Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Tak mi się skojarzyło z poniższym filmikiem i tytułem jaki nadałem postowi... Różowa Pantera na nartach :biggrin: :biggrin: :biggrin: [video=youtube;Ca4IqwAaexE]http://www.youtube.com/watch?v=Ca4IqwAaexE
  2. Słoneczny dzień pełen niespodzianek Już wczoraj zapadła decyzja gdzie spędzę narciarską niedzielę - Tumlin. Pobudka z samego rana, śniadanie i wyjazd w stronę świętokrzyskiego. Zbiórka na miejscu o godzinie 10. Bankomat i w trasę... ...jeden patrol, drugi patrol, trzeci patrol...i 200zł + 6 punktów...później czwarty i pod samą górką piąty patrol Policji. Jakaś masakra. Cóż, nawet na doskonale mi znanej drodze i przy z reguły zgodnej z przepisami jeździe zdarzyła mi się chwila zapomnienia, roztargnienia. Trudno. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że spóźniam się na Stok. Marcin i Michał już są...na szczęście i oni mają delikatną obsuwę. Decydujemy się na karnet 3 godzinny. Przy kasie krótka rozmowa Michała z Właścicielem stoku...i za zasługi (reklamowanie świętokrzyskich Stoków na Skionline) dostajemy w sumie trzy karnety z rabatem 10zł. Dzięki Michał! Te trzy dychy - moje dwie i Marcina, to Twoja zasługa. Swoją drogą - to nie pierwszy raz Właściciel: http://tumlinsportski.pl/ robi coś takiego. W zeszłym Sezonie jako stałemu klientowi również liczył sporo mniej za wjazdy. Brawo za pro klientowskie podejście! Zaczynamy jeździć. Pogoda: Jest bardzo ciepło, słonecznie i wiosennie. Niebo jest cudownie błękitne, a powietrze nad wyraz przejrzyste. Sam stok oczywiście miękki. Trzeba uważać... ...ja nie uważam, narta puszcza - i leżę. Chłodny i mokry śnieg chłodzi przyjemnie. Narciarzy było dzisiaj w Ośrodku kilkunastu. Nasza ekipa liczy pięć osób. Po ponad godzince jazdy przerwa na kawę, colę i pogaduchy. Atmosfera jest niedzielno, wiosenno, leniwa. Fajnie! Obok nas odpoczywa i patrzy na śmigających narciarzy, taki oto Stwór: Wracamy na stok. Wymiana nart i jeżdżę na takich oto Headach: Są szersze i w takich warunkach jakie dzisiaj były - jeździło się dużo pewniej niż na moich Xach. Jednakże przy ostrej jeździe i na twardym - jak dla mnie taka narta byłaby zbyt miękka i lekka. Na cukrze - naprawdę fajna na niej jazda. Polecam do rekreacyjnych, spokojnych szusów. Jest coraz płynniej na stoku...a cukrownia dostarcza coraz więcej cukru... ...mimo wszystko - jest to jeden z tych dni narciarskich, który jest warty zapamiętania. Zapamiętania, ponieważ w jego trakcie znowu pojawia się nad świętokrzyskim stokiem UFO... ...tym razem jego lot śledzony jest przez helikopter. Powoli kończymy jazdę. Pierwszy "wykrusza" się Marcin...a cała reszta, wraz ze mną niedługo później. Ostatni zjazd, to "spacerek" po nieczynnym krótszym stoku, z którego pięknie widać całą okolicę oraz miasteczko Tumlin. Ostatnia fotka ze Stoku świadczy o tym, że aura zimowa, mimo wiosny na świętokrzyskich stokach jeszcze trwa: Jak długo? Dopóki będzie śnieg. Przy oddawaniu karnetów, właściciel powiedział, że jak tylko będzie można jeździć, to wyciąg będzie uruchamiany. Pytanie - czy zapowiadane ocieplenie i deszcz nie zmasakrują do reszty tutejszych stoków? Pewnie tak... Cóż? Pozostają Tatry, Chopok, Tatrzańska Łomnica. Absolutnie Sezon się jeszcze nie skończył! Żegnamy się wszyscy zadowoleni z bardzo miłego spotkania i rozjeżdżamy do domów. Jest 14 i wiadomości na trójce w radio. Znowu niepokojące wieści z kontynentu azjatyckiego i Korei Północnej... ...na szczęście jesteśmy przygotowani na ewentualny atak!!! Wracam przez miejscowość Samsonów. Krótka przerwa przy ruinach Wielkiego Pieca: Przy którym niewątpliwie warto się zatrzymać na chwilkę. W drodze powrotnej, termometr przy trasie szybkiego ruchu, numer 7 wskazuje temperaturę +7 stopni, zaś temperatura asfaltu to +26. Patrole poznikały... ...więc podróż przerywana jest tylko i wyłącznie z mojej inicjatywy. Jedna z kilku przerw, przy starych wiejskich zabudowaniach przypominających dworek szlachecki: Docieram do domu w pięknym wiosennym słoneczku. Mega udany narciarski dzień pełen niespodzianek. Dziękuję Chłopaki za super spotkanie, pogaduchy i możliwość popatrzenia sobie kolejny raz na Waszą doskonałą jazdę - tym razem w płynących okolicznościach przyrody. Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu! Cieszy mnie, że ekipa Skionlinowych Narciarzy nizinno-świętokrzyskich potrafi się mocno integrować. marboru
  3. Arku wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Zdrówka, spełnienia marzeń i osiągnięcia celów... ...zwłaszcza tych narciarskich :happy: No i by przyszły Sezon, również tak jak ten kończył Ci się na dwóch deskach w urodziny.
