Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Bumer

    Jedzenie na stoku

    Johnny, a gdzie marzenia? Wyobraź sobie piękne stoki, piękny widok za oknem lub z tarasu, wspaniałe towarzystwo, elegancko zastawiony stół, kieliszek dobrego wina, wspaniała dla podniebienia potrawa..... A co. tylko pośpiech nam jest pisany? Ciągła pogoń za jazdą, bo czas karnetu dobiega końca, wiec dla złapania oddechu szybki gryz zapiekanki, frytek, i na stok. Czyż nie lepiej byłoby gdyby było jak piszę w drugim zdaniu? Mały przedsmak tego mieliśmy w Zillertall, ino dania przaśne my brali i zamiast winem, piwskiem się raczyli. A i na stołach serwet brakowało.:smile:
  2. Podobne dyskusje są na forach moto, szczególnie Hondy. Wiele tam pytań o sprzęt, dolot, wydech, zawieszenie, felgi, opony itp. Chcąc doradzić, gdy zadasz pytanie, w jakim celu mają być wprowadzone zmiany, np. zawieszenia w aucie którym jeździ się do roboty, na zakupy i po dziecko, odpowiedzi brak. Bo najprawdopodobniej chodzi jedynie o swoiście rozumiany wygląd i pozerstwo. Delikwent zgodny jest cierpieć wstrząsy na nierównych drogach, nie móc podjechać na najmniejszy krawężnik, byle auto wyglądało bajerancko. To samo dotyczy nart. Im z wyższej półki cenowej, im bardziej specjalistyczne i profesjonalne, tym narciarz bardziej zadowolony z siebie. No i mamy slalomistów męczących się cały dzień/tydzień na rozoranych, miękkich stokach. Gigancistów na zatłoczonym stoku w Białce czy Bałtowie. Każdy narciarz który liźnie nieco doświadczenia, sam dobierze sobie narty do swoich potrzeb. Nie musi to być jedna para a z reguły jest ich kilka. No ale to jest oczywista oczywistość, chyba?:smile:
  3. Bumer

    Wymiana nart

    Ja się tam na nartach nie znam, ale jak mają być na cały dzień, kup sobie Head magnum lub to samo, ino trońkę szersze, Head rally. Wiesz jak się na nich zap.... Jeździłem kiedyś na Amphibio ( testy w Wierchomli i Bałtowie), na mnie specjalnego wrażenia nie zrobiły. W Wierchomli dało się poczuć specyfikę tej narty, bo stok dłuższy i szybszy. Po rozjeżdżonym stoku szły jak czołg, ale też jak czołg były skrętne. Najlepiej wypożycz i spróbuj. Wiem, że to żadna rada, ale nie ma lepszego wyjścia. Pozdrawiam.
  4. Bumer

    Jedzenie na stoku

    Pisaliśmy, odkryliśmy "niszę restauracyjną", bardziej luksusowe/wykwintne/stylowe restauracje/bary na stokach. Wiadomo,nie po to jeździmy na narty żeby żreć, ale jak np. przez nieuwagę potrącimy piękną narciarkę,gdzie ją będziemy przepraszać? W zaparowanym i pachnącym kapustą, gwarnym barze?:smile: bartekd, liczymy tylko takie knajpy do których podjeżdżasz na nartach.
  5. Bumer

    Jedzenie na stoku

    Czy jest w Polsce knajpa na stoku, która serwuje podobny zestaw- deskę jak ten ze zdjęcia JC?
  6. Dobrze zrobiłeś Marcin. Już niedługo Xiaomi będzie synonimem kamery tzw.sportowej. Zobacz jakie robi telefony! Widziałeś moje SJ za 56 dolców. Mam ją już chyba z 5 lat i nadal mi słuzy.Czas na zmianę bo nie ma zdalnego sterowania.
  7. Nie! Własnym autem weżmiesz 3-4 osoby, autobus po 5 - 6 stów od głowy EVER lepiej sie opłaca. :smile: Poza tym to wydaje mi się, że są w poblizu Polski lepiej OGARNIĘTE tereny narciarskie i do tego tańsze,no ale kajt to kajt, jak na Helu. Ale o pieniądzach dżentelmeni.... Życzę powodzenia organizatorom!
  8. Bumer

