Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. No i bardzo dobrze, że napisałeś "ponieważ modele fizyczne jakoś dobrze się sprawdzają to podchodziłbym z wiekszą ufnością" Ufność to cecha indywidualna człowieka , ważna dla badaczy ludzkich zachowań, psychologów, religii, magii itp. Dla inżyniera ma ona marginalne znaczenie. Czy ta "ufność" jakoś wpisuje się jako jeden z parametrów modeli kształtowania środowiska? Modele pogodowe, mające nieporównanie mniej zakładanych danych, jakoś średnio się sprawdzają. Dam przykład, w zeszłym tygodniu prognozowano na obecny weekend znaczne oziębienie, dziś prognozuje się deszcz i ciepło. Co takiego się stało w tych "modelach", że tak bardzo się nie sprawdziły na w czasie kilku dni? Tak wiem, oziębienie przyjdzie, ale skoro na przestrzeni kilku dni nie da się przewidzieć procesu zmiany pogody, to jak przewidzieć skutki zmiany klimatu na przestrzeni kilkudziesieciu lat?! A może tu właśnie ta "ufność" da lepsze wyniki i skutki? Przysłowie mówi "Barbara po wodzie, Święta po lodzie". Może tu "ufność" lepiej się sprawdzi od modeli, gdzie liczba zmiennych wzajemnie na siebie oddziałujących jest nieskończona?
  2. Bumer

    Austria - nowe inwestycje

    No i dobrze. Jeśli tak rozbudują ośrodek, zyskamy wszyscy. Samo Kuhtai nie jest bardzo atrakcyjne, rozbudowane do dwóch innych miejscowości, zyska bardzo. No i najważniejsze, nie należy sie tam spodziewać tłumów narciarzy. Będzie luz i atrakcyjne trasy. Żeby tylko "ekolodzy" nie namieszali.
  3. Dlaczego "Szczyt COP24 to farsa"? Dlaczego farsa? To czymże jest dyskusja na tym forum, porównując oba te zdarzenia? Na samym początku napisałem, ze nie zdefiniowano, (bądź nie ma zgody co do definicji) podstawowych pojęć odnoszących się do parametrów oceny i wpływu na zmianę środowiska. Większość teorii czy hipotez dotyczących środowiska opartych jest na domniemaniu , statystyce i wierze, nie na faktach jednoznacznie określonych naukowo. Nauka dysponuje np. odpowiednimi narzędziami do określenia parametrów poszczególnych elementów składowych składających się na budynek. Potrafimy go zaprojektować i wykonać. Potrafimy określić nawet jego trwałość, i to, jak zachowa się w krytycznych sytuacjach, np. jakie obciążenie stropu go zawali. Do kształtowania klimatu nie mamy takich narzędzi ani wiedzy i możliwości. Kiedy sobie to uzmysłowimy nabieramy odpowiedniego dystansu do wartości swoich słów. I to by było na tyle. Aha, podobno "Tora" mówi, że o rzeczach ważnych dla przyszłości nie powinni decydować ci, którzy nie mają dzieci. Popatrzcie kto z możnych Europy jest bezdzietny.
  4. Jak widzę żyjemy w innych kręgach kulturowych. Kto Ci dał prawo do oceniania mnie? Frustracja, a co to jest? U kogo, u tych pouczających każdego kto ma odmienne zdanie? Będąc taktownym, w temacie OC moich środków transportu, odpowiem Ci jedynie tyle, że powinny Ciebie one tyle interesować, co mnie kolor Twoich skarpet.
  5. Ciężko będzie. Nie bez przyczyny masz chyba taką ksywę, kimniesz się chyba byle gdzie.
  6. Bumer