  4. Kilka lat temu na TVP1 był dosyć długi dokument na temat Zamku. Z tego co pamiętam, historycy opowiadający o Zamku - podkreślali to, że nie został on nigdy w pełni ukończony.
  5. Telegraf - WZF Skionline Tak jak wczoraj pisałem, dzisiejszy dzień na nartach, to kielecki Telegraf. Jestem tu o 10 z myślą, że o tej godzinie jest otwierany Ośrodek. Czynne było od 9...niestety właściciel na stronie internetowej zapomniał umieścić informacji z godzinami otwarcia :eek: Cena karnetu 3 godzinnego - 55zł... :eek: Michał - Mifilim jest już na stoku. Bez problemu poznaje mnie i jedziemy w górę. Temperatura po drodze jaką pokazywało auto +1. W nocy z pewnością był delikatny przymrozek, więc na początku jest dosyć twardo, równo i szybko. W trakcie dnia warunki diametralnie się zmieniają. Po kilku minutach przyjeżdża Kmarcin i jest nas już trzech. Góra, dół, góra, dół...i jest ostatni Forumowicz - Marek, Hucu. Robi się miękko. Mimo, że warunki są takie sobie, a Górka krótka...to przy przewyższeniu ok 100m, jak wskazuje Marcina telefon mierzący prędkość - najwyższa to prawie 80km/h :smile: Bardzo fajnie spędzamy czas, nawijając między sobą w trakcie jazdy na kanapie. Olbrzymią przyjemnością jest dla mnie popatrzeć jak Chłopaki świetnie jeżdżą. Chwila w knajpce i do domu. Co tu dużo pisać - zajefajny narciarski dzień. Ekipa Skionline z nizin: Dziękuję bardzo Chłopaki za towarzystwo... ...i do zobaczenia jutro w Tumlinie :happy:
  6. Myślę Kolego, że się jednak mylisz. Do końca również, informacje z linku który wstawiłeś są nieprecyzyjne. Bardzo wiele źródeł potwierdza to, o czym napisałem. Jedno z nich:https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BCtop%C3%B3r Cytuję: "Budowany w latach 1627-1644 przez Krzysztofa Ossolińskiego, nigdy w pełni nie został ukończony." To, że był zamieszkały, nie jest jednoznaczne z tym, że został ukończony w pełni.
  7. W Fabryce Cukru Po wczorajszym "ekstremalnym" nartowaniu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/15838-Polska-warunki-narciarskie-2012-2013?p=170709&viewfull=1#post170709 dzisiaj postanowiłem zacząć weekend od wieczornej jazdy. Szybki przegląd stron internetowych i wybór jest prosty - Ponownie Kazimierz. Dlaczego? Dzisiaj cały dzień jest jazda za darmo, czyli "Nizinne Freeski" :smile: Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim w mojej okolicy :happy: Uważam, że to coś pięknego! Brawo Kaziu :applause: Opady w dniu dzisiejszym ustąpiły, temperatura w nocy była dodatnia, a w dzień +5. Czego mogłem się spodziewać? Jazdy w masie cukrowej. Przy wyciągach - zasłonięte bramki, a narciarzy, biorąc pod uwagę warunki pogodowe - dosyć sporo. Przybywam na Stok o 18:30. Ośrodek zmienił godziny otwarcia i jazda będzie do 21. Jest miękko tak jak się spodziewałem. Śnieg jest ciężki i mokry ale dosyć szybki. Narciarze, którzy dopiero się uczą najwyraźniej mają problem - jest sporo upadków, na szczęście niegroźnych. Ponieważ wszyscy jeżdżą jakoś stadnie, to trafia się całkowicie "pusty" przejazd. Powoli zachodzi Słońce: Łopatowy zostawia ślad... I robi się ciemno. Czas szybko mija. Wiosenne, końcówkowe narty są inne. Mimo, że nie jest ani twardo, a jazda jest mało agresywna - to ma swój urok. Tym bardziej, że darmowa... Ostatni zjazd. 21, więc pora do domu. Fabryka cukru...okazała się bardzo przyjemna. Pozostawiła słodki smak... ...na tyle słodki, że jutro z rana trening i jazdę wiosenną należy powtórzyć. Gdzie? Na Kieleckim Telegrafie. Będę od samego otwarcia, czyli od 10. Jeśli ktoś miałby ochotę na małe WZF - zapraszam. pozdrawiam marboru
