Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. W Kasinie dzisiaj był mój Przyjaciel Michał z synem - przysłali mi kilka zdjęć Byli tam też @kmarcin i @mifilim choć chłopaki się znają, to niestety się nie znaleźli na stoku Warunki są bardzo dobre - ich zdanie! Narciarzy z Krakowa sporo dopisało - rano była 20 minutowa kolejka do kasy... Młody Wiktor na deskach Szybkie krzesło Muszę tam w końcu zajechać, bo aż wstyd się przyznać - nie byłem w Kasinie. Chłopaki mieli dzisiaj debiut w tym miejscu - bardzo sobie chwalili. Trzeba będzie tam zawitać!
  2. Włoskie klimaty 😃 W mokasynach po śniegu @Jeeb ja mam taką osobistą Szwajcarię ok 60 km od Radomia. Dzisiaj tam rozpoczynam sezon 😊
  3. marboru

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dzięki @Mitek 😊 W weekend najprawdopodobniej ruszy Bałtów, może się wybierzesz, by na białe popatrzeć i nie tylko? Armaty aż furczą, więc już niebawem narty.
  4. Dokładnie, w weekend prawdopodobnie ruszy Szwajcaria no i zamierzam tam być. Południe polski jak najbardziej tak...Darku, jak wszystko ruszy w pełni
  5. Antonio Manzini "Czarna trasa", to kryminał ze zbrodnią na stoku... Szybki, lekki, z masą dialogów. Dla wielbicieli takiej literatury i narciarstwa, to ciekawostka. 280 stron, to jeden wieczór w dość ciekawej scenerii. Miejsce akcji to Aosta i okoliczne stoki narciarskie... Zdradzę tylko tyle, że ratrak jest tutaj elementem zbrodni 😁 Literatura ultra lekka, komercyjna - jak komuś wpadnie w ręce, polecam. By specjalnie tę pozycję książkową kupować? - chyba nie warto. Marboru
  6. marboru

