Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marekbtl

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 994
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    74

Zawartość dodana przez marekbtl

  1. Cze kup te 170cm, a za rok może 2 wrócisz do tego tematu, że te 19 cm nie takie straszne, a te kolejne 7 to bułka z masłem. pozdrawiam
  2. Cze Ale wymierność tego punktu i łatwość interpretacji nie zmienia faktu iż inne punkty które są ogólnikowe są trudne do wyegzekwowania i niejasne: 1. Wzgląd na inne osoby Każdy narciarz lub snowboarder powinien zachować się w taki sposób, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa ani szkody dla innej osoby. Dotyczy wszystkich, nawet tych na krześle/orczyku/gondoli. 2. Sposób jazdy na nartach i snowboardzie oraz panowanie nad prędkością Każdy narciarz lub snowboarder powinien kontrolować sposób jazdy. Powinien on dostosować szybkość i sposób jazdy do swoich umiejętności, rodzaju i stanu trasy, warunków atmosferycznych oraz natężenia ruchu. Tak samo jak powyżej oprócz tych na krześle/orczyku/gondoli. Nie jest tu określone kto wyżej, niżej z boku czy szybszy/wolniejszy. 5. Ruszanie z miejsca i poruszanie się w górę stoku Narciarz lub snowboarder, wjeżdżając na oznakowaną drogę zjazdu, ponownie ruszając po zatrzymaniu się, czy też poruszając się w górę stoku, musi spojrzeć i w górę, i w dół stoku, aby upewnić się, że może to uczynić bez zagrożenia dla siebie i innych. Specjalnie pogrubione - ów instruktor w momencie zderzenia i tuż przed poruszał się w górę stoku. Co doskonale widać na filmie. 6. Zatrzymanie na trasie O ile nie jest to absolutne konieczne, narciarz lub snowboarder musi unikać zatrzymania się na trasie zjazdu w miejscach zwężeń i miejscach o ograniczonej widoczności. Po upadku w takim miejscu narciarz lub snowboarder winien usunąć się z toru jazdy możliwie jak najszybciej. I ostatnie na koniec - oczywiście można powiedzieć - naciągane, ale zgodne z prawdą, stok powyżej (a z 50 m - tak na oko) jest dużo szerszy niż ten na którym doszło do wypadku. Czy jest wystarczająco szeroki - nie mnie to oceniać - ale na pewno węższy niż powyżej i można to też podciągnąć jako zwężenie. Ad rem przepisów ruchu drogowego: Nie działa w dwóch wypadkach 1). Wymuszenie pierwszeństwa (trudne do udowodnienia - nagranie zazwyczaj potwierdza zaistniały fakt - dokładnie ten incydent potwierdza ten wyjątek - bez nagrania sprawa byłaby prosta). 2). Kierowca najechany jest pod wpływem alkoholu - z założenia jest winny. pozdrawiam ps. NIe zapominam o dziewczynie, która nie jest bez winy, nie wykonała (nawet nie było próby) żadnego manewru aby ominąć tego Pana, była chyba tak samo zaskoczona jak i ów instruktor, zarówno on jak i ona - dla obojga pojawili się " z nikąd", wyrośli z pod ziemi.
  3. Cześć Zgadzam się z Tobą w pełni, jest tylko 1 ale - w dekalogu nie ma podstawowej zasady, czy też najważniejszej - wszystkie z nich są równorzędne i dotyczą one wszystkich uczestników na stoku. I nie jest to podstawowa zasada, bo takowej nie ma. Na sposób poruszania się oraz zachowanie na stoku patrzymy przez pryzmat wszystkich zasad. Każda z nich jest jednakowo ważna. pozdrawiam
  4. Cze No hybrydy właśnie taki promień mają jaki chcesz - poniżej to juz SL narty. pozdrawiam.
  5. Zawsze może tylko 1 nartę stockla kupić - a drugą na przyszły sezon A co do charakterów tych nart - to masz rację - sam też mam e-race pro - stockla bym nie brał bo to SL prawie jest tylko dłuższy, nie mniej jednak fantastyczna narta, mogłem ją kupić nawet w przyzwoitych pieniądzach, ale wybrałem head'a ze względu na chęć dłuższych skrętów. Bo SL wybrałem i druga para nie była mi potrzebna (VRT ) pozdro