  8. Trzeba przyznać, że odzienie, narty...wszystko współgra na filmiku :smile: Technika jazdy - błyskotliwa :happy: I czyż to w narciarstwie nie jest najważniejsze? Dobra zabawa! To jest to. PS. Moment wyboru nart...bezcenny :biggrin:
  9. ...na dodatek Wróżką :happy:
  10. Doskonały filmik :happy: Świetna jazda!!! I po co komu szerokie deski??? :biggrin: :applause: :applause: :applause: [video=vimeo;63015232]
  11. Kwietniowe egzotyczne narty w Stolicy Pobudka o 6 rano. Garnitur, biała koszula, czarny krawat...narty i inne "graty" narciarskie do bagażnika. Plan jest taki by sprawy biznesowe na umówionym spotkaniu w Centrum Warszawy załatwić w ciągu dwóch godzin, a potem narty na Górce Szczęśliwickiej. Jak zaplanowałem, tak zrobiłem. Jestem przechodząc przez park zaskoczony ilością śniegu. Czy to nie dziwne, by w kwietniu w Centrum Polski padał intensywny śnieg a pokrywa miała co najmniej 40cm? Temperatura +4. Przechodzę przez park, wchodzę do budynku WOSIR, kupuję karnet dwugodzinny. W środku jest serwis, wypożyczalnia sprzętu, szkółki. Zakładam narty i patrzę na Górkę. Jestem zaskoczony, bo mimo padającego intensywnie mokrego śniegu, ludzi jest sporo. Uff, odetchnąłem głęboko...nie tylko ja widocznie jestem nartoholikiem. Zapinam deski i jadę do bramek. Działa tylko wyciąg talerzykowy, krzesło jest nieczynne. Czy w ogóle jest uruchamiane? Przy "dolnej stacji" prześwituje zielony igielit: Odwracam się na wyciągu i robię fotkę Ośrodka: "Górna stacja" wygląda następująco: Widok w stronę centrum Warszawy...niestety nie widać Pałacu Kultury i Nauki, ani tutejszych drapaczy chmur. Jeżdżę jak to na nizinnych stokach - non stop: góra-dół, góra-dół bez żadnej przerwy. Śnieg na stoku mimo, że mokry, to jest w miarę twardy i równy. Krawędzie trzymają i kręcę w trakcie każdego zjazdu kilkadziesiąt skrętów. Pokrywa jest dosyć pokaźna, o czym świadczy delikatnie przysypany jeden z ratraków: W trakcie całego pobytu, frekwencja jest dosyć spora. Szkółki narciarskie są aktywne i uczą sporą ilość młodych adeptów narciarstwa. Mimo tego, że stok nie jest imponującej wielkości, da się tu ruszyć mięśniami i poszusować. Dla tych, którzy uczą się jeździć, wielkość, pochylenie jest odpowiednie. Z pewnością ta Górka "wychowała" i "wychowa" niejednego warszawskiego narciarza...którego potem nasi Górale będą łupić :biggrin: I co? No i wszyscy zadowoleni. Tak właśnie powinno być hahaha Szkoda, że Kolega BuenosAires nie mógł dzisiaj pośmigać ze mną. Nie zgrały się nam plany - cóż, wypad był spontaniczny i raczej niezaplanowany. pozdrawiam marboru
  12. Zastanawiałem się gdzie, w którym miejscu umieścić tego posta. W zasadzie pasuje tu, gdzie został wklejony...pasował by również do "Reszty świata" ale też "Tematy narciarskie", bądź "Freeride". Poniżej kilka krótkich teasterów powstającego filmu o wyprawie na ten najzimniejszy, ale pełen Gór Kontynent - Antarktydę. Znajdujące się tam Góry Transantarktyczne, to kawał porządnych gór - najwyższy szczyt to Góra Kirkpatricka 4528 m n.p.m. Zapowiada się zajefajna produkcja... ...piękna łódź, lodowaty Ocean, widoki...walenie, pingwiny...i freeride :smile: Popatrzcie - polecam! [video=vimeo;58777201] [video=vimeo;52923722] [video=vimeo;56121255] Tutaj podróż, warunki na Morzu: [video=vimeo;61760507] Na You Tube znalazłem podobną wyprawę z przed kilku lat ekipy francuskiej, poniżej dwuczęściowy filmik: [video=youtube;u9w-e34btVY] [video=youtube;LAG_MjA94tI]