    Prognoza pogody na sezon 18/19

    A z 1500 zł na rachunku za gaz.
  7. Bumer

    Bootfitting

    Chciałeś dobrze, wyszło źle. Nie odpuszczaj, składaj reklamację. Sklep/usługodawca musi usunąć wadę. Walcz dotąd aż będziesz zadowolony, albo przynajmniej dostaniesz jakąś obniżkę. Kiedy w wyniku działań jeszcze bardziej zepsują Ci buty, żądaj zwrotu kasy. Nic teraz już nie tracisz, masz kłopot, walcz o jak największe rekompensaty czy tamu podobne.
  8. Zgoda! Nie mniej jednak w sytuacji gdy jestem pouczany, inwigilowany i ustawiany w rządku, kolejeczce do podania danych osobowych, żle się czuję, a ma to dla mnie wpływ na warunki na stoku. To jedyna nić łącząca wątki. I niech tak pozostanie. Miłego szusowania.
  9. Nie piszcie tu o "regulaminach" bo to niejako zamyka dyskusję. Mnie chodzi przede wszystkim o szeroko rozumiana wolność człowieka, wolność wyboru. Historia zna "regulaminy", często akceptowane przez ogromne rzesze ludzi. Choćby "regulamin" regulujący nasze zachowanie w państwie który zafundował nam pewien generał w czarnych okularach. Iluż to zwolenników on miał.( do dziś jeszcze żyją i nie zmienili swojego zdania). Te czasy pamiętam kiedy moja wolność była ograniczana choćby niemożnością uzyskania paszportu, czy choćby koniecznością zwrotu paszportu na milicję. Wcześniej obowiązywał "regulamin" który zakazywał oddanie np bułki innemu człowiekowi o ciemnych włosach i orlim nosie. To były też akceptowane przez znaczną część społeczeństwa akty ograniczające wolność- "regulaminy". Może dlatego, że pamiętam czasy kiedy milicjanta nazywano władzą, czasy ograniczeń wolności, nie godzę się na wymuszanie na mnie pewnych zachowań których nie akceptuję. Nie godzę się na płacenie ubezpieczenia OC bez względu czy jeżdżę autem czy nie. Nie godzę się na płacenie abonamentu rtv tylko z tytułu posiadania odbiornika. Nie godzę się na płacenie obowiązkowego ubezpieczenia od niechcianego ojcostwa, tylko z tytułu posiadania przyrodzenia... O, nie to jeszcze nie obowiązuje, ale kto wie, może młodzi, zdolni, kreatywni, nastawieni na sukces i ambitni regulatorzy naszej rzeczywistości wkrótce wprowadzą odpowiedni regulamin? Wiem, że obecnie posiadając choćby smartfona ograniczam swoją wolność. Jestem ciągle inwigilowany, sprawdzany, kontrolowany. Do czego to doprowadzi? Nie wiem, ja jestem przeciwny takiemu stanowi rzeczy. Możecie akceptować wszelkie formy ograniczające waszą wolność wyboru, możecie z ufnością i przekonaniem przyjmować, że jakiś tam wyimaginowany rabat wprowadzono jedynie dla was. Wasza sprawa, cóż widocznie akceptujecie bez refleksji taki stan kontroli i sterowania wami. Kończę tą dyskusję bo nie ma ona sensu. Widzę, że kilku kolegów pojmuje o co w tym wszystkim chodzi, i to mnie cieszy. Nie jestem sam, nieprzystosowany do świata hodowli człowieka.
  10. Wzorce płyną zewsząd. One płyną dla naszego dobra. Przecież mandaty i podatki płacimy dla naszego dobra. Usługodawca nie musi personifikowac niektórych usług, nie ma takiego obowiązku. Jak mu się to nie opłaci, nie robi tego. I tyle. Odwrocony sposób myślenia powoduje, ze to niby ta personifikowana usługa służy przede wszystkim nam, nie sprzedawcy!!!! Jakoś nie ma abonamentu na chleb czy portki i ludziom to nie przeszkadza. Natomiast co do filmowania i publikowania wizerunku to są odpowiednie przepisy.
  11. Zakupiony karnet jest twoja wlasnoscia, możesz zrobić z nim co zechcesz. Zapłaciłeś za usługę i tyle, usługodawca dostał kasę jaka chciał. Wyobraź sobie, że kupujesz auto a np Toyota robi ci zdjęcia facjaty i nie możesz jej sprzedać lub odstąpić do użytkowania. Nawet w knajpie jak kupisz schabowego i nie zjesz go całego, możesz go odstąpić. Twoja wola i sprawa. To kur.st..vo rozpowszechnia się na stokach i uzasadnianie jest niby troska o nasze dobro, morale i wuj wie czym jeszcze. Zastanawia mnie jak łatwo ludzie poddają się takim praktykom i jak barany godzą się z bezczelnoscia. Kto tego nie rozumie , współczuję.
  12. Bumer

