Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Na You Tube można znaleźć całościowe nagrania Zawodów z zeszłorocznej Olimpiady. Dla tych, którzy chcieliby sobie powspominać... Slalom Gigant Panów II Przejazd: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=PFQRwdI77Vg[/YOUTUBE] Slalom Panów II Przejazd: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=X4gtDyp-RC0&feature=channel[/YOUTUBE] Super G Kobiet: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=q5-GfnN-0Sg&feature=channel[/YOUTUBE] Slalom Kobiet II Przejazd: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=kVhmv1ra10Q&feature=channel[/YOUTUBE] Slalom Gigant Kobiet II Przejazd: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=Rywt_-CUduw&feature=channel[/YOUTUBE] Miłego oglądania.
  2. Dzisiaj powtórka z Sylwestra. Ręka nadal boli, a na dodatek pojawiło się przeziębienie...ale, przecież Koledze nie można odmówić wyjazdu na narty Stok praktycznie bez zmian - przygotowanie ok. Śnieg natomiast mimo temperatury -2, stał się jakiś taki ciężki, jeszcze wolniejszy. Może to przez wilgotność powietrza i delikatną mgłę - najprawdopodobniej Górka może nie jest Wyśmienita ale w miarę blisko Domu Z racji przeziębienia spociłem się dzisiaj "przy robocie" srodze
  3. Hej Narciarzu z Nizin. Narciarz z Nizin Pozdrawia.
  4. marboru

    Zdjęcia na forum

    To pewnie o mnie chodzi ...niektóre zdjęcia z "Operacji Dolomity" się nie otwierają...nie dziwię się, jest ich tam prawie 100 Jacku - obiecuję, że jak znajdę chwilę to zbuduję wreszcie swoją galerię Poprawę też obiecuję.
  5. Pochwalę się moim Kolegą z Radomia...wypada, bo Chłopak nie jest wogóle znany, niewiele nawet w fachowej prasie, necie o Nim... Aż tu patrzę dzisiaj w Echu Dnia ukazał się obszerny artykuł na Jego temat. Jarosław Krzyżanowski z Radomia zdobył już najwyższe szczyty Ameryki Północnej, Afryki, Europy. Przed nim kolejne wyzwania, wejściem na Mount Everest chce przypieczętować osiągnięcie Korony Ziemi Ma 39 lat, prowadzi dużą firmę, w gabinecie oprócz biurka czy komputera stoi treningowy stepper, a na ścianie wisi ręcznie malowana mandala z Nepalu. Jarosław Krzyżanowski nie ukrywa, że zakochał się w Nepalu i już marzy o powrocie w tamte strony. Tak samo jak kocha góry, a wracając z jednej wyprawy, myśli od razu o następnej. A miłość ta zaczęła się dla niego prozaicznie – od szkolnych wycieczek organizowanych w Beskidy przez nauczyciela. Tomasza Korczaka. Małe góry wraz z latami zamieniały się w coraz większe, gdy zwykłe chodzenie nie wystarczało, doszła wspinaczka. Najpierw skałkowa, później także na najtrudniejszych trasach w Tatrach oraz zimowa. Poznawał góry ukraińskie, rumuńskie, słowackie, docenił urodę włoskich Dolomitów. MONT BLANC Z Mont Blanc uznawanym powszechnie za najwyższy szczyt Europy zmierzył się po raz pierwszy w 2006 roku. - Szliśmy w trzech, byliśmy już blisko sukcesu, ale musieliśmy zrezygnować z powodu załamania pogody – opowiada Jarosław Krzyżanowski – W tym samym dniu w drodze na Mont Blanc zginęło trzech Polaków. Informacja o tym zaraz pokazała się na paskach telewizorów na całym świecie, ale bez podawania nazwisk zmarłych. Nasi najbliżsi bezskutecznie próbowali się z nami skontaktować i wyobrażali sobie najgorsze. Dopiero późnej