  13. Cieszę się Maćku, że Małżonce wracają siły i że Cię odpowiednio motywuje :biggrin:
  14. Cała seria Makłowicza z Alp jest super fajna :smile: ...może czyta forum Skionline i zawita do Czech? Kto wie?
  15. Na necie znalazłem bardzo fajny artykuł o Ośrodku narciarskim w Czechach, którego nie sposób znaleźć na internecie... ...podejrzewam zatem, że jest na forum kompletnie nieznany :smile: Szusowanie wzdłuż czeskiej Linii Maginota Mało znany Skiareal Kralieák to kameralny i przyjazny ośrodek narciarski. Oferuje świetne warunki do uprawiania narciarstwa, i to bez wszechobecnych tłumów na stokach Skiareal Kralieák (około 120 kilometrów od Opola) powstał przed ponad dwoma laty z połączenia w jedną całość kompleksu wyciągów talerzykowych po stronie Hyneic pod Sušinou z dwuosobową kolejką krzesełkową znajdującą się w St ~brnicach koło Starego Mesta. O dziwo, jest to niezbyt znany, przepięknie rozłożony na okolicznych wzgórzach areał okalający niewielką letniskową osadę Hyneice pod Sušinou. Znajduje się w bezpośredniej bliskości słynnych zimowych kurortów: Ramzovej i Ostružnej, ale w przeciwieństwie do nich pozwala na rozkoszowanie się szusowaniem i urokami przepięknej jesenickiej przyrody bez gwaru i tłumów. Koniecznie do hospudki Jest to bardzo rodzinny areał, w którym w zasadzie prawie wszystkie trasy zbiegają się z okolicznych stoków w jednym centralnym punkcie - przy przemiłej drewnianej hospudce U vleku, gdzie każdy może odpocząć, posilić się lub też odnaleźć swój szalik albo pogubionych współtowarzyszy. Hospudka jest niezwykła również dlatego, że w wolno stojącej wędzarni wybudowanej na wprost wejścia do hospudki w poszczególne dni odbywa się prawdziwa uczta dla miłośników wędzonej i pieczonej dziczyzny, bowiem w tym miejscu narciarzy nęcą - bardzo skutecznie - smakowite pieczyste z sarny, dzika lub dzikiego drobiu. Zresztą zapach i smak potraw każdemu wskaże właściwy kierunek i drogę. Tutejsze stoki zadowolą każdego narciarza, bowiem poza wieloma szerokim i spokojnymi trasami niebieskimi są też fajna i wymagająca trasa czerwona, biegnąca wzdłuż dwuosobowego wyciągu krzesełkowego w kierunku St ~brnic, oraz stroma czarna trasa spod szczytu Sušina. Dzwon budzi na narty Z pewnością dla wielu gości niezwykłą atrakcją tego areału będzie (piszący te słowa doświadczył tego osobiście) możliwość przenocowania w byłym wiejskim kościółku przerobionym na przytulny hotelik o nazwie - nomen omen - Pod Dzwonem. Przeżycia gwarantowane, zwłaszcza gdy śpiochów budzi na narty donośny sygnał dzwonu kościelnego znajdującego się na kalenicy dachu. Z miejsc noclegowych polecamy gorąco znajdujący się po drugiej strony góry Štvanice, czyli w St ~brnicach, rodzinny pensjonat pani Marii Kampowej, gdzie każdy posmakuje doskonałej kuchni i spotka się z iście rodzinnym, ciepłym przyjęciem. Na zgłodniałych czekają tutaj pyszne lokalne specjały pani Marii, a na smakoszy - doskonałe piwo Maestro, które przeczy prawom fizyki! Do zbadania na miejscu. Tuż obok byłego kościółka, a w samym centrum osady, dla osób o skromniejszych wymaganiach są miejsca noclegowe w bardzo przyjaznym schronisku Stara Szkoła. Naturalnie z pełną i dobrą obsługą gastronomiczną. Osobom niejeżdżącym na nartach lub chcącym odmienić troszkę swój tutejszy zimowy urlop polecamy pieszą wycieczkę dwa kilometry w górę wioski, gdzie za kilkoma zakrętami, w połowie zbocza masywu Śnieżnika znajduje się jedno z najstarszych i najpiękniej położonych schronisk w Jesenikach - słynne Návrš~. Obecni jego nowi najemcy starają się dorównać klasie, jaką szczyciło się owo miejsce przez lata. Wierzymy, że to się im uda, bo takie cudowne miejsca są skazane na sukces. Tytuł artykułu wcale nie jest jakąś literacką metaforą, bowiem sporo tutejszych tras zjazdowych wiedzie obok lub wzdłuż linii istniejących do tej pory czeskich bunkrów zbudowanych tuż przed II wojną przez rząd czechosłowacki do obrony kraju przed przewidywaną agresją ze strony hitlerowskich Niemiec. Informacje praktyczne >> Dojazd: od strony Jesenika przez Branną, Sleglov, Vikantice i Stare Mesto lub drogą okrężną, ale bezpieczniejszą, czyli przez Hanušovice i Stare Mesto. >> Trasy w areale mają długość od 300 do 1200 metrów >> Skipas: dorośli - 400 koron za dzień, dzieci do czterech lat i seniorzy powyżej 70. roku życia - gratis Źródło: gazeta.pl oraz internet.
