-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Pogoda zrobiła swoje. Ta jest kluczowa, w szczególności w wysokich ośrodkach.
- 110 odpowiedzi
-
- 2
-
-
@mifilim warto 😍
- 13 komentarzy
-
- heiligenblut - grossglockner
- grossglockner
-
(i 7 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki @tanova, mamy w planach zawitać tam jakoś na początku czerwca...może nie będzie jeszcze tylu turystów? Zobaczymy jak to wyjdzie, bo planów jest dużo, a urlopu coraz mniej
- 13 komentarzy
-
- 1
-
-
- heiligenblut - grossglockner
- grossglockner
-
(i 7 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@MAIKEL 1977 @tresor nieliczni dzisiaj na nartach, zazdroszczę Dzięki Chłopaki za relacje, i pilnujcie się by nie złapać koronawirusa
-
właśnie z nią rozmawiałem przez telefon (jestem w delegacji) i moja "Druga Połowa" mówi, że to jest przekłamanie w blogu...Ona nie była ani głodna, ani zmęczona... Jej się po prostu spać chciało, bo budzik nastawiłem o 5:30 Także wszystkich czytelników przepraszam za drobną nieścisłość
- 13 komentarzy
-
- 1
-
-
- heiligenblut - grossglockner
- grossglockner
-
(i 7 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kolejna część naszych nart w Karyntii i przygody z "Wielkim Dzwonnikiem" znajdziecie na blogu, pod linkiem: Zapraszam do przeczytania, obejrzenia i komentowania. Pozdro!
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Heiligenblut – Grossglockner, czyli „Wielki Dzwonnik” Ski Część 2 Jazda do góry orczykiem Hochfleiss odbywa się do wysokości 2902 m npm, po kilku zjazdach i zaliczeniu wszystkich tutejszych tras. Pogoda poprawia się jeszcze bardziej...a my, co? Postanawiamy wspiąć się, najpierw na nartach (GS Skituring), potem jedynie w butach narciarskich, na tutejszy szczyt mieszczący się na wysokości 2989 m npm - Giajdtroghohe. Wieje, pada drobny śnieg ale zaczyna robić się pięknie! Odzyskujemy humor, werwę i radość z bycia w górach wysokich. Tutaj widoczność, ładna pogoda, to klucz! Robimy sesję zdjęciową Paula: Nie było łatwo - 87 metrów w pionie i odległość ok 350 metrów skutecznie nas rozgrzało i dostarczyło odpowiednią ilość endorfin. I jeszcze raz razem I ponownie Paula Pamiątkowa tabliczka znajdująca się przy krzyżu. Widoki tutaj są fantastyczne!!! Jak tu będziecie, to bardzo, bardzo polecamy by się również wybrać na taką przechadzkę Widok na Hocharn 3254 m npm: To po lewo od szczytu na jakim się znaleźliśmy, a po prawej stronie? A z bliska wygląda, to tak: Szczyt Hoher Sonnblick 3106 m npm oraz Obserwatorium Meterologiczne. Jak wyczytałem, jest to najwyższe takie obserwatorium na świecie działające cały rok. Funkcjonuje ono od 125 lat i zostało zbudowane przy użyciu prymitywnych wyciągów liniowych w roku 1886 roku. Tutaj też zanotowano najniższą temperaturę w Austrii -37,4 stopnie C. Jedziemy w dół - koniec przygody ze zdobywaniem szczytu. "Wielki Dzwonnik" pokazuje nam się jedynie przez parę sekund pomiędzy chmurami... jedynie sam szczyt - nagrało się nawet na krótkim klipie Myślimy sobie... dobre i tyle. Mamy jednak nadzieję, że jak z powrotem przeniesiemy się na tereny z poranka, to nam się ukaże. Jeździmy genialną trasą 2. Przeciera się, przeciera... Widok w stronę doliny, którą tu przyjechaliśmy autem: Ale niestety wybija godzina 16...i nic Chmura Spadamy na dół, przebieramy, chowamy narty i? I jest!!! Zaszczycił nas, pokazując w pełnej odsłonie! Na zbliżeniu widać jak mocno wiało tego dnia na wysokościach powyżej trzech tysięcy metrów. I po sekundzie... Piękny!!! Olbrzymia i monumentalna piramida zrobiła na nas olbrzymie wrażenie. Trochę żałujemy, że nie mieliśmy przyjemności spojrzeć na niego z wyższej wysokości, ale radość z tego że jednak wyłonił się dla nas i pokazał było ukoronowaniem tego narciarskiego dnia. Wracamy radośni do hotelu. Podsumowanie nart: Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