  6. Cze Jak SL to z górnej półki sklepowej to praktycznie każdy SL jest dobry, Head - bardzo dobra narta - jeździłem. Ale spróbuj hybrydy mam SL, Mam GS ale obecnie użytkuję w 90% hybrydę, nie jest SL ani GS ale coś pomiędzy - no i to seria sportowych nart. pozdrawiam
  7. Nie skumałem, bo wiesz tutaj są różne poziomy humoru pozdro
  8. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Cze Jasne że masz rację, pod warunkiem że ktoś wie co ma kupić, jeżeli strzela na ślepo, to zostaje tylko opcja sklep internetowy + przymiarki i ewentualne zwroty lub sklep stacjonarny. pozdrawiam
  9. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Cze Mierzyłem te buty w wersji light - 110 flex (najniższy model (junior, lub mega ambitny amator) - to jest kosmos - nasze 140-ki mogą się kryć - różnica w twardości ogromna, i są węższe, ale czy do normalnej jazdy - to nie wiem, ja sobie je odpuściłem, bo i tak musiałbym bootfitera odwiedzić. O wyższych modelach nie mówię, założenie w domu ciepłych to już był wyczyn - mega twarde, plastik 2 x grubszy niż w cywilnych. Miałem równocześnie od 120 RS - R2, w sumie 6 modeli head'a - 3 cywilne i 3 zawodnicze (te przymierzyłem tylko z ciekawości i po dwóch wymiękłem). pozdrawiam
  10. Cze Nie wiem jak jest w awiacji, ale tam niestety są przepisy ściśle regulujące ruch powietrzny, nie działają przecież na zasadzie dekalogu lotnika - być może jest coś takiego ale całą resztę na pewno regulują odrębne przepisy PRAWA LOTNICZEGO, ponadto w powietrzu amatorami są tylko pasażerowie , reszta to osoby przeszkolone o odpowiednich kwalifikacjach, po kursach, szkoleniach i egzaminach, jakby na stoku jeździli sami instruktorzy+zawodnicy to wypadku byś nie uświadczył. Byłby ewenementem. Służby ratownicze umarłyby z nudów, a tak mają kupę roboty niestety. pozdrawiam
  11. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Tak, masz rację, ale mój przypadek jest zgoła inny, buty leżą na mnie idealnie bez żadnych dodatkowych operacji, mam standardową nogę - ale szczupłą, użytkowałem poprzedni model 6 lat - więc wybór był prosty, sprawdzenie czy na przestrzeni tych 6-ciu lat czegoś nie pozmieniali (a botek mam teraz z LF - poprzedni zwykły) - tylko to chciałem sprawdzić, nawet jeśli w przyszłości będę chciał go zażelować u nich to nie będzie to kosztowało więcej niż 2 stówy i tyle. Niemniej jednak poprzednie u nich kupiłem, ale cena nie była aż tak oderwana od rzeczywistości, były z 10 czy 15% droższe od tych w necie, a że gość poświęcił mi sporo czasu więc gratyfikacja się mu należała. pozdrawiam
  12. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Cze Analogiczna sytuacja jak moja - w Windsporcie byłem przymierzyć i cena identyczna - 2400 - ten sam but - model z poprzedniego sezonu! Pewnie jakby kosztował 1200-1300 to bym u nich kupił, ale 1200 to trochę przesadzili. pozdrawiam
  13. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Cze czyli koniec końców i tak wyląduje w sklepie😁 stacjonarnym pozdro
  14. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Cze 3000 za buty to chyba w zestawie z nartami i to z górnej półki, dla mnie to cena zaporowa. Swoje raptory 140 kupiłem za 1099 w ski 24, przed sezonem i jest to oczywiście cena bardzo przyzwoita, bo 3000 to w żadnych butach nie ma co kosztować. pozdrawiam
  15. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Dzieki za wyjaśnienie tego zakresu, ale vaccum chyba słabo wychodzi online😉 pozdro
  16. marekbtl