  16. A ja Ci kibicuję 2ki z przodu i co najmniej 20 dni na nartach 2012/13 :cheerful:
  17. Janku Twoja determinacja w podróżowaniu na narty jest godna podziwu :applause: :applause::applause: Brawo! Te 18 dni na nartach jest z całą pewnością o wiele pełniejsze niż moich 30. Czytając Twoje relacje przypominają mi się moje pierwsze wyprawy na ryby... ...najpierw PKP, potem PKS i końcówka na nogach by dotrzeć nad rybną wodę i rozbić namiot. To niesamowite wspomnienia i wyprawy z przygodą - nie to co teraz :wink: Człowiek wygodny jest...
  18. Znalezione na ski2die. Wielkanoc w Szklarskiej i jazda w puchu :applause: [video=youtube;c-LAdx9HVoY]
  19. W tym roku Darku sporo wypadów na Lubelszczyznę: Kazimierz, Parchatka, Rąblów. Tu znajdziesz opisik: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16719-quot-Trzy-i-p%C3%B3%C5%82-Doliny-quot-na-lubelszczy%C5%BAnie?highlight=trzy+i+p%F3%B3+doliny No i zapraszam, zapraszam w moje strony :smile:
  20. marboru

    Forza Vialattea

    Zdjęcia nie oddają do końca rzeczywistości... Ale dzięki Marcinie za dobre słowo. Pochwała od zawodowego fotografa, to dla mnie zaszczyt :smile:
  21. Absolutnie się nie zgadzam!!! Na liczniku dopiero 57... ...no i czekam na nowe fotki i kolejne relacje.
  22. Na sport.pl znalazłem bardzo fajny wywiad, artykuł związany z polskim producentem narty Majesty. Oto on: Czego potrzeba żeby założyć w Polsce firmę produkująca narty znane na całym świecie? Marketingu, zarządzania, przeszłości zawodniczej w windsurfingu i odrobiny historii sztuki. Rozmowa z Januszem Borowcem, twórcą popularnej i nagradzanej marki Majesty, stuprocentowo polskiej firmy, która podbija serca freeskierów z Europy i nie tylko. Lubisz jeździć na nartach? Uwielbiam! Kiedy tylko widzę śnieg za oknem myślę o wyjeździe. W trakcie sezonu najważniejsze rzeczy mam zawsze spakowane. Jeśli mogę pojeździć chociaż 2 dni w dobrym towarzystwie, wsiadam do pociągu albo samochodu i jadę w góry. to zawsze motywuje do dalszej pracy. Z drugiej strony, nie zawsze się da. Kiedy sezon się zaczyna jesteśmy w samym środku przygotowań do prezentacji następnej kolekcji. Okres od stycznia to marca to najgorętszy moment w roku. Targi, testy, tysiące przejechanych kilometrów. Założyłeś jedyną w Polsce dużą firmę produkującą narty. Pochodzisz z Trójmiasta, ścigałeś się na windsurfingu, a teraz robisz narty z Husarią w szacie graficznej (model ACE). Jak to się wszystko stało? Ukończyłem wydział Zarządzania i Marketingu na Uniwersytecie Gdański, po drodze studiowałem tam też Historię Sztuki. Branżą sportową zajmuję się od 2000 roku. Tworząc markę Majesty miałem doświadczenie w prowadzeniu projektów związanych ze sportami deskowymi. Prywatnie jestem również na stałe związany ze sportem. Narty i snowboard towarzyszyły mi od dzieciństwa, a zanim zacząłem studiować byłem zawodnikiem Sopockiego Klubu Żeglarskiego (windsurfing). Pomysł na produkcje nart freestyle/freeride pojawił się w 2007 roku. Segment freeski dopiero się konstruował, a ja w tym czasie prowadziłem firmę zajmującą się dystrybucją sprzętu sportowego. Uznałem, że na rynku brakuje sprzętu, który daje dużo frajdy podczas jazdy w zróżnicowanych warunkach, w tym nart freestylowych i freeridowych (pozatrasowych). Razem z Piotrem Sadowskim, jednym z pionierów narciarskiego freestyle w Polsce północnej, rozpoczęliśmy pracę nad produktami, które odmienią scenę freeskiingową. Naszym celem było stworzenie nart łączących najnowszą technologię z zaawansowanym projektowaniem graficznym. Dlaczego narty pozatrasowe i freestyle'owe? Rynek nart zjazdowych jest w Polsce nieporównywalnie większy. Wchodząc na rynek nart freeski wiedzieliśmy że będziemy funkcjonować w niszy. Zgodnie z tym założeniem od samego początku nastawiliśmy się na eksport. Kraje zachodniej Europy i północnej Ameryki są bardzo rozwinięte w segmencie w którym funkcjonujemy. Odsetek narciarzy, którzy jeżdżą na nartach