dowiedzieli się, że to nie o nas chodzi. Wracając z tamtej wyprawy obiecałem sobie, że jeszcze powrócę na Mont Blanc. Rok później Jarosław Krzyżanowski dotrzymał słowa. Tym razem pojechał w pięcioosobowej grupie. Od razu przyjęli bardzo ambitne zamierzenie – trzy szczyty w cztery dni. Zaczęli od najwyższego wierzchołka Austrii, liczącego 3797 metrów nad poziom morza Grosglockner. Następnego dnia "zaliczyli” najwyższy szczyt Szwajcarii, Dufourspitze o wysokości 4634 metrów. Ostatnim punktem wyprawy był Mont Blanc. - Wyszliśmy na trasę po godzinie pierwszej – wspomina Jarosław Krzyżanowski – Szliśmy szybko, bojąc się zmiany pogody. Po drodze, jeszcze przed 150 metrową ścianką wspinaczkową wyprzedziliśmy inną grupę. Będąc już na szczycie odebraliśmy telefon od francuskich ratowników górskich. Upewniali się, czy żyjemy. Jak się okazało, siedem z osób z wyprzedzonej przez nas grupy zostało zabitych przez spadające seraki lodowe. Trwała akcja ratunkowa, zdecydowaliśmy się zejść z innej strony. Niestety, pogoda zupełnie załamała się, w śnieżnej zamieci widoczność ograniczyła się do kilkunastu metrów. Mieliśmy kłopoty ze znalezieniem szlaku, na szczęście dysponowaliśmy GPS-em i z jego pomocą po blisko 24 godzinach od wymarszu udało nam się zejść do Chamonix. Dopiero wtedy gratulowaliśmy sobie sukcesu, ale gdy znajmy powiedział: To co?, teraz Himalaje !” odpowiedziałem - "w życiu !!!”, bo nie wyobrażałem siebie zdobywającego ośmiotysięcznik. Ale chyba wtedy po raz pierwszy zaświtał w mojej głowie pomysł, zdobywania Korony Ziemi. Całość na: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110102/POWIAT0206/400943969 Jarku Wielkie Gratulacje i powodzenia w realizacji kolejnych Celów. Nadmienię przy okazji, że rodzony Brat JK - Grzegorz jest Mistrzem Polski w Paralotniarstwie... ...należy również do czołówki Światowej w tym Sporcie. Panie Józefie - Gratuluję Synów. Zachęcam do ciekawej lektury.
  6. Dokładnie. Jacek zastosował podobną technikę jaką stosują supermarkety..."chleb" jest na samym końcu przestrzeni handlowej, z daleka od kas... Ta droga nie wydaje się, niestety być zbyt trafna Co innego powiększenie "tabelki" - tu Jacku Strzał w dziesiątkę :) Brawo.
  7. To jeden z bardziej znanych "narciarskich" żartów JPII. Poniżej Ewo, Andi Cię uprzedził
  8. Tani to Pies nie jest. Ta karma Royala - to specjalna dla Dogów. Jak była mała jadła juniorską, teraz je pośrednią. Jeśli chodzi o karmienie tych Psów to trzeba o nie dbać ze względu na rozwój stawów, no i słabe serduszka. Dobra hodowla - wyprawiając malucha do nowego Domu przekazuje wszystkie niezbędne dane w tym zakresie. Biegać ma gdzie (do małego mieszkania, do bloku się nie nadaje). Na wagę od jakiegoś czasu nie chce wejść...ostatnia waga ponad 50kg, teraz myślę, że jakieś 5kg więcej...w sumie to Drobna Sunia... ...jej Tatuś waży 102kg
  9. Wychodzi ok 1kg. Worek 15kg starcza na jakieś 2-3 tygodnie - zależy ile w tym czasie dostaje mięsa.
  10. Raceman głównie je Koty i Yorki...z całego Osiedla zniknęły :D ...a tak na serio to je Suchą Karmę Royal Canin, puszki od Pedigree i oczywiście od czasu, do czasu gotowanego mięska dostaje razem z ryżem. Co do marzenia...Raceman...też miałem takie samo jak Ty...teraz mam inne: Drugi Dog - Błękitny.