    Rowerowe eskapady - relacje

    W niedzielę udało mi się wykręcić wynik lepszy od Pauli w tym sezonie rowerowym Na liczniku mam 1323,5 km, czyli o 4,5 km więcej 😊 Paula już nie jeździ bo zimno... Ot rewalizacja domowa 😉 Weekendowa odwilż i śnieg w Radomiu już prawie zniknął. Wykręcone w niedzielę 43 km. Mazowieckie równiny są bardzo delikatnie pofałdowane... Jest malowniczo 😊 Od dzisiaj mróz i mam nadzieję, że następne fotki rowerowe na białym tle. Pozdro Marboru
  7. @MarioJ czy mógłbyś powyższe wyjaśnić? Skąd ja w tekście, i w jakim celu?
  8. @hucu Ty żyjesz 😯 Odezwę się na bank! Zapraszam na kawę. Pozdro.
  9. @Gerald taki wyrób domowy chętnie bym popróbował 😊 Jak długo się robi takie winko?
  10. Niedzielny wypad na kieleckie szlaki zaowocował przejście ok 10 kilometrów czerwonym, głównych szlakiem świętokrzyskim.Odwiedziliśmy Karczówkę z tamtejszym Klasztorem, ścieżkę geologiczno-kruszcową wraz z kamieniołomem i miejscami wydobycia ołowiu oraz Górę Brusznię 312 m npm z historycznym Krzyżem poświęconym Powstańcom Styczniowym. Klasztor z oddali: Zlepieńce cechsztyńskie: Chrystus frasobliwy: Widok w stronę Kielc: Front Klasztoru: Pozostałości kopalni ołowiu: Wzgórze Karczówka: Czy tam ktoś mieszka? Na kopalnianym szlaku: Tu wydobyto ok roku 1632 trzy bryły ołowiu, które zostały wykorzystane na święte rzeźby kościołów świętokrzyskich: Po liściach na górę: W Radomiu śnieg a w Kielcach jego brak Pod szczytem: Tu prowadzono wydobycie ołowiu: Zbrodnia z 1946 roku na tutejszym kapłanie. Brama główna: Dziedziniec z rzeźbą benedyktyna. Ule klasztorne: Symbole: Pasmo Telegrafu...tam kiedyś było krzesło i fajny ośrodek. Teraz jest kiła, mogiła i lodowisko Kamieniołom: Kolory jesieni: Brusznia z historycznym Krzyżem: Klasztorna mapka: Do zobaczenia na szlaku Paula i maboru
  11. Na nizinach od niedzieli również zima Śnieg się utrzymuje ale armatki w okolicznych, świętokrzyskich, lubelskich ośrodkach narciarskich armaty nie odpaliły. Niektóre - Stacja Narciarska Kazimierz i Szwajcaria Bałtowska odgrażają się, że jeszcze w tym tygodniu to robią... ...i oby mróz trochę przybrał na sile - zasypanie krótkich tras nie powinno stanowić problemu. Dwie trzy noce i może coś ruszyć. Po cichu liczę na weekendowe otwarcie sezonu na deskach pozdro marboru
  12. Dzień drugi i ostatni, to mało uczęszczany i niezwykle piękny szlak czarny z Lubomierza. 18 kilometrowy: Lubomierz, Kudłoń, Gorc Troszacki, Kudłoń, Lubomierz. Początek trasy znajduje się przy tutejszym kościółku. Auta zostawiamy tuż przy nim, przy drodze do Nowego Sącza. Ruszamy na początku przez gęsto tu pobudowane zabudowania, dość szybko docieramy do potoku o wdzięcznej nazwie Rosocha. W wyżłobionej skale płynie sobie woda... Kilka chwil i wchodzimy na wąską ścieżkę i opuszczamy osady ludzkie. Szlak jest pusty...i to nam się bardzo podoba! Wędrujemy wśród pól i łąk Klimat Gorców chłoniemy nie tylko przez płuca (czyste powietrze) ale również wszystkimi innymi zmysłami. Jest po prostu pięknie! Im dalej do przody, tym krajobraz się zmienia. Widok w stronę wioski Konina. Jeszcze trochę w górę i naszym oczom ukazuje się prawdziwa świąteczna choinka... bo z gwiazdą na czubku Wchodzimy do lasu i co pewien czas mijamy bardzo urokliwe polanki. Ten sam widok co u góry z wioską w tle, z perspektywy lasu wygląda zupełnie inaczej. Na Szlaku: Jeszcze kolejna polanka i kolejna atrakcja na szlaku - ruiny bacówki. Tuż obok kwitnący chaber łąkowy - późna jesień i kwitnie? Pięknie! Im dalej w las tym bardziej bajkowo 😮 Robi się coraz stromiej... po łagodnych, zaczynają się dosyć ostre schody w górę. Zrobione jak na powyższym zdjęciu z bali drzew. Docieramy do charakterystycznych dla Kudłonia skał. Pierwsza z nich, to Kudłoń Baca. Z bliska wygląda tak: Są i kolejne... ...nie wiem, czy akurat te mają jakieś nazwy i czy z nimi są związane jakieś legendy, tak