typu twin-tip jest tam bardzo duży. Dotyczy to szerokiego spektrum narciarzy, tych jeżdżących po trasach, jak i poza nimi. Obecnie w produkcji współczesnych nart freeskingowych mamy do czynienia z powrotem do klasyki ale w akompaniamencie sumy doświadczeń nabytych przy produkcji nart carvingowych oraz snowboardów. Taliowanie nart nie jest już tak duże, wprowadzone zostały nowinki takie jak rocker, konstrukcja hybrydowa i zmodyfikowane rodzaje taliowania. Nowe narty są bardziej wszechstronne, można na nich jeździć po trasie i poza nią. Wielu osobom narciarstwo wciąż kojarzy się z zawodowstwem i z osiąganiem dużych prędkości, jednak każdy, kto przesiada się na narty z grupy freeski czuje, że może na nich zrobić o wiele więcej. Dzięki temu, że narty stają się bardziej wszechstronne, ten sport nabiera nowego wymiaru, staje się przygodą. Początki nie były łatwe? Pierwsze ostrogi jeśli chodzi o technologię i know how zdobyliśmy przy organizowaniu produkcji nart i snowboardów przeznaczonych dla dużych sieci handlowych. To wtedy pojawił się pomysł, żeby stworzyć produkt wyjątkowy, który zostanie doceniony przez profesjonalistów i pasjonatów sportu. Budowanie marki, pierwsze koncepcje i prototypy - to wszystko zajęło nam około roku. Tysiące przejechanych kilometrów i dziesiątki zmian w prototypach zaowocowały 2 modelami nart wypuszczonymi w 2008 roku Z naszymi produktami pokazaliśmy się na targach międzynarodowych i zostaliśmy przyjęci bardzo ciepło. Na świecie Polska nie jest kojarzona z tym segmentem przemysłu sportowego. Przez pierwszych kilka lat, podczas prezentacji i testów sprzętu musieliśmy udowodnić, że oferujemy najwyższej klasy produkt. Na szczęście nasz sprzęt broni się sam i narciarze z różnych krajów, którzy wypróbowali sprzęt Majesty, wypowiadają się o nich w samych superlatywach. Każdy kolejny model to nasz oryginalny autorski projekt. Nad ich budową pracuje zespół w skład którego wchodzą technolodzy oraz testerzy. Zawodnicy tacy jak Szymon Styrczula Maśniak, Janek Krzysztof, Vebjorn Engeset czy Oscar Hubinette poza tym, że reprezentują markę, podsuwają też nowe pomysły na produkty. My, w oparciu o dostępne technologie, staramy się wprowadzać je w życie. Na każdy nowy model trzeba poświęcić od 1,5 do 2 lat. Na tegorocznych targach ISPO w Monachium prezentowaliśmy modele na zimę 2014. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Krótki film z fabryki nart Majesty. Z przymrużeniem oka, w roli głównej Dirty Bear [video=youtube;s7kcLRiQ5_o] ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jak marka Majesty jest postrzegana na świecie? Musze przyznać, że ze względu na charakterystykę produktu, na początku byliśmy odbierani za markę amerykańską. Teraz to zaskoczenie powoli mija. Na targach, na naszym stoisku pojawiają się przedstawicieli dużych marek, żeby obejrzeć nowe produkty czy wymienić się katalogami na przyszły sezon. Nasze modele nart - Dirty Bear, Lumberjack, Wolf i Superior są już rozpoznawane zarówno przez magazyny specjalistyczne, jak i osoby interesujące się freeskiingiem. [video=youtube;tWHHQWo6F4E] Co Was wyróżnia? Przede wszystkim muszę podkreślić, że jesteśmy niszową firmą. Bliżej nam do małych amerykańskich brandów niż gigantów sportów alpejskich. Nie jesteśmy w stanie ani nie mamy zamiaru konkurować z koncernami sportowymi. Propagujemy ideę łączenia sportu ze sztuką i dlatego zwracając dużą uwagę na technologię i właściwości sprzętu, współpracujemy również ze świetnymi grafikami (m.in. z Krzysztofem Ostrowski, wokalistą zespołu Cool Kids of Death), którzy sprawiają że każda z nart to małe dzieło sztuki. Jesteśmy również pionierami pro-ekologicznej akcji "SKIS4TREES”, czyli sadzenia drzew za każdą sprzedaną parę nart. Podczas tegorocznych targów ISPO w Monachium zostaliśmy zaproszeni do uczestnictwa w projekcie "Brands For Good", który promuje proekologiczne i prospołeczne inicjatywy. Gdzie trafiają narty