  11. W Zimie to głównie śpię, w ogóle wszystko jakieś takie śpiące jest...tylko mój Pan w Zimie jakiś taki - jakby miał ADHD...wciąż na narty i na narty. Chodzi całymi dniami obok tych dwóch desek i jeździ gdzieś i jeździ. Gada tylko do mnie cały czas, że: "Zobaczysz Rosołku znajdę i dla Ciebie taką parę nart co to na dwie łapy są po parze"... Pisać o mnie też mu ciężko, bo tematy narciarskie i Góry, i zjazdy i oszaleć można... A ja rosnę i rosnę - no i wizerunek Publiczny przecież trzeba kreować jakiś! No i Znajomym ze Skionline trzeba się pokazać od czasu, do czasu... Czyż moja nowa Obroża nie jest piękna? Nad Radomką - to woda szumi? Zając to? Czy może Sarna? A może Nornica?...Pani podobno jakąś widziała... Żarty na bok, To Dog Niemiecki! Rosołek... Z Zimowym Pozdrowieniem Ruslana
  12. Trzeba by podnieść, ten upadły Pasek...
  13. Proszę oddać pasek...bo JC pójdzie na kolana i dostanie paskiem...
  14. Nartowanie na Piasku - ten filmik, jako ciekawostka Ekstremalna [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=ntj3y87dow8&playnext=1&list=PL3837B19F8C040A14&index=2[/YOUTUBE]
  15. Jerzy Pilch - Narty Ojca Świętego Niesamowita scena monologu z Dramatu Jerzego Pilcha "Narty Ojca Świętego". Wspaniałe, pełne emocji i przeżyć wykonanie Władysława Kowalskiego ostatniej Odsłony. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Kawał Sztuki, przez Wielkie S.
  16. W Newsweeku ukazał się dosyć ciekawy artykuł dotyczący Gadżetów narciarskich. http://www.newsweek.pl/narty/artykuly/narty-sprzet/dziewiec-gadzetow-%28i-nie-tylko%29--ktore-kazdy-narciarz-miec-powinien,69889,1 Chciałbym zwrócić uwagę na dwa z pośród wymienionych 9. Pierwszym z nich są podgrzewane wkładki do butów. Będąc w połowie Grudnia w Dolomitach (wątek http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=12109) trafiłem na bardzo mroźną pogodę. Podczas całego pobytu średnia temperatura w okolicach -14. Niestety w czasie całego dnia nartowania - dotykał mnie problem marznących stóp, palcy u nóg. Gadżet przedstawiony przez Gazetę wydaje mi się bardzo ciekawy, rozwiązujący problem marznących stóp. Oto Gadżet: "Austriacka firma IC Therm opracowała patent pozwalający na utrzymanie stałej temperatury w butach nawet przez 10 godzin. Tajemnica ciepłych stóp tkwi w podgrzewanych wkładkach. Wystarczy je umieścić bucie i dostajemy gwarancje, że stopy nam nie zmarzną w czasie jazdy. Wcześniej wystarczy podłączyć wkładkę do specjalnego akumulatora, który je naładuje. Ciepło można regulować w trzech zakresach od 33 do 65 stopni. W najniższym zakresie wkładka utrzymuje temperaturę nawet przez 10 godzin. Firma Atomic postanowiła wykorzystać patent i fabrycznie montuje w niektórych swoich butach ciepłe wkładki. Wtedy wystarczy tylko podłączyć akumulator do specjalnej końcówki zamontowanej w bucie. Koszt zestawu IC Therm – wkładki i dwa akumulatory – to około 400 złotych." Polski Przedstawiciel: http://www.therm-ic.pl/index.php?str=pr Drugim Gadżetem jest Hand's free - śniegoodpornym zestawie bluetooth. Kto nie miał problemu z telefonem na Stoku? Myślał o zakupie Walkie – talkie by porozumiewać się, z którymś Członkiem grupy z jakim jesteśmy na wyjeździe. Poniższy opis - dotyczy urządzenia, które z pewnością może pomóc w rozwiązaniu narciarskich "multimedialnych" problemów. Zamontowany w kasku pozwala swobodnie odebrać telefon i prowadzić rozmowę. Zestaw składa się z mikrofonu, dwóch głośników i paska mocującego. Dodatkową funkcją narciarskiego bluetootha jest intercom. Pozwala na rozmowę w promieniu 200 metrów z innymi posiadaczami takiego urządzenia. To jednak tylko dodatkowy bajer. Już dużo bardziej przydatny może okazać się kabel do połączenia z mp3 albo ipodem. Zestaw narciarskiej łączności oferuje na przykład amerykańska firma Midland. Cena to 500 – 600 złotych. http://www.midlandradio.com/ ...i na koniec wspomnę tylko na temat Kijków z "Piersiówką"...ale o tym, to już pewnie wszyscy słyszeli. Kije firmy Leki - mogące pomieścić 320 mililitrów płynu... http://www.newsweek.pl/narty/artykuly/narty-sprzet/9--narciarski-kijek-z-wkladka,69887,1