    Dwie Doliny Muszyna - Wierchomla

    Jak Szczawnik zamknięty, Wierchomla traci ogromnie. Nie powiem ze tam są jakieś wspaniałe trasy, ale można było się wybrać na drugą stronę i było urozmaicenie. Poza tym gdy się mieszkało w okolicy Piwnicznej czy Muszyny, Krynicy, można było do stacji dojechać krócej, bo z dwóch stron. Lubiłem Wierchomle i mimo wszystko w tym roku pewnie znów tam zawitam , ale zamknięcie Szczawnika to smutna wiadomość.
  13. Bumer

    Narty prośba o pomoc

    No właśnie! Najlepiej samemu sprawdzić. To co komuś nie odpowiada, może nam pasować. Każdemu kto zamierza kupić sobie jakiś model nart zawsze polecam wcześniejsze ich wypożyczenie i testowanie.
  14. Bumer

    Narty prośba o pomoc

    Co to znaczy "mulowate"? "Na prawdę " niedobre?
  15. Bumer

    Polska warunki narciarskie 18/19

    Ja to nawet trochę rozumiem tych kamerkowcow. Co prawda nie dotyczy to nart, ale kiedyś siedziałem za zastawionym żarciem i napitkiem stołem i tylko co nieco dziubnalem. Powiem tak, jak uswiadomilem sobie moja obecnosc w innych sytuacjach, przeraza mnie perspektywa kamerkowstwa w łóżku, może to się jednak nigdy nie zdarzy. Pozdrawiam.
  16. Od samego początku twierdzę, że to raczej niemożliwe aby ktoś "wykonał wiarygodnie wyglądająca solidna robote". Szczególnie tu na forum. A nasza postawa, gdybyśmy wszyscy piszący tu mieli siłę sprawcza jak niejaki Trump, Timermans czy premier naszego pięknego kraju, to i tak byłby to pomijalny puch marny w pierzynie problemu.
  17. No, a Ruski to pijak. Toyo robi opony hp w Chinach, mam takie. Semislicki także chińskie miałem, telefon mam chiński, telewizor, zegarek i laptopa. Może warto zmienić przekonania.
  18. Dziękuję za ocenę. Nic nie rób za mnie, grzeb w necie i bądź przekonanym, że to co wygrzebałeś to jedyna prawda prawd. A jeśli wrócić do logiki, cała ta dyskusja jest funta kłaków warta. Szkoda jednej litery stawiać w temacie wyższości szkodliwości europejskiego dwutlenku węgla nad innym, czy używania torebek plastykowych, bo to ma taki wpływ na zakończenie życia na Ziemi w 2050 roku, jak to, czy kupię opony chińskie czy europejskie.
  19. Dobrze piszesz! Przypomniałeś 999 rok a o 1999 juz zapomniałeś? Wtedy też wszystko miało pier...... No i przypominam Ci o chorobie wściekłych krów ( nie, nie mylić z zachowaniem niektórych ponadnormatywnych gabarytowo pań). A stonkę pamietasz?
  20. @Spiochu, powtórzyłem z pamięci coś, co kilka lat temu przeczytałem w prasie motoryzacyjnej. Może to dotyczyło ogólnie emisji wszystkich zanieczyszczeń, nie tylko CO2, nie pamietam. Co się zaś tyczy sprawności, nie ufałbym wszystkim danym z wikipedii. Poza tym to na ruch pojazdu/statku, nie tylko sprawność jego silnika ma wpływ. Pomyśl o przekazaniu ruchu tłoka na rzeczywisty ruch po drodze czy morzu. Poza tym to czepianie się mimo wszystko szczegółów w obliczu zagłady Ziemi. Przykład samochodu jest typowym nadaniem mu znacznie większej roli jako truciciela niz jest w rzeczywistości. Nie chcę tu rozwijać wątku statek-samochody. Zajmij sie może porównaniem samoloty-czołgi. Może coś wikipedia w tym temacie odkryje. Ale, jak sprawi Ci to przyjemność, piszę przepraszam. (Nie sorry, bo ja swój język mam). A poza tym to Unia Europ.............