- 13 komentarzy
-
- 16
-
-
-
- heiligenblut - grossglockner
- grossglockner
-
(i 7 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Matterhorn, Mont Blanc, tam szusowaliśmy w zeszłym roku. Na ten sezon zaplanowaliśmy jazdę na nartach przy najwyższym szczycie Austrii i pod Eigerem. Wyjazd do Karyntii, to pierwszy z celów. Grossglockner, którego wysokość wynosi 3798 m npm już od dawna elektryzował nas nie tylko swoją monumentalną, charakterystyczną sylwetką, ale również piękną nazwą „Wielki Dzwonnik”. By zrealizować nasze założenie, czwarty dzień naszego SkiSafari spędziliśmy w ośrodku narciarskim Heiligenblut – Grossglockner. Wszystkim, którzy chcieliby zdobyć, na własnych nogach, top Austrii polecam serdecznie książkę Moniki Witkowskiej „Góry z Duszą. Tom I”. Znajdziecie tam, nie tylko opis szlaku, ale również opisana jest tam logistyka wspinaczki, koszty i wszystkie niezbędne informacje. Oczywiście pozycja zawiera również piękne fotografie. My, być może w tym roku przyjedziemy do Heiligenblut z rowerami szosowymi, i to na nich chcemy przejechać osławioną drogą Großglockner-Hochalpenstraße. Wjazd na ponad 2500 m npm i widok na lodowiec Pasterze. Trzymajcie kciuki za powodzenie naszych wspólnych z Paulą planów. Wracajmy do relacji. Na miejsce, z hotelu mieliśmy do pokonania 146 km. By zdążyć na otwarcie ośrodka musieliśmy wstać wcześnie rano, bo już o 5:40. Szybkie śniadanie, upewnienie się co do pogody w internecie i jedziemy… Ma być oczywiście pięknie i słonecznie – tylko taka aura gwarantuje nam obejrzenie z bliska monumentalnej góry. Jedziemy! Heiligenblut – Grossglockner, czyli „Wielki Dzwonnik” Ski Część 1 Niestety prognozy się nie sprawdzają. Pomimo, że po drodze mamy słoneczko i błękitne niebo, to po dotarciu na miejsce, na większej wysokości, jest zupełnie inaczej. Chmury i niewielkie opady śniegu, brak kontrastu. Taka sytuacja potwierdza tylko to, że wysokie góry są nieprzewidywalne i przy dynamicznej, tego rocznej pogodzie może stać się wszystko. Cóż? Życie... Parkujemy w miasteczku przy drodze nieopodal dolnej stacji gondoli. Docieramy do głównego miejsca w ośrodku. Tutaj mamy możliwość jechać dalej w górę, bądź wybieramy niesamowicie ciekawą kolej podziemną i możemy przedostać się na drugą stronę góry, drugą część ośrodka. Gondola w górę: Gondola pod ziemię... Mapa ON: Zaliczamy pierwszy z wymienionych wyciągów. Zaliczamy wszystkie możliwe zjazdy w tej części "Ski Dzwonnika". Jedziemy trasą niebieską i fragmentem czarnej pod kolejną gondolę i kolejną błękitną linię, przy wyciągu orczykowym. Następne dwa wyciągi orczykowe po drugiej stronie wraz z trasami. Kontrast jest słaby, pada śnieg - nie ma jak zrobić zdjęcia. Postanawiamy uciekać do "kreta" i drugą stronę ON. Ile jest tutaj naturalnego śniegu? W nocy też padało. Trasy choć przygotowane, to niestety po pół godzinie były już rozkopane. W nocy musiało spaść ok 15 cm świeżego śniegu i stąd takie warunki. Stacja "metra" z drugiej strony góry: Warunki na trasach, widoczność w tym miejscu jest dużo lepsza - to była dobra decyzja, o zmianie strony stacji narciarskiej. Jest mróz - działają lance. Wieje spory wiatr - jest zimno. Paula marznie. Zaliczamy kilka razy genialny zjazd... 