  17. marboru

    Czarny Groń koło Andrychowa

    Inwestor rozbudowy wyciągu narciarskiego "Czarny Groń" w Rzykach (gm. Andrychów) odpowie przed sądem za naruszenie prawa budowlanego - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska. Prokuratura oskarżyła Anitę R., że od sierpnia do grudnia 2009 roku wykonywała bez wymaganych zezwoleń starostwa powiatowego w Wadowicach roboty budowlane na stacji narciarskiej, takie jak budowa wyciągu krzesełkowego, infrastruktura, instalacja sztucznego zaśnieżania z budową zbiornika retencyjnego i instalacja oświetlenia. Jak ustaliła prokuratura, inwestorka po podjęciu decyzji o rozbudowie wyciągu narciarskiego wystąpiła do starostwa z wnioskiem o pozwolenie na budowę wyciągu narciarsko-krzesełkowego z infrastrukturą. Wniosek zawierał braki formalne i dlatego starosta wadowicki pozostawił go bez rozpoznania. Anita R. jako inwestor nie złożyła żadnego innego wniosku na budowanie pozostałych części ośrodka, czyli sztucznego zaśnieżania, zbiornika retencyjnego, instalacji oświetlenia stoku itp. Pomimo braku pozwolenia na budowę rozpoczęła inwestycję, szacowaną na ok. 13 mln zł. W prokuraturze nie przyznała się do złamania prawa budowlanego. Wyjaśniła, że nie miała świadomości, iż popełniła błąd, i że budowa prowadzona była bez stosownych zezwoleń. Jak podała, ufała kierownikowi ośrodka. Prokuratura nie dała wiary tym wyjaśnieniom, ponieważ to Anita R. była inwestorem. Oskarżonej grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Sprawa rozbudowy ośrodka wywołała sprzeciwy ekologów. Jak informuje na swojej stronie internetowej Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, ekolodzy z Pracowni oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie zgłosiły sprawę do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przeciwko środowisku. Ich zdaniem, przy rozbudowie wyciągu narciarskiego i infrastruktury towarzyszącej doszło do rażących naruszeń prawa. "Inwestor podjął decyzję o realizacji inwestycji metodą faktów dokonanych, wykazując tym samym arogancję i ignorancję wobec zasad ochrony przyrody, przepisów o ochronie środowiska oraz organów administracji publicznej" - napisali na stronie. Według ekologów, przy realizacji inwestycji dokonano zniszczenia chronionych siedlisk buczynowych, zniwelowano teren na kilkanaście metrów głębokości na potrzeby budowy dolnej i górnej stacji oraz pod zbiornik retencyjny na potrzeby sztucznego śnieżenia. Zbiornik ten zbudowano na potoku (u źródła). Pracownia na rzecz Wszystkich Istot interweniowała także w sprawie zwolnienia inwestora z opłat za wycięcie kilkuset drzew. Teren, na którym powstał ośrodek narciarski, bezpośrednio przylega do granicy rezerwatu Madohora, ponadto objęty jest ochroną prawną w postaci obszaru europejskiej sieci ochrony przyrody Natura 2000 "Beskid Mały". Przez teren ten przebiega korytarz ekologiczny podlegający ochronie, a lasy tego obszaru mają status ochronny. Za: Onet.pl -------------------------------------------------------------------------------------------------------- No i weź Tu (Polska) zainwestuj w Infrastrukturę Narciarską :mad:
  18. Johnny - specjalnie dla Ciebie aktualna fotka mojego Baniaczka: ...troszkę roślinki urosły