    Buty Narciarskie

    Cześć Ja bym szukał raczej cywilnych butów sportowych z górnej półki - flex nawet 120-130 nie jest taki straszny - bo to flex sklepowy (ponadto są węższe od tych normalnych), ten to chyba zawodniczy jest - bardzo wąski generalnie przy tym rozmiarze, choć opis trochę enigmatyczny na stronie. Spróbuj też pełny rozmiar - powinien mieć delikatnie mniejszą objętość (jeśli masz szczupłą stopę). Jeśli nie sklep, to tylko net - zamawiać, przymierzać i ewentualnie odsyłać. ps: Jeśli ten fischer to zawodniczy but, to będzie mega twardy, tak naprawdę surowy do dalszej obróbki. pozdrawiam
  17. Kolego Oczywiście że masz rację co do reguły, która to pewnie sprawdza się w większości przypadków, ale my tutaj staramy się omówić ten 1 konkretny, na domiar złego dla poszkodowanego udokumentowany filmem. Każdy tak naprawdę przypadek jest indywidualnie rozpatrywany. Ale: 1. Wzgląd na inne osoby Każdy narciarz lub snowboarder powinien zachować się w taki sposób, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa ani szkody dla innej osoby. Tutaj można się podeprzeć powyższym punktem, przejeżdżając w poprzek stoku praktycznie przez całą jego szerokość. Ponadto oczekiwałbym od osób profesjonalnie uprawiających narciarstwo, aby w szczególności dawali przykład innym swoim zachowaniem, nie musiał mieć lusterek - jechał na wprost tej kobiety, powinien ją widzieć - tak samo jak ona jego, niestety nie spojrzał w górę jak powinien to zrobić każdy doświadczony narciarz, on jej po prostu nie widział, bo nie spojrzał czy nie przecina komuś mniej doświadczonemu, słabo jeżdżącemu amatorowi drogi. Równie dobrze mogło by to być dziecko, i oczekujesz od 8-10 letniego dziecka możliwości przewidzenia tak irracjonalnego zachowania instruktora? Dla mnie nie niepojęte i abstrakcyjne. Szczerze współczuję temu Panu, bólu i cierpienia, ale wywlekając to na światło dzienne po prostu się ośmieszył. pozdrawiam
  18. Cześć Moje dzieci stosunkowo późno stawiały pierwsze kroki, Twoje dużo wcześniej, moja córka jak miała 7 lat, ale ona się wywróciła tylko 1 raz na stoku, dlaczego pamiętam - bo miesiąc nie chciała jeździć bo się na stok obraziła , syn zaczął jeszcze później, w wieku 9 lat, więc dobrze rozumiał o co chodzi, słuchał i to było najważniejsze, tak naprawdę to 1 dzień w Kozińcu potrzebowałem aby zjeżdżał swobodnie z góry na dół, 9.00-18.00, ale jak już zaczął coś kminić i ułatwiać sobie jazdę przez rotację ciałem - a było to ok południa (miał narty niestety za krótkie), pierwsze co zrobiłem to wypożyczyłem narty dłuższe o 25 cm, i o dziwo pomogło. pozdrawiam
  19. Cześć @Adam ..Duch racja, racja jeszcze raz racja. Sam osobiście dzieciom dałem tylko podstawy jazdy, chociaż przyznam się bez bicia że z usług instruktorskich nie korzystaliśmy, ale moim zadaniem tak jak piszesz w swoim poście moim zadaniem było spionizowanie pacjenta, umiejętność poruszania się po śniegu, jazda pługiem i orczykiem, później skręty równoległe, hamowanie, jazda terenowa - raczej dla zabawy i poznania różnych warunków śniegowych - nie zawsze jest sztruks (chcesz po garbach - jedź, po śniegu - jedź, wjechać do lasu, dawaj, skoczyć na skoczni - proszę bardzo itp.) etc. z zachowaniem odpowiedniej postawy (uważam, że to jeden z ważniejszych i podstawowy element narciarstwa). Może tego i dużo, ale to tylko była namiastka, następny krok to klub, bo uważałem że ani nie mam takiej wiedzy, umiejętności przekazu oraz metodyki w nauczaniu. Trenerzy otrzymali dzieci jeżdżące swobodnie, ale bez żadnych naleciałości, w miarę oszlifowane, ale tak naprawdę narciarzy w stanie surowym. Czy mógłbym je sam nauczyć? Oczywiście, ale wiem że przez naśladownictwo oraz moją niewiedzę nabraliby pewnych zachowań oraz błędów które niewątpliwie ja popełniam. W tej chwili to jestem szczęśliwy że dzieci jeżdżą chyba lepiej niż ja, bo o to mi chodziło. Jak przysłowie mówi: Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał - to taka aluzja do mojego poziomu narciarskiego. pozdrawiam ps: Staram się poprawiać swoją jazdę, ale czasami to idzie jak krew z nosa, dzieciom niestety to dużo łatwiej przychodzi , dorośli z bardzo to analizują, dzieci po prostu robią i tyle, albo aż tyle. pozdrawiam
  20. Cześć To co piszesz jest zgodne z prawdą, warunek - trzeba umieć jeździć, aby dzieci miały dobry wzorzec, inaczej to nie działa. pozdrawiam