11a widoczna z oddali - trasa na grani, wzór "S", to widoczny na górze płotek: Zaliczamy wszystkie warianty na tej górze. Do jej połowy szybkie krzesło, do części szczytowej prowadzi orczyk. Nie lubię jeździć pod pracującymi lancami. Klimat miejsca... Górna stacja krzesła: Tereny free... Ilość śniegu na szczycie: Wychodzi słońce i zaraz nam się humory poprawiają. Spodziewałem się twardych, szybkich warunków, to na nogach GS. Źle się nie jeździło i uważam, podobnie jak @Mitek, że to uniwersalna narta...jak później się okaże nadaje się również do skiturowania... "Druga Połowa" mi padła...to trzeba było uzupełnić kalorie, by odzyskała werwę Jedliśmy przy dolnej stacji kolejki krzesełkowej - jedzenie bardzo smaczne Niestety "Wielki Dzwonnik", pomimo, że niebo zaczęło się robić błękitne pozostawał w chmurze. Czy ukaże się nam tego dnia? Ci co śledzili mój wątek "on line" na forum, dotyczący wyjazdu do Karyntii, wiedzą, że tak... ...ale o tym, w części 2. CDN
- 13 komentarzy
-
- 14
-
-
-
- heiligenblut - grossglockner
- grossglockner
-
(i 7 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@leitner widzę, że wśród braci studenckiej krzewisz narciarską pasję 🙂👍 Dzięki za relację i pozdrawiam. PS. Że od @artix ochrzanu nie dostałeś jeszcze za błotne spotkanie iR Headów w strumyku 🤪
-
@Micheł dobrze napisane 👍 Ale miałeś pecha z tym deskarzem 😕 Nie lekceważ tego bólu kolana, warto się dokładnie przebadać. Nieleczona kontuzja może skutkować później poważnym zabiegiem. Zdrowia i dzięki, że poswieciłeś czas na opis swoich przygód 🙂🎿 Błękitne narty 💪
- 22 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- czechy
- warunki narciarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dokładnie 👍 Na tym wyjeździe testowałem głównie slalomkę. Jak jest nowa narta, to trzeba się nią nacieszyć 🙂 O wyniku szczegółowym testów napiszę gdy ukończę wszystkie wpisy dotyczące ON.
-
ekstremalnie ciepłe rękawice i skarpety - ekstremalnie marznące dłonie i stopy
marboru odpowiedział mifilim → na temat → Sprzęt narciarski
@mifilim bardzo ciekawy temat Dzięki! Moja Paula, gdy temperatura na -5, to już bardzo narzeka na zimno w dłonie. Ostatnio miała zaproponowane taki oto sprzęt: https://www.nartywarszawa.pl/rekawice-therm-ic-powergloves-leather-lady.html Drogi Ostatecznie wybrała skórzane Leki...i jak na razie jest zadowolona - no ale zima jest mega łagodna w tym roku.- 8 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- marznące dłonie i stopy
- ciepłe rękawice i skarpety
- (i 1 więcej)
-
Tak właśnie ostatnio Pauli mówiłem... najlepiej żeby Alpy za Radomiem wyrosły, to nie trzeba by było tak daleko jeździć Świetne wspomnienie Grzegorz Dzięki! Cieszę się, że zachęciłem do nart w Goldecku - koniecznie wybierzcie z Małżonką taki czas, by otwarty i naśnieżony był zjazd trasą 8
-
Bądź spokojny, wszystko będzie ok. Ja trochę później, ale też w tamte strony się wybieram. Jeszcze nie wszystkie miejscówki mam zaklepane na noclegi, ale jestem przekonany, że nie będę miał z tym problemu. Na szczęście Silveretta Montafon jest nieco oddalone od Italii ...no ale w planach mam też bliższe Włoch ośrodki. Jestem spokojny. Pozdrowienia serdeczne!
-
@Piotr_67 cieszę się, że czytasz też wątki dotyczące nart... ...ja nawet o nartach piszę - ale niektórzy wolą zadymę Niestety
-
Jestem przekonany, że czytali. Zasięg Forum Skionline jest olbrzymi. Nie ma się czemu dziwić.
-
Powtórzę... szkoda
-
Masz rację. Przepraszam. Zadowolony?
-
Artur, tylko proszę nie pisz, nie mów do mnie jak Paula... Bo jeszcze mi się pomyli, i co wtedy? 😱😁
-
To może warto, zamiast dyskutować anonimowo i przerzucać się argumentami napisać, coś w stylu: Słuchajcie, sprawa jest poważna. Jestem Adam Iksiński, czynny w zawodzie lekarza od XXXX, specjalizacja chirurgia. Na temat koronawirysa myślę, to, to i to. Taki głos, zwłaszcza od osoby z odpowiednią wiedzą, autentyczną chęcią pomocy byłby naprawdę mocny. Oszczedziło by, to pewnie wielu negatywnych emocji. A może by się znalazł inny lekarz, wówczas dyskusja miałaby naprawdę fachową podstawę? A tak, to? Sam widzisz.
-
Jaka specjalizacja?
-
Mam wrażenie, że co po niektórzy nakręcają spiralę strachu... Po co te nerwy, czerwone dyslajki? Luz! Najgorzej, to podejmować decyzje na podstawie anonimowych wpisów na forum. Czy ktoś, zwłaszcza z nagle uaktywnionych Forumowiczów jest lekarzem? Każdy jest dorosły jak mniemam i zdaje sobie sprawę z ryzyka. @janek57 wracaj na forum, nie obrażaj się na pojedyncze, nieprzychylne wpisy. PS. Austrię odradzam...wróciłem zarażony... Tam też ryzyko jest duże 😲 PS2. Nie dam się przebadać i zamknąć w izolatce, w marcu muszę na narty...
-
Kolejna część bloga z naszego SkiSafari po Karyntii jest już na blogu. ON Goldeck. Zapraszam do przeczytania, obejrzenia i komentowania Link: Pozdro! marboru
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Goldeck – część 2 Na początek drugiej części - zdjęcie czarno-białe... Powoli chmury ustępują i ukazują się naszym oczom sąsiednie szczyty Trasa 5: Paula w akcji marboru i znak Widok z jeziorem, w stronę Villach. Oczywiście robimy sobie wspólną fotkę w Goldecku Zaliczamy również dwie tutejsze skirouty. Szeroko... Pusto... Czego chcieć więcej? Słońce Lotnisko? Robimy sesję filmową. Jest gdzie Pomiędzy trasami można pojeździć free - niestety warunków nie ma Poniżej na zdjęciu muldy poza trasą...no chyba, że ktoś lubi jazdę po twardych muldach - to takie warunki, w czasie naszego pobytu były. Widok, z drugiej strony góry - trasa 5, na grani. Czyż Goldeck nie jest charakterystyczny? Główna restauracja - tu jemy drugi lunch, po którym robimy jeszcze kilka zjazdów i kończymy. Trzeci dzień na nartach mieliśmy naprawdę udany! Goldeck - Złoto Karyntii? Zdecydowanie tak. Nam się tutaj bardzo podobało. Mało, ale doskonałe trasy - luz, brak kolejek i przede wszystkim trzymające bardzo dobre warunki, do końca dnia, trasy narciarskie. @mifilim miałeś rację - bardzo nam się podobało! Jeśli ktoś lubi kameralne, niewielkie ośrodki - to, to miejsce powinien odwiedzić. Ściganci w postaci marboru i Pauli mieli tutaj co robić Pozdrawiamy serdecznie!
-
Była przestrzeń, był diament, trzeciego dnia przyszła kolej na złoto Karyntii. Trzeci dzień wyjazdu narciarskiego, nie jest już na pełnej świeżości fizycznej – są jeszcze olbrzymie pokłady świeżości duchowej! Głód widoków, głód tras i jazdy na nartach jest nadal silny. Jesteśmy już bardziej spokojni, bardziej pewni w jeździe, rozgrzani i mamy świadomość, że jeszcze sporo jazdy przed nami. Skisafari ma to do siebie, że daje nam możliwość poznawania nowych miejsc, nowych widoków, nowych tras zjazdowych. Każdy ośrodek narciarski jest przecież inny. Wiem, wiem – wielu z Was nie lubi zmian, generalnie ludzie nie lubią zmian...nawet podobno jeśli chodzi o muzykę, to wolimy już wcześniej znane melodie. My z Paulą wolimy żyć w zmianie. W ruchu. Kochamy różnorodność i nowe miejsca, choć rozumiemy tych wszystkich, którzy mają inaczej. Z drugiej strony są miejsca, do których uwielbiamy wracać – kochamy Dolomity i tam przecież byłem już cztery razy...i mi wciąż mało. Złoto Karyntii, czy złota nazwa jest tylko z nazwy złota? Bodajże Michał w swojej relacji napisał „nie wszystko złoto, co się świeci”… Nie zrażeni tą opinią, a wręcz zachęceni… bo napisał również, „trasy dla takich ścigantów jak marboru”, postanowiliśmy odwiedzić opisywane miejsce. Niewielki, kameralny, ale trasowo podobno świetny ośrodek narciarski...jak się nazywa? Goldeck – część 1 Napiszę od razu – dla nas Goldeck, to prawdziwie złote miejsce! Mimo tego, że tras jest tutaj 12...i to jest bardzo naciągana cyfra, to nam podobało się bardzo. Dlaczego? Bo główne trzy możliwości zjazdu 5, 4 i 2+3 jako jedna trasa, to ok 3 kilometrowe, szerokie, świetne miejsca by poszaleć na nartach. Ojjj gdyby nieczynna trasa prowadząca na sam dół (8) była przygotowana – to byśmy się prawdziwie zakochali w tym ON. Jaka jest tutaj infrastruktura? Ośmioosobowa gondola z samego dołu, dwa szybkie i wyprzęgane krzesła oraz dla osób uczących się oddzielny teren narciarski z trzema krótkimi orczykami. Jaką trafiliśmy pogodę? Zmienną. Do południa było ciemne niebo, z nisko przemieszczającymi się po ośrodku chmurami i padającym śniegiem, a popołudniu wyszło słońce i pojawił się błękit nieba. Było chłodno i temperatura oscylowała wokół 0 do +4. Spora wilgotność powodowała, że uczucie chłodu było spore. Jakie jest najwyższe miejsce w Goldecku? Oczywiście szczyt Goldeck 2142 m npm z charakterystyczną wieżą, przy której swoją górną stację ma jedno z wspomnianych wcześniej krzeseł. Jak dojechać do ośrodka? – należy kierować się do miejscowości Schwaig. To cóż? Zaczynam swoją fotorelację. Mapa tras narciarskich: Budynek kas, wypożyczalnia i inna infrastruktura przy dolnej stacji gondoli. Jak widać na dole nie ma śniegu nic Dolna stacja, nowoczesnej kolejki 8 osobowej. Kto jest pierwszy do wyciągu? Paula Małe, kameralne miejsce, a jest tu polski akcent - reklama 4F 😮 Godziny otwarcia ośrodka, z poniższego zdjęcia, nie są do końca pilnowane z austriacką precyzją. Uruchomiono wyciąg i bramki o godzinie 8:40, zjeżdżaliśmy na dół ok 16:20. Zima jaka jest każdy widzi... niestety główna trasa numer 8, którą można zjechać z góry na dół nie jest czynna Całkowity zjazd tutaj, to było by coś ok 8, do 10 kilometrów 😮Szkoda, że jej nie naśnieżono, bo z pewnością z tym zjazdem cały ośrodek zdecydowanie zyskałby na naszej, jeszcze lepszej ocenie. Jesteśmy na pierwszym z krzeseł - jedziemy na górę. W tej części ośrodka śniegu nie brakuje. Spojrzenie na górną część stacji. Na razie widoki są ograniczone...ale, to się zmieni w ciągu tego dnia Górna stacja nieczynnego już, starego wyciągu - krzesła dwuosobowego, można by to zdemontować... Dolna stacja drugiego krzesła, którym dojeżdżamy pod samą wieżę i szczyt góry. Jest gdzie tu pojeździć Jeśli chodzi o część kulinarną, to mamy tutaj trzy miejsca. Restaurację widoczną na powyższym zdjęciu w tle...i tą polecamy - tutaj wybór dań jest spory. Malutki bar przy dolnym krześle - tym z centralnej części całego, tutejszego areału. Bądź niewielki bar, pomiędzy trasami jednego i drugiego krzesełka - tutaj warto wpaść na kawę i zupkę Jazda jest świetna, trasy przygotowane bardzo dobrze. Równo, twardo i w zasadzie do końca dnia tak jest - warunki utrzymują się w optymalnym stanie do zamknięcia ośrodka. Zero muld, zero lodu - jazda na całego i na maksa. Kolejek przy wyciągach brak - stoki luźne. Narciarsko jest doskonale. Widoki ze zbliżenia... ...na wprost: Na wschód: Raz, po raz jeździmy w chmurze. Na trasie, na grani jeszcze po dwóch godzinach od otwarcia można znaleźć sztruks Widok na niższe krzesło, z wyższego: Zbliżenie I jak, warto tu przyjechać? Widok na zabudowania szczytowe, po prawej stronie widoczny krzyż, którym oznaczony jest najwyższy punkt na Goldecku. Inna perspektywa...prawda, że przy takim świetle jest tutaj niesamowity klimat? CDN