  19. Rejs Drugi - Mazury Drugi Rejs tegoroczny to Kraina Wielkich Jezior Mazurskich - Lipiec 2010. Start z miejscowości: Piękna Góra nieopodal Giżycka. Plan Zrobić jak najwięcej jezior, odwiedzić wszystkie znane ze Szkoły średniej i Studiów miejsca. Kurs - północ. Jezioro Kisajno Pierwszy port: Sztynort, potem jednodniowy rejs po Darginie i Mamrach (Autor i bezkres wód na połączeniu jezior: Dargin, Kisajno i Łabap) ...zmiana kursu na południowy. Mijamy kanał Giżycki i lądujemy w Wilkasach - jezioro Niegocin. Kolejny port: Mikołajki - na zdjęciu nasza łódź: Solina Niezbyt lubię Mikołajki ze względu na hałas i olbrzymią liczbę ludzi...no ale wspomnienia... Widok na Jezioro Mikołajskie: ...no i jedzonko! Sandaczyk z opiekanymi ziemniaczkami, surówka i do tego piwko - Bezcenne! No i z Mikołajek to rzut beretem i jesteśmy na największym polskim jeziorze: Śniardwach. Widok w jedną stronę, w kierunku na Wyspy: Pajęczej i Czarciego Ostrowia: Widok przed siebie w stronę Porciku Okartowo: Ptactwa wodnego jest tutaj niemalże tyle co na Hitchcockich "Ptakach" Na tym akwenie żeglujemy kilka dni, a potem powrót do miejsca, z którego startowaliśmy. Po drodze - bardzo fajny mały porcik na Jeziorze Jagodne - Kozin...i powoli do Domu. Tego lata odbyłem jeszcze jeden Rejs (nie miałem swojego aparatu a koledzy zdjęć nie przekazali) po Wielkich Jeziorach Mazurskich - tym razem "ze szczegółowym" uwzględnieniem północnych Jezior: Mamry, Święcajty, Dargin, Łabab oraz przepięknym Jeziorem Dobskim, gdzie znajduje się słynna Wyspa Kormoranów, fotki pod linkami: http://mazury.info.pl/atrakcje/kormoranow/ oraz Wyspa Gilma kryjąca kiedyś w swoich granicach grodzisko Galindów i święty gaj, miejsce gdzie przeprowadzano pogańskie rytuały i oddawano cześć bożkom (gdy Krzyżacy zajęli Prusy, na ruinach grodziska wznieśli niewielki zamek): http://www.google.com/images?hl=pl&q=wyspa+gilma+zdj%C4%99cia&um=1&ie=UTF-8&source=univ&ei=wTUgTcXhM82n8QO-vY2_BQ&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4&ved=0CEMQsAQwAw&biw=1280&bih=612 Kończąc "Wspomnienie Lata"...ostatnia fotka... ...taką "Łódeczką", tej wielkości nie pływałem...ale cóż by to była za przygoda... pozdrawiam marboru
  20. ...jakoś, takoś zimową porą naszło mnie na wspomnienie tegorocznego lata i dwóch wypraw żeglarskich. Pierwsza z nich to Czerwiec i Bieszczady: Solina. Skromny Porcik z okolic Polańczyka - to, tu charterowaliśmy łódź... ...Sasankę o wspaniałej nazwie: Bies! Wiecie w ogóle skąd się wzięła nazwa: Bieszczady? Bies z Czadów...z tych trzech słów...hahaha - gdyby ktoś chciał wnikać bardziej to odsyłam po wyjaśnienie do jednego z Tomów popularnego komiksu Tytus, Romek i Atomek ;-) Pierwsze "mile morskie" poczynione zostały w stronę Zapory... Panorama zbiornika solińskiego w tym rejonie: Kilka danych na temat tego sztucznego, w miarę "nowego" jeziorka z polskich Gór: Zostało ono utworzone w 1968 roku poprzez spiętrzenie wód Sanu i Solinki przez zaporę, która ma 81,8 m wysokości (najwyższa w Polsce) i 664 m długości. Pojemność 500 000 000 m³ Powierzchnia 2200 ha Długość 26,6 km Długość linii brzegowej 150 km No to żeglujemy dalej... Oczywiście Autor za Sterem: Mijamy po drodze Łajbę pochodzącą z tego samego Porciku... Zwróćcie uwagę na jej nazwę...i reklamy na żaglach hahaha W drodze do Chrewtu... ...można ujrzeć po prawej stronie charakterystyczne suche drzewo, które pamięta lata, w których Solina była tworzona... Na koniec Rejsu złapała nas wczesna letnia Burza: Kilka dni wystarczy na to by poznać to ciekawe miejsce. Jeśli ktoś przy okazji wędkuje - może liczyć na wspaniałe okazy ryb drapieżnych (pstrągi, sandacze, szczupaki) ale również można "natknąć się" na sporego Karpia...a okazy płoci są naprawdę imponujące.