jak jest to w przypadku Bacy? Docieramy do polany pod Kudłoniem. Stąd rozpościera się widok na Beskid Wyspowy. Jeszcze trochę wysiłku i jesteśmy na szczycie z pamiątkowym krzyżem i historią wizyty Jana Pawła II w tym miejscu. Znak geodezyjny - oznaczenie szczytu Kudłonia 1274 m npm. Ruszamy dalej w kierunku na Przełęcz Przysłop. Podążamy granią. Naszym celem jest Gorc Troszacki: Tuż po wyjściu z lasu - bezimienny grób? W oddali Tatry... Kilkaset metrów i kolejna mogiła - prawosławna: Tym razem wiemy, kto tu leży... W czasie Drugiej Wojny Światowej w Gorcach toczyły się walki... ...nie tylko AK z hitlerowcami ale również AK z sowiecką partyzantką - powyżej przykre pamiątki tych wydarzeń. Docieramy do celu! Z Gorca Troszackiego robimy odwrót i wracamy po swoich śladach do aut - trzeba wracać do domu i do pracy. W drodze powrotnej kilka razy wyciągam aparat. Sam jestem również obiektem obiektywu Ostatnie spojrzenia, w kierunku niesamowitych krajobrazów... I kierujemy się do Lubomierza: Jeszcze tylko przeprawa przez potok... I kończymy ten wspaniały, dwudniowy wypad w Gorce. Jeszcze pamiątkowe zdjęcie przy malowniczej świątyni: I kończymy przygodę. Wsiadamy do auta i odjeżdżamy z kolejnymi planami powroty w te okolice - Gorce zachwycają i jest jeszcze w nich kilka miejsc, w których nie byliśmy, a chcemy być. Zaliczone 50 kilometrów wędrówki łącznie w czasie tego wyjazdu. To była świetna rehabilitacja w terenie! Pozdrawiamy serdecznie Ekipa z Radomia
  13. Już jestem w domu i mogę spokojnie napisać relację Dzień pierwszy zacznę może od opisu szlaku: Łopuszna, Kiczora, Jaworzyna Kamienicka, Schronisko pod Turbaczem, Ostrowsko, Łopuszna. Zaczęliśmy w Zrąbku Niżnym. Z samego rana chłodno i temperatura oscylowała wokół -2 stopni. W drzewach i w samej dolinie na dole - mgła. Przepiękny tamtejszy potok: Idziemy w górę - czarnym szlakiem. Po drodze mijamy uroczą polankę z małymi bacówkami: Ta dwudniowa wyprawa, tym razem z @expat i Gosią. Bawimy się jesienią Dochodzimy do kolejnej polanki - a tu dłuższa przerwa i masa zdjęć. Dlaczego? Dlatego Nooo trzeba było też zrobić jakieś inne ujęcia dla urozmaicenia relacji My Jak widać po górnym zdjęciu szybko się zrobiło ciepło i rozebraliśmy się do rosołu - prawie Stawik: Dlaczego Kochamy Gorce? Jeszcze jeden dowód: Ruszamy dalej w kierunku Jaworzyny Kamienieckiej. Paula: Marboru... ...jak widać rehabilitacja najlepiej przebiega w terenie Na twarzy radość! Do pomocy - kije. Wieża widokowa na Gorcu: Gorczański Park Narodowy: Przepiękne miejsce - Polana Kamienicka: I "głębszy" z niej widok: Gdzieś daleko Lubań - tam byliśmy dokładnie rok temu Grzechem byłoby nie zobaczyć okolicznej jaskini... Niestety nie jest imponująca - bo z zewnątrz wygląda tylko jak zwykła dziura w ziemi: Szczegóły: Wracamy na szlak i decydujemy się odwiedzić Schronisko pod Turbaczem - po drodze Hala Długa: Pięknie tu: Bar w bacówce już zamknięty: A w Schronisku masa turystów pieszych i rowerzystów. Uroczy lisek... Schodzimy na dół. Jest godzina 15. Jest Dzień Niepodległości - chwila zadumy w miejscu pamięci nieco poniżej: Słońce szybko zachodzi... ...a my wciąż na szlaku. Tatry wyglądają majestatycznie! Kończymy dzień korzystając z czołówek i latarki. Szlak zgubiliśmy i zamiast zejść do Łopusznej szlakiem niebieskim powędrowaliśmy czarnym do Ostrowska. W efekcie nadłożyliśmy masę drogi idąc kilka kilometrów wzdłuż dróg asfaltowych Łącznie tego dnia zrobiliśmy 32 km. Po dotarciu do naszej noclegowni i zjedzeniu obiadokolacji - padliśmy ze zmęczenia spać. Pozdrawiamy serdecznie: CDN
  14. Masa zdjęć z pierwszego dnia! Nim napiszę właściwą relację - kilka zdjęć. Rano były mgły: Pamiątkowy Krzyż poświęcony "Ogniowi": Dzisiaj było 32 km na szlaku... Powrót z czołówkami i latarkami. Pełna relacja z domu. Jutro od rana ponownie Gorce i powrót wieczorem. CDN Pozdro!
  15. marboru