Majesty? Główne rynki sprzedaży to Francja, Norwegia i USA. Nasze produkty dostępne są również w Szwecji, Rosji, Ukrainie, Szwajcarii, Włoszech, Belgii, Austrii i oczywiście w Polsce. U nas rynek freeski dopiero się kształtuje. Cieszymy się, że możemy być częścią tego procesu i mamy nadzieję, że freeskiing będzie przyciągał coraz więcej narciarzy. Bardzo podkreślamy fakt, że pochodzimy z Polski. Na każdej parze nart Majesty napisane jest, że narty zostały wyprodukowane w Polsce. Jako młoda marka cały czas się rozwijamy i zdobywamy nowe rynki. Freeskiing zdecydowanie się rozwija zyskując nowych zwolenników. Zdecydowanie możemy podzielić naszą ofertę na dział freestyle i freeride, ten drugi zyskuje coraz więcej entuzjastów, bo jako forma aktywności związana z tą dziką stroną gór, ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko przeżycia sportowe. Co dalej? Zdecydowanie chcemy iść w kierunku, który obraliśmy na początku naszej drogi. Każdy produkt musi być odpowiednio przetestowany i sprawdzony. Zaczynaliśmy od dwóch modeli nart, teraz w naszej ofercie mamy ich już 15. Pracujemy nad nowymi rozwiązaniami i zwracamy dużą uwagę na innowacyjność i wszechstronność naszych produktów. Między innymi z tego względu w sezonie 2013/14 wprowadzamy nowe teleskopowe kije o nazwie Majesticks - regulowane kije z podwójnym systemem zabezpieczeń, których można używać zarówno w snowparku jak i poza trasą. Rozwijamy również kolekcję odzieży technicznej oraz bielizny termicznej, które poza swoimi właściwościami użytkowymi muszą być świetnie skrojone i swoim wyglądem wyróżniać się na tle konkurencji. Kiedy zaczęliśmy zajmować się produkcją odzieży, prawie 1,5 roku zajęły nam same przygotowania i praca nad wykrojami bazowymi. Na jakim sprzęcie jeździsz? Skłaniam się w stronę produktów backcountry/freeride. Niektóre sezony spędziłem na Dirty Bear, inne na Lumberjackach (nartach do jazdy po lesie i w puchu). Wybieram zdecydowanie szersze modele z rockerem. Najbardziej uniwersalne są dla mnie Superiory. Jeśli mam wybrać tylko jedną parę na wyjazd - zabieram właśnie je. rozmawiał Franek Przeradzki, sport.pl Narty Majesty w akcji poza trasą http://mpora.com/videos/AA68xE8T3Xx Po 5 sezonach na rynku, Narty Majesty były wyróżniane przez uznane instytucje. Sezon 2011/12 - narty Comic zostały wyróżnione przez prestiżowy branżowy amerykański magazyn Freeskier (Editor's Pick) pośród testowanych nart freestylowych Sezon 2012/13 - narty Dirty Bear zostały wyróżnione przez prestiżowy branżowy amerykański magazyn Freeskier (Editor's Pick) pośród testowanych nart typu allround Sezon 2012/13 - narty Knife zostały wyróżnione na międzynarodowych branżowych targach ISPO (Monachium, Niemcy) - nominacja do ISPO Award w dziedzinie innowacji we freeskiingu Na Majesty od kilku sezonów jeździ między innymi Janek Krzysztof Jr. W tym sezonie stanął na podium każdych zawodów freestyle'owych w Polsce. Zajął trzecie miejsce na Mistrzostwach Polski, wygrał zawody Burn in Snow oraz Sony Vaio Extreme. William Carling z Francji zajął 2gie miejsce podczas finałowego przystanku zawodów SFR w dyscyplinie halfpipe we Francji (21 luty, Tignes). Flo Bastien, zawodnik Majesty, zaliczany jest do światowej czołówki backcountry freestyle Inny zawodnik MAJESTY, Oscar Hubinette, którego ostatnim dużym projektem była wyprawa żeglarsko/narciarska na norweską wyspę Jan Mayen, położoną na środku Północnego Atlantyku w tym sezonie razem z nartami Wolf wyruszył na Kamczatkę. Wraz z Perem Jonssonem i Fredrikiem Schenholmem chce między innymi zdobyć na skitourach najwyższy szczytu Kamczatki o nazwie Klyuchevskaya Sopka (4.750 mnpm). źródło: sport.pl
  23. Nie na dwóch...na jednej desce, świetna inspiracja dla narciarzy free - Dolina Pięciu Stawów. Na jednej desce jadą: Michał Ligocki i Wojtek Pająk. Coś z cyklu: Cudze chwalicie, swojego nie znacie. [video=vimeo;62247104]
  24. marboru

    Przyczyna takiej pogody...