    Jedzenie na stoku

    "Wykwintność" tego dania polega na dodaniu plasterków cytryny? Widać, że "obloha" typowa. Ja cytrynkę zaliczyłbym właśnie do niej. Z żarciem na stoku restauratorzy nie mają problemu. Jak narciarz pojeździ, jak zmarznie, zeżre wszystko ze smakiem. No i właśnie ta reguła rządzi "Jedzeniem na stoku".
  9. No i jest problem. Ponad 80% polskich kierowców uważa się za dobrych, znaczy się w znacznej przewadze lepszych od innych, pozostałych. W związku z tym uważają chyba, że tak jak oni, mało kto poprowadzi. Prawda jest oczywiście inna. Do "zwykłej" jazdy autem, np. na narty, wystarczy lebiega. A tak swoją drogą, warto sobie zrobić choćby badania psychotechniczne kierowcy aby mieć pojecie o swoich predyspozycjach. A jak jeżdżą kierowcy? Widać to choćby na drogach. Wystarczy pojechać za kimś przez chwilę, zobaczyć jak używa hamulca, jaki wybiera tor jazdy, jak ustawia się na pasie ruchu, jak sygnalizuje swoje zamiary, jak przyśpiesza, zmienia biegi, jak pokonuje zakręty, żeby określić jego umiejętności. Reasumując, będąc przekonanym, że to my jesteśmy tym wspaniałym KIEROWCĄ, nie miejmy oporów udostępniać kierownicę innym KIEROWCOM. (Tu patrz jednak na zapisy swojego ubezpieczenia). Małe jest prawdopodobieństwo, że umiejętnościami ci inni różną się od nas. Aha, szybkość jazdy na autostradzie i długość jazdy bez przerw, świadczy jedynie o poziomie, nazwijmy to najdelikatniej jak można, poziomie skłonności do ryzyka.
  10. Bumer

    Jedzenie na stoku

    No to dzięki JC odkryliśmy "niszę" w szeroko rozumianej dziedzinie jaką jest uprawianie narciarstwa. Na nartach nie tylko się jeżdzi, ale jak się zmarznie, jak się zgłodnieje... No i tu jest problem. Jak się zgłodnieje idzie się do baru/knajpy gdzie podają, co tu dużo mówić, niewyszukane a często podłe i do tego drogie jedzenie. Brak jest na naszych stokach barów/restauracji z prawdziwego zdarzenia, takich z charakterem i z daniami godnymi tego, aby specjalnie je odwiedzać dla spróbowania. No i tu jest ta "nisza"! A tak prawdę powiedziawszy, to np. na takiej Jaworzynie Krynickiej powinni pozamykać te wszystkie bary i knajpy a otworzyć Mc Donaldsa. Przynajmniej byłoby szybko i czysto! I kible bez opłat albo klucza!
  11. Bumer

    Jedzenie na stoku

    A propos jedzenia na stoku, przypomniała mi się taka historia. Był to mój pierwszy wyjazd w Alpy, -Austria. Oczywiście zupełnie inne były wówczas relacje cenowe, znaczy się taki wyjazd kosztował 2 średnie krajowe. Siłą rzeczy oszczędzało się! Skoro oszczędzało się, na stok zabierałem kanapki i polskie soczki. Mój kompan był jakoś przewrażliwiony na tle zachowań rodaków. Krytykował ich, np. za zbyt głośne zachowanie, no i oczywiście za jedzenie swojego jedzenia przy stołach knajp na stokach. Mówił, że to tylko Polacy tak się zachowują. W związku z tym jedliśmy te kanapki gdzieś z dala od restauracji. Pewnego razu pijąc piwo na tarasie restauracji dosiadł się do nas Niemiec z plecakiem, z którego wyciągnął różne mięsiwa, kiełbasy, brot, termosy a nawet ogórki i paprykę. Porozkładał toto na stole, powykładał tacki i zaczął rżnąć plasterki. Za pewien czas dosiadło się do niego jeszcze 3 narciarzy i wspólnie biesiadowali na stole restauracyjnym spożywając swoje jedzenie. Wtedy upadł mit, że swoje żarcie to jedzą w knajpach jedynie Polacy! :smile: MB, powiedz, czemu na stokach sprzedają taką podłą kiełbasę z biedronki po 7 zł za kg? Z chęcią zjadłbym coś lepszego akceptując wyższą cenę. A tak,to boję się abym po zjedzeniu takiego wyrobu kiełbaso podobnego nie merdał ogonem :smile: lub co gorsza, kogoś w nerwach nie ugryzł!
  12. Łokciu, widziałeś tablicę? Za swoje to budują czy za pinądze z łunii? Szkoda tylko że 350 m, bo to tak jakby zameldować się po północy w porządnym hotelu, - na jedną noc!:smile:
  13. Bumer