  21. Duuużooo Zdrowia !!! i Duuuuuużżżżooooo wygranych na Tyczkach.
  22. No i kto kradnie za granicą...? Polacy przyłapani na nietypowej kradzieży Dwóch Polaków, ojca i syna, przyłapała włoska policja na kradzieży nart na stokach w miejscowości Cervinia koło Aosty . Ojciec i syn wykazali się oryginalnością w swoich złodziejskich umiejętnościach: kradli nowe narty, zostawiając w ich miejsce stare deski. Polacy przyjechali do Doliny Aosty 12 grudnia furgonetką, w której znajdowało się kilkadziesiąt par starych nart. W następnych dniach, jak wynika z ustaleń policji, kradli kolejne pary, pozostawione przez narciarzy przed barami i innymi lokalami przy stokach. W ich miejsce stawiali zaś stare. Jak podaje TVP Info, w rezultacie włoska policja otrzymała liczne sygnały od narciarzy o tym, że ktoś podmienił im narty. Wszczęto w tej sprawie dochodzenie. Prowadzący je funkcjonariusze zauważyli na stoku dwóch mężczyzn z kosztownymi nartami i śrubokrętami w rękach. W ich samochodzie znaleziono jeszcze 13 innych par ukradzionych nart o łącznej wartości kilku tysięcy euro. http://londynek.net/wiadomosci/Polacy+przylapani+na+nietypowej+kradziezy+wiadomosci+news,/wiadomosci/article?jdnews_id=9326 ------------------------------------------------------------------------------------------------------- No to pechowo "Chłopaki" zaczęli Sezon
  23. Sylwestrowa Relacja z Bałtowa - fotki, filmik. http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=117057&postcount=530
  24. Końcówkę roku narciarskiego - Sylwestra spędziłem ponownie w Bałtowie. Niestety zakupy przed Sylwestrowe spowodowały dosyć znaczne opóźnienie, dotarłem na miejsce ok 16. Temperatura -1, śniegu przybyło jakieś 2 cm, nawierzchnia jest jeszcze wolniejsza niż dzień wcześniej: http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=116895&postcount=17 Niestety Prawa ręka boli dosyć mocno mimo zastosowania środka przeciwbólowego (Ketonal Żel). Jazda była mocno rekreacyjna. Niewiele brakło, że odpuściłbym ten wyjazd - no ale trzeba Twardym być a nie Miętkim. Spojrzenie na Górkę z perspektywy Bramki do Talerzyka: W porównaniu do ubiegłego Roku niewiele się w Tym miejscu zmieniło. Nadal nieopodal Stoku znajduje się Park Jurajski z Dinozaurami w skali 1:1, Kolejka Grawitacyjna, Mini ZOO, Safari, Karczma, Stajnia z Końmi, Wesołe Miasteczko, Spływy Tratwami i Kajakami, Kino 5D (w zimie trzy ostatnie pozycje nieczynne). Zwierzątka przy paśniku zerkają w stronę Orczykujących się Narciarzy... Linki do poszczególnych Atrakcji Bałtowa: Szwajcaria Bałtowska (stronka z kamerką online): http://www.szwajcariabaltowska.pl/index.php Park Jurajski z Kinem 5D i Muzeum Minerałów: http://www.juraparkbaltow.pl/ Rollercoaster: http://www.jurapark.pl/rollercoaster/ Zwierzyniec: http://www.zwierzyniecbaltowski.pl/ Kraina Koni: http://www.kraina-koni.pl/ Spływy Tratwami, Kajakami: http://www.juraparkbaltow.pl/index.php?go=tratwy ...a kiedyś była to Wiocha zabita dechami... Teraz Ludzie przyjeżdżają Tu na urlopy (wiele w miejscowości Gospodarstw Agroturystycznych) zarówno w Zimę, jak i Lato. No ale wracajmy do Relacji...odbiłem Trochę w Bok - Sorry. Widok na główną, prostą Trasę - 340m, szerokość 50-70m, przewyższenie 65m. Widok na Trasę łatwiejszą (odcinek Górny), zakręconą wokół małego Brzozowego Lasku (długość 570m) Gdzieś w połowie powyższego Zjazdu: Obydwa Zjazdy łączą się w połowie Górki: Autor ogarnia Całość... ...i zbliżenie... pozdrawiam marboru PS. Zapomniałbym - filmik Ogarniający całość łącznie z Oślą Łączką i Wyrwirączką: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=YQrN3-sEvNY[/YOUTUBE]