  21. @Spiochu, kontenerowiec spala mazut i jego silnik (silniki) mają o wiele mniejsza sprawność niz silniki polskich starych samochodów.
  22. Masz racje, mgła, para wodna trzyma temperaturę i przy nasłonecznienie podnosi temperaturę, ale na krótko. I całe szczęście, no ale jak wzrośnie w ogóle temperatura w atmosferze to i pary wodnej może być więcej. To wszystko jest ze sobą powiązane.
  23. Nie skończę pisac o parze wodnej bo ona ponad dwukrotnie intensywniej przyczynia się do ogrzewania atmosfery. Wiadomo, cykl przemiany /obrotu/ wody w naturze nie trwa tak długo jak cykl przemiany CO2, ale niczym poza czasem sie nie różni! Tak samo nie można w kwestiach środowiska pomijać cyklu "obrotu" azotu czy potasu. Moim zdaniem podstawowym błędem niektórych jest "uczepienie" się ino dwutlenku węgla. Tak jakby chcąc leczyć człowieka uczepić się tylko np. kondycji żołądka nie zwracając uwagi na funkcjonowanie innych organów. Koło mojego domu nauczyciel z zaocznym politologiem chcą mi wybudować spalarnię śmieci. Obaj mieszkają poza moim miastem. W ich głowach zrodził się taki pomysł, (mozliwe, że ktoś ich podszedł i naopowiadał jakie to zalety ta spalarnia przyniesie), i w dolinie rzeki zamierzają coś takiego nowoczesnego (w ich mniemaniu) zafundować społeczeństwu. Że nie jest to zgodne z ogólnokrajowymi i regionalnymi programami odpadowymi, to pikuś. Mają szefa wojewódzkiej instytucji kształtującej nasze lokalne środowisko naturalne , nota bene elektromontera, i jego prawdopodobne poparcie. To, że technologie małych spalarni śmieci nie sprawdziły się na zachodzie nie ma znaczenia. Pozostały te zachodnie technologie i urządzenia, i trzeba to gdzieś sprzedawać. Trafiło to na podatny grunt w mojej okolicy. Tak oto polityka i ci którzy politykami się zwią maja wpływ na środowisko. Zamiast ograniczyć "konsumpcję" wszelkich wysokoenergetycznych opakowań , (czytaj plastyków", chce się budować instalację która będzie tego plastyku pożądała! Pal lich jeszcze gdy cała ta instalacja będzie działała poprawnie, ale zawsze występują awarie, choćby aparatury kontrolnej, i w komin idzie wówczas zajzajer trujący nieporównanie gorszy od tego z zakopanego w ziemi . Wiem coś na ten temat bo "zrobiłem" kiedyś spalarnię odpadów medycznych dla szpitala. Możemy podejmować różne działania proekologiczne, i każdy mam nadzieję, w mniejszym lub większym stopniu to robi. Brakuje natomiast zdecydowanych działań, choćby eliminacja opakowań plastykowych. Dziś kupując np kartę pamięci dostajemy opakowkę plastykową jak na buty! Potrzebna jest także ograniczanie i eliminacja energochłonnych technologii, a nie przenoszenie zakładów z takimi technologiami do krajów o mniejszych wymaganiach ekologicznych, czy też po prostu tańszych. To samo odnosi się do trujących technologii. Ale co tu mówić, z jednej strony oszczędzamy wodę, kupujemy zmywarki co to w litrze wymyją zastawę, nie patrząc na cały zajzajer zawarty w tabletce do mycia. Nie będę dawał już kolejnych przykładów, można tak bez końca. Jedno jest pewne, ludzi to my chyba na Ziemi mamy juz za dużo. To jest chyba najwiekszy problem. Różne teorie spiskowe podają, że niektórzy juz zadbali o ograniczenie populacji, choćby prze szczepienia czy ogłupienie fluorem. W przyszłości nic już nie będzie takie jak było kiedyś i trzeba to sobie uświadomić. Kiedyś wybrałem sobie zajęcie na lata życia, inżynieria środowiska. Wierzcie mi, gdyby tak dało wrócić się w czasie, dziś z pewnością wybrałbym inny zawód.