    Cudny Kirgistan

    Nie tylko narty! Trzeba jeszcze kupić broń,truciznę, bo jakby co się stało na tych nartach, dla skrócenia sobie cierpienia. Mimo wszystko narty w Afganistanie mogą dać więcej adrenaliny! :smile: No a już sam lot postsowieckimi liniami lotniczymi, cudowne doświadczenie, mniemam pomny kukuruźnika ze Lwowa do Moskwy. "Ja się na taki kajak nie dam wsadzić!":eek:
  14. Bumer

    Pilsko, Korbielów - informacje

    To co innego, ale też nie pamiętam gdzie się wypinałem.Natomiast pamietam, że cofając stłukłem sobie kierunkowskaz o studnie koło knajpy w Jelesni:smile:
  15. Super bryka, no ale dla tych co pieniędzy nie liczą! W zastraszającym tempie traci na wartości.
  16. Bumer

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Pierwszy raz byłem na Pilsku chyba w 1990r, czyli ćwierć wieku temu. Wówczas nie mozna było wjeżdżać na sam szczyt Pilska. Ja nigdy nie słyszałem o wyciagu na sam szczyt.
  17. Wychodzi na to, że mamy pełne ubezpieczenie! Ja gdybym wiedział że BRE Ubezpieczenia tak mnie potraktuje po wypadku, nie pokazywałbym ich polisy. Pomocy oczekiwałbym na podstawie EKUZ, którą nota bene miałem! Chciałem dobrze, uważałem, że mając ubezpieczenie na kilkaset tys euro będę zaopatrzony jak należy! Tak to nieraz bywa.
  18. Co się tyczy bramek, są i plusy takiego rozwiązania. Przynajmniej jeden gościu ma robotę! A tak na marginesie zamieszczonych zdjęć, tego sztruksu, -skręca mnie zazdrość! Oczywiście jak patrzę za okno.:smile:
  19. Bumer

    Prognoza pogody sezon 15/16

    Janek, no i co z tego wynika? Na logikę, skoro są wahnięcia średnich temperatur poszczególnych miesięcy, to logicznym jest, że mogą one wystąpić w obie strony! Rozpatrywanie średnich temperatur dla konkretnej miejscowości w odniesieniu do oceny zjawiska większego, jakim jest klimat, ma się tak, jak rozpatrywanie zarobków konkretnej osoby do średnich zarobków krajowych. Jeszcze raz się powtórzę, tzw zmiany klimatyczne należałoby odnosić choćby do porównywania średnich temperatur (opadów, dni słonecznych, wiatru itp) w okresie min 10 letnim! Wahnięcia parametru w stosunku do średniej dla miesiąca mogą być o wiele większe niż w stosunku do średnich rocznych, a te mniejsze niż średnie z 5 lat, 10 itd. Chłopie, jedno pierd... czegoś tam na Słońcu ma o wiele większy wpływ na nasz klimat niż gdybyś zatrzymał wszystkie auta na świecie czy spalił cały polski węgiel w jeden rok! Żyję już parę lat na tym świecie i mam jakieś doświadczenia związane z pogodą. Odnoszę wrażenie, że za czasów mojego dzieciństwa pogoda była, jakby to powiedzieć, bardziej stabilna. Chcę jednak zauważyć że i wówczas przyszło mi przeżywać kilka wahnięć pogodowych. Pamiętam zimy stulecia kiedy to pozamykano szkoły. Pamiętam też zimę, gdzieś koło 2003-2005r, kiedy to mróz trzymał prawie 2 miesiące. Mróz przekraczający w szczytowym okresie - 30 stopni. ( Z tamtego okresu mam pewne doświadczenie, Alfa Romeo ma termometr wyskalowany jedynie do -20 stopni) Janek, nie zniechęcaj się tym moim postem. Myślę, że wyrażę opinię innych forumowiczów, że z chęcią czytamy Twoje prognozy i spostrzeżenia. A to, że nie zawsze wierzymy w Twoje przewidywania, nie ma tu znaczenia. Jest jedynie przyczynkiem do dyskusji. Pozdrawiam
  20. Odświeżam temat ubezpieczeń. Co prawda nie będzie to dotyczyło stricte ubezpieczenia narciarskiego, a OC dla pojazdu. Często właśnie na narty, i nie tylko, wybieramy się autem. W najnowszym tygodniku "Motor" z 14.12.2015 znalazłem taki kwiatek, -"Z poszkodowanego robią oszusta". Sprawa dotyczy wypłaty ubezpieczenia przez znaną mi firmę BRE Ubezpieczenia ( obecnie przejęła to AXA). Poszkodowany nie zadbał o raport policji i ma, to znaczy nie ma wypłaty ubezpieczenia! Ekspert BRE na podstawie zdjęć ocenił, że uszkodzenia widoczne na zdjęciach stoją w sprzeczności z opisem zajścia. Na nic zdało się tu oświadczenie sprawcy. Na nic zdała się interwencja do rzecznika ubezpieczonych. Wypisz wymaluj jak moja sprawa z ubezpieczeniem narciarskim w Livigno. Po prostu BRE Ubezpieczenia nie jest zainteresowane wypłatą odszkodowania, zawsze znajdzie "dziurę w całym". A mając znacznie bardziej obeznanych od nas speców od stosowania prawa, od szukania haków i od "szukania dziury w całym", jak pisałem, zawsze górują nad ubezpieczonym. Pisanie do rzecznika ubezpieczonych to strata czasu. Na podstawie moich kontaktów z tą instytucją mogę wyrazić opinię, że dba ona o interesy towarzystw ubezpieczeniowych,nie ubezpieczonego. Więcej nie będę pisał o obsadzie kluczowych stanowisk w w/w instytucjach,( znajdziecie to w necie), bo mógłbym być posądzony o politykowanie i jakieś animozje narodowe. Dobrze się stało, że BRE Ubezpieczenia już nie ubezpiecza. To mnie cieszy. No i druga rada, która mnie nie cieszy, jeśli zdarzy Wam się jakaś kolizja w której jesteście pokrzywdzonymi, zadbajcie o przyjazd policji. Na koniec, życzę wszystkim bezproblemowego podróżowania na narty. Oby nas to nigdy nie spotkało na drodze.
  21. Bumer