  25. Co do ubezpieczeń na narty znalazłem taką opinię: Dlaczego nie opłaca się ubezpieczać nart od kradzieży? Ponieważ, aby należało nam się odszkodowanie, narty musiałyby zginąć z zamkniętego bagażnika samochodu, pokoju hotelowego lub przechowalni, w której pozostawiliśmy je za pokwitowaniem. Nikt nie wypłaci nam odszkodowania za sprzęt pozostawiony bez opieki przed barem, czy skradziony z bagażnika dachowego, a takich przypadków jest najwięcej. Jeżeli natomiast zostaniemy napadnięci i ukradną nam narty, ubezpieczyciel pokryje straty. Kiedy działa polisa od kradzieży Jeżeli chodzi o kradzież sprzętu sportowego to ubezpieczyciele wprowadzają tu spore ograniczenia. Naprawdę trzeba się dobrze postarać, aby sprzęt zginął nam zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia (OWU), a przypomnijmy - tylko taka sytuacja (mieszcząca się w przepisach OWU) uprawnia nas do ubiegania się o odszkodowanie. Ubezpieczenie obejmuje sprzęt sportowy, jedynie wtedy, gdy jest on: pod bezpośrednią opieką ubezpieczonego, powierzony zawodowemu przewoźnikowi na podstawie dokumentu przewozowego, zostawiony w przechowalni bagażu za pokwitowaniem, w zamkniętym pomieszczeniu bagażowym na dworcu lub w hotelu, w zamkniętym pomieszczeniu w miejscu zakwaterowania ubezpieczonego, w zamkniętym pojeździe samochodowym, pod warunkiem umieszczenia sprzętu sportowego w zamkniętym bagażniku lub w lukach bagażowych, w zamkniętej kabinie przyczepy lub jednostki pływającej. Takie warunki stawia praktycznie każdy ubezpieczyciel. Czy w takim razie do czegokolwiek przyda nam się ubezpieczenie sprzętu sportowego? Tak. Ponieważ chroni ono nie tylko przed kradzieżą, ale również przed zniszczeniem w czasie wypadku. Od czego chroni ubezpieczenie sprzętu? Najczęściej odszkodowanie należy się za utratę, zniszczenie lub uszkodzenie sprzętu sportowego powstałego wskutek: zdarzenia losowego, m.in. pożaru, huraganu, powodzi, ulewy, gradu, lawiny, bezpośredniego uderzenia pioruna, trzęsienia, osuwania się ziemi, wydostania się wody z urządzeń wodno-kanalizacyjnych; akcji ratowniczej prowadzonej w związku z w/w zdarzeniami losowymi wypadku w komunikacji lądowej, wodnej lub powietrznej; udokumentowanej kradzieży z włamaniem lub rabunku; nieszczęśliwego wypadku lub nagłego zachorowania poświadczonych przez diagnozę lekarską, w wyniku których Ubezpieczony został pozbawiony możliwości zabezpieczenia sprzętu sportowego; zaginięcia, jeżeli sprzęt sportowy został powierzony zawodowemu przewoźnikowi na podstawie dokumentów przewozowych lub został oddany do przechowalni za pokwitowaniem; uszkodzenia lub zniszczenia sprzętu sportowego podczas uprawiania sportów, jeżeli nastąpiło na skutek nieszczęśliwego wypadku poświadczonego diagnozą lekarską, Uwaga. Niektórzy ubezpieczyciele ograniczają zakres ubezpieczenia sprzętu. Na przykład Signal Iduna SKI nie chroni od zdarzeń losowych ani od akcji ratowniczej. Pełny zakres ochrony gwarantuje Elvia czy Generali. Dlatego przez zakupem polisy należy sprawdzić, za jakie zdarzenia dostaniemy odszkodowanie. Zofia Dmochowska, www.ubezpieczenienanarty.pl ...więc to chyba nie ma sensu Można rozważyć ewentualne zabezpieczenie mechaniczne, które działa zarówno na narty jak również na kije...z tym, że nie zawsze możemy móc z niego skorzystać ze względu na sposób montażu. Koszt, czegoś takiego na różnych stronach i sklepach internetowych waha się pomiędzy 50 a 100 zł. Przykładowe urządzenie: http://www.blocco.pl/
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...