  24. Nie chce mi się liczyć różnych wariantów, ale chyba jeszcze jazda autobusem przy wypełnieniu go w 50 % będzie wymagała zużycia wiekszej ilości energii niz jazda rowerem ze średnia rowerową prędkością. Ale, no właśnie, kiedy jednak dodamy do bilansu parę wodną, może już być nieco inaczej. Nie liczę tu np zwiekszonego zużycia ciepłej wody do mycia itp. Pisząc tu chcę zwrócić uwagę, że każdy z nas to taka odrobinka, pyłeczek tej masy która rozrasta się i konsumuje coraz to więcej energii i innych zasobów Ziemi. Zachowanie odrobinki nie ma znaczenia dla tej rosnącej masy. Zachowanie kilkuset tysięcy drobinek także, bo w międzyczasie przybędzie jeszcze więcej tych odrobinek, z tym że bez świadomości ekologicznej i pragnących konsumpcji wszelakich dóbr. Wśród tych odrobinek są odrobinki sprawujące jakąś władzę i one mają nieco większą możliwość oddziaływania. Z tym, że taka odrobinka o większych możliwościach nie musi mieć większej świadomości. Taka odrobinka zadecyduje np o budowie trującego czy energochłonnego zakładu. Taka odrobinka która jest np nauczycielem WF, a sprawuje funkcję prezydenta miasta. Są też odrobinki mające wpływ na środowisko porównywalne do ziarenka maku. Taka osoba ubzdura sobie w głowie, że wyprodukuje milion samochodów na prąd. Taka osoba chce dobrze, jednak jej wiedza w zakresie ochrony środowiska jest niewystarczająca lub błędna. Szczególnie w Polsce, gdzie en el. pochodzi w głównej mierze ze spalania węgla! Nie będę tu kopał leżącego pisząc o sprawności energetycznej np silnika diesla i turbiny produkującej prąd ze spalania węgla, jego przesyłu, sprawności akumulatorów i silników elektrycznych do poruszania się tych "czystych" pojazdów. Aha, może jeszcze jeden aspekt tych elektryków. Trza szybko coś kombinować z bateriami bo gdyby komuś przyszło zastąpić np. połowę samochodów spalinowych elektrycznymi, to nie wystarczy na Ziemi minerałów do produkcji akumulatorów, czyli baterii!!! Sceptycznie patrzę na różne akcje ekologiczne, sceptycznie także na wszystkich tych którzy swym zachowaniem chcą chronić ten świat. Nie znaczy to, że np. słomki do napojów czy plastykowe sztućce użytkuje codziennie i rzucam je pod nogi. Mam jakąś tam świadomość ekologiczną, choćby z racji wykształcenia i ostatnio wykonywanej funkcji. Cóż, nie widzę jak na razie rzeczywistych skutecznych i powszechnych działań dla ochrony obecnego stanu naszej Ziemi. To kiedyś pier..., czy w 2050 roku, nie wiem. Co wtedy, też nie wiem. Pamiętam, że w mojej młodości napoje piłem słomkami ze słomy. Tak, ze zwykłej, pachnącej słomy. Komuś to jednak przeszkadzało.
  25. @MarioJ, a liczyłeś co dla środowiska lepsze, jechać do roboty np autobusem czy pedałować rowerem samemu?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...