określić w zapytaniu swój poziom?By było to proste,łatwe i czytelne. Moja propozycja jest oparta na tym drugim twierdzeniu i jakby dąży do ułatwienia i uproszczenia oraz doprecyzowania takich zapytań.Wydaje mi się, że dużo mniej istotny jest tu opis poziomów od 7 (czy nawet 6) w górę bo to są już ludzie świadomi i bardzo doświadczeni; i gdzie pojawią się tu tyczki, muldy i inne puchy, zawodnicy czy inni instruktorzy to już kwestie drugorzędne i tak naprawdę to jest stawianie akcentów oraz rozlokowywanie między zdaniami różnych "i" albo "lub". Każdy taki poziom jest trudno sprecyzować dokładnie bo z uwagi na zwięzłość takiej skali każdy z nich musi być odpowiednio szeroki i pojemny. I tak powiedzmy między dwoma osobami oceniającymi się na 7 może być różnica w poziomie jazdy co wcale nie musi oznaczać,ze któryś się ocenia zbyt wysoko albo inny zbyt nisko.
  17. mihumor

    Parę fotek

    gratuluje pudła - na pewno musi cieszć. no i brawa dla fotografa bo zdjęcia robią wrażenie:)
  18. mihumor

    Jakie narty ? Pomocy

    Narta jest pokryta smarem zabezpieczającym ślizg więc lepiej ją zostawić tak jak się kupiło. Przed sezonem do serwisu by ściągneli smar zabezpieczający (jest antypoślizgowy i zmula narty) i nasmarowali, ostrzyć nie musisz bo są fabrycznie w miarę naosterzone, może nie jakoś rewelacyjnie ale kilka dni na stoku to ostrzenie wytrzyma.
  19. No właśnie - temat odjeżdża na bok i jest zasypywany dużą ilością postów niezwiązanych ściśle z pomysłem. Prosiłem o uwagi i pomysły a tych jak na lekarstwo czyli mało:confused: Jak ma być z tego coś przydatnego to prosze o dalsze przemyślenia i sugestie
  20. bez przesady, myślę, że 8+ to fajne narty i spokojnie dadzą radę, od RX4 będą lepsze o wiele, tylko pamiętaj o długości
  21. Już się tłumaczę. Podam przykład sytuacyjny. Jako już doświadczony narciarz, który jeździł po wszystkich trasach w każdych warunkach, raz lepiej raz gorzej ale nie było trasy, ktora by mnie zmogła, poza trasą zaliczałem całkiem niezłe tematy (np Zawrat do Gąsienicowej i podobne rzeczy) pojechałem na 2 tygodnie w Alpy. W ostatni dzień (a było tyo w Val Gardena) jeździlem po południu na trasie czerwonej, na której byył rozgrywane kiedyś Mistrzostwa Świata w Gigancie kobiet. Trasa niespecjalnie trudna ale ma dwie strome ścianki ustawione w S i niespecjalnie szerokie. Trasa ta przebiega Sella Ronda więc jest mocno zaludniona (można ją minąc łatwiejszym wariantem więc moze tragedii nie ma). Warunki były roztopowe, narty już nieostre a na ściance wyłącznie lód i duże muldy. Ogólnie ludzie walczyli tam o życie. Wjechałem na ściannkę i prawie sobie kolanami zęby powybijałem, z piekacymi nogami stanąłem powyżej i zobaczyłem dwóch kolesi którzy przejeżdżają tą ściankę muldowo lodowa z gracją i klasą do jakiej mi było bardzo daleko, do tego ten drugi trzyma kamerę (przy oku:eek:) i jadac kręci zjazd pierwszego - i znikneli nie zatrzymując się. I wtedy przychodzi refleksja, że jednak mój przejazd w trudnych warunkach daleko odbiega od ideału mimo tego,ze powyżej ścianki moją jazdę i tych gosci nie dzieliła tak wielka przepaść, taka weryfikacja dla rozbuchanego ego i miłości własnej:D. Więc jakby tu moja jazda wtedy i umiejętności sa przykładem
  22. mihumor

    SL9 na Allround

    Długość 175 lub około, w sumie fajne modele wybrałeś, ja bym brał te wyższe jednak - zwłaszcza Rossi 76Ti i Elan 14, Progerssor 8+ obleci. Jeszcze a może zwlaszcza pod rozwage brałbym też a może zwłaszcza Salomon 24 hours albo to na czym jeżdżę czyli Fischr Motive 80 (lub 76). Na takich Motivach szerokich jak sztachetey jedzie się wszystko a i bez problemu utrzymuję ślad za szybko jadacą osobą na twardej slalomce - przyjemne deski i na każdy warunek:). 2 lata temu zszedłem z SL9 a parametry wielkościowe mamy podobne i rozumiem o czym piszesz, różnica w intensywności jazdy jest kosmiczna a i szybkość i intensywność jazdy znacznie wzrosnie bo SL9 były super na idealnym stoku ale wrażliwe i dosyć nerwowe, pilnowania wymagałe, a gdy warunki siadały to już był tylko krew,pot i łzy:)
  23. Dałem lakonicznie - jazda poza trasą, może zmienić na - radzę sobie w warunkach pozatrasowych ale głównie jest to jazda w okolicach wyciągów-niewilekie i sporadyczne wypady w teren w dobrych warunkach do takich prób.
  24. Narta - ta na oku- ok, długosć 175 minimum a pewnie 180 byłoby dobrze, buty do tych nart trochę za słabe - lepszy byłby wyższy model i wtedy też większy flex 90-100 - będzie dużo lepiej.
  25. W Krakowie w tej chwili wali śniegiem, nie pada, wali, jak popada tak z godzine to z 10 cm nasypie - no i jest tylko 2 stopnioe a miało byc dziś bardzo ciepło.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...