  21. cze Powyższe, jeżdżę ponad 40 lat i nie musimy nic domniemywać, wiemy jak było, młoda kursantka, popisówka i hamowanie z przytupem, nie jest to rzadki widok. Młody chłopak, może atrakcyjna kursantka - nie dziwię mu się. Ten skręt stop nie był wymuszony jazdą tej narciarki tylko miał efektownie zakończyć pokaz, on jej po prostu nie widział. Dziewczyna jechała powiedzmy szybko, ale zgodnie z niepisaną zasadą: wąską linią, a że szybciej - to wzdłuż krawędzi stoku i to wg mnie jest prawidłowe. Ja też staram się tak jeździć - obserwuje tak de facto tylko 1/2 stoku, no chyba że jakiś cymbał zza płotu wyskoczy. Oczywiście że nie zareagowała odpowiednio, w tym ostatnim momencie, tu się zgadzam, wypadek jeszcze bardzie utwierdzający że narciarstwo do bezpiecznych sportów nie należ, w Białce było tłoczno - tutaj praktycznie pusty stok, ale jak ktoś z forumowiczów stwierdził że życie to wieczne lizanie ran (czy jakoś tak). Ale początkowo był faktycznie bardzo daleko - inaczej w większym tłoku pozostają płużki śnieżne bo ta sytuacja niby abstrakcyjna aczkolwiek prawdziwa potwierdza że nie jesteśmy w stanie na stoku takich zachowań przewidzieć. Ponadto twierdzeni instruktora że on jechał wolno a ona szybko, to zależy w którym kierunku, zgodnie z nurtem - prawda, faktyczna prędkość - tu bym się kłócił. Tu się zgadzam, ale wąski to nie był, ale znam szersze niż dłuższe , ale patrząc na film zauważ jaką dziewczyna pokonała drogę od momentu jego środka skrętu do momentu zderzenia, wydaje mi się że mniejszą niż on. Tu pełna zgoda, osoby b. dobrze jeżdżące, po wszelkich kursach oraz szkoleniach, tak de facto to ich nieomal zawodowa praca. I na koniec: wyrok. Jak pisałeś, nie znamy akt ani na jakiej podstawie został wydany wyrok. Pewnie będzie apelacja i może być wyrok odmienny. Ale w tym przypadku powinien być powołany biegły, a raczej kompetentna osoba (PZN/FIS) aby przedstawić swój pogląd ekspercki, bo niestety na stoku nie ma jako tako żadnych regulacji prawnych. pozdrawiam
  22. Cze Yoss - przyglądnij się dobrze - jak wykonywał tzw skręt stop i jak się poruszał w ostatniej fazie jazdy, pod prąd, stąd też skręt stop wykonany jakby pod stok - oczywiście zamierzony - nie w panice - tylko chciał kursantkę widzieć (zerknij na punkt 7). Troszkę się ośmieszył, choć stok prawie pusty, to ja amator wiem, że przejeżdżając w poprzek stoku trzeba spojrzeć czy nie wjeżdżamy komuś pod nartę/deskę, a fachowiec jedzie na oślep, po całej szerokości stoku? Mniej więcej w połowie skrętu, jak wytracał prędkość powinien już badać czy może się bezpiecznie zatrzymać, nie zrobił tego i ma pretensję. Zalecenia FIS są takie jak mówisz, ale zdrowego rozsądku niestety ten dekalog nie reguluje. Kobieta nie jechała aż tak szybko, jasne że powinna zareagować, ale parę sekund wcześniej gość był po przeciwnej stronie stoku. Na stoku - jak na drodze - nie ufamy nikomu, nawet sobie pozdrawiam
  23. Cze My także dziękujemy za te 2 niepełne dni na Arenie, sobota świetna, ludzi umiarkowana ilość i wszystko spoko gdyby nie pobudka 0 4:30 Niedziela nie była dla nas, napór nowych feriowiczów nas pokonał, 12:00 i było po "ptokach", nie było sensu, plus Areny - puste stoki mimo obłożenia, każdy zjazd w super komfortowych warunkach, niestety coś za coś - trzeba było odstać swoje niestety. Do zobaczenia ponownie. pozdrawiam
  24. marekbtl

    Dobór nart - pomoc

    Tu masz rację, bronie się przed okularami jak mogę, ale już ręka za krótka...... Płaskie światło też mi co raz to mocniej daje popalić, ja w zerówkach praktycznie jeżdzę, takie fotochromy mam z Brico - ale delikatnie przyciemniają - przy złej pogodzie są praktycznie bezbarwne, ale to już nie pomaga. pozdro
  25. marekbtl

    Dobór nart - pomoc

    Pewnie masz rację, ja nie lubię tylko mgły (bo jak kompletnie nic nie widzę to się boję - nawet na krześle) i cukru, nie tego tak naprawdę na stoku - bo on się przemieszcza, tego na dole przy krześle/orczyku, mam spodnie przydługie i zawsze podwijam je na dole na zewnątrz (taki komboj jestem wówczas ), ale jak jest taki śnieg - to odwijam je praktycznie do kolan - bo w tym mankiecie zbiera się śnieg i mi gacie spadają. Raz wjechałem przed krzesłem w taki cukier powyżej butów! Jak ruchome piaski, nie dość że mi się połowa do butów wsypała, to jeszcze nie mogłem z tego wyleźć, tu płetwa by miała zastosowanie, ale na stoku było generalnie ok. pozdro
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...