    Jak dla mnie, wszystko jest ok z pogodą :happy: Szczęśliwy byłbym, gdyby również np. w Centralnej Polsce wraz z zimą przyszły jakieś ruchy górotwórcze i wypiętrzyły mi świętokrzyskie i lubelskie górki o jakieś 500m. Zamawiam!!! :biggrin:
  25. W Sercu Gór Świętokrzyskich - Krajno Po wczorajszych obfitych opadach śniegu w centralnej Polsce, w nocy przyszedł mróz i rozjaśnienie. Szybkie śniadanko... ...żarty lano poniedziałkowe...i co? I na stok. Gdzie jechać? Po szybkim przejrzeniu internetu, wybór pada na stok w Bodzentynie. Ponieważ informacja jaką znalazłem na stronie Echa Dnia jest taka, że Ośrodek będzie czynny od godziny 10tej, jadąc - nie śpieszę się. Po drodze zatrzymuję się na sekundę by zrobić zdjęcie Sarnom. Najwyraźniej nie mają siły i sobie leżą na zmarzniętym polu. Im zima najwyraźniej mocno daje się we znaki... Temperatura na zewnątrz -1, przejrzystość dosyć kiepska. Punkt 10ta dojeżdżam do "Baby Jagi"...i co? Niemiłe zaskoczenie - jest nieczynne. Nie ma nikogo ani w karczmie, ani w kasie, a na parkingu jedynym autem jest mój Toytoy. Wniosek - Internet kłamie! ...a Właściciel tutejszego Ośrodka Zdzisław Maniara najwyraźniej jest niepoważny podając publicznie do Gazety złe informacje: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130328/NARTYSWIETOKRZYSKIE/130328673 Decyzja jest szybka - jedziemy do Krajna oddalonego zaledwie o kilka kilometrów. Po drodze widok na największy szczyt Gór Świętokrzyskich - Łysicę 612 m npm. Czyż nie byłoby pięknie, gdyby na widocznym powyżej północnym stoku powstał z prawdziwego zdarzenia Ośrodek narciarski? Spokojnie trasa miałaby tu ponad 1,5km. Krzesło...infrastruktura... Niestety takie myśl - to Prima Aprilisowy żart (dzisiaj jest 1 kwietnia). Świętokrzyski Park Narodowy, ścisły rezerwat oraz gołoborze - to niewątpliwie realne przeszkody dla tak śmiałego pomyślunku jaki powyżej popełniłem. Wjeżdżam do Świętej Katarzyny. Znajduje się tutaj Klasztor sióstr benedyktynek, który jak legenda mówi powstał w miejscu pogańskiej świątyni czarownic... Bezpośrednio za murami znajduje się szlak turystyczny na Łysicę. Nie wszyscy wiedzą, że ze względu na to, że jest najwyższym Szczytem Gór Świętokrzyskich - zaliczany jest do Korony Gór Polskich...i jeśli ktoś ma w ambicjach zdobycie całej Korony: http://pl.wikipedia.org/wiki/Korona_G%C3%B3r_Polski to z pewnością będzie musiał się pojawić w tym miejscu. Sama Łysica zbudowana jest z łupków i kwarcytów. Ma dwa szczyty oraz z jej szczytu rozciąga się piękny widok na nizinną Polskę. Polecam wyprawę latem...gdzie przy odrobinie szczęścia można zobaczyć: orlika, krogulca czy kobuzy. Mija kilka minut. Sabat Krajno: Narciarzy jest niewielu mimo obniżek cen. Karnet dwugodzinny kosztuje 25zł. Spojrzenie na stok od dołu...po prawej stronie dwie wieże WTC i Wieża Eiffla: Stok jest doskonale przygotowany - wyratrakowany i zmrożony. Jazda jest szybka i pomimo tego, że jest tu dosyć płasko to jest fajnie, karwingowo. Płaskość rekompensuje długość trasy, która wg tego co podaje właściciel: http://www.sabatkrajno.pl/ ma 850m - jak na warunki świętokrzyskie i lubelskie, to najdłuższa trasa. Miłe zaskoczenie, ponieważ bardzo dobrze przygotowana i otwarta jest wąska, bardziej stroma trasa przy Parku Miniatur: Tutaj naprawdę jest szybko na zmrożonym śniegu (na poniższym zdjęciu Piramida Cheopsa): Przy Wieżach WTC znajduje się "ośla łączka" z taśmą: Ostatnie spojrzenie na Serce tutejszych Gór - Łysicę i jej południową stronę... I pora się zbierać do domu. Poranna jazda, ruch - był wyraźnie wskazany po pierwszej i przed drugą rundą świątecznego obżarstwa. Dzisiaj Lany Poniedziałek...hahaha, piękną mamy Zimę! Jeśli nie przyjdzie wyraźne ocieplenie to na nizinach będzie można jeszcze długo śmigać. Aha...a gdyby ktoś nie wierzył, że Świętokrzyski Park Narodowy jest unikalny, w faunę, florę... ...niech uważa na tutejsze niedźwiedzie!!! pozdrawiam marboru
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...