    Rowerowe eskapady - relacje

    Szybki trening interwałowy po pracy - coś pięknego!!! Tym bardziej, że za miastem okoliczności przyrody kolorowo-jesienne Kilka kilometrów i cała szosa nasza Mazowieckie klimaty: I po 15 słońce już nisko Z rowerowym pozdrowieniem Marboru i Paula
  16. Humory Chłopakom dopisują Z góry mają taki widok... Cóż?... Pozazdrościć. My z Paulą teraz rowerek, a w nocy jazda na południe Polski: Oby pogoda dopisała Gorce!
  17. Przed chwilą dostałem kilka zdjęć od Andrzeja i ekipy, z którą miałem w tym roku spędzić niepodległościowy weekend na Tuxie. Ze względu na nogę jeszcze odpusciłem. Pogodę chłopaki mają taką: Świętują już trochę wcześniej, bo są tam właśnie polskie dni. Warunki świetne, ludzi umiarkowana ilość. Choć w knajpce od rana ścisk... Na razie grzeszą... Rano na piwie? Pójdą do piekła! ...ja bym wolał pojeździć. Poprosiłem więcej fot z góry - jak coś podeslą, to wstawię.
  18. @marionen piękne zdjęcia. Dzięki Orle Gniazda mamy w planach rowerowo... Może w przyszłym roku? Oby
  19. Dziękuję pozdrowienia dla Żony Obyś miał rację z funkcjonalnością, i oby zima szybko przyszła, to wypróbujemy działanie i wszystko opiszę. Pozdro!
  20. @Gerald dzięki za dokładne info. Tym razem nie udało się skosztować, ale jest też tego pozytyw - powód do powrotu w te okolice @Mitek dokładnie chodzi o Jaskinię Ciemną - sezonowe zamknięcie. Łokietka zamykają bodajże 12 listopada. Warto sprawdzić gdyby ktoś się wybierał. Chłopaki fajnie, że obudziłem Wasze wspomnienia. Dzięki.
  21. Dzięki! Mieliśmy tam pójść ale czas nas gonił i zrezygnowaliśmy - na wybory chcieliśmy zdarzyć do domu. Do Twojego opisu dodam tylko, że tamtejsze ryby, to podobno dużo trudniejsze w hodowli pstrągi źródlane.
  22. Oj dawno nie byłem na pieszej wycieczce, oj dawno... Na początek po kontuzji zafundowałem sobie łatwy teren - Ojcowski Park Narodowy. W razie czego wziąłem kije i dwie Dziewczyny do pomocy Paulę i jej koleżankę Anię. Miało być słonecznie a wyszło, mokro, mgliście i z mżawką. Startujemy z parkingu znajdującego się nieopodal Jaskini Łokietka. Ruszamy szlakiem zielonym i jako pierwszy cel ustalamy odwiedziny w wymienionej z nazwy pieczarze. Skład: Jest klimatycznie... las we mgle widziany z wejścia do Jaskini: Trzeba kupić bilety - 10 zł sztuka. Statyw na coś się przydaje Wejście do Jaskini Łokietka: W środku nie można fotografować...nawet bez flesza. Zrobiłem jedną fotkę, bo nie wiedziałem Wyszła nie ostra Ruszamy dalej na szlak - wybieramy kolor czarny, który prowadzi do Ojcowa. Na jego końcu - taras widokowy. Robiłem dużo zdjęć ale w tej aurze najładniejsze z tego miejsca wyszło to: Idziemy po Ojcowie, w kierunku ruin... ...a po drodze: Parapet: Skałki: No i dochodzimy do Zamku w Ojcowie: Przy wejściu: Szkic poglądowy Zamku: Makieta: A dziedziniec w rzeczywistości wygląda tak: Brama jest ok... Wieża w remoncie Mury: Studnia