    Polska warunki narciarskie 16/17

    Janek, tak dobrze dziś o Tobie myślałem, wypatrzyłeś coś pozytywnego w najbliższych dniach w pogodzie dla narciarzy?
  22. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Zmieniają się, kiedyś Mazowsze, i nie tylko, było w "priwislianskim karju", ostatnie lata wskazywały na szybki powrót do tej idei. Jak nie będziemy kultywować swoich tradycji i dbać o nie, bez względu czy dotyczą one nart, dróg, mowy, obyczajów, zwyczajów itd. "psujemy" naszą tożsamość. No bo jak to brzmi,i czy uchodzi mówić, że Dąbrowa Górnicza to Śląsk, Iłża leży na Mazowszu, a Sandomierz to Podkarpacie? Takie Podhale, jedziesz tam na narty i masz klimat!!! No ale to specyficzny i "wyrazisty" region, oby takich było jak najwięcej. TAK JAK ŚNIEGU!!!!:smile:
  23. Bumer

    Livigno teraz:)

    Janek, jeśli sprawdzalność ma wynosić 30%, to przewiduj odwrotną pogodę, której sprawdzalność wyniesie 70%.:smile: Tak ponoć radził tow. Stalin sovieckim meteorologom podczas wizyty w ośrodku u nich.
  24. redekton, nie sugeruj się opiniami innych użytkowników. Masz przykład ocen nart dokonanych przez naszych forumowiczów na teście 2015. Ich oceny tych samych nart znacznie się różniły. Opinie innych traktuj jako wstępne wskazówki. Najlepiej zrobisz jak sam wypróbujesz na stoku interesujące Ciebie typy nart. To Ty na nich będziesz jeździł. Wiem, oczywiście, chciałbyś juz na ten sezon mieć swoje narty, ale daj sobie na wstrzymanie. Postaraj się najpierw samemu przetestować. Masz wypożyczalnie, masz znajomych na forum,umów się z nimi, z pewnością dadzą Ci spróbować pojeździć na swoich nartach. Ja testowałem chyba 3 typy Progresora. Na mnie żaden nie zrobił wrażenia, ale ja nie jestem tester, ani znawca i spec. Wolę inne narty, bardziej "przyjazne" i mniej "toporne", choć te, nie powiem, dobrze trzymały w długim skręcie przy większych prędkościach. Z drugiej strony, skoro chcesz kupić je za około 500zł, zbyt wiele nie ryzykujesz. Tylko po co dodatkowy kłopot jakby Ci nie pasowały? Choć jak mówi mój kolega, do każdych nart idzie się przyzwyczaić.
  25. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    MOSTOSTALu, Ty stara "gwardia jesteś", Ty nie myslisz nowocześnie, Ty myslisz po swojemu, racjonalnie!:smile: A ten stok to przy jakim hotelu wybudowano? A kto tam przyjeżdża? Czy sądzisz że tacy goście dali by się wlec za dupska łorcykami?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...