i wnętrze Zamku - tu kiedyś były stajnie i inne zabudowania: Ruszamy dalej na szlak - w zasadzie robimy dwie pętle po najbliższej okolicy Ojcowa. Grzybki: Strumyczek: Woda czysta Wychodzimy z doliny znowu w Ojcowie. Druga jaskinia niestety zamknięta już Kierujemy się do Bramy Krakowskiej: I znowu statyw się przydaje Brama Krakowska z drugiej strony: Ciśniemy Doliną Ciasnej Skały I po paru minutach docieramy do auta. Jest godzina 15sta więc na dalsze zwiedzanie przedostajemy się kilka kilometrów autem. Lądujemy przy Maczudze Herkulesa: Piękna 😮 Ścieżką z powyższego zdjęcia idziemy do kolejnego Zamku... Spowija go mgła. Szkic: Trafiamy na dziedziniec. Turystów już prawie niema i promieni słońca też niewiele. We mgle wygląda tutaj mrocznie... ...ale nam humory dopisują! Wracamy i podziwiamy raz jeszcze najsławniejszą polską skałę Wsiadamy do auta i ruszamy ponownie do Ojcowa - tym razem coś zjeść. Mijamy charakterystyczny dla tej miejscowości kościół. Jemy przepyszne placki po węgiersku w Karczmie pod Nietoperzem. Łącznie tego dnia udaje się nam zrobić 20 kilometrów na pieszo - nie jest źle! Noga na nierównościach i na śliskim daje radę! pozdrawiamy serdecznie marboru, Paula i Ania PS. Ania obiecała nauczyć się jeździć na nartach
  23. Nie ma. Z tego co wiem, polaryzacja nie szczególnie sprawdza się na śniegu - nic nie daje poza utratą światła, a to wpływa na mniejszy zakres widoczności. Podobnie może być z fotochromem w górach. Ten zabiera również trochę z widoczności. Drugi minus jest taki, że w górach jest dużo promieniowania uv i nawet w złą pogodę szyba może się przyciemnić. Czas reakcji - rozjaśnienie, też może być w górach inny niż w warunkach domowych. Tak jak w teście napisałem na chwilę obecną jestem pozytywnie zaskoczony szybkością działania zmiany barwy w obydwóch kierunkach. Po teście górskim w różnych warunkach atmosferycznych napiszę, czy nadal działanie tej mechaniki jest zadawalające. Decyzję o takiej szybie podjęła Paula, ja sam dla siebie myślę raczej o tym, by szyba fotochromowa była tylko opcją (wymienny dodatek).
  24. marboru

    WorldSkitest

    Sorry za błąd ortograficzny, niestety robię ich sporo, a poprawić się tego nie da, bo edycja jest za krótka. Wracając do sedna: odniosłem wrażenie, że Twoja zaczepka w stronę @marionen nie była prosbą o relację - kontekst jest tu dla mnie wymowny. Podobnie jak wiele innych Twoich postów - po co to? Nie lepiej fajnie, merytorycznie jak w międzyczasie napisałeś w wątku o Kuhtaiu? Lepiej. Pozdro.
  25. marboru

    WorldSkitest

    @Jeeb Janek, odpowiedź mi na jedno pytanie: Jaki jest sens Twojego przebywania na tym forum? Do zadania tego pytania skłoniła mnie historia wpisów, którą obejżałem przy Twoim profilu. Myślę, że merytoryczne posty by coś wiecej wniosły niż Twoja dotychczasowa aktywność